pokój wzajemny wyklucza pokój fałszywy

Obrazek użytkownika miarka
Idee

,,Dobre życie w wymiarze społecznym to przede wszystkim jedność pokoju,,.
http://www.tomizm.pl/?q=node/9
!!! Ta jedność pokoju, to pokój wzajemny, a pokój wzajemny wyklucza ,,pokój fałszywy,, czyli ,,pokój, który daje świat,, (,,świat,, - w dzisiejszym rozumieniu, to ten, dopuszczający do udziału w życiu społecznym również lewactwo).
Lewactwo to wróg pokoju wzajemnego, bo pokój wzajemny możliwy jest tylko w warunkach prawości. Wtedy nie trzeba żadnego faszysty/terrorysty poprawnopolitycznego, by wprowadzać jakąś np. ,,tolerancję wymuszoną,,.
Prawość zaś, to podporządkowanie się i Prawdzie, i Naturze, i Prawom Bożym, rozumianym jako prawa naturalne, a więc i pierwotne do religii.
Prawość to praca ,,dla dobra,, , praca ,,dobrymi narzędziami,, , z użyciem dobrych środków (,,praca,, - nie pasożytnictwo, będące i tak jeszcze najłagodniejszą formą lewactwa).
Prawość to praca, najpierw dla dobra wspólnego Rodziny, Narodu, Państwa i innych wspólnot, i organizacji (byleby nie dla bezdusznych instytucji - one nigdy nie są dla pokoju wzajemnego, nawet gdyby miały ,,pokój,, w deklaracjach. ,,Praca,, dla instutucji - dziś np. ONZ, FAO, czy Banku Światowego to bandyteska), i całej ludzkości, a dopiero w ramach tego dobra dla dobra własnego, dla własnej wizji przyszłości.
Prawość to świat, w którym nie ma zła.
Lewactwo ma odwrotnie - to destrukcja i demoralizacja - to świat, w którym nie ma dobra.
Nie ma dobra - są tylko pożądliwości, apetyty na dobra, są potrzeby, ,,konieczności,, , są pustki, nicości, nałogi i nieumiarkowania, są ,,płaskie,, platformy, ,,dzikie plaże,, , są długi, są obietnice do dotrzymania, a w praktyce obiecanki-cacanki dla naiwnych/lemingów, są pustki w budżetach, są braki, w tym odpowiedzialności i sprawiedliwości, a spod zdradzieckiej propagandy/reklamy ,,tu i teraz,, już widać i brak jutra.
Nie ma dobra - nikt nie jest zadowolony z tego, co ma.
Nie ma dobra - każdy niesyty - i ten, co z anemii umiera gromadząc ,,skarby,, ze śmietników, i ten, co umiera z głodu, bo mu żal ruszyć ,,kapitału,, , i ten, co za chwilę pęknie z nadmiaru, bo wszystko przejada.
Nie ma dobra, bo zło/wróg już w granicach, a swoje ,,łupy wojenne,, wciąż wywozi i wywozi,
i wysyła przez swoje banki, i swoimi bankami ze zbrodniczą lichwą wciąż powiększa swoje ,,łupy wojenne,, ,
wciąż powiększa ilość swoich niewolników, wciąż używa swoich banków na dalszą korupcję, by jeszcze powiększać liczbę ,,łupów wojennych,, ,
a w tym i ,,jasyru niewolników,, mniej lub więcej świadomych swojej niewoli, a nawet swojego wejścia w ludobójczą eksterminację,
wywłaszczenie z dóbr wspólnych swojego Narodu siebie i swojego potomstwa, co już będzie znaczyło śmierć Narodu, jako, że Naród, to skupieni wokół dobra wspólnego, w tym Państwa ci, co już pomarli, to my i ci co przyjdą po nas;
- już są zła/zbrodnie zdrady ;
- są zła/zbrodnie korupcji;
- zła/sabotaże
- i zła/za bezcen wyprzedaże resztek tego, co z dóbr zostało.
- Nie ma armii, bo i dobra wspólnego do obrony już nie ma.
- Nie mamy nawet dość szabel, żeby je chwycić w dłoń i o pokój wzajemny wszelką dostępną, w tym i tą, narzucającą się bronią walczyć !

A może trzeba krzyczeć, że nie ma się już co bać śmierci, bo i tak giniemy, a z nami wszystko, co ma dla nas wartość, bo i ,,dzieci nasze,, w niewoli zginą, bo Polak ma wolność w genach i nie potrafi ,,klęcząc na kolanach żyć,,;
- a ,,siedząc cicho,, tylko rozzuchwalamy zło które jak to każdy pasożyt dotąd lezie w szkodę, aż zostanie skutecznie zastopowane i natychmiast osądzone i ukarane;
- a jedyna droga do życia, to droga droga do życia w pokoju wzajemnym
- droga do życia w pokojuz tymi, którzy odpłacą nam wzajemnością bez żadnych namów i obietnic, bez nacisków, wymuszeń, terrorów, gróźb, czy szantaży, bez szukania interesów, czy odsetek;
- a z dobra, z potrzeby wzajemności w dobru,
- a więc i z żyćzliwości zwajemnej, z miłości wzajemnej , z potrzeby bliskości duszy przyjaznej i z potrzeby serca, które jest jej mieszkaniem ?

Wzajemność ludzka zawsze jest na bazie cnót Bożych (wiary, nadziei i miłości) i ma służyć dobru wspólnemu przed indywidualnym.
Nienawiść, jako cnota czysto ludzka ma za zadanie strzec naszych dobr przed złem. Nasza ,,ludzka cnota,, , o naturze innej jak ,,cnoty Boże,, cnota nienawiści zła jest zawsze wzajemną, nienawiść odwzajemniającą.
Miłość bliźniego wyrażana w modlitwie o dobro dla złego, o błogosławieństwo, o nawrócenie, dawanie złemu czego żąda, a nawet więcej - nie są to postawy bierności wobec zła.
W żadnym przypadku nie są poddaniem się, dawaniem się zwyciężyć złu. Przeciwnie. To zwyciężanie zła dobrem. To nie wchodzenie ze złem w żaden kompromis. Te postawy to nienawiść wzajemna.
To nieważne, że lewak nienawidzi dobra, a prawy zła. Ważne że problemami relacji ,,dobra i zła,, nie obciążamy naszego człowieczeństwa. Mowa nienawiści wzajemnej, to inaczej, na różne sposoby: ,,idź diable do piekła,,. Między chrześcijanami takie problemy nie istnieją - przestrzeń w której odbywa się chrześcijańskie życie duchowe, to przestrzeń dobra (poza przypadkami wpadek, zwanych grzechami wobec których mamy sposób radzenia sobie z nimi).
Są religie, które mówią o ,,walce dobra ze złem,, - to ich sprawa, że błądzą. Chrześcijanie te sprawy zostawiają filozofiom, a i to pilnują, żeby te filozofie nie wygenerowały nam na tym tle jakiejś zbrodniczej ideologii.
Z lewactwem też sobie poradzimy.
Nienawiść wzajemna względem Złego - jedynego nieprzyjaciela człowieka - ma za zadanie nie dopuszczać go w sfery dobra, a więc i sfery życia.
Wszyscy ludzie wymiaru sprawiedliwości powinni być ludźmi prawymi, a więc i pełnymi cnót, w tym zwłaszcza cnoty nienawiści do zła, czyli cnoty nienawiści wzajemnej.
A może nie ma już w Narodzie dość powszechnej cywilnej odwagi, by żyć, by gdy przyjdzie czas umierania, zostawić świat zdatny do życia dla naszego potomstwa;
- może nie ma już w Narodzie dość powszechnej śmiałości, by wykrzesać z siebie dość nienawiści wzajemnej, by z najwyższą bezwzględnością odciąć się od Złego i zług jego ?

Wzajemność zawsze jest na bazie intelektu i wolnej woli.
(Do swojej lewackiej armii Zły rzucił intelektualne odpadki i duchowe bagno - genetycznych niewolników i sam ich trzyma za chomąta - jednak na Rocha Kowalskiego był sposób - znajdziemy i na lewaków, np: ,,czy naprawdę diabeł zakazał lewakom wzajemności ?,,)
(już widać te gardziele niesyte, i swawole, i tę pychę !
Przecież oni lada moment rzucą się sobie do paszcz.)

Ocena wpisu: 
Brak głosów