Strategii J. Kaczyńskiego ciąg dalszy. Z. Ziobro zaskarża wybór sędziów TK!

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Kraj

Wielokrotnie pisałem, że Jarosław Kaczyński nie jest tylko taktykiem, ale też i strategiem. I to politycznym strategiem, któremu liderzy obecnej totalnej opozycji nie dorastają nawet do pięt. W sumie to niedobrze dla polskiej demokracji, bo silna merytoryczna opozycja jest zawsze potrzebna i służy dyskusji oraz kontroli określonej władzy.

Sądzę, że tak idiotycznej totalnej opozycji nawet sam lider PiS-u się nie spodziewał. Ci antypolscy zdrajcy stanu przegrywają wszystko i tylko potwierdzają, że sterują nimi ludzie, którzy ich wykreowali i dają im zapewne pieniądze na wszelkie działania. A ten, który daje pieniądze wymaga i wymagał  obalenia rządów obecnej władzy, nawet z prezydentem na czele.

I być może by się to w końcu udało, gdyby PiS (ZP) dał się sprowokować do bieżących kłótni i tak naprawdę nie rządził a... było to możliwe. A rząd po prostu robił swoje i nie zważając na totalną obstrukcję opozycji niemal do każdej nowej ustawy spokojnie ją uchwalał i dokonywał realnych rządowych działań. I to działań dla dobra Polaków. Realizował po prostu i realizuje obietnice wyborcze i ludzie to widzą. Stąd taki mały odzew na rozpaczliwe prośby totalnej opozycji o miliony ludzi na ulicach. Stąd nikły - oprócz zafiksowanych lemingów, ludzi dawnych komunistycznych służb specjalnych i beneficjentów III RP - udział Polaków w procesie obalania nowej władzy. Przez ten jeden rok PiS (ZP) zrobił więcej niż PO-PSL przez osiem lat, przy czym PO-PSL marnowała pieniądze i antypolsko - mówiąc brzydko i kolokwialnie - doiła nasz kraj i wszystkich Polaków.

Polacy naprawdę nie są tacy głupi jak wydaje się to T. Lisowi - są o wiele mądrzejsi, co napawa frustracją antypolaków spod znaku A. Michnika, D. Tuska, R. Petru, M. Kijowskiego, Smolarów, L. Balcerowicza, Hartmana, G. Schetynę, G. Sorosoa i wszelkie lewacko-demoliberalne elity w Europie i na świcie. Nie wymieniłem wszystkich antypolaków w Polsce, ale każdy może ich wskazać "na pęczki", począwszy od samorządów aż do władz centralnych, mediów, artystów.

I chyba nie ulega wątpliwości, że tak naprawdę najważniejszym obecnie strategiem politycznym obecnych władz jest J. Kaczyński. To naprawdę twardy facet. Przez dziesięciolecia był atakowany "poniżej pasa", niejednokrotnie prognozowano mu niebyt polityczny, stracił brata, był szykanowany i wyśmiewany a jednak przetrwał i w końcu wypromował i doprowadził do zwycięstwa zarówno A. Dudę, B. Szydło jak i cały PiS. To polityk ukształtowany od lat i wiemy o nim niemal wszystko. To zupełnie inna jakość niż jakieś naprędce wystrugane figurki typu R. Petru czy M. Kijowski.

J. Kaczyński uczy się na swoich błędach, choćby z lat 2005-2007. Zresztą PiS będąc przez tyle lat w opozycji był opozycją merytoryczną. Zgłaszał ustawy, organizował kongresy merytoryczne politycznie i gospodarczo. Nigdy nie był opozycją totalną i przez myśl nie przeszło J. Kaczyńskiemu, aby działać tak bezprawnie i antypolsko jak czyni to dziś totalna opozycja. Dziś to daje rezultaty w postaci wielu świetnych ministrów, którzy rządzą dla Polski i Polaków a pani premier B. Szydło okazuje się być najlepszym premierem od 1989 roku. Podobnie jest z prezydentem... porównajcie choćby klasę pijaka A. Kwaśniewskiego i infantylnego B. Komorowskiego z klasą A. Dudy i jego małżonki... To jakiś kosmos odległości wykształceniowo-intelektualno-osobowościowej.

Można prześledzić wiele działań PiS-u (ZP) i J. Kaczyńskiego, które były strategicznie przemyślane. W takiej analizie zacząć by wypadało od samego składu Konwentu Seniorów (Prezydium Sejmu), gdzie PiS przeforsował swoją większość kosztem PSL. A to oznaczało i oznacza, że to PiS kontroluje charakter i treść obrad Sejmu... Wyobraźmy sobie sytuację, gdyby była równowaga lub przewaga opozycji. Byłaby dywersja totalnej opozycji rozkładająca i niwelująca w ogóle możliwość normalnych obrad Sejmu. Podobnie było z TK, jak też z niemal wszystkimi działaniami, w tym z ostatnią kompromitacją totalnej opozycji i zapobieżeniu przez PiS (ZP) i prezydenta siłowego zamachu stanu, który w grudniu - przy pomocy m.in. zdrajcy D. Tuska - chciała dokonać totalna antypolska opozycja.

Ale wojna trwa nadal i sądzę, że J. Kaczyński wyprzedza totalną opozycję o kilka długości. Wie dobrze, że antypolacy z zewnątrz i z wewnątrz będą dalej próbowali obalić obecne władze.

Teraz wymyślili sobie budżet jako obszar ataku na PiS (ZP). Sprawa jest zamknięta bo prezydent A. Duda już podpisał ustawę budżetową i w poniedziałek będzie ona wydrukowana w Dzienniku Ustaw. Dyskusji nad budżetem nie było i sama totalna opozycja z niej zrezygnowała zaślepiona wykonywaniem rozkazów obalenia za wszelką cenę obecnych władz. Przegrali całkowicie: budżet uchwalony mimo wyciągniętej do zgody ręki J. Kaczyńskiego. Sądzę, że on wiedział, że półgłówki z totalnej opozycji nie zaakceptują żadnego kompromisu, stąd szybkie i bez poprawek uchwalenie przez Senat budżetu i równie szybkie podpisanie go przez prezydenta.

Teraz totalna opozycja będzie chciała zapewne zaskarżyć sposób uchwalenia budżetu w Sali Kolumnowej, choć było wymagane kworum a nigdzie nie jest zapisane prawnie, że ustawy muszą być uchwalane jedynie na sali plenarnej Sejmu. Sejm tworzą wybrani przez naród posłowie a nie budynki czy też określone sale obrad.  Problem w tym, że TK nie ma kompetencji oceniania sposobu uchwalania ustaw a jedynie może oceniać zgodność ich treści z Konstytucją RP. A sama treść ustawy budżetowej w żadnym punkcie nie jest niezgodna z Konstytucją RP, więc TK nie podstaw do uznania jej za niekonstytucyjną.

Wszystko więc jest jasne, ale trzeba wiedzieć, że w TK przewagę 8 do 7 mają dzisiejsi totalniacy opozycyjni i naprawdę nie wiadomo, co mogłoby przyjść im do głowy... bowiem za czasów A. Rzeplińskiego TK dokonywał ekwilibrystycznych cudów, aby tylko pogrążyć obecne władze i usprawiedliwiać posunięcia władz odeszłej w niesławie III RP.

Więc co sobie strateg J. Kaczyński wraz ze współpracownikami obmyślił? Otóż nagle - po zwycięstwie i neutralizacji próby siłowego zamachu stanu - prokurator generalny Z. Ziobro zaskarżył sposób wyboru w 2010 roku trzech sędziów TK, reprezentujących dzisiejszą totalną opozycję, t.j.: Stanisława Rymara, Piotra Tulei i Marka Zubika. Z. Ziobro miał ku temu jakieś prawne podstawy, bowiem owi sędziowie wybrani zostali blokowo a nie indywidualnie, co nakazuje prawo.

Ale znów... TK nie ma kompetencji do oceniania sposobu uchwalania decyzji Sejmu a jedynie zgodności treści ustaw czy uchwał z Konstytucją RP, o czym zresztą - nawet ganiąc Z. Ziobrę - mówi wprost J. Kaczyński.  Więc tak naprawdę TK nie może zajmować się sprawą wyboru sędziów w 2010 roku, które zaskarżył Z. Ziobro. TK musi wydać taką opinię a jeżeli ją wyda (za czym oczywiście będą głosować zagrożeni utratą stanowisk wskazani przez Z. Ziobro sędziowie TK) to również TK nie będzie mógł zajmować się sposobem uchwalania budżetu. I sprawa budżetu jest załatwiona w TK... Nie genialne? Owszem, ale świadczy to tylko o tym, że J. Kaczyński jest genialnym strategiem a dodatkowo przełożenie obrad Sejmu na 25 stycznia (po zaprzysiężeniu już D. Trumpa - 20 stycznia) całkowicie stawia totalna opozycje w odwrocie i przynajmniej daje obecnym władzą rządzenie co najmniej przez dwie kadencje.

Pozdrawiam

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:18)

Komentarze

albo wręcz mówiły, jak np. Fedorowicz Ewaryst, że PiS to partia jakoś tam indolentna czy impotentna - niech się teraz "gonią" (na drzewo). Kolejny cel - osiągnięty!

Si tacuisses... albo - mniej słów, mniej głupstw.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1530413

Nie ma się co przejmować. Ja też nieraz uwazam, że mozna było zrobić więcej. Ale czy można było? Sądzę, że nie a i tak udało sie więcej niż przez 8 lat zdradzieckich rządów PO-PSL, a nawet więcej niż przez ostatnie 27 lat. Opozycji strasznie zależało, żeby PiS użył wobec nich jakiekolwiek siły, co byłoby zresztą wytłumaczalne, ale ile by było krzyku na cały swiat. Kaczyński wziął ich na przetrzymanie a poza tym rozegrał jak dzieci. Teraz nawet Niemcy zmieniaja zdanie a Merkelowa chce sie spotkać z Kaczyńskim i przyjechać do polski (sic! :)))).

W najbliższym czasie, powoli acz konsekwentnie, opozycja będzie grillowana przez Kaczyńskiego aż miło. :)

Pozdrawiam

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1530427

czytałem dzisiaj jakies biadolenie o mnożeniu problemów a tu chodzi o wykolegowanie łoooopozycji...  cosik mi sie zdaje, że do końca roku pełooo z nowoczesną zostana zdelegalizowane...

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0
#1530417

Zastanawiałem się, czy opublikować ten tekst, bo w sumie nie ma co opozycji tłumaczyć dalszych strategicznych kroków J. Kaczyńskiego. Zdecydowałem się, bo i tak nic i nikt nie jest mu w stanie zagrozić. Juz nawet w niemieckiej prasie zaczynają chwalić Kaczyńskiego... jako przedpole wizyty Merkelowej w Polsce. Totalniacy juz nie moga liczyć na żadną pomoc zagraniczną. W USA Trump a w Europie rozyspująca się niemiecka UE, która zrozumiała, że Kaczor wygrał i musi się z nim dogadać. Katastrofa totlniaków i zdrajców totalna. A to dopiero początek jej grillowania przez Kaczora :)

Pozdrawiam

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1530429

wskazałbym na jeden aspekt: przyjdzie Tante Angela do Donka i powie: "Donek, rób co chcesz, ale z TYM musisz się pogodzić. Rozumiesz, nasza racja stanu..." I gdyby do tego rzeczywiscie doszło, wynagrodziłoby mi osiem długich lat oczekiwania...

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1530435

Prócz tego co napisał krzysztofjaw w sprawie wniosku Ziobry do TK, cała akcja ma aspekt zewnętrzny. Chodzi o wydobycie z TK wyraźnej deklaracji, że nie może ocenić prawidłowości wyboru sędziów TK przez Sejm (co jest oczywiste, gdyż jest to wyłączna prerogatywa Sejmu). Durak Timmermans upiera się, że wybór 3 sędziów TK w październiku 2015 był prawidłowy, bo jest to w komentarzu do wyroku TK z grudnia. Teraz TK stweirdzi, że nie może oceniać prawidłowości wyboru śędziów TK i tym papierem rząd będzie mógł dać Timmermansowi w gębę (co mu się należy za całokształt). AKcja Ziobry musiała być uzgodniona z Kaczyńskim, ale Jaro niby krytycznie się wypowiedział, że TK nie może... itd. To koronkowa akcja, świetnie zaplanowana. W tle rozległo się wycie Warchoła Trybunalskiego (emeryta już), co oznacza, że akcja Ziobry ugodziła go boleśnie. Ciekawe czy zaszczeka Spaniel; z Krakowa (też emerytowany prezes), dotąd gorliwy obrońca Warchoła.

Opinia Autora, że Kaczyński to jedyby mąż stanu w kraj - jest On i potem długo długo nic, całkowicie trafna i powiedzieć można: dzięki Bogu.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1530440

To nie wszystko !

Trybunał, zupełnie nielegalnie analizował UCHWAŁĘ parlamentu o rozpoczęciu lustracji. To nie była USTAWA, a tylko ustawy i akty prawne zwiazane z ustawami i umowami międzynarodowymi analizuje trybunał. Trybunał nakazał wstrzymać lustrację, co było już kompletnie nielegalne, bo to władza wykonawcza ma do tego prawo.

Takie prawo usiłował przypisać trybunałowi B.Budka występując o "zabezpieczenie powództwa" poprzez nakazanie sejmowi i prezydentowi określonych działań/zaniechań.

Operacja osadzenia trybunału we właściwych ramach będzie bolesna! Bolesna dla systemu prawnego, który będzie musiał sobie poradzić z problemem wadliwych orzeczeń (orzeczenie ma moc wyroku, ale wyrokiem nie jest!).

Osobnym problemem jest wybieranie sobie przez trybunał czym chciał by się zajmować.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0


#1530461

Zastanawiałem się po co ten spór o seziów - teraz to jasne, TK sam siebie "wyłączy" z orzekania w sprawach trudnych dla władz, szczególnie budżetu, który chca "skarzyć" totalni idioci...ciekawy pomysł, Ziobro dobrze to zrealizował...choc większośc Polaków jest zdezorientowana...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1530468

Panie Krzysztofie
Artykuł w istocie dobry, szczególnie co do osoby Jarosława Kaczyńskiego, choć w szczegółach pozwoliłbym sobie na niewielkie korekty. Otóż PiS ma już większość w TK, ponieważ sędzia Wróbel zrezygnował z funkcji i SN zgodził się na właśnie na jego powrót, natomiast sędzia Biernat został wysłany na urlop z którego jeżeli wróci, to najwyżej na kilka dni. Wkrótce zatem wybór następnego sędziego a w czerwcu jeszcze jednego i układ sił w TK będzie 9/6 dla nowych sędziów. Przy czym TK ma uprawnienie do oceny sposobu uchwalenia ustawy i może ją uznać za sprzeczną z Konstytucją, jeżeli tryb jej przyjęcia nie spełnił konstytucyjnych norm. Zaś w kwestii wniosku ZZ jest to rzeczywiście świetny strategicznie ruch pokazujący zakłamanie polskich gremiów prawniczych - KRS już oświadczył, że TK nie ma prawa oceniać uchwał Sejmu, czemu rok wcześniej gorąco przyklaskiwał - Komisji Weneckiej i KE.
serdecznie pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

WL

#1530471

Dziękuję za upzupełnienie. Faktycznie niedługo obecne władze bedą miały przewagę w TK (o już faktycznie nie mają po urlopowaniu Biernata). A co do środowiska prawniczego. Ono, podobnie jak srodowisko akademickie, KK i WSI nigdy nie zostało choć częściowo zlustrowane. To bastion postkomuszej III RP, ale powoli, powoli zostaje postawione do pionu. Proces będzie długi, ale TK przestanie być polityczny.

Jeżeli zaś chodzi o mozliwość oceny przez TK sposobu uchwalania ustaw. Oparłem sie na słowach prof. Zaradkiewicza i innych prawnikach. Ja prawnikiem nie jestem, ale jeno ekonomistą, ale sprawdzę w ustawie o TK i w Konstytucji RP.

Ale w sumie najistotniejsze - i zwracam się tu do wszystkich - jest przyjęta przez JK strategia. Opozycja jest bezradna i nawet chyba już nie może liczyc na zagranicę (choc byłbym ostrozny - sklerotyczny dziadek G. Soros coś może jeszcze wymyślić). Nawet Makrela chce się spotkać z Kaczorem a przedpole jej wizyty juz robią niemieckie media chwaląc Kazora.W tym kontekście zresztą znów potwierdza sie teza, że w Niemczech nie ma wolnej prasy, na co wskazał Gadowski w swoim filmie o Niemczech.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1530476

Nie jest więc wykluczone, że "akcja grudniowa" opozycji i KODu była próbą rozegrania i wznowienia sprawy TK przy zablokowanym parlamencie i ulicznej ruchawce. Kontynuowanie protestu w Święta, to bezsensowny upór "młodych wilków" co opozycji zaszkodziło. Sytuacja rozwinęła się pozytywnie, ale jeszcze może KE coś wypiecze. Trzeba dalej uważać.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1530488

Zacznijmy jednak od tego gdzie kończy się taktyka, a gdzie zaczyna strategia? Ile lat do przodu?

Jakie są nasze cele w perspektywie 50 lat? Jaka ma być Polska w 2067 roku? Celujemy w Imperium Sarmackie..? Międzymorze? Czy raczej w rolę koalicjanta Imperium Amerykańskiego? ..Tylko pytam.

Za daleka perspektywa??

To może: jaka ma być Polska w 2037roku?

Też za daleko??

Proszę jednak, nie upieraj się by prowadzić strategiczne rozważania w perspektywie stycznia 2017 ani też w perspektywie aktualnej kadencji parlamentu.. Strategia to jest taka dziedzina, która musi sięgnąć poza życie moje, Twoje, JK, albo chociaż do momentu gdy PiS nie będzie już przy władzy. Strategia musi odpowiedzieć na pytanie: co będzie wtedy gdy do władzy na powrót dorwą się ludzie z PO.. Działania strategiczne, to są te działania, które przygotowują nas (między innymi) na takie właśnie ewentualności..

Jeśli chcemy oceniać strategiczne posunięcia JK, to musimy wiedzieć jaki jest kierunek tej strategii. Bo przecież inaczej będziemy oceniać fakt rezygnacji z budowy huba Jedwabnego Szlaku w Łodzi jeśli naszym celem jest niezależna od amerykańskiego protektora dominacja Polski w Europie, a inaczej jeśli naszym celem jest bycie amerykańską gubernią.. Prawda?

(Na marginesie: ten hub przeładunkowy jest chyba jedną z bardziej kluczowych decyzji strategicznych przed jaką stoimy)

Jakie więc są nasze cele strategiczne? Tylko pytam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1530571