Wybory w Gruzji: na bieżąco.

Obrazek użytkownika Jakub Wołyński
Świat

Sekretarz prasowy partii "Ruch Narodowy" Micheila Saakaszwilego Ciora Taktakiszwili o 18.27 (za warszawskim czasem) ogłosiła że RN będzie miał w parlamencie twardą większość mimo tego że sondaże mówią o 4-5% przewagę opozycji w nektórych regionach Gruzji.
Wg danych C. Taktakiszwili, w stolicy notowania RN i opozycji są równymi. Zaś w regionach przewagę ma RN.

"Za dużo ludzi odmówiło zdradzić swój wybór. Wg wspólnych danych proporcyjnego i majorytarnego systemów RN będzie miał twardą większość w parlamencie. Czekajmy na kolejną informację z PKW" - powiedziała.

Przed chwilą w swym występie Micheil Saakaszwili powiedział że RN nieco ustąpił opozycji proporcyjnie, ale znacznie przeważa w majorytarnych okręgach. Podtwierdził że w stolicy notowania RN i opozycji z małą przewagą opozycji, natomiast w regionach przewagę ma jego partia. Więc, będzie miała większość parlanemtarną.

Tak samo ogłosili również liderzy RN Dawid Darciaszwili i Giorgi Gabaszwili: "W proporcyjnych wyborach przeważa opozycja kosztem głosów w stolicy, natomiast w 53 majorytarnych okręgach zwycięża RN, co pozwoli nam mieć większość parlamentarną".

Co do 32% wyborców, którzy odmówili odpowiedzi sondażowniom, Darciaszwili jest pewny że ci głosowali na RN, bo przedstawnicy opozycji stojali pod lokalami wyborczymi obók socjologów, a zachowali się skrajnie agresywnie, głośnie pogrążali "zapamiętać" tych kto zagłosuje na RN.

Z OSTATNIEJ CHWILI: wg koniecznych danych niemieckiej sondażowni GfK, RN i opozycja mają równy procent głosów, każda patria po 33%.

PS: "młodzi i wykształceni z wielkich miast" na pensji u Moskwy są większym problemem od ptaszej grypy, bo są świńską.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Chyba Cię uściskam !

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#294654

Chyba wzajemnie :)

Jakub Wołyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jakub Wołyński

#294656

moskale byli pewni wygranej ich czlowieka.
A kacapskie tanki na granicy mialy postraszyc Gruzinow.
Widac gruzini nie tacy bojazliwi i tez nie wszyscy dali sie kupic putinowcom.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#294746

Portal arcana.pl zamieścił parę dni temu opinię studenta z Gruzji: "Jak powiedział nam Mamuka (l. 27), absolwent filologii niemieckiej i historii na tamtejszym uniwersytecie, wielu młodych ludzi skłania się w stronę Gruzińskiego Marzenia. Korupcja na najwyższych szczeblach władzy przy próbie jej wyeliminowania na niższych szczeblach podważa wiarygodność co do intencji rządzących i może się obrócić przeciwko Saakaszwilemu. Mamuka wskazuje także na drogie opłaty związane z edukacją na poziomie studiów wyższych (ok. 1100 Euro za rok), problem rolnictwa, które znajduje się w katastrofalnym stanie, czy służbę zdrowia, która wymaga wielu reform, a zwłaszcza zmniejszenia opłat za wykonywanie podstawowych badań." Skomentował powyższą opinię internauta. Zacytuję w całości, bo warta uwagi :

"

Każdy region ma swoja specyfikę, i wymagania by nagle, np. po dziesiątkach lat
jakiejś hibernacji, w miejscu gdzie demokracji nie było owa (na naszą modłę)
szybko zakwitła, jest nieporozumieniem, przynajmniej. Takie wymagania to jest metoda
tylko na anarchię i rozpad kraju... Gruzja, jak każdy kraj postsowiecki ma granice
państwowe a i regionalno-administracyjne od czapy, w których znalazły się
liczne mniejszości narodowe. I gdy zamartwiamy się o wysokie standardy
demokratyczne tam, np. wyobraźmy sobie istnienie jednomandatowych okręgów
wyborczych (JOW). Klanowość i różnice regionalne po wprowadzeniu JOW-ów
doprowadziłyby do rozbicia dzielnicowego. To samo z niskim progiem wyborczym. Albo
np. wprowadzenie innego demokratycznego standardu - amerykańskiego sposobu
finansowania partii politycznych; to byłoby trampolina dla b. głębokiej
oligarchizacji (i powiązań z Moskwą). Model rządów nieprezydenckich to byłaby kompletna
anarchia z mnóstwem partyjek gł. regionalnych. Co by z tego wszystkiego było? Najlepszym
przykładem jest sygnalizowany przez Ciebie Iwaniszwili, czyli typowy dla Kremla
wariant pseudo-Mojżesza, znany u nas od czasów Szczęsnego Potockiego czy
Stanisława Tymińskiego, a na sąsiedniej Litwie model pn. Viktor Uspaskich. Taki
gwarant demokracji to kompletna lipa, nawet na Kaukazie. Metody jego
działalności to zaprzeczenie demokracji, to jawna agentura, którą powinno się zwalczać
jak tylko się da. O tym na Wschodzie każdy wie. Myśląc o Gruzji i Kaukazie naprawdę
pamiętajmy o tamtejszych realiach.

Wspomniany Mamuka boleje nad wg niego złym systemem
edukacji, bo ceny za naukę wysokie. Z tego co wiem, prywatne szkoły
rzeczywiście są drogie, ale państwowe nie. I tak jest np. w III RP i innych
krajach naszego regionu. Czy to jest zagrożenie demokracji? Mamuka biadoli nad
rolnictwem. Po zamknięciu rynku rosyjskiego dla towarów rolnych z Gruzji
sytuacja jest rzeczywiście niewesoła, ale to nie jest wina Saakaszwilego. Rosja
specjalnie stosuje znane i nam chwyty – embargo, tam na gruzińskie winko i owoce,
bo to wywołuje niechęć gruzińskich rolników do niepromoskiewskiej polityki Gruzji.
Zresztą w rolnictwie tam mało kto chce pracować, a szczególnie dawni
kołchoźnicy (podobnie jak w III RP na tzw. ziemiach odzyskanych pracownicy
dawnych pegeerów). A przedstawienie złego stanu służby zdrowia w Gruzji jako
winę Saakaszwilego zasługuje w Polsce na uśmiech, bo tu chyba też Saakaszwili
dobija nam szpitale.

Pamiętajmy, że Gruzja buduje państwo, jego armię,
infrastrukturę i inne rzeczy. To wymaga nakładów, nawet kosztem rolnictwa czy
służby zdrowia (zob. np. II RP i strukturę budżetu).       

Pamiętajmy też, że Kaukaz to inna planeta (o tym przy
okazji polecam książkę Góreckiego pt „Planeta Kaukaz”). To nie jest Europa, oni
mają własne standardy i nie wymagajmy od nich by z dnia na dzień byli inni niż
są. Nawet nie dziwmy się tam przepychankom na ulicznych demonstracjach. Ludzie na Kaukazie są bardzo krewcy, a to co sie dzieje w na ulicach Tbilisi to i tak pryszcz - ja jestem tym stosunkowym spokojem zaskoczony.   "

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#294752