Miasto - ogród dla mieszkańców, czy betonowa pustynia?

Obrazek użytkownika danielik
Kraj

Od jakiegoś czasu zastanawiam się dlaczego decydenci w Olsztynie, planując kolejne inwestycje zupełnie nie liczą się ze zdaniem mieszkańców miasta. Ciekawe jest również, że miasto, które promuje się hasłem „Miasto - ogród”, niedługo może stać się betonowo - asfaltową pustynią. Czy o to chodziło w koncepcji Ebenezera Howarda, którą przedstawił w książce „Garden Cities of Tomorrow”?
Każda kolejna infrastrukturalna inwestycja prowadzona w naszym mieście pociąga za sobą konieczność wycinki setek drzew. W ich miejsce jednak nie sadzi się kolejnych. Żeby jednak ilość zieleni się zgadzała w miejscach, gdzie kiedyś była roślinność buduje się niezwykle gustowne, zielone ekrany! Te konstrukcje staną się zapewne kolejnymi po „beton-placach”, „żółtych barierkach” i „świecących pałach” symbolami naszego pięknego miasta? Tylko, czy z tego powinna być znana miejscowość w granicach, której leży 15 jezior oraz unikalny Las Miejski?
Pan prezydent Grzymowicz zachowuje się, jakby był właścicielem miasta. Zupełne lekceważenie wszelkich głosów mieszkańców musi się jednak obrócić przeciwko niemu. Najbardziej wyraźnym przykładem, jak bardzo olsztyńskie władze nie liczą się ze zdaniem mieszkańców są słynne już „świecące pały”. Po gigantycznej krytyce ze strony mieszkańców, gdy zamontowano te pseudo-latarnie przed ratuszem, gdzie pasowały, jak przysłowiowa pięść do oka, postanowiono, że ten unikalny system oświetlenia, z którym przez wiele najbliższych lat będzie kojarzone nasze miasto, zostanie ustawiony również przy Placu Solidarności i Aquasferze. Domyślam się, że projekty te były gotowe wcześniej, niż na urzędników spadła krytyka z powodu wyglądu placu przed ratuszem. Czy jednak projektu nie można było zmienić? Czy może jednak ktoś musiał zarobić na sprzedaży „świecących pał”? Chyba nikt nie ma wątpliwości, że tak unikalne rozwiązanie musiało być sporo droższe od tradycyjnego? Jeśli ktoś uważa, że „beton - plac” przed ratuszem, w którym jedyną formą zieleni, jest roślinność w donicach i kilka pozostałych drzew jest estetyczny, to niech dotrze do zdjęć, które przedstawiają, jak to miejsce wyglądało przed wojną, a na pewno szybko zmieni zdanie.
Ilość reklam znajdujących się na ścianach budynków znajdujących się nieopodal ratusza przekroczył już chyba wszystkie normy. Natomiast asystentce prezydenta od estetyzacji w dwa lata udało się wywalczyć, „aż” jednokolorowe parasole w restauracyjnych ogródkach na Starym Mieście. Natomiast jeden z niechlubnych symboli miasta, czyli żółte barierki mają się dobrze i mieć się pewnie dalej będą, dopóki miejskimi urzędami będą kierować tacy „fachowcy”, jak niezastąpiony pan Gustek. Który powrócił z emerytury, żeby nie pozwolić swojemu następcy zniszczyć swojego dzieła. Jest się przecież, o co martwić. Wszak tylko niesamowitemu uporowi tego dzielnego człowieka zawdzięczamy, że prawie każde skrzyżowanie w mieście zostało wyposażone w sygnalizację świetlną, co oczywiście wpływa na nasze bezpieczeństwo. Dla naszego dobra likwidowano przejścia dla pieszych, gdzie nie ma sygnalizacji, bo przecież przeciętny Kowalski nie może podejmować tak ważnej decyzji, czy może wejść na „zebrę”, czy też nie. Ponadto nasze miasto posiada unikalną, jak by to mogło być inaczej w mieście ogrodzie, „zieloną falę”, o której krąży legenda, że podobno, ktoś kiedyś dostrzegł jej działanie…
Idę o zakład, że nasze miasto w najbliższych latach nie doczeka się obwodnicy. Powód jest banalnie prosty. Obwodnica nie jest potrzebna miastu, przez, którego środek biegną autostrady, które znajdują się w ciągu dróg krajowych. Jak takie działania są nieskuteczne i degradują przestrzeń miejską przekonują przykłady amerykańskiego Detroit oraz wybudowanej w latach pięćdziesiątych nowej stolicy Brazylii – Brasilii. Miasto powinno być przede wszystkim miejscem do życia dla jego mieszkańców, a nie wielkim węzłem komunikacyjnym. Często można usłyszeć, że Unia Europejska przeznacza pieniądze na dany cel, więc tylko głupiec by nie brał. Jednak nie jest to powodem, dla którego należy realizować wszystkie inwestycje, które Wspólnota chce współfinansować. Niekiedy lepiej niektórych pieniędzy nie otrzymać i nie zrealizować jakiegoś szkodliwego społecznie projektu, niż za wszelką cenę próbować te środki spożytkować. Często powoduje to więcej kłopotów, niż korzyści, a także wymaga zaciągania kredytów, z których środki wykorzystywane są, jako wkład własny.
Miasto nie jest prywatnym folwarkiem, prezydenta i otaczającego go, coraz większego grona doradców i urzędników, ale miejscem w którym żyje blisko 180 tysięcy ludzi, którzy składają się na pensje wyżej wymienionych osób i o tym władza, przy podejmowaniu ważnych decyzji powinna pamiętać…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

To nie elita , ani jakaś wybrana świta
Dziadostwo myśli ,że złapało za nogi Boga
Tymczasem to ich wybrana ,zdefraudowania kasy droga
Mimo że czują się obecnie jak królowie
Muszą pamiętać o swojej wątłej zagubionej głowie
Nie ma mocy, jak gawiedź się buntująca
Wtedy król będzie pełnił rolę uciekającego zająca
Szykuje się też referendum ,które oczyści miasto
Dzielone przez cwaniaków sobie ,jak smaczne ciasto
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#363695

Tylko, czy usunięcie jednych rzeczywiście oczyści miasto. Czy na ich miejsce nie pojawią się kolejni jeszcze gorsi?
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#363764

Mając przeszłość Olsztyna jako przestrogę
Trafiali się erotomani wsparci lewusami
Nie wiadomo co przed nami
Mam cichą kandydatkę mądrą kobietę
Ale czy ona zechce karetę?
Bez kół i koni właściwych
Z hamulcami radnych mamony chciwych?
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#363853

Ja obawiam się niestety powrotu pewnego pana, który rozsławił całe miasto swoimi ekscesami na ratuszowej wieży. Obym się mylił...
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364041

Wrocławscy prezydenci zostawiają po sobie na pamiątkę koszmarnie drogie fontanny. Obecnie w budowie kolejka gondolowa nad Odrą za kilkanaście milionów dla uczelni ( dla zwykłego obywatel płatna kilka złotych za 480 metrowy przejazd ). Zarządowi miasta marzy się jeszcze szpilkostrada w Rynku dla eleganckich pań , aby nie niszczyły bucików na bruku , nie ważne , że taki chodnik jest (zastawiony ogródkami piwnymi ). Wyspę Słodową nam zamknęli na noc , czy też może to jest godzina policyjna dla wyspy ? Wszędzie osiedla schowane za płotami. Dla przeciętnego mieszkańca zostały tylko chodniki , nawet nie ma gdzie pospacerować z psem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Konkubina po polsku

#363767

Również nie rozumiem tego zjawiska, że w każdym mieście i miasteczku w parku i skwerku stawiane są koszmarnie drogie fontanny. Po co?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#364043