Pora już wrócić do domu...

Obrazek użytkownika patria
Idee

 

Pora już wrócić do domu...



z tej dziwnej podróży... gdzie zamiast przyjaźni, dostajemy byle jakie kumplostwo, zamiast miłości

pożądanie, a zamiast własnego ja, akceptację, a wszystko jest jednakowo dobre i złe.

Pora wrócić do domu, gdzie wciąż czeka Matka i Ojciec...

Niczego nie muszę, mogę wybierać, czy mieć, czy być... dla siebie, dla innych... też tak masz??

Bardzo możliwe, ale zaraz Cię wyśmieją, powiedzą, że jesteś pretensjonalny, patetyczny, niedoskonały.

Doskonały świat jest inny, co z tego, że obcy dla Ciebie, dla mnie, on jest inny i twierdzą, że ja i Ty,

musimy się zgodzić na taki świat.

Nie zgadzam się na na taki świat, na bylejakość, dlaczego? dlatego, że nie muszę.

Bo Dobry Bóg dał mi wybór, stworzył mnie wolną, na "obraz i podobieństwo Swoje".. a teraz ktoś mi chce

to odebrać!!

Ktoś mi mówi, powtarza codziennie, że nie ma dobra ani zła, nie ma Boga, że to są gusła i ciemnota,

a ja muszę sie temu podporządkować, wszystko jest zależne od wszystkiego... czyli niczego..

Zwariowałam? nie, ja nie.. to świat zwariował...

Świat bez Ciebie jest nie do wytrzymania, przynajmniej dla mnie!

Pozory szczęscia, wolności, piękna, a co jest za tymi drzwiami? Nic nie ma...

chyba że... relatywizm, czyli właśnie NIC:

cyt:



"RELATYWIZM - głosi, że pojęcia takie, jak dobro, zło, piękno, prawda są względne, zależne od relacji

i okoliczności (czyli są relatywne)."



Wielkie NIC... i w to karzą nam wierzyć? Taaak, własnie tak, bo to jest nowa wiara... w NIC !!

Jak to się ma do mojego kawałka ziemii, w którym mieszkam i który kocham??

Cyt:



"Rocznica stanu wojennego bardzo mocno ilustruje problemy historyczne, jakie stoją przed współczesną polską historiografią, ale i współczesną polską polityką. Brak rozliczenia tego wydarzenia skutkuje bardzo niebezpiecznymi procesami politycznymi również dziś. Postkomunistyczne środowiska konsekwentnie starały się zrelatywizować sam stan wojenny, jak i cały okres PRL, uznając, że wszyscy w tym systemie byli jakoś umoczeni oraz że współczesny świat wymaga odejścia od historii. Tymczasem warto przypomnieć, że tzw. ofiary stanu wojennego nie ograniczały się w sensie czasowym do pierwszej połowy lat osiemdziesiątych. Nie kończyły się też na zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki. Śmierć księdza Zycha, Niedzielaka, Suchowolca dokonała się wszak w 1989 roku, a więc wtedy, gdy władza przygotowywała się już do obrad okrągłego stołu, a nawet kiedy te obrady dawno się już zakończyły. Zatem komuniści przygotowywali się do nowych, rzekomo demokratycznych czasów poprzez likwidację niewygodnych ludzi, aby nie mieć problemów w tzw. nowej rzeczywistości społeczno-politycznej.



Relatywistycznemu podejściu do przeszłości wtórują różni eurofascynaci, uznający dziedzictwo narodowe polskie za obciążenie. Myślenie kosmopolityczne doskonale komponowało się z triumfującym na Zachodzie postmodernizmem, negującym tak naprawdę całe dziedzictwo kultury europejskiej w jej narodowym i chrześcijańskim wymiarze. Tak więc postkomunizm w Polsce bardzo szybko przybrał barwy ideologiczne zachodnioeuropejskiej nowej lewicy, głoszącej rewolucję kulturową. Intensywnie popierał również wszelkie ataki postmodernistów na tradycję i historię narodową, że przypomnę propagandę organizowaną wokół książek Jana Tomasza Grossa oskarżającego Polaków o współudział w mordowaniu Żydów. Odrzucenie dziedzictwa przeszłości, także na poziomie edukacyjnym, bardzo postkomunistom odpowiadało, zwłaszcza, że w ten sposób dochodziło do zapominania zbrodni, jakich oni dokonali w latach PRL.



Tymczasem nierozliczenie komunizmu, którego w czasach najnowszych najwymowniejszym bodaj przejawem był stan wojenny, skazuje nas na relatywizm historyczny, prosto przekładający się na grunt współczesnego życia społecznego. Skoro nie można ocenić tak oczywistego faktu, jak stan wojenny, jak można ocenić cokolwiek, co dziś w polityce się dzieje? Jeśli dokonania patriotów walczących o wolność są tyle samo warte, co dokonania władz komunistycznych, to po co się poświęcać dla Ojczyzny?



Aby dać Polsce szansę na zmianę, na rozwój - potrzebny nam jest niemalże jak tlen - patriotyzm (rozumiany jako cnota umiłowania Ojczyzny). Ma on się wyrażać we wszystkich dziedzinach życia, od polityki poczynając, na gospodarce kończąc. Aby jednak postawy moralne, postawy miłości ojczyzny były możliwe, konieczne jest prawdziwościowe podejście do historii, gdzie ocena komunizmu, w tym stanu wojennego, należy do zadań kluczowych.

http://www.naszdziennik.pl/wpis/587,stan-wojenny-i-relatywizm-historyczny.html"



A wiecie co słyszę od Rodaków?? Że Ryszard Kukliński to zdrajca, a generał zasługuje na szacunek..

No tak, ale "dziedzictwo narodowe polskie jest obciążeniem", a w ogóle patriotyzm jest passe...

takie zaściankowe polskie NIC...

A tam pod tymi grobami Żołnierze Niezłomni leżą... ale to NIC, nad nimi, pożegnany przez Prezyedenta,

leży GENERAŁ !!, a dziedzictwo polskie jest obciążeniem...



Doszliśmy wreszcie do tego, że dobro jest karane...

Nastąpiło zrównanie go ze złem, grzechu z cnotą.





Pora już wrócić do domu.. do Ojca i Matki.. proszę WAS, no tak... ale jestem pewnie pretensjonalna

i patetyczna...



No więc genetyka i te sprawy, wszystko oki, można mordować nienarodzone dzieci, bo wiadomo..

GENETYKA, po co rodzić dzieci chore, po co ratować starców, ludzi chorych nieuleczalnie,

wiadomo, trzeba ich poddać eutanazji, tak unijnie, co ma do tego mój Bóg?? nic... ale



cyt:

"Na Węgrzech wybuchł skandal, bo jeden z deputowanych uzyskał od instytutu genetyki Nagy Gen powiązanego z uniwersytetem budapesztańskim zaświadczenie, że w jego genach nie ma śladów po żydowskich i cygańskich przodkach. Innymi słowy zaświadczył o tym, że ów polityk – jak sam to ujął – jest czysty.



I wybuchł (słusznie) skandal. Uniwersytet wypowiedział Instytutowi wynajem pomieszczeń, a rzecznik uczelni stwierdził, że „zaświadczenie o czystości” to skandal, promowanie dyskryminacji i nienawiści rasowej. Z kolei Rada Naukowa Uniwersytetu orzekła, że "badanie […] jest niezgodne z zasadami etyki i uczelnia odrzuca wykorzystywanie wyników badań naukowych do promowania dyskryminacji i nienawiści rasowej". Jeszcze kilka cytatów:



- Jozsef Mandl, przewodniczący węgierskiej Rady Medycznych Badań Naukowych: "wydane zaświadczenie jest nieetyczne, nieprofesjonalne i niezgodne z procedurą badawczą".



- Istvan Gaszko, szef Instytutu Genetyki Węgierskiej Akademii Nauk: „ To badanie jest kompletną bzdurą i podważa samą istotę genetyki klinicznej.”



- Jorg Schmidtke, Europejskie Towarzystwo Genetyki Człowieka: „Nagy Gen dopuścił się skandalicznego nadużycia najnowszych technologii badawczych”.



- Bela Melegh, Węgierskie Towarzystwo Genetyki: "jestem zszokowany tym incydentem".



I ja jestem zszokowany tym incydentem. Jestem zszokowany też tym, że ci wszyscy ludzie są… zszokowani. Przecież podobne, a gdzie tam, znacznie gorsze, rzeczy dzieją się na co dzień. Jeden deputowany, ciemniak kompletny, a tu taki skandal. A co powiedzieć o dziesiątkach tysięcy, a może setkach, nienarodzonych dzieci, które skazuje się na śmierć na podstawie badań genetycznych?

http://gosc.pl/doc/1190235.Relatywizm-w-genach"



No i tak to wygląda... relatywizm... coś,co według mnie nas zniszczy, jako ludzi, bez BOGA

Zastanówmy sie wszyscy, czy nie czas wrócić do Ojca i Matki... do domu!!!



A na koniec, nie byłabym sobą, gdybym się, jak ten maleńki człowiek, nie posiłkowała czymś,

co usłyszałam, od kogoś, z kim pozostaję w przyjaźni od kilkunastu lat, z człowiekiem bardzo

dobrym, wierzącym, który wiele rzeczy u Stwórcy wyprosił i namawiał mnie do podobnej

modlitwy... zdziwiony, że się nie modlę o swoje...

Otóż zapytał mnie kiedyś, czy wierzę, czy wiem, że ON BÓG istnieje... i kiedy odpowiedziałam,

że WIEM, odpowiedział: Wiedziałem.. i zazdroszczę .... ja tylko wierzę...

ale to już inna historia...



http://www.youtube.com/watch?v=Q74FjHxX0eI

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:12)

Komentarze

Witaj Astro!

 

Dobrze to napisałaś. Wszyscy zmagamy się z tym paskudnym problemem, w którym szubrawcy i kanalie chcą się wykpić ze zbrodni i grzechów religią relatywizmu.

Poradzę ci tylko jedno. Nie przejmuj się tym. Głoś swoją prawdę. Głośno i dobitnie. Za pewien czas zobaczysz, że odnosisz sukces.

Wiesz, że On jest. To ważne, bo daje tobie moc.

Więc się nie martw i sama kształtuj otoczenie. Tym bardziej, że masz rację.

 

Serdeczności

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1431230

Wszechobecny relatywizm, gdzie wszystko jest względne jest moim daniem nieludzki i odczłowiecza nas...

pozdrawiam 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

Astra - Anna Słupianek

#1431247

Brawo!

Durne prawo przez bandytów wymyślane i udoskonalane, które jest przeciw Człowiekowi skierowane - wraca do samych pomysłodawców jak bumerang i niszczy ich samych.

"Kto pod kim dołki kopie - sam w nie wpada".

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1431238

Odczłowieczanie trwa w najlepsze.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Astra - Anna Słupianek

#1431248

To najtrudniejsza i często  krótka droga

Spotkanie z Bogiem jest nie do opisania

Ważne że ma się  takie piękne doznania

Zazdrościć mogą ci co wiary nie mają

Bo w grzechu się coraz bardziej  pogrążają

Czasami Bóg daje szansę przebudzenia

Ale trzeba mieć w sobie iskrę istnienia

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1431308