CESARZ TUSK JEST NAGI! I JEGO DWORZANIE RÓWNIEŻ!

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Kraj

Witam serdecznie Zainspirował mnie dzisiejszy post Pana Krzysztof Ligęzy, z którego tezami się zgadzam.

Swym postem przypomniał mi Pan Krzysztof mój, którego nigdy nie opublikowałem na innych forach poza prowadzonym ówcześnie moim blogiem na onecie (jest cały czas aktywny). Powróciłem do niego i okazało się, że nic nie stracił na swojej aktualności, więc pozwalam sobie o przytoczyć obszerne jego fragmenty (oryginał: 02.03.2009 - ).

 "CESARZ TUSK JEST NAGI! I JEGO DWORZANIE RÓWNIEŻ!

Witam Pamiętacie bajkę Ch. Andersena: "Nowe Szaty Cesarza".

"Przed wielu laty żył sobie cesarz, który tak bardzo lubił nowe, wspaniałe szaty, że wszystkie pieniądze wydawał na stroje. Nie dbał o swoich żołnierzy, nie zależało mu na teatrze ani na łowach, szło mu tylko o to, by obnosić przed ludźmi coraz to nowe stroje. Na każdą godzinę dnia miał inne ubranie, i tak samo, jak się mówi o królu, że jest na naradzie, mówiono o nim zawsze: Cesarz jest w garderobie".

Tak rozpoczyna się ta bajka o pustym, prymitywnym Cesarzu uwielbiającym piękne stroje oraz całkowicie oderwanej od rzeczywistości osobowości.

I kiedyś do owego Cesarza przybyli tkacze-oszuści obiecując uszycie najpiękniejszego stroju świata. Opisali jak będzie ów strój prześlicznie wyglądał. "To rzeczywiście wspaniałe szaty! - pomyślał cesarz. - Gdybym je miał na sobie, mógłbym się przekonać, którzy ludzie w moim państwie nie nadają się do swoich urzędów; odróżniałbym mądrych od głupich. Tak, ten materiał muszą mi utkać jak najprędzej", to dalsze fragmenty bajki.

I oszuści uszyli szaty, których nie było. W swoim oszustwie wmówili też urzędnikom Cesarza, że są najpiękniejsze pomimo, że owi urzędnicy nic nie widzieli: "Boże drogi - pomyślał stary minister i wytrzeszczył oczy - ależ ja nic nie widzę Czyżbym był głupi? Tego nigdy nie przypuszczałem i nikt nie powinien się o tym dowiedzieć. Czyżbym nie nadawał się do swego urzędu?Nie, nie mogę nikomu powiedzieć, że nie widziałem tkaniny". Takie oto przemyślenia towarzyszyły urzędnikowi i kolejnym następnym.

Piękno szat opisali również Cesarzowi. Szaty chciał oczywiście zobaczyć i sam Cesarz, więc poszedł do tkaczy spojrzał i: "Cóż to? - pomyślał cesarz. - Nic nie widzę. To straszne! Czyżbym był głupi?Czy jestem niewart tego, aby być cesarzem? To byłoby najstraszniejsze,co mi się mogło przytrafić... O, tak, to jest bardzo piękne -powiedział cesarz - raczę to bardzo pochwalić! - kiwnął z zadowoleniem głową i zaczął oglądać puste krosna, bo nie chciał powiedzieć, że nic nie widzi. Cały orszak, który otaczał cesarza, patrzał i patrzał, ale także nic nie widział, wszyscyjednak mówili tak jak Cesarz".

Po całonocnych przymierzaniu niewidocznych szat Cesarz wybrał się w nich na doroczna procesję wśród swego ludu.

I tak oto kroczył cesarz w procesji pod wspaniałym baldachimem, a wszyscy na ulicy i w oknach mówili: "Boże,jakież te nowe szaty cesarza są piękne! Jaki wspaniały tren, jak świetny krój. Nikt nie chciał po sobie pokazać, że nic nie widzi, bo wtedy okazałoby się, że nie nadaje się do swego urzędu albo, że jest głupi. Żadne szaty cesarza nie cieszyły się takim powodzeniem jak te właśnie".

I szedł sobie Cesarz wśród tłumu przekonany, że ma najpiękniejsze szatyna świcie (niczym nasze Słońce Peru). Szedł tak z uśmiechem, dumny jak paw pokazując gawiedzi, jakie to wspaniałe szaty nosi - On Ich Cesarz!.I jakoś tak jego zwolennicy Go chwalili, przyklaskiwali mu i podziwiali te szaty na świecie najpiękniejsze (niczym dzisiejsi "propagandowo zakuci" zwolennicy PO).

Nagle, ku rozpaczy Cesarza, jakieś dziecko przytomnie stwierdziło: ON JEST NAGI (bo był faktycznie).

I był śmiech i nagle prawie wszyscy zaczęli powtarzać i "zauważyli" wreszcie, że faktycznie Cesarz jest nagi (i jego poklaskiwacze też zauważyli nagość swego Cesarza). "On jest nagi! - zawołał w końcu cały lud".

Cesarz zmieszał się, bo wydawało mu się, że jego poddani mają słuszność, ale pomyślał sobie: "Muszę wytrzymać do końca procesji. I wyprostował się jeszcze dumniej, a dworzanie szli za nim, niosąc tren, którego wcale nie było".

Czy nasz kochany TUSK nie przypomina Wam właśnie tego Cesarza? A zatwardziali zwolennicy PO - owego tłumu, który widział coś, czego nie było? (tak jak dzisiaj zwolennicy PO i samo PO myśli, ze popiera ich społeczeństwo, a TUSK jest najlepszym Premierem i będzie takowym Prezydentem). Czyż wspomniany urzędnik (urzędnicy) nie przypominają Wam ministrów i najbliższych współpracowników Premiera?(tych od PR).

Czyż GW i TVN oraz krąg ludzi i instytucji z nimi związanych (np.:lewacko-ubeckie-sondażownie) nie przypominają Wam owych tkaczy-oszustów?

Biedny nasz Tusk myślał, że jest chociaż fajnym opakowaniem (ma extra szaty) a okazuje się, że też (jak ten Cesarz) jest NAGI.

Ale stało się! Wspomniane dziecko wreszcie powiedziało prawdę: Cesarz TUSK JEST NAGI!"

Pozdrawiam

P.S. Dostrzegamy to!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 z nagością widać że jest kiepsko (licho) zbudowany.Ciekawe jak tam z mózgiem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#42136

Witam
A jak nadmuchasz balon to co jest w środku?
Pzdr

krzysztofjaw

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#42140

"A jak nadmuchasz balon to co jest w środku?"

Chciałoby się rzec "próżnia", but in reality it's just a bunch of hot air.

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

#42149

Był sobie pewien wielce zasłużony poseł co to i z czerwonego i niebieskiego koryta kaszę jadał.Pomimo szacunku jakim obdarzali go inni , czuł że jakiś etap życia się skończył , tak że w desperacji zawołał z trybuny sejmowej : "nie po raz pierwszy staje mi..", co inni podsumowali salwą śmiechu, wszak wiadomo : brzęczącej podkowie brak gwoździa. Pomimo tej wpadki zacny parlamentarzysta lubił czasem pomarzyć zwłaszcza drzemiąc przy miło bulgoczącym akwarium w zaciszu swej sejmowej garsoniery . I tak przeszedł z jawy ,w sen ,z snu w marzenie. Do szyby akwarium podpłynęła złota rybka i zwróciła się do sędziwego starca : Jeśli chcesz spełnię twoje jedno życzenie. Wyśmienita okazja marszałek szybko zażądał : Chcę by mi teraz ch.j stanął.Ocknął się zbudzony trzaskiem otwieranych drzwi. Patrzy ,oczom nie wierzy ,a tu stoi przed nim sam premier Donald Tusk.
Stare ale zawsze dobre, trzeba tylko dobrać kontekst dziejowy.
Proszę wybaczyć,to z głupoty

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#42151

To, że Tusk i jego dworzanie świeca gołą dupą, niewiele mnie obchodzi. Interesuje mnie, abysmy wszyscy wkrótce nie upodobnili się do nich. A wszystkie znaki na niebie i ziemi na takie zakończenie własnie wskazują. Nie chciałbym aby zabrzmiało to zbyt patetycznie, ale czas bić na trwogę. Oczywiście jesli jeszcze jest co ratować...Skoro jednak półgłówki decydują co jest dobre dla reszty, to i czego sie spodziewać. Początkowo mi sie wydawało, że Kononowicz to tylko taki pojedynczy przypadek medyczny. Obecnie okazuje się, że on ma rzesze zwolenników swoich "przemyśleń"...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#42152

Witam
Mam podobne odczucie. Jest tragicznie i koszmarnie. Grozi nam bankructwo Państwo lub całkowite jego zewnętrzne finansowe uzależnienie. I... nie wiem czy w ogóle wybory parlamentarne w 2011 roku beda miały jakikolwiek sens... wybory trzeba zrobić jeszcze na wiosnę lub tuz przed wakacjami... jeżeli nie to coś sie musi wydarzyć... bo inaczej niepotrzebnu były trud naszych przodków oddających swe zcie za Polskę, za Ojczyznę...
Pzdr

krzysztofjaw

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#42157

kiedy się znajdzie ( urodzi ) owe dziecię - które wyrzeknie te słowa ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

... to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

#42169

dziecię się narodziło edawno,tylko krzyczy za słabo:)

alejeszcze troszkę i GŁOS się wzmocni........:)szczególnie jak

parapodatkami zajadą  NARÓD,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#42986