Z cyklu: „Od Mazowieckiego do Tuska” (9) – Michał Boni

Obrazek użytkownika Anonymous
Kraj

Premier Jaś Bielecki nie żałując mu płacy,
Mianował go szefem Ministerstwa Pracy.
– A dzisiaj?
– Kto to tak za Tuskiem z… wazeliną goni? 
– A któżby inny! – Przecież to minister Boni!

 

Michał Jan Boni – ps. „Ekspert”

Urodził się 10 czerwca 1954 roku w Poznaniu. Jego prawdziwa tożsamość – Jakub Bauer. Nie zagrzał jednak długo miejsca w Poznaniu i zamieszkał wraz z rodziną w Warszawie. W roku 1973 zdał maturę w Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Prusa w Warszawie. 
I tu ciekawostka: – uczęszczał do jednej klasy razem z Piotrem Glińskim – obecnie profesorem, który jesienią 2012 został desygnowany przez PiS na stanowisko premiera ponadpartyjnego rządu technicznego.
Michał Boni w roku 1977 ukończył studia na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku – kulturoznawstwo. Dziewięć lat później obronił pracę doktorską z socjologii kultury. W okresie PRL-u współpracował z tzw. opozycją demokratyczną. W 1990 sprawował urząd podsekretarza stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Socjalnej w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Natomiast od stycznia 1991 roku pełnił funkcję ministra pracy i polityki socjalnej w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. W wyborach parlamentarnych w 1991 uzyskał mandat posła na Sejm I kadencji, startując do wyborów z listy Kongresu Liberalno-Demokratycznego.
W sejmie pracował w Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Polityki Społecznej. W rządzie Hanny Suchockiej w latach 1992-1993 ponownie pełnił funkcję wiceministra Pracy i Polityki Socjalnej. Od roku 1994 należał do Unii Wolności i kierował strukturami tej partii w województwie mazowieckim. W latach 1997–2001 był szefem gabinetu politycznego ministra Pracy i Polityki Socjalnej Longina Komołowskiego w rządzie Jerzego Buzka. Zasiadał później w radzie programowej Forum Liberalnego. W roku 2007 współtworzył program wyborczy Platformy Obywatelskiej.

Był „ekspertem” współpracującym przy powstawaniu Narodowego Planu Rozwoju na lata 2007–2013. Od 1994 do czasu objęcia funkcji ministra Administracji i Cyfryzacji w drugim rządzie Donalda Tuska, tj. do 18 listopada 2011 był doradcą w funduszu Enterprise Investors, zajmującym się inwestycjami typu private equity w Polsce i regionie Europy Środkowej. W swej bogatej karierze zawodowej imał się wielu różnych zajęć w charakterze „eksperta”, szczególnie na rzecz organizacji międzynarodowych. Było więcej niż pewne, że pracę w Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE), Centrum Stosunków Międzynarodowych, Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, w Instytucie Nauki o Człowieku w Wiedniu czy w przedstawicielstwie pracodawców polskich w Fundacji na rzecz Poprawy Jakości Życia w Dublinie zawdzięczał swoim pobratymcom.
Bo kto zna się na wszystkim, – jak Boni – tak naprawdę nie zna się na niczym, co w obecnym rządzie Tuska udowodnił.

Od 9 stycznia 2008 do 15 stycznia 2009 był sekretarzem stanu w Komitecie Prezesa Rady Ministrów, 18 stycznia 2008 został szefem Zespołu Doradców Strategicznych premiera Donalda Tuska. 15 stycznia 2009 powołano go na urzędy ministra-członka Rady Ministrów i przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów. 11 kwietnia 2010 został członkiem Międzyresortowego Zespołu do spraw koordynacji działań podejmowanych w związku z katastrofą polskiego TU-154-M pod Smoleńskiem, powołanego przez premiera Donalda Tuska.
Jak ta „koordynacja” wyglądała, mieliśmy okazję zaobserwować.

 

Boni – komunistyczny SB-cki agent?

Ludzie tzw. pierwszej „Solidarności” wiedzieli już w latach 80., że Boni podpisał jakąś lojalkę w SB, ale nie sądzili, że faktycznie na nich donosił, – tak twierdził Władysław Frasyniuk, działacz podziemnej „S”. Wspominał, że z tej „przygody Boniego” wszyscy się wtedy śmiali i nie traktowali jej serio. Ale 4 czerwca 1992 r. zapanowały zupełnie inne nastroje, kiedy to ówczesny szef MSWiA Antoni Macierewicz realizował uchwałę lustracyjną Sejmu i przekazał władzom parlamentu poufną listę agentów. Obok nazwiska Michał Jan Boni (poseł KL-D) widniała adnotacja: tajny współpracownik, kryptonim „Znak”. SB przerwała z nim kontakty dopiero w styczniu 1990 r.

Wkrótce po tym, gdy lista zaczęła krążyć po Sejmie, Boniego odwieziono do szpitala. Jedni twierdzili, że z powodu ataku wrzodów żołądka, inni – że zawału serca. Jeszcze parę dni wcześniej Boni opublikował w „Życiu Warszawy” artykuł, w którym krytykował pomysł ujawnienia agentów, a realizujących go polityków porównał do Robespierre’a i Dzierżyńskiego. Pisał także, że Polskę czeka wojna domowa, rewolucja bolszewicka i że złamano prawo „dla wąskich interesów grupowych”.
Chciałoby się rzec: chyba „dla szerokich interesów mojżeszowych” i „zdrajców idei solidarnościowej”.
W kuluarach Sejmu opowiadano, że Boni najpierw się przyznał kolegom z KL-D do współpracy z SB, ale szybko się z tego wycofał i zaczął zaprzeczać. Zapowiadał też, że wytoczy Macierewiczowi proces o zniesławienie i utratę zdrowia. Nigdy jednak tego nie zrobił. Fakt umieszczenia go wśród agentów uznano wówczas za koronny dowód na nierzetelność listy Macierewicza. Pisano protesty. W obronę wzięła Boniego redakcja podziemnego pisma „Wola” oraz Zbigniew Bujak, Zbigniew Janas i Henryk Wujec. Uznali wpisanie go na listę za element walki politycznej. „Odrzucamy to bezpodstawne oskarżenie i jesteśmy przekonani, że zrobi tak każdy, kto miał okazję się z nim zetknąć. To oskarżenie obraża również nas” – napisali w liście opublikowanym w „Gazecie Wyborczej”. Jeszcze dalej poszła grupa członków „S” z Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie Boni wykładał: – „Domagamy się ukarania wszystkich osób odpowiedzialnych za zniesławienie ofiarnego działacza podziemnej „Solidarności”, – oświadczyli. Pełnomocnik Boniego - mecenas Jacek Taylor udał się do MSW i opowiadał w mediach, że polityka wpisano na listę z powodu dwóch błahych fiszek z lat 1988–1989. Były na nich odręczne adnotacje pracowników SB, że proszą o wyrejestrowanie tej osoby „z powodu nieprzydatności operacyjnej”. Z fiszek miało wynikać, że Boni był inwigilowany, a w spisach przy jego nazwisku widnieć miał skrót „KTW”, czyli kandydat na tajnego współpracownika. Taylor twierdził też, że nie ma żadnego dokumentu z podpisem Boniego. On sam wyznał prawdę dopiero po 15 latach.

Otóż 31 października 2007 wydał publiczne oświadczenie podając, iż w roku 1985 funkcjonariusze SB za pomocą szantażu wymogli na nim podpisanie deklaracji współpracy. Oświadczył, że do podpisania tej deklaracji doszło po wielogodzinnej rewizji w jego domu po groźbach ujawnienia jego zdrady małżeńskiej i zamknięcia trzyletniego dziecka w milicyjnej izbie dziecka. W archiwach SB umieszczono w lutym 1988 jego teczkę jako kandydata na tajnego współpracownika zawierającą pięć notatek na temat rozmów. 6 lutego 1989 na jego teczce skreślono oznaczenie kandydata, pozostawiając tylko TW.
– Jak się teraz czują Frasyniuk, Janas i Wujec oraz profesorowie UW, którzy w 1992 r. podpisali listy w jego obronie?
– Może oni też mają coś „za uszami”???

 

Boni – spec od regulacji stosunków Państwo–Kościół?

W październiku 2012 roku minister Boni zapowiedział zmiany w funkcjonowaniu Funduszu Kościelnego. Po skrytykowanym przez wielu posłów pomyśle powołania rządowej rady monitorującej przejawy mowy nienawiści, ksenofobii i agresji w życiu publicznym minister Michał Boni błysnął nowym pomysłem. Chce bowiem odbierać ziemie Kościołowi, bo zorientował się, że niektóre parafie mają jej… za dużo. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że Boni dopatrzył się błędów w decyzjach urzędników, którzy przed laty przyznali Kościołowi setki hektarów ziem dla parafii. Minister Administracji i Cyfryzacji chce unieważnić decyzje o przyznaniu gruntów Kościołowi, a jeśli się to nie uda, to chce chociaż odszkodowania. Cała sprawa dotyczy sytuacji z lat 1999-2004, gdy parafie z diecezji legnickiej występowały o nieodpłatne przekazanie gruntów rolnych. Zezwalała na to ustawa o stosunku państwa do Kościoła katolickiego, która stanowiła, że parafie, które po II wojnie światowej podjęły swoją działalność na ziemiach północnych i zachodnich, mogą się starać o przyznanie im gruntów, którymi dysponował Skarb Państwa. Zgodnie z treścią ustawy jedna parafia mogła liczyć na otrzymanie maksymalnie 15 hektarów ziemi, jednak w wielu przypadkach parafiom przyznano grunty o większej powierzchni. To właśnie z nimi bój będzie teraz toczył minister Boni. Może się jednak rozczarować, bowiem w wielu przypadkach odzyskanie ziemi będzie zupełnie niemożliwe.
Boni jest w błędzie licząc, że Kościół zapłaci odszkodowanie, bowiem zgodnie z obowiązującymi przepisami, za błędy i złe decyzje administracji publicznej… płaci państwo.

 

Boni – spec od zapobiegania tzw. mowy nienawiści?

W połowie stycznia 2013 roku Boni zwołał pierwsze posiedzenie rządowej rady ds. zapobiegania mowie nienawiści. W skład rady weszli przedstawiciele:
– Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji,
– Ministerstwa Spraw Wewnętrznych,
– Ministerstwa Edukacji Narodowej,
– Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Zadaniem rządowej rady przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym było przygotowywanie rekomendacji dotyczących profilaktyki – tzn. jak spowodować, by mowy nienawiści było w Polsce mniej. Projekt w tej sprawie przygotowała pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, który został już przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów.
Według Boniego, – głównym zadaniem rady będzie profilaktyka, czyli przygotowywanie działań, która mają zapobiec rozprzestrzenianiu się mowy nienawiści. – Siadamy i zastanawiamy się, jak działać edukacyjnie, czyli profilaktycznie – i to dotyczy głównie systemu edukacji – ale także, jak w sytuacjach, w których następuje oczywiste przekroczenie i łamanie prawa, jak szybko i sprawnie powinna działać policja – powiedział Boni. Dopytywany o to, czy rada będzie się zajmować także przeciwdziałaniu mowie nienawiści w sferze polityki, odparł: – Tego nikt nie powiedział, to zostało powiedziane tylko w mediach, ja tego nigdy, nigdzie nie powiedziałem – zaznaczył szef MAC. Jak dodał, agresja w języku polityki „jest tylko wierzchołkiem góry lodowej”. Według szefa MAC, rada nie będzie zajmować się cenzurowaniem wypowiedzi, w tym wypowiedzi polityków. – Natomiast myślę, że jest ważne, żeby tworzyć klimat społeczny, w którym będziemy ostrożniejsi w wypowiadanych słowach, które atakowałyby kogoś za to, że ma inne poglądy – ocenił. Jak dodał, chodzi między innymi o ataki rasistowskie, wymierzone w pochodzenie, preferencje seksualne czy odmienności kulturowe. Celem organu ma być także monitorowanie słów wypowiedzianych podczas homilii.

To pomysł kuriozalny, – powiedziała o powstaniu zespołu poseł Barbara Bubula z sejmowej Komisji Kultury. Po czym dodała, akcentując: – To jest albo przejaw dążeń totalitarnych, albo bardzo śmieszna inicjatywa. Trudno ją nawet ocenić. Wiem o tym, że w samej PO było bardzo wiele głosów przeciwnych. Działa to poza wszelkimi przepisami prawa, więc nawet nie ma żadnego oparcia w istniejących przepisach. Gdyby powstały takie przepisy, byłyby one niezgodne z konstytucją. W związku z tym myślę, że należy się sprzeciwiać istnieniu tego ciała. Zajmowanie się tego typu cenzurą, – zwłaszcza cenzurą działalności instytucji kościelnych, – jest częścią zupełnie kuriozalną.
I tu ciekawostka ocierająca się o chamstwo i bezczelność, zaprezentowana przez Boniego. Otóż 22 listopada 2012 roku minister Michał Boni pouczył biskupów, że Kościół powinien zaangażować się w walkę z „mową nienawiści”.
Akurat jest to typowa „mowa nienawiści” w stosunku do Kościoła. Co ona w rzeczywistości oznacza? Chodzi oczywiście o to, by hierarchia i katolicy świeccy nie krytykowali PO i rządu, a także polityków, urzędników państwowych i wszystkich partii, także niemoralnych. Minister dodał później wprost, że do mowy nienawiści należą „kazania, gdzie padają słowa deprecjonujące polski rząd”. U podstaw tego jest założenie, że Kościół nie może w ogóle zabierać głosu w sprawach polityki, państwa i rządu, nawet w aspekcie moralności.

A więc według Boniego „mówcami nienawiści” w Polsce – patrząc wstecz – byli: ks. Piotra Skarga, Romuald Traugutt, św. Andrzej Bobola, św. Jozafat Kuncewicz, ks. kard. Stefan Wyszyński, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, bł. Jan Paweł II i liczni inni, którzy krytykowali i krytykują czynniki rządowe. W wypowiedzi Boniego kryje się zapewne też wezwanie Kościoła do pełnej tolerancji wewnętrznej wobec ateistów, odszczepieńców, łamiących Dekalog, ciężkich grzeszników, reformatorów, ludzi mieszających wiarę i doktrynę katolicką z amoralną ideologią unijną i w ogóle ludzi przyjmujących całą ideologię unijną, co miałoby rzekomo wyprowadzić społeczeństwo polskie z zacofania, izolacji i ksenofobii.

Proszę zwrócić uwagę, że dzisiaj w Polsce ateiści, postmarksiści i liberałowie nie operują językiem religijnym. Nie ma dla nich „zła” albo „dobra” moralnego w ścisłym znaczeniu. Są tylko czyny zgodne z prawem stanowionym przez człowieka albo niezgodne i dlatego nienawiść jest dla nich absolutnie relatywistyczna. Może być nienawiść do dobra i miłość do zła. Tymczasem według chrześcijaństwa nie może być nienawiści do dobra ani miłości do zła, zwłaszcza moralnego. Dzisiejsi pseudomyśliciele tego nie rozróżniają i uważają, że jeśli się potępia ich złe czyny, to potępia się ich samych jako ludzi. Mówiąc krótko, bardzo nas boli bezczelne pomawianie ludzi Kościoła o „mowę nienawiści”.

Niestety, teza George’a Orwella w książce „Rok 1984”, że istotą systemu komunistycznego jest kłamstwo, odnosi się dziś coraz wyraźniej i do naszej pseudodemokracji i liberalizmu. Normalny człowiek nie dowierza swoim uszom, gdy słyszy ludzi niby wykształconych, że aborcja, zabijanie dzieci chorych, zabijanie embrionów podczas in vitro, eutanazja to są akty miłości, a Kościół, który zakazuje tych rzeczy, jest instytucją nienawiści do człowieka albo przynajmniej instytucją wstecznictwa. Dziczeją też wielkie organizacje. Przedstawicielka Komitetu Praw Dziecka przy ONZ Maria Herczog nakazuje wszystkim krajom zlikwidować „okna życia” rzekomo z miłości do tych porzuconych dzieci, choć bez „okna życia” raczej zginą.

Tak oto zanikają rozum społeczny i zasady moralne. Jeszcze raz trzeba zauważyć, że istotnie – rząd PO kieruje się zapowiadaną w roku 2007 miłością społeczną do ok. 95 proc. obywateli, gdy chce zamknąć usta Kościołowi i zniszczyć Telewizję Trwam, Radio Maryja i o. dr. Tadeusza Rydzyka, gdyż nie mówiąc kłamstw prorządowych, a starając się o prawdę, uprawiają „mowę nienawiści” do rządu. Czynami miłości są też zastraszanie przez policję ludzi udających się na pokojowy marsz w obronie głosu katolickiego społeczeństwa, pewne szykany na wzór tych, jakie stosowały milicja i SB przed pierwszą pielgrzymką Jana Pawła II do Ojczyzny, wobec niektórych ludzi w Warszawie, prowokowanie zamieszek przez przebranych policjantów w czasie pochodu 11 listopada, a wreszcie próby cenzurowania kazań.
Wraca komuna, ale ta, którą mieliśmy w czasach sprzed towarzysza Gierka. Komuna w najgorszym – stalinowskim wydaniu.

Reasumując, trzeba zadać sobie dwa retoryczne pytania:
– Czy Michał Boni – wobec naświetlenia jego „osiągnięć” – jest nam potrzebny w rządzeniu Rzeczpospolitą?
– Czy jesteśmy zdolni jako patrioci wyrzucić tego szkodnika na śmietnik historii Polski?
Dlatego też znając odpowiedzi, a niebawem zobaczywszy jego nazwisko na jakiejkolwiek liście wyborczej, powinniśmy wiedzieć, jak je potraktować.

 

Satyr
________________________________ 
Przy niniejszym opracowaniu posiłkowałem się:
1) On straszył procesami, koledzy protestowali, 31.10.2007, http://www.rp.pl/artykul/15,66471.html ,
2) Boni: podpisałem deklarację o współpracy z SB, tvn24.pl, 31.10.2007,
3) Michał Boni: Podpisałem deklarację współpracy z SB. gazeta.pl, 31.10.2007,
4) Informacje w BIP IPN,
5) Spowiedź Boniego. gazeta.pl, 2.11.2007,
6) http://www.rp.pl/artykul/965770.html
7) http://www.bibula.com/?p=66365
8) http://www.bibula.com/?p=66070
9) http://www.bibula.com/?p=65460
10) http://www.bibula.com/?p=65193 za http://www.naszdziennik.pl/wp/18425,mowa-nienawisci.html

Ocena wpisu: 
0
Brak głosów

Komentarze

Twój artykuł, Satyrze to potężna dawka wiedzy! Ale ten szczegół z czasów licealnych najbardziej mnie poruszył.
Zmartwiłam się też, że Zbyszkowie: Bujak i Janas tak za nim obstawali. Miałam o nich do tej pory dobre zdanie, jako o poczciwych chłopakach z Ursusa.
Dzięki za ten tekst i Twoja wytrwałą pracę!
Czytając historię Boniego zastanawiałam się: pnie się miernota po szczeblach władzy. Jaka sprężyna powoduje, że wybija się stopniowo ponad innych i łapie władzę w swoje łapska. Wykształcenie raczej hobbystyczne, a funkcje - wymagające potężnej wiedzy prawniczej i technicznej.
Spryt, koteryjność, czy masońskie powiązania? O własnych siłach ta miernota nie osiągnęłaby nic!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#349183

Dzięki grubej kresce,Magdalence,nocnej zmianie,wszystkie śmierdziele,zdrajcy,sprzedawczyki,kapusie,mendy ubeckie,wasale,żyją sobie dostatnio,nawet władze sprawują.
Wałęsa,Mazowiecki,to główni sprawcy że tacy padlinożercy jeszcze egzystują w świecie POlityki i biznesu.
I krew człowieka zalewa,gdy widzi jak te ścierwa mają się dobrze.

Satyr 10, czas by w Polsce zrobić POżądek,a szambo POpłyneło gdzie jego miejsce,a nie wylewało się na Polskę.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#349185

Poczciwi chłopcy z Ursusa? Oj Markowa, Markowa ;-)!!!
Zapomniałaś już, że ten poczciwina Bujak był adeptem środowisk korowskich i założycielem (obok Wajdy i Paszyńskiego) firmy Agora? Nie wspomnę już o ROAD i sprzedaży na licytacji legitymacja pierwszej "S"...

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#349186

zatrzymałam się na fazie "watażka warszawski"
pada kolejne złudzenie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#349202

Na początku III RP to z Ciebie pewnie młoda dziewczynka była, to mogłaś nie zapamiętać ;-). Wtedy uchodził on rzeczywiście za ikonę tzw. podziemia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#349207

Oj Markowa. A o tym, że Bujak to żyd pewnie również pierwszy raz słyszysz ?
A mnie akurat bliska znajomości Bujaka z Glińskim nie dziwi i wręcz zdziwiłbym się gdyby było inaczej.
Bujaki, Glińscy, Lewandowscy, Boni, Balcerowicze, Bieleckie, Bugaje, Mazowieccy, Bartoszewscy, etc.........(długo by wymieniać) to wszystko ludzie jednego układu, z jednej żydowskiej karuzeli.
Wsadzając Glińskiego na tę karuzelę, aż się prosi, żeby dodać razem z nim do kompletu Kaczyńskich. Jednak tego nie zrobię, ponieważ nie pozwala na to "poprawność " polityczna i blogerska (jak zwał tak zwał) i mógłbym za tę myślozbrodnię sam wylecieć z karuzeli niepoprawnych.

Uważajcie Markowa kogo popieracie i na kogo głosujecie. A przede wszystkim nie popierajcie politycznych miernot z desperacji, z braku innego wyboru, z wyboru mniejszego zła.

Pozdrowienia dla autora i oczywiście dyszaka za ciekawe informacje o kolejnej postaci z panteonu polskojęzycznych zdrajców.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#349200

Oczywiście miałem na myśli znajomość Boniego z Glińskim. Co oczywiście znajomości Bujaka z Glińskim nie wyklucza.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#349203

wypraszam sobie zwracanie się do mnie jak do "towarzyszki". Język partyjny mierzi mnie - i obraża.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#349204

W takim razie przepraszam i zmieniam formę.

Proszę uważać komu Pani ufa, kogo Pani popiera i na kogo głosuje. A przede wszystkim proszę nie popierać politycznych miernot z desperacji, z braku innego wyboru, z wyboru mniejszego zła, bo to szkodzi Polsce.
A przecież my patrioci nie chcemy bezwiednie szkodzić Polsce (a już tym bardziej z głupoty czy fanatyzmu) (prawda ?) i za kilka lat znów powiedzieć : padły kolejne złudzenia.
Bądźmy mądrzy przed szkodą................tego akurat powinniśmy się od Żydów nauczyć.
NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#349215

Otóż Władek Frasyniuk - ówczesny działacz solidarnościowy na Dolnym Śląsku, więziony za działalność opozycyjną, dziś ma pretensje do niemal całego świata o wszystko. Żeby dodać smaczku, kto zacz, prezentuję poniżej parę dosłownych cytatów jego wypowiedzi.

        

- Ja nie wiem skąd się bierze ta miłość do chłopów, bo oni częściej dobijali powstańców i ściągali kamasze, niż brali udział w walce o wolność.
Źródło: TVN24, 17 marca 2009

- Znacząca część Polaków, ta, która jest w Unii Europejskiej, która jest na europejskim rynku pracy, która tworzy nowe miejsca pracy, nie wychodzi na ulice, bo zapierdala. Od szóstej rano.
Opis: fragment dyskusji z Markiem Jurkiem w Polsat News.
Źródło: Frasyniuk w TV: Część Polaków nie świętuje, bo zap..., wyborcza.pl, 11 listopada 2012

- IPN jest czyrakiem dla tylnej części ciała, na której się najczęściej siedzi i to bardzo utrudnia siedzenie.
Opis: o Instytucie Pamięci Narodowej.
Źródło: wp.pl

Pozdrawiam, Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#349210

[quote=Satyr][...]

- IPN jest czyrakiem dla tylnej części ciała, na której się najczęściej siedzi i to bardzo utrudnia siedzenie.
Opis: o Instytucie Pamięci Narodowej.
Źródło: wp.pl

[/quote]

No proszę i od razu widać co i gdzie tego dzielnego oPOzycjonistę boli. Dlatego tak się miota i złorzeczy.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#349455

A co do "chłopców z podziemia" - długi cza skorzystali z ofiarności szlachetnych ludzi, którzy - kładąc na szalę swoje bezpieczeństwo i pomyślność swoich dzieci - ukrywali ich w swoich domach, na działkach etc. Co ciekawsze; dziś zrobili by to samo. Nie byli w stanie przewidzieć biegu wydarzeń.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#349645

prof Rycho:

W latach pózno osiemdziesiatych wiedzieliśmy,ze Boni podpisał lojalke z oficerem SB!Informacja ta była od człowieka przesłuchiwanego na Rakowieckiej potem na Dąbrowskiego w Rzeszowie IIIp. Czlowiek ten został oblany wrzątkiem z czajnika przez kpt SB .On Chwalił sie jak to tzw "solidarnościowcy" to ich ludzie,wymieniał wiele znanych nazwisk, że podpisali lojalki -bo "w przeciwnym razie " to "emigracja na Sybir",albo i co gorsze kula w łeb!
Nazwisko Boni i innych padło w związku z konfrontacją co co pochodzenia bibuły i...części komputerowych.Niestety wydawało się,że lojalka to jeszcze nie agent!!! Nazwiska pamietam ,choć nie wszystkie.Pamietam natomiast brutalizm tego oficera!!! Boni to pionek,lecz lobby niekoniecznie polskie go od razu przyciągnęło do...WŁADZY.Tacy bez wątpienia jako "swoi" w tym czasie musieli być!!! SB i WSI działało pelna parą!Mam na ten temat tez informacje od wspolpracownika Balcerowicza ,ale to inny temat,choc potwierdzajacy fakt!!! Pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

prof Rycho

#349213

Seiko.Dziękuję Ci za trud,za ;odkurzanie;faktów.
Pozdrawiam z 10.
Życząc dobrej niedzieli...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Seiko

#349246

Taka już to moja rola, która sam sobie wyznaczyłem. Może dzięki moim przekazywanym tu informacjom - taki osobnik w końcu zaliczy "polityczną zieloną trawkę".
Również Ci życzę spokojnego, słonecznego niedzielnego popołudnia.
Pozdrawiam, Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#349259

Chyba tylko w Polsce jest tak rozpowszechniony...
A za wszelkie ekspertyzy płacą, rzecz jasna, barany... :(

Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#349230

Każdy ekspert czy rzeczoznawca powinien w swojej pracy skupić się tylko i wyłącznie na meritum problemu, nad którym pracuje. Wręcz niedopuszczalne jest korzystanie z sugestii, podpowiedzi osób trzecich czy jakiejś lobbującej grupy osób i uleganie ich naciskom w ocenie stanu faktycznego zagadnienia będącego przedmiotem prac, a szczególnie "dopasowywanie" wyników analizy, a nie daj Boże sposobu rozwiązania problemu. Taki nieasertywny (także skorumpowany) ekspert czy rzeczoznawca powinien natychmiast być pozbawiony wszelkich uprawnień do wykonywania zawodu! 

Ekspert czy rzeczoznawca "z prawdziwego zdarzenia" zawsze bierze pod uwagę trzy zasadnicze etapy działania:
1)  dogłębne zbadanie stanu faktycznego przedmiotu badań,
2)  szczegółowa analiza wyników badań,
3)  opracowanie i wyartykułowanie wniosków, zaleceń, itp. w przystępnej formie - stanowiące wytyczne do działania przez powołane do tego organa.  

Jestem przekonany, że "ekspert" Michał Boni vel Jakub Bauer w żadnym calu nie spełnia powyższych kryteriów. 

Serdecznie Cię pozdrawiam PP, Satyr   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#349245

Dziękuję za ten artykuł. Zachowam go, cenna wiedza.
Boni M niech znika nie tylko na śmietnik historii ale i z Polski. Mam nadzieję, że Tusk niedługo będzie miał okazję, całe to towarzystwo wzajemnej adoracji, zabrać ze sobą, w długą podróż, z biletem w jedną stronę. Albo przed TS.

Pozdrawiam (10)
Polak2013

Polak nie pyta ilu jest wrogów, tylko gdzie oni są!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Polak nie pyta ilu jest wrogów, tylko gdzie oni są!

#349235

... aby Naród w końcu zobaczył, na kogo głosował i komu w przeszłości powierzył władzę. Ile spustoszenia w Rzeczpospolitej zawdzięczają tym, na których głosowali! 

Jeśli chodzi o Twoje życzenia, to zdecydowanie wolałbym postawić ich przed Trybunałem Stanu (tym prawdziwym, nie zaś tym obecnie marionetkowym). Bo jeśli pogoniłbyś Boniego za granicę bez prawa powrotu, to znając jego mentalność i jemu podobnych pobratymców, - opluwaniu Polski i Polaków nie byłoby końca, a my nie moglibyśmy tego powstrzymać. A tu w kraju? - Tu w Polsce chodziliby w kieracie w obozach pracy i mielibyśmy nad nimi pełną kontrolę, aby już w przyszłości nie skrzywdzili Narodu. 

Pozdrawiam ciepło, Satyr   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#349252

Dzięki za bardzo solidny artykul, Satyrze. Ta szuja została przedstawiona w adekwatny sposób i dość wyczerpująco, ale rozumiem że to nie koniec?, bo tzw. "żąd tuskoland" naszpikowany jest podobnymi ananasami jak kasza skwarkami. Wydaje mi się że "nie koszernych" w dworze tuska to można by policzyć na palcach jednej ręki. Mam na myśli pochodzenie w połączeniu z ubecją, czyli całą "żydokomunę". Tak mi na myśl przyszedł szara eminencja Arabski, co to wywiał ostatnio do cieplejszych krajów. Ten trochę młodszy więc nie słyszałem żeby poprzednicy donka go windowali, czyżby tylko "koleś od "gały"??, Czekam na dalsze prezentację i aby do przodu, pozdrawiam, Tadeusz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Tadeusz

#349293

Pytasz, kto będzie następnym z tej kliki?
Dzisiaj trudno mi sprecyzować, ale chyba jeszcze jeden ancymon z rządu J.K. Bieleckiego, a poten wezmę się za rząd Jana Olszewskiego. Może nie będę tak ostry wobec samego Premiera Olszewskiego, ale do kilku jego ministrów - owszem.

Ponieważ - jak widzę - jesteś debiutantem na Niepoprawnych, to jeśli interesują Ciebie osoby opisywane w moim cyklu, zapraszam na mój blog tutaj: http://niepoprawni.pl/blogs/satyr .
Jeśli natomiast wolisz w wersji audio, to odsłuchasz artykuły z tego cyklu z audiobook'a, który powstał dzięki MarkowiD. z NiepoprawnegoRadia.pl tutaj: www.4shared.com/folder/eMCH9hX0/Od_Mazowi...  

Pozdrawiam
i życzę Ci samych dobrych wpisów na portalu Niepoprawni.pl,
Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#349309

Tak słusznie,może nie debiutantem bo zarejestrowałem się juz jakiś czas temu,lecz faktycznie rzadko tu zaglądam. Ale już zdążyłem zacząć od początku, tzn. fraszki Krasickiego "Do Króla" która to w Twojej interpretacji chyba zaczęła ten cykl, jest naprawdę okej, jeszcze raz dziękuję i serdecznie, może już wiosennie pozdrawiam, z Terespola

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Tadeusz

#349317

Czas by zaczęli przymierać głodem
Szkód sprawili co nie miara
Nacja specjalna spod jednego filara
Robią przekręty bo władzę zawłaszczyli
Jakby u siebie się rządzili
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#349374

Zgłaszam tekst jako wybitny - zasługujący na co najmniej tygodniowy pobyt na głównym miejscu! Proszę brać blogerską o pomoc - jak to zrobić? Taki tekst nie może spadać po jednym dniu!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#349643