Zakopmy wreszcie trupa Solidarności

Obrazek użytkownika kataryna

Wałęsie, Niesiołowskiemu, Kutzowi i dziesiątkom innych pchających się do mikrofonów gdy jest zapotrzebowanie, żeby dokopać Kaczyńskiemu. Bohatersko, bo przecież trzeba nie lada odwagi, ba!, heroizmu nawet, aby dołączyć do władzy mającej prezydenta, premiera, większość parlamentarną, wszystkie kluczowe instytucje i sympatię wiodących mediów, w zbożnym dziele glanowanie słabnącego lidera coraz bardziej dołującej opozycji, będącej zresztą na skraju rozłamu. Tak, do tego trzeba niesamowitej wprost odwagi. I takich odważnych mnóstwo, coraz więcej. Kilka dni temu do konkurencji włączyła się Henryka Krzywonos, i od razu zostawia w tyle resztę, bo postanowiła wymazać Jarosława Kaczyńskiego z historii Solidarności, czego chyba nikt przed nią tak bezczelnie nie próbował. Henryka Krzywonos: Lech był na stoczni z nami. Jego z nami nie było. Nie wiem, co robił wtedy. (...) Jarosław Kaczyński nie pracował dla "Solidarności", przynajmniej u nas w Gdańsku. Reszty nie wiem i nie będę szerzyła plotek. U nas w Gdańsku nie słyszałam o Jarosławie Kaczyńskim i długo nie wiedziałam, że Lechu ma brata bliźniaka.Wątpię, żeby w tej sprawie pani Krzywonos Frasyniuk powiedział, że - za przeproszeniem - pierdoli, wszak pierdoli w słusznej sprawie i kierunku. Jeśli jednak ktoś ma ochotę uwierzyć Krzywonos, że Jarosław Kaczyński nie miał z Solidarnością nic wspólnego, odsyłam do jego biogramu w "Encyklopedii Solidarności", gdzie można także znaleźć wyjaśnienie gdzie był Jarosław gdy Henryka nie widziała go w stoczni. Encyklopedia Solidarności: W VII 1980 wspomagał strajki we Wrocławiu, w VIII 1980 aresztowany, zwolniony po podpisaniu Porozumień Sierpniowych; od IX 1980 w „S”, kierownik sekcji prawnej Ośrodka Badań Społecznych przy MKZ, nast. Regionie Mazowsze.Mam nadzieję, że to ostatnie obchody Sierpnia i za rok nie będziemy musieli tego znowu przeżywać, bo nie ma czego świętować jeśli dla uczestników tamtych zdarzeń są one dzisiaj już tylko powodem do spychania się nawzajem z cokołów i przekrzykiwania kto wtedy zrobił więcej i zasłużył się bardziej. Niedobrze mi się robi gdy patrzę na wykrzywione nienawiścią twarze ludzi, których do końca chciałabym zapamiętać jako bohaterów najpiękniejszej karty powojennej historii. A zapamiętam jako przepychających się przed mikrofonami dziadków (i babkę) pokrzykujących "to nie on! to ja! ja! ja! ja!". Niech sobie nadal wyszarpują trupa legendy, który coraz bardziej śmierdzi. Po tegorocznych obchodach mam dosyć Solidarności i jej bohaterów. Przynajmniej tych najgłośniejszych. Szkoda, że zamiast wyliczania sobie kto ile czasu spędził w stoczni, a kto był nie wiadomo gdzie, i są różne plotki, dziennikarze nie namówili działaczy Solidarności na wspomnienia z tamtych czasów, bo są tacy, którzy zachowali i umieją przekazać romantyzm i znaczenie tamtego rozpoczętego w Sierpniu karnawału. Ale widać oni są niemedialni.PS. Od kilku dni zbieram się, żeby napisać o bardzo cennej inicjatywie stypendiów Solidarni zainicjowanej przez Fundację Świętego Mikołaja, ale niestety "legendy" Solidarności nie dały mi szansy nawiązania do rocznicy i napisania czegoś mądro-patetycznego. Bo Solidarność już się coraz gorzej kojarzy. Może więc ten program to okazja do przywrócenia temu pięknemu słowu jego właściwego znaczenia, które najwyraźniej zapomnieli ci, co postanowili uczcić trzydziestolecie zapasami w błocie.Polecam Solidarni

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

"Mam nadzieję, że to ostatnie obchody Sierpnia i za rok nie będziemy musieli tego znowu przeżywać, bo nie ma czego świętować jeśli dla uczestników tamtych zdarzeń są....."

...to nie jest wyraz woli Lecha od obalania Komuny...."mówiłem już dawno żeby zwinęli sztandary i nazwali się jakoś inaczej" (chodzi o Związek)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

halibuter

#83091

Solidarność żyje. Nie będą dyktować jej założyciele co ma robić dziś. Rodzice z czasem też tracą zdolność decyzyjną nad dziećmi.

Solidarność byłaby w porządku gdyby o wszystko pytała Wałęsę i wspierała program dewastacji kraju przez bandę Tuska, czyż  nie?

Przypomnę młodszym , wtedy znaczna część społeczeństwa śpiewała się w kościołach: ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie, anonimowi nosili oporniki, zrywali plakaty, uczesniczyli w strajkach i do głowy nam nie przychodzi wystawiać pierś do medali. I my jesteśmy tam gdzie wtedy : z uciskanymi, zwolnionymi, poniżonymi.

A ci co znaleźli się gdzie indziej niech nas nie pouczają, a zwłaszcza ci co za naszą bezimienną pracę wspieli się na szczyty władzy i zamożności.

Ps.nigdy nie byłem w związku,nie bronię swoich, tylko przyzwoitości w sądzeniu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#83094

komu potrzebna taka zaraza w Solidarności jak lis, wujec, frasyniuk, borysewicz i inni im podobni.Zasmrodzili wam cały Związek.Pozdrawiam.                                          Smród po nich pozostał do tej pory.Do listy dodam jeszcze głównego agenta bolka.pzdr.                              

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

staryk

#83130

ześwinili się, a tv nie pokazuje wszystkiego jak zarzucał Guzikiewicz borusewiczowi, Alina w grobie się obraca, byłeś na moim ślubie, ja tobie kampanie wyborczą robiłem, zbierałem podpisy, a potem drogi się rozeszły, bo teraz marszałek senatu,łajdaki i nic więcej......10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Marika

#83162

To ta "S" Śniadka. A to, co nazywasz trupem, to tylko wyrostek robaczkowy; rozlał się, zainfekował organizm, niestety i za późno go wycięto, więc pacjentka z trudem przeżyła. Ale żyje, oby żyła długo i szczęśliwie. Nie podpisuję się pod życzeniem jej śmierci.

444Polska.bloog.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Nasze miejsce po stronie odwagi bezbronnej" - Jan Pietrzak

#83255