Niemcy bardziej niż Rosja paskudne

Obrazek użytkownika jazgdyni
Świat

 

Z Rosją od kilku miesięcy sytuacja dla nas jest prosta i jednoznaczna. Wszystko wiadomo i nie ma złudzeń. Choćby nie wiadomo jak hałaśliwie Korwin Mikke i internetowe onuce wrzeszczały i usprawiedliwiały bydlaka i jego naród, jak to mówią Ukraińcy, orków.

Tu trzeba się tylko zbroić, tysiąc czołgów, tysiąc armat i tysiąc rakiet, plus 300 tysięcy żołnierzy poziomu ekstra. I mury graniczne, gdzie się da.

Żadna tam dyplomacja, spacery po molo, czy cygaro na balkonie. To z tymi bestiami nie działa. Tylko smycz i obroża, oraz ciężki kij w garści.

 

Tu, uczciwy na dzisiaj, wniosek jest jeden: nie możemy wygrać z Rosją (w przypadku konfliktu) sami; musimy mieć dobre sojusze. Ale nawet sami wkrótce będziemy w stanie ich powstrzymać, a nawet zadać bolesne ciosy. Lecz tak, czy inaczej, będzie to zawsze dla nas państwo wrogie.

A wróg rozpoznany, to zawsze kłopot o wiele mniejszy.

 

Natomiast Niemcy – to co innego.

*****

 

Agresja państw niemieckich, z Prusami na czele, a obecnie RFN – Republiki Federalnej Niemiec, zwyczajowo nazywanych Niemcami, w stosunku do Polski jest odwieczna. Nie cofając się w głęboką historię, licząc od końca II WŚ, Niemcy hitlerowskie, które wojnę światową wywołały, spowodowały makabryczne ludobójstwa narodów i zniszczenia państw, by w końcu przegrać, do dzisiaj nie dokonały w stosunku do RP i Polaków żadnego przyzwoitego zadośćuczynienia, mimo że za straty wojenne wypłaciły 70 państwom reparacje (Polsce niby wypłaciły, gdy była pod okupacją ZSRR – czyli dla nas nic); przez niemal 80 lat nie uznali Polonii Niemieckiej; nie zwrócili ukradzionych dóbr kultury i ciągle nadal traktują nas jak swoją gubernię.

 

Gdy w 2005 roku przyłączyliśmy się do Unii Europejskiej, zmamieni mitycznym "Zachodem", Niemcy początkowo pokazali "przyjazne oblicze", bo, raz – potrzebowali naszego wielkiego rynku zbytu na swoje towary – wszystkich tych sieci handlowych – Kauflandów, Lidlów, czy Obi, których to usłużni tradycyjni volksdojcze nawet nie opodatkowały; a po dwa – nie Turcy, nie Azjaci, tylko właśnie Polacy stanowili najbardziej wartościową siłę roboczą.

Nie zapomnę, jacy wtedy byliśmy szczęśliwi i wdzięczni. Ot, owieczki wypuszczone na soczyste pastwisko. I jeszcze nie wydojone i ostrzyżone.

 

Bardzo szybko coś zaczęło się psuć. Opadały maski i mimo "wielkiej przyjaźni" kanclerz Angeli Merkel i premiera Donalda Tuska, coraz wyraźniej było widać, że Niemcy agresywnie i tylko we własnym interesie działają tylko tak, by liczył się wyłącznie ich własny interes. Nieważne, że inne państwa stowarzyszone w Unii Europejskiej poniosą poważne straty. Tak było w przypadku załamania gospodarczego Grecji, zmiany władzy we Włoszech, oraz Brexitu – gdy Wielka Brytania odkryła ukryte cele polityki zagranicznej Niemiec i przezornie wycofała się z UE mimo wysokich kosztów, jakie musiała ponieść.

A już chyba otwierającą wszystkim myślącym oczy co do Niemiec, była akcja Angeli Merkel "Wilkommen", gdzie niekontrolowane rzesze emigrantów zarobkowych zostały zaproszone właśnie do RFN z Afryki i Azji, nie bacząc, a nawet nie informując szeregu państw, przez które, bez wiz i dokumentów, by dotrzeć do Vatelandu, aby, jak się potem okazało, nie po to by pracować, tylko by rozrabiać, napadać na obywateli, gwałcić kobiety i niszczyć miasta.

Czy to nie wyraźny przykład skrajnej arogancji i głupoty Niemiec, które w swojej tradycyjnej pysze zdolni są do każdej destrukcji?

 

 

Gdy w 2015 roku w Polsce zmieniła się władza – wyborcy mieli już dosyć niemieckiego lokaja i pucybuta Tuska, oraz bandy jego zakłamanych i zdeprawowanych lizusów Berlina – do władzy doszła partia centrowo – prawicowa Prawo i Sprawiedliwość, partia, która zdecydowała się budować suwerenność i niezależność Polski.

Zrozumiałe, że taka zmiana wektora rozwoju RP, gdy już prawie, prawie Niemcy Polskę miały w garści, wywołała wściekłość Berlina i praktycznie pierwszego dnia po wyborach nasi zachodni, odwieczni wrogowie, chyba gorsi polakożercy niż Rosja, rozpoczęły, bez wypowiedzenia, wojnę z Polską, by odzyskać swój patronat, nad tą tuż za Odrą, quasi kolonią. Choć właściwie kondominium – z berlińską i moskiewską metropolią. Dokładnie to samo, jak równolegle przez siedem lat pracowała polska polityka zagraniczna, z panami Tuskiem i Sikorskim na czele.

 

Antypatriotyczna grupa, głównie skupiona wokół partii Platforma Obywatelska, do której utworzenia kiedyś z pewną dumą przyznał się pewien, nie za mądry generał typowo pro-rosyjskich służb specjalnych WSI, po przejęciu władzy przez ugrupowanie prezesa Kaczyńskiego – najbardziej znienawidzonego polityka w Berlinie, Moskwie i Unii Europejskiej w ciągu kilku dni po wyborach, bez żadnych obiekcji i jakiegoś kamuflażu, ustami ówczesnego przywódcy PO, Schetyny, ogłosiła, że praktycznie cała opozycja staje się "opozycją totalną", a ich jedyną metodą działania będzie (i jest nadal), "ulica i zagranica".

W państwach demokratycznych, czy republikańskich taka konstrukcja parlamentarna nie istnieje. Gdyby ktokolwiek tam otwarcie coś takiego by ogłosił, to w krótkim czasie, na drodze prawnej, ugrupowanie uległoby likwidacji. Niestety, w Polsce, gdzie mamy bunt trzeciej władzy – sądownictwa – żadna uczciwa obrona ze strony rządzących nie jest możliwa.

Tak oto już od siedmiu lat Zjednoczona Prawica z PiS na czele rządzi państwem, lecz niestety nad całą Polską nie panuje. Cyniczny, polityczny kombinator Grzegorz Schetyna, mógł publicznie, bez obawy, ogłosić walkę metodą "ulica i zagranica", bo wiedział, że za nimi stoi potężna siła polityczno gospodarcza Unii Europejskiej, która od przyjęcia Traktatu Lizbońskiego, stała się idealnym i wysoce skutecznym narzędziem Berlina do budowania hegemonii Niemiec w Europie. A także neo-bolszewicy pilnujący Polski po "Okrągłym Stole" zabezpieczyli już w tajnych rozmowach w Magdalence, że komunistom z PZPRu, ich służbom i dekoracyjnym przystawkom, jak ZSL i SD, nie stanie się krzywda i umożliwi się im szybkie bogacenie się (kradzież majątku państwa; a nad tym, by się krzywda im nie stała mają czuwać obsadzone swoimi ludźmi sądy. Do tego za pomocą "dziwnych" pieniędzy wymyślono mocne źródła propagandy, nazywane "głównym nurtem", gdzie w większości właścicielami były otwarcie antypolskie niemieckie koncerny medialne. Albo zakamuflowani ruscy właściciele.

Mało tego, cała ta, niestety, ciągle jeszcze się panosząca z podniesionym czułem neo-bolszewia, obsadziła swoimi ludźmi samorządy terytorialne największych miast, tych ponad 500 000 mieszkańców, oraz kompletnie zidiociałe uniwersytety. Także o swoją ojczyznę nie walczą jak powinny spore grupy, nauczycieli, czy lekarzy. Głównie z pobudek egoistycznych, bo rządy Tuska pozwalały na nieuczciwe kombinacje i lewe dochody. Przypomnę tylko, że przez siedem lat Tuska u władzy, na samym podatku VAT, zaprzyjaźnieni z działaczami złodzieje, okradli naród i państwo na niebotycznym poziomie kilkuset miliardów zł.

 

 

Te fakty warto często przypominać, żeby ci wiecznie narzekający malkontenci, którzy powtarzają, że PiS nie zrobił tego, a Kaczyński jeszcze tamtego; a obaj – Kaczyński z Morawieckim kradną na potęgę.

A który z tych kwaśnych osobników małej wiary potrafi wskazać takie drugie, demokratyczne państwo, gdzie uczciwie wybrana w wyborach władza miała nieustanną i niszczącą państwo wojnę z opozycją.

 

 

 

Docelowy schemat niemieckiej polityki międzynarodowej poznaliśmy bardzo dobrze. A od roku to wyłącznie fanatyk, głupek, albo agent, może widzieć coś innego.

Lecz może w końcu wyryje się to w głowach zakochanych w "Zachodzie" i Unii Europejskiej.

 

Wzajemna "miłość i współpraca" pomiędzy Rosją i, początkowo Prusami, a potem zjednoczonymi Niemcami, najprawdopodobniej rozwinęła się za uwielbianego przez ruskich cara Piotra I – w ojczyźnie nazywanego Wielkim (faktycznie mierzył 2,03 m). Wprawdzie w czasie wojen szwedzkich był w sojuszu z Rzeczpospolitą i otrzymał nawet order Orła Białego, lecz budzący się w nim imperializm skłaniał go do sojuszy z Rzeszą, Danią, czy Niderlandami. To ci Europejczycy fascynowali go i na nich starał się wzorować.

Trudno powiedzieć, że Piotr I był już pełnokrwistym polakożercą, lecz za jego panowania język polski przestał być ulubionym językiem dworskim; car zmodyfikował tradycyjną cyrylicę, a co najistotniejsze – to on rozwinął i ugruntował w Rosji myśl imperialistyczną i wielkoruską.

 

Ostra antypolska krucjata w Rosji rozpoczęła się wówczas, gdy dynastia Romanowów skojarzyła się z Oldenburgami (Rzesza) tworząc już do końca caratu rusko – niemiecki Dom Holstein-Gottop-Romanow. To ci carowie, wespół z niemieckimi partnerami zaplanowali likwidację Rzeczpospolitej.

Carat się skończył; nastali komuniści, szybko wybijając się na bolszewizm, a zawarty ponad 250 lat temu nieoficjalny sojusz niemiecko – rosyjski nadal trwa.

I wydaje się, że po upadku Muru Berlińskiego nigdy nie był tak mocny, jak dzisiaj.

 

Nie ma jeszcze w pełni wiarygodnych źródeł historycznych, podobnie jak to ujrzeliśmy w Pakcie Ribbentrop – Mołotow, gdzie, odnosząc się do teraźniejszości, czyli władzy Władimira Putina – quasi cara Rosji – od roku 1999 do dzisiaj, widzielibyśmy jakieś pakty z kolejnymi kanclerzami Niemiec: Gerhardem Schroederem, Angelą Merkel, czy obecnym Olafem Scholtzem.

Jednakże nawet pobieżna obserwacja i analiza wzajemnych relacji pozwala niemalże z pewnością stuprocentową udowodnić, że te dwa państwa działają synchronicznie, powiązani wieloma nićmi, tylko w jednym celu i wyłącznie wspólnym interesie.

 

Wątpliwości nie ma już nikt ma świecie, nie wiadomo jakie by bzdury głosili minister Łagrow, czy kanclerz Schultz. Zresztą oni sami otwarcie o tym mówią:

  • w ramach i pod przykrywką Unii Europejskiej, Niemcy, którzy właśnie rządzą całą UE, mają z tych 27 (na razie) państw Europy, wreszcie uczynić imperialną IV Rzeszę – marzenie Bismarcka i Hitlera. A przyjaciele z Rosji ponownie "wezmą pod swoją opiekę niosąc pokój" państwa wschodu Europy – od Finlandii po Turcję.

  • I tak oto para zbrodniczych przyjaciół, duet germańsko – ruski, będzie panował od Lizbony po Władywostok. A wtedy przyjdzie pora by spojrzeć na cały świat.

 

Dosłownie parę dni temu najważniejsza niemiecka gazeta Frankfurter Allgemeine Zeitung opublikowała to, co kanclerz Scholtz powiedział publicznie i bez ogródek:

  • Na wartości demokracji i wolności Niemcy mogą się oprzeć, gdy przejmą odpowiedzialność za Europę i świat w tych trudnych czasach ...

 

Taaak... Niemcy się oprą na demokracji i wolności... Oczywiście odpowiednio rozumianych na niemiecką modłę.

 

Przyznam się, że ja tak łajdackiej postaci, ważnej w światowej polityce, jak kanclerz Olaf Scholtz, jeszcze nie widziałem. Myślałem, że Angela Merkel, poprzednia kanclerz, to szczyty obłudy i bezgranicznej, politycznej głupoty. A tu okazuje się, że jej następca jest jeszcze bardziej wyjątkowym okazem.

Merkel, jak sięgnę pamięcią, nie przypominam sobie, by bezczelnie okłamywała własny naród. Owszem, wyciszała gwałty jej zaproszonych imigrantów na Niemkach; do ostatniego dnia przekonywała, że Nord Stream 2 to inwestycja wyłącznie gospodarcza i do polityki służyć nie może. Lecz nigdy nie kłamała wprost, że dba o dobro obywateli, właśnie gdy w tym samym momencie rząd niemiecki działała tak, że wszyscy Niemcy (i pół Europy na dodatek) mogą bardzo boleśnie odczuć nadchodzącą zimę.

 

Najnowsza afera , która właśnie wybuchła w Niemczech, w którą osobiście Scholtz jest zamieszany, dotyczy kłamstw władzy, która dobrze wiedziała, że niemiecki system elektrowni jądrowych informował rząd jeszcze 23 lutego br., iż są w każdej chwili gotowi ponownie uruchomić reaktory i łatwo wypełnić lukę energetyczną, jaka została stworzona po likwidacji kopalni węgla i zatrzymaniu źródeł atomowych, oraz nieuruchomieniu Nord Stream 2.

Tymczasem władze, z największym tamtejszym kłamcą, kanclerzem Scholtzem, publicznie narodowi głosiły, że nie można uruchomić szybko elektrowni, bo brakuje paliwa, bo byłyby potrzebne poważne remonty, bo woda jest za gorąca; albo za zimna; technicy są na wakacjach i co tam jeszcze ci kłamcy potrafią wymyśleć.

W końcu mamy tu kolejne kłamstwo, przez które niemal wszyscy obywatele niemieccy, będą zimą marznąć, a już teraz mają się kąpać tylko 5 minut, zamiast zwyczajowych dziesięciu i gotować tylko w jednym garnku, czyli najlepsza dieta to eintopf codziennie.

 

Dla każdego zdrowo rozsądkowego człowieka, taka polityka energetyczna Niemiec jest skrajną głupotą. Jak można oprzeć się wyłącznie na takich źródłach energii jak dwie bezpośrednie rury gazowe z Rosji i niestabilne, zależne od pogody wiatraki i panele foto? Przecież to nawet kretynizm... albo jakaś cwaniacka kombinacja.

Powiem prosto – i jedno i drugie.

 

 

Jeszcze dwa miesiące temu, gdy do Polski z Ukrainy uciekło przed ruskimi bestiami ponad 4 miliony naszych wschodnich sąsiadów, pokazaliśmy, jacy potrafimy być – cały naród i ta nasza, nieco nieudolna władza. Świat nas podziwiał, a sporo po raz pierwszy ujrzało jaka Polska i Polacy są na prawdę.

Lecz to dało tylko dodatkowy impuls niemiecko – ruskiej machinie wzmożenia akcji niszczenia Polski. Fanatyczny debilizm takiej politycznej elity UE, jak Frans Timmermans, Guy Verhofstadt, czy była kryminalistka Dziunia Jourova, już bez żadnych ogródek żądają jak najszybszego i dotkliwego karania Polski, za to że nie pada na kolana tak, jak Tusk dawał przykład, przed wspaniałą władzą Brukseli.

A ta wojna na Ukrainie? Bestialskie morderstwa, ludobójstwo i te miliony, głównie matek z dziećmi, serdecznie zaopiekowanych przez polskie rodziny, we własnych domach, a nie w obozach pod namiotami, to nic wobec PRAWORZĄDNOŚCI (co to znaczy ???) i RATOWANIA PLANETY PRZEZ GENIALNY PROGRAM FIT FOR 55. Nieważne, że w tym celu zamyka się zero-emisyjne elektrownie atomowe, a cała energia będzie pochodzić z ruskiego gazu przesłanego dwoma rurami do Niemiec, który emituje sporo CO2, jak każdy węglowodór.

 

Czy w Europie to tylko ta rozsądna większość Polaków potrafi korzystać z podstawowych zasad życia w społeczności i używania swojego mózgu?

Czy reszta jest na "Zachodzie" i tej gminnej totalnej opozycji w RP, już tylko stadem beczących owieczek, które niestety teraz nie podążają na pastwiska, tylko do rzeźni?

 

Jeżeli obywatele niemieccy wreszcie się nie ockną, nie wystąpią gremialnie przeciwko władzy, która świadomie i z premedytacją ich - nie tylko Polaków, czy Węgrów, co było łatwe do przełknięcia dla nich, robi w bambuko, to stracę tę ociupinę szacunku do tego narodu, która jeszcze we mnie się tli. Wiem, że nie będzie to łatwe z taką mentalnością, bo takiemu potwornemu dziwadłu, jak Adolf Hitler, pozwolili się oszukiwać nawet kilkanaście lat.

A posiadanie takiego indywiduum, jak Olaf Scholtz na fotelu kanclerza RFN, który okłamuje wszystkich w sposób niespotykany – bezczelnie i z premedytacją, musi być dla każdego narodu niesłychanie żenujące i nie do przyjęcia ( identycznie jak sobowtór tego szkopa Donald Tusk w Polsce).

 

Podsumowując tę ciężką sytuację Rzeczpospolitej w obecnej chwili: widzimy, że takiego potężnego kryzysu jeszcze w historii państwa nie mieliśmy.

Skoncentruję się tylko na jednym:

  • Jesteśmy ze wschodu i zachodu wzięci w kleszcze przez ewidentnych wrogów Polski, których nieustannym celem jest zniszczenie Polski i nie dopuszczenie do tego, by Polacy dźwignęli się z biedy. Przecież to naród paljaczków – podludzi.

  • Ze wschodu wrogiem są azjatyckie bestie, pozbawione sumienia bydlaki, potomkowie hord tatarskich, czy mongolskich, dla których życie ludzkie nie ma żadnego znaczenia. Celem ich egzystencji, więc i państwowości jest tylko napadanie, zabijanie, kradzież, gwałty i zniszczenie. Chiny w obronie przed tą dziczą, rozpoczęli budowę Wielkiego Muru Chińskiego już w VIII wieku p.n.e. Zakończono dopiero we wieku XVI, za dynastii Ming. My na razie, w sześć miesięcy zbudowaliśmy pięciometrowy, solidny żelazny płot na odcinku najłatwiejszym do napaści na nas ze wschodu. To słuszna robota.

  • Mimo wszystko o wiele bardziej niebezpiecznym wrogiem naszym są Niemcy. Bo to naród podły i podstępny. A jak już chcą mordować, to robią to w sposób przemysłowy, a nawet naukowy. Oni nienawidzą Polski i Polaków, których uważają za podludzi (Untermensch). Więc powtórzę: - od wieków nienawidzą i gardzą nami. Jak śliskie gady, które każdego małego chrząszcza, jakim dla nich jest Polak, muszą lepkim jęzorem złapać i połknąć. To naród wyzyskiwaczy, złodziei, szuj i kanalii. Według mnie znacznie niebezpieczniejszy wróg niż ten ze wschodu. Notoryczny oszust, któremu NIGDY nie można ufać. Niemcy do utworzenia tej wymarzonej IV Rzeszy, czyli federalizacji, a jak zdradził Scholtz – uzależnienia całej Europy, jako konstrukt polityczny, taki lewar z młotem do walenia po głowie krnąbrnych państw, przekształciły Unię Europejską – w założeniu sojusz gospodarczy – w totalitarną armatę polityczną. Oczywiście odwieczne konszachty z ruskim "Imperium" i oparcie energetyki europejskiej WYŁĄCZNIE na surowcach z Rosji, miały spowodować, że Niemcy zostaną jedynym dysponentem i rozdzielnicą energii w Europie. I w końcu, by projekt się spiął, wymyślono ideologiczne pułapki, których zadaniem jest otumanienie i sianie zamętu wśród pragnących zabawy i przyjemności, oraz wyimaginowanego celu w życiu ludzi, szczególnie z klasy średniej. To oczywiście absurdalne ideologie LGBT+ i gender, oraz kosmiczna bzdura – obniżenie wpływu człowieka na ocieplenie klimatu, skutkujące dekarbonizacją, obniżaniem przemysłowego wytwarzania CO2, zamykaniem elektrowni atomowych, oraz – a jakże! Oczywiście – sprzedażą niemieckich wiatraków i systemów fotowoltaicznych.

     

By to "smakowite" danie było strawne dla większości europejskich owieczek, przyprawiono je pieprzem i ostrą papryką chili, jakim jest grillowanie państw, które się nie godzą na niemiecką hegemonię i federalizację Unii w formacie państw pierwszej i drugiej kategorii.

 

Tak więc mimo zbrodniczej wojny na Ukrainie i wybitnego zaangażowania Polski we wspieraniu sąsiada w walce z orkami – Rosją, kiedyś określaną jako druga największa potęga militarna świata, Niemcy, Berlin z Scholtzem, oraz Bruksela z kolejną Niemką, Ursulą von der Leyen (tylko nieco mniejszą kłamczuchą niż Scholtz) wyraźnie i zdecydowanie potwierdzili, że mimo światowego krachu, nadal będą Polskę niszczyć. Ponieważ to jeszcze gorsza rasa ludzi niż ruski.

 

Wreszcie na koniec optymistyczne, długo nie tylko przeze mnie oczekiwane oświadczenie.

Gdzieś na spotkaniu z ludnością, bodajże w walecznym Radomiu, czy może w Płocku, prezes PiS, demokratycznie wybranej partii rządzącej, Jarosław Kaczyński powiedział w kontekście polityki Niemiec i Unii Europejskiej w stosunku do Polski: - DOSYĆ!

 

Konkretnie:

No, koniec tego dobrego”, powiedział w piątek (15 lipca) w Płocku prezes PiS Jarosław Kaczyński w odpowiedzi na pytanie o kamienie milowe warunkujące wypłatę unijnych środków w ramach KPO. “Myśmy naprawdę wykazali maksimum dobrej woli”, zapewniał.Z punktu widzenia traktatów nie mamy żadnych obowiązków, żeby słuchać Unii w sprawie wymiaru sprawiedliwości. Żadnych”, [*]

 

[*] ]]>https://agronews.com.pl/artykul/polska-rezygnuje-z-unijnych-pieniedzy/]]>

 

.

 

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (13 głosów)

Komentarze

Nie trzeba przewidywać. BND podpala Orlen w Czechach - Putin w nagrodę puszcza Niemcom gaz. Na Polskę Niemcy (UE) nałożyła więcej kar i sankcji niż na Rosję. Teraz mamy DDR i ZSRR a Polska po środku! Co wy na to?

Vote up!
6
Vote down!
-1

Niepoprawny

#1645861

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Adam1966 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Polska teraz walczy z sowietami ukrami i germańcami wynik jest jeden-rozbiory!

Vote up!
3
Vote down!
-6

Niepoprawny

#1645862

No Ukry to nasi przyjaciele, rzeź Woli Wołyń skreroza jak POPaprańców dopadła?

Vote up!
1
Vote down!
-1

Niepoprawny

#1645951

  •      Lista lobbystów w Europie na żołdzie Kremla jest bardzo długa. Byli zachodni politycy przez lata skutecznie wspierali polityczne i gospodarcze interesy Rosji.

     Zarówno Niemcy jak i UE są rządzeni przez rosyjskich agentów. Spora część część lewactwa w Niemczech oraz tzw. europosłów - to albo pseudo ekolodzy czy zieloni sowicie opłacani przez rosyjskich zbrodniarzy, albo wręcz rosyjska agentura.

     I Merkel i nowy kanclerz Niemiec Olaf Scholz są sowieckimi agentami.

    Z kolei tzw. parlament europejski jest opanowany przez odmóżdżone i zdegenerowane lewactwo nienawidzące polskiego patriotyzmu - w tym z Polski tacy degenerat Biedroń czy odmóżdżona, a także związany z KGB Leszek Miller.

Vote up!
4
Vote down!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1645880

Cześć

Spotkałem gdzieś w niepolskich mediach informację, że w samej Brukseli jest 80 000 rosyjskich agentów wpływu, kręcących się przy władzach Unii. Tylko niewielka część to autoryzowani lobbyści.

My też łapiemy u nas i wydalamy dziesiątkami ruskich szpionów. A jest to tylko mały ułamek. Nasze prawo nie pozwala, by dobrać się do takiego Korwina, Brauna, czy Tuska, którzy ewidentnie działają dla ruskiej korzyści. 

Vote up!
2
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1645897

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Adam1966 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Na co Polak liczy? Na rzeź Wołyńską Katyń czy Oświęcim itp? Niemcy co 50 lat bombardować bez podania przyczyny, a carem Rosji Polak!

Vote up!
2
Vote down!
-5

Niepoprawny

#1645864

Niemcy POkażą... - jakie "prawa" - o3ma Polska ?...

Pozdrawiam. J. K 

Vote up!
2
Vote down!
-2
#1645866

Przez to plucie na Polskę z nienawiści dostali syfilisu

Vote up!
5
Vote down!
0
#1645868

PO "innych czynnościach"...  POlitycznych...  

Vote up!
2
Vote down!
0
#1645871

Bo syfiLis to strz\aszna choroba, czy ja k Kraśko ija i reszta resorciaków podatki w Polsce płacił?

Vote up!
0
Vote down!
-2

Niepoprawny

#1645879

Zaraza jakaś?

Zamknąć ich w jakiejś kwarantannie.

Vote up!
2
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1645898

"W końcu mamy tu kolejne kłamstwo, przez które niemal wszyscy obywatele niemieccy, będą zimą marznąć, a już teraz mają się kąpać tylko 5 minut, zamiast zwyczajowych dziesięciu i gotować tylko w jednym garnku, czyli najlepsza dieta to eintopf codziennie."

I to mnie trochę martwi. Zastanawiam się więc, jak moglibyśmy sąsiadowi pomóc.

Gazem się nie podzielimy, bo mamy tylko tyle, co dla siebie.

Moglibyśmy jednak podarować im z 5000 czapek zimowych.

Dzięki temu zimę jakoś przetrwają, a w przyszłym roku mogą sobie przecież wybudować Nord Stream 3.

dratwa3

Vote up!
7
Vote down!
0
#1645869

Cześć

Albo, jak będą marzli i głodowali, mogą przyjechać do nas do roboty. Na pewno dostaną wikt i opierunek w ciepłym miejscu.

Vote up!
3
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1645899

To ludzie, którym trywialnie mówiąc jaja urwało. Kształtowanie społeczeństwa przez eurolewicę przez ostatnie 30 lat dało efekt w postaci tzw. pi.d w rurkach. Rocznie rdzennych Niemców ubywa mniej więcej tylu, ilu mieszkańców liczy Gdynia. Natomiast RFN notuje w ciągu tychże 30 lat ok. 2% wzrostu ludności. Polacy mają w tym udział również. Np. spora część mieszkańców Zgorzelca zamieszkała w Goerlitz, bo tam tańsze są czynsze. A sam pamiętam, jak kilka lat temu jechałem wg GPS-u do małego miasteczka w Bawarii. No i stanęliśmy na jakimś zadupiu, pośrodku wioski. Ciemno, zero drogowskazów, GPS pokazuje, że to już... Wyrwało mi się słowo, które zwykle mówią zakłopotani Polacy. ;)

I w tej chwili otworzyło się okno i ktoś po polsku spytał - A państwo czego szukacie???

Pzdr

Vote up!
5
Vote down!
0
#1645870

Cześć

To się zgadza. Kolega ze Szczecina opowiadał mi, że u nich jest obecnie taka moda, by kupić sobie posiadłość za zachodnią granicą. Pełno tam w byłych DDRach jest pustych posiadłości za nieduże pieniądze. I podobno tak żyje się tam taniej.

Vote up!
3
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1645900

pracy musiała dojeżdżać. A jak przeprowadziła się do Goerlitz ma czynsz o ok. 30% mniejszy a do pracy w Polsce idzie przez most graniczny 5-7 minut. 

Poza tym mam sygnały od naszych pracujących w RFN o rozmowach proponujących im niemieckie obywatelstwo.

Vote up!
3
Vote down!
0
#1645906

Paskudny naród o paskudnych cechach. Polska powinna im gaz obiecać jak oni nam czołgi!

Vote up!
9
Vote down!
0

Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym.

#1645872

Cześć

Najgorsze jest to, że jest to naród potężnie zakłamany, oraz o wielkim potencjale destrukcyjnym.

I tak, jak Rosja, to naród łupieski, z imperialistycznymi ambicjami.

Zastanawiam się, kto w okresie II WŚ i tuż po, więcej nakradł - Ruskie, czy Niemcy?

Vote up!
3
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1645901

   My mamy cierpieć ograniczając zużycie 15 % gazu, na rzecz kolaboracyjnych wrogich działań Niemiec z Rosją?  Niech Niemcy się grzeją prądem z tego propagandowego OZE, wszak wiatraki i panele masowo produkują. Czas wypowiedzieć pakiet klimatyczny i zacząć w Polsce budować kopalnie węgla, jako podstawowego stabilnego u nas nośnika energetycznego. Jawnie już widzimy, że Rosja przejęła w dużym stopniu instytucje unijne korupcją. Czas na radykalne zmiany w UE, abo to będzie koniec UE, jako obecnie wrogiej Polsce instytucji. Czas wreszcie na nasz "kamień milowy", czyli reparacje wojenne od Niemiec. Koniec z polityką uległości.

Vote up!
11
Vote down!
0

ronin

#1645874

Cześć

Co zdanie, to święta prawda.

Czas na potężny zwrot i we wszystkich aspektach musimy zacząć traktować ich z buta.

Martwi mnie tylko to, że wielu tzw, "ekspertów" i publicystów na poważnie w mediach zastanawia się jak jeszcze dogodzić Komisji UE, by nas wreszcie pokochali. Tylko europoseł Sarjusz- Wolski od początku głosno mówi, że z nimi należy się obchodzić twardo i nigdy się nie cofać. Bo to złamasy są.

Vote up!
3
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1645902

Ślepi czy niedowidzący, czy znowu żydokomusza yelita?

Vote up!
2
Vote down!
-3

Niepoprawny

#1645878


Tytułowa ilustracja stworzona z typowym niemieckim kloacznym poczuciem humoru, które stało się symbolem założycielskiego kłamstwa Platformy Obywatelskiej. Mówiąc szczerze, ten obrzydliwy niemiecki konstrukt powinien być przedmiotem sądowego pozwu, dokładnie tak jak to pisałem w felietonie "Jak obezwładnić Totalitarny System Upodlenia Kraju «TSUK» [link].

Po pierwsze ten paskudny konstrukt jest 100%, stuprocentowym kłamstwem, ponieważ polski rząd z całą pewnością nie niszczy demokracji, ani nie sra dyktaturą. Raczej fałszywie oskarżany o autokrację, irytuje ludzi przesadą w trzymaniu się demokratycznych reguł.

Po drugie siedzi po uszy w antypolskiej kampanii dyfamacyjnej i jest z całą pewnością inspirowany pogardą i dezinformacją kłamstw rozpowszechnianych od wielu lat przez Platformę Obywatelską na całym świecie.

Po trzecie ten konstrukt nie jest w niczym żartobliwy, nie jest nawet chamską kpiną, jest chamską obelgą zasługującą na dotkliwą karą. 

Po czwarte jest znakomicie i po nazistowsku bezczelną inspiracją spin doktorów antypolskiej propagandy Platformy Obywatelskiej precyzyjnie adresowanej do pruskich tradycji Verein zur Förderung des Deutschtums in den Ostmarken panów von Hansemanna, Kennemanna oraz Tiedemanna nazywanej Hakatą.

Po piąte jest symbolem odwiecznego interesu niemieckiej i rosyjskiej utopii o wielkim euroazjatyckim imperium od wysp Kanaryjskich do Kurylskich, w której politycy totalnej opozycji wyobrażają sobie zatrudnienie dla siebie w rozdrapaniu resztek polski i eksterminacji jej patriotycznych obywateli. 

Vote up!
5
Vote down!
0

michael

#1645882

Cześć

 

To dość ciekawe zagadnienie, że ten, jak piszesz, konstrukt, wzbudza w nas, a przekonany jestetm, również wśród wielu innych narodów Europy, obrzydzenie i odrazę. Lecz wśród Niemców pełen radości obleśny rechot.]

Zobacz, ich markowy produkt - samochody, były brzydkie i toporne, choć były solidne, aż w końcu wzięli obcych projektantów i w końcu nawet nowe Volkswageny zrobiły się miłe dla oka. Tylko... ciągle spada jakość ich produktów.

To naród, którego nie da się lubić. To nie nasza obsesja. Nie cierpią ich również, jak wiem, Duńczycy, Holendrzy i Włosi.

Vote up!
4
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1645903

Zacznę od d... strony. ;) Otóż mam w swoich zbiorach pochodzący jeszcze z 1937 roku aparat fotograficzny Zeissa Super Ikonta (format 6x9 z wkładką 6x6). Jeszcze dzisiaj można nim zrobić zdjęcie. Co to jednak znaczyło w latach minionych (tak do początku lat 1990-tych, kiedy fotografia cyfrowa zaczęła ostro wypierać analogową)? Otóż dziadek kupił aparat, którym potem fotografował wnuk, a po drodze jeszcze ojciec. ;)

Jak mówią - zero ruchu w interesach. A teraz, kiedy to wyświetlacz cyfrowy w aparacie szlag trafi po 5-8 latach (wymiana kosztuje znacznie więcej, niż wynosi wartość używanego aparatu) człowiek kupuje nowy. To samo jest z samochodami. Im trwalszy, tym bardziej długowieczny. A zatem "psujący interes" producenta. Coś o tym mogę powiedzieć jako niegdysiejszy właściciel 35-letniej "beczki". ;)

Vote up!
4
Vote down!
0
#1645907

Cześć

Dokładnie tak jest.

Już 10 lat temu, znany taksówkarz opowiadał, że jak Miał Mercedesa "beczkę", to do 500 tyś km przebiegu, ani razu nie zajrzał pod maskę. A z tym nowym g. E-klasy bez przerwy ma kłopoty.

Ja z kolei miałem lodówkę z 3 letnią gwarancją. Dokładnie miesiąc po jej upływie wysiadła. I to tak, że naprawy nie wykonują. Czyli nowa lodówka.

To parszywa, świadoma polityka zwiększania sprzedaży. Klasyczne oszustwo.

Vote up!
3
Vote down!
0

JK

Przepłynąłeś kiedyś sam ocean? Wokół tylko morze. Stajesz oko w oko ze swoim przeznaczeniem.

 

 

 

 

#1645941