Panie Prezydencie Lechu Kaczyński przepraszam.

Obrazek użytkownika Moherowy Fighter
Blog

Tak. Przepraszam za tę notkę Krótkie oświadczenie. Również przepraszam osoby, które w niej wymieniłem. Jedyne, co mogę teraz powiedzieć to, to że niewystarczająco dobrze odczytywałem wizję, która Panu przyświecała. I chyba to był ten niepotrzebny impuls, którym się kierowałem, kiedy pisałem tamtą notkę. Przepraszam, że nie dałem sobie wówczas okazji, by móc nabrać większego dystansu do Pańskiej decyzji. Rzeczywiście, napisałem ileś słów za dużo.

W tym miejscu chciałbym także przeprosić Pańskiego Brata, pana Jarosława i te osoby, z którymi Pan i pan Jarosław byli związani, za moje zbyt surowe, a może nawet czasami niesprawiedliwe oceny ich działań. Jedno, co mogę powiedzieć to, powtórzyć bardzo trafną ocenę wyrażoną przez ClarkNova:

Daliśmy sobie narzucić tę narrację. Wielu z tych, którzy Go szanowali i na Niego głosowali, zwatpiło. Bezustanny jazgot, obśmiewanie, totalna manipulacja jego słowami i czynami zrobiły swoje.

Lepiej nie można inaczej. O jednym mogę zapewnić. Moja postawa, aczkolwiek zdecydowanie krytyczna i pewnie warunkowana gorącą temperaturą wydarzeń, nie była jednak wroga ani wobec Pana, Panie Prezydencie, ani Pańskiego Brata, ani Prawa i Sprawiedliwości jak też i osobom związanym z tą stroną sceny politycznej.

+ Requiescat In Pace +

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Czy znacz arcydzieło literatury światowej "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa? Tam, pod sam koniec dzieła, jest odpowiednie miejsce. Nie jest moim prawem Cię sądzić, ale ponieważ każdy z nas może popełnić błąd i umieć go spostrzec, i zasłużyć w ten sposób na przebaczenie. Pan Prezydent nie powie Ci "Przebaczyłem"; musisz to zrobić sam. Ale myślę że masz do tego prawo. Miałem podobny problem, choć nie z Jego osobą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#93152