Ulubiona agentka Churchilla

Obrazek użytkownika Akiko
Blog

Nazywano ją ulubioną agentką Churchilla. Krystyna Skarbek - słynna polska kobieta-szpieg, która w czasie II wojny światowej,jako agent brytyjskiego wywiadu o pseudonimie Christine Granville, pełniła misje wywiadowcze od Europy po Afrykę.
Talent i brawura Skarbkówny dały się dostrzec już w tej pierwszej fazie jej działalności, np. wówczas, gdy przeprowadzała pięciu czeskich oficerów do Jugosławii. Z powodu awarii samochodu, którym jechali, zostali skontrolowani przez niemiecki patrol.
Krystyna nie straciła głowy, i ufając fałszywym dokumentom nie tylko nie zdekonspirowała siebie, ani całej grupy, ale bezczelnie namówiła Niemców do przepchnięcia samochodu, który utknął na drodze, przez granicę.
Po wojnie miała natomiast romans z Ianem Flemingiem, który umieścił jej postać w Casino Royale pod pseudonimem Vesper Lynd.
Była córką polskiego hrabiego. Matka bardzo bogata Żydówka zginęła w czasie wojny w okupowanej Polsce.Ukochana i rozpieszczona córka magnata, Krystyna, dojrzewała w majątku swego ojca pod Piotrkowem, "jeździła na szlachetnych koniach, zimą zaś na nartach w Karpatach, zdobyła też nagrodę na zimowym konkursie piękności".
Krystyna po ojcu miała żyłkę do bujnego , niebezpiecznego, niezależnego życia. Werwę i temperament wykazywała od najmłodszych lat do tego stopnia,że siostry zakonne prowadzące w Szwajcarii szkołę dla "panienek z dobrego domu" odesłały ją, nie mogąc sobie poradzić z jej szokująca niezależnością, w tym czasie wyrażająca się "szokującym" zwyczajem łażenia po drzewach. Kochała wręcz ryzyko i przygodę.
Potrafiła nawet w czasie jednej z akcji ugłaskać SS-owskiego psa.

Gdy jeden z agentów został schwytany wraz z dwoma innymi oficerami i osadzony w więzieniu w mieście Digny, Krystyna, ryzykując własnym życiem, postawiła wszystko na jedną szalę. Udając się do miejscowego szefa gestapo, zdekonspirowała się i namówiła go na to, by dał się przekupić i uwolnić brytyjskich oficerów, wpierw grożąc tym, co może go spotkać z chwilą wkroczenia wojsk alianckich, gdyby odmówił.
Gestapowiec uległ, Krystyna załatwiła błyskawicznie pieniądze na okup i agent, a wraz z nim jego towarzysze zostali uwolnieni.

Oddała więc nieocenione usługi aliantom. Po wojnie odmówiono jej obywatelstwa angielskiego. Dlaczego? Czy wiedziała za dużo?
Podobno, pomimo wielu medali i odznaczeń nie mogła się wykazać 5-letnim pobytem w Anglii.
Pracowała więc, ona hrabianka fizycznie czy jako stewardessa czy sprzedawczyni sklepowa. Taki talent!
Zginęła z rąk zakochanego w niej , niezrównoważonego stewarda statku. Czy szaleniec napewno działał sam?
Czy może z czyjejś intencji dokonał tej zbrodni? Nigdy się już nie dowiemy...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Na próżno jej szukać w polskich encyklopediach.
Britole nie tylko ją tak potraktowali za lata dzielnej, niebezpiecznej służby.
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#25960

Po wojnie do komunistycznej Polski wrócić nie mogła. Była brytyjska agentka i byłą hrabianką. Czekałaby ją niechybna śmierć. Pracowała fizycznie, potem jako sklepowa, a potem jako stewrdessa na statku. Z dumnie podniesioną głową....do końca...

pozdr.

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#25963

Ot, cholerny świat, polskie losy. "Sojusznicy" traktowali Polaków na zasadzie "Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść", a jeśli sam nie zechce to mu "pomożemy"

Ci sami "sojusznicy" mają teraz czelność pouczać Polaków co wolno, a co nie wolno.

Sojusznicy, mać ich niebieska na perłowo w kratkę.

_______________________________

 "Strzeżcie się Wilki, strzeżcie się przynęty..."

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#25982

Akiko

    Czytając tekst miałem uczucie, że czegoś ważnego nie dopowiedziano ?        Może zabrzmi to obrazoburczo, ale chodzi
mi o seks, a właściwie to przemilczanie go. Czy kobieta, której przypisuje się czyny bohaterskie i pracę na rzecz
walki z nazizmem musi być przedstawiana a'la dziewiczo posągowa Emilia Plater, czy dziewczyny z Trylogii.
Seks był cenną monetą w secret services w czasie II WŚ,
coraz więcej pojawia się na ten temat informacji. Pewne "cudowne" zdarzenia nabierają prozaiczności, gdy dodamy
właśnie element seksu. Moim zdaniem to wcale nie pomniejsza
wielkości dokonań takiej osoby. Moim zdaniem hrabianka Skarbkówna miała mocno rozwinięte libido i w swoich
działaniach skutecznie łączyła "przyjemne z chwalebnym".

      W wyższych klasie w przedwojennej Polsce takie rzeczy się zdarzały, a Wielki Trzynasty niekoniecznie był wymysłem Dołęgi-Mostowicza w jego genialnej powieści "Kariera Nikodema Dyzmy". A co sądzić o dziewczynach uprawiających najstarszy zawód świata, które oddawały nieocenione usługi kontrwywiadowi AK ? Wiem, że nie pasuje to do schematu, ale wiem to od osoby, która konspirację zaczynała w AK była od 1943 r. i była odznaczona Krzyżem AK, jeszcze w okresie gdy kapituła znajdowała się w Londynie. Wiem, że nie ma to waloru dydaktycznego ...ale jak to mówił J. Mackiewicz "Tylko prawda jest ciekawa"

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#25983

Miltonie....podobny problem mialam z Tamarą de Lempicki. Pisać czy nie pisać o życiu intymnym. Jestem tutaj ta nowa.
A "nóż widelec" urażę czyjeś uczucia?
Z Tamarą to nawet jeszcze większy problem, bo zdaje się
i panie lubiła a malarką jest bardzo sławną.
Tak Krystyna miała szalony temperament. A i z wiernością było u niej na bakier.
Prawdą jest, że ...hrabianka Skarbkówna miała mocno rozwinięte libido i w swoich działaniach skutecznie łączyła "przyjemne z chwalebnym".

Pozdr.

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#25986

Tak więc "przyjemne z chwalebnym" też trzeba było łączyć!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#25991

"Krystyna. Ulubiona agentka Churchilla" - Madelaine Masson

"Miłośnica" - Maria Nurowska

"Agentka o wielu twarzach" - Jan Larecki

To są książki o Krystynie Skarbek.

Antysalonie..zadziwiasz mnię...

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#25993

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#25995

Żartowałam antysalonie..Pozdr.

"Christine: War My Love” to tytuł filmu o Krystynie Skarbek, który nakręcić ma Agnieszka Holland.
W rolę Polki pracującej w brytyjskim wywiadzie, ulubienicy Churchilla, wcielić ma się Kate Winslet, zdobywczyni Oscara, aktorka znana z filmu "Titanic" .

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#26007

Antysalon

     Jestem jak najdalszy od twierdzenia, że seks jest grzechem, gdybym tak powiedział, to mógłbyś mnie nazwać obłudnikiem.
Pisałem o pewnych subtelnościach, które powstają przy pisaniu o ciekawych osobach i o groźbie przemilczania ważnych momentów ich życia, co prowadzi do spłaszczenie obrazu danej osoby i tym samym mijania się z prawdą. Uważam, że Akiko świetnie wychwyciła te subtelności, której przy okazji gratuluję prezentacji naszej znakomitej malarki Tamary de Ł.
Każdy kto pisze biografię osoby wielowymiarowej zmaga się z problemem ciekawej prawdy, która z reguły nie nadaje się na patrona/nkę szkółki niedzielnej.

Problemem jest - jak to napisać ?

pzdr

Milton

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#26018