Bohater, który musiał zostać skazany na zapomnienie

Obrazek użytkownika danielik
Historia

Dziś mija 147. rocznica urodzin jednej z najwybitniejszych, jak również najbardziej zapomnianych postaci II RP. Generał Tadeusz Rozwadowski, bo o nim mowa, miał ogromnego pecha, gdyż wskutek wzajemnej niechęci z marszałkiem Józefem Piłsudskim musiał zostać skazany na zapomnienie. Swoje uczyniła też propaganda w okresie PRL-u. Nie zmienia to jednak faktu, że był on jednym z głównych twórców zwycięstwa nad bolszewikami w 1920 roku. Można stwierdzić , że gdyby nie jego decyzję, to rodząca się II Rzeczpospolita bardzo szybko przestałaby istnieć.
Tadeusz Rozwadowski wywodził się z rodziny o tradycjach patriotycznych jego dziadek brał udział w powstaniu listopadowym, a ojciec w styczniowym. Był człowiekiem wykształconym i poliglotą, ukończył Akademię Techniczną w Wiedniu, gdzie był prymusem, a później elitarną szkołę wojenną. Przez wiele lat służył w armii austro-węgierskiej, co nie przeszkadzało mu we współpracy ze Związkiem Strzeleckim, który był podstawą struktur późniejszych Legionów Polskich.
W czasie I wojny światowej wielokrotnie wyróżniał się na polu walki. Potrafi znakomicie wykorzystać możliwości artylerii, w newralgicznych momentach nigdy nie tracił zimnej krwi, potrafił znakomicie przegrupowywać będące w odwrocie odziały, a później całkowicie zaskoczyć przeciwnika kontratakiem. W trakcie bitwy pod Gorlicami, jednej z najważniejszych potyczek I wojny światowej, generał Rozwadowski, który dowodził artylerią 12 dywizji piechoty zastosował opracowany przez siebie system tzw. ruchomej zasłony ogniowej, co miało znaczny wpływ na dalsze losy bitwy. Za swoje zasługi na froncie został odznaczony orderem Marii Teresy. Szybko jednak popadł w konflikt z dowództwem, które mocno krytykował, zarówno za jego nieudolność, jak również sposób postępowania w stosunku do ludności Galicji, co stało się bezpośrednią przyczyną odesłania Tadeusza Rozwadowskiego na emeryturę.
W 1918 roku generał został pierwszym szefem Sztabu Generalnego i w ciągu dwóch tygodni przygotował grunt pod budowę Wojska Polskiego. Jednak również w tym przypadku szybko popadł w konflikt ze swoim przełożonym, którym był Naczelny Wódz Józef Piłsudski. Przyczyną była różnica zdań na sposób, w jaki miała zostać stworzona polska armia. W wyniku tej sytuacji Rozwadowski odszedł ze stanowiska i został dowódcą Armii Wschód.
Oczywiście również w tym przypadku generał wykazał się zarówno swoim geniuszem, jak i niesubordynacją. Mimo trzykrotnie większych sił przeciwnika, brawurowo zorganizował obronę Lwowa, między innymi wykorzystując do walk pociągi pancerne, które nie tylko ochraniały szlaki komunikacyjne, ale były wykorzystywane również do akcji zaczepnych. Mimo kończących się zapasów żywności i amunicji oraz narastającym konfliktom z lokalnymi politykami, a także rozkazowi opuszczenia miasta, Rozwadowski pozostał na posterunku, co w końcu zmusiło Naczelne Dowództwo do zorganizowania odsieczy dla Lwowa. Bohaterska obrona miasta miała wielkie znaczenie, gdyż w tym czasie decydował się kształt polskich granic podczas Konferencji Pokojowej w Paryżu.
Właśnie do tego miasta, wbrew swojej woli został odesłany Tadeusz Rozwadowski w kwietniu 1919 roku. Objął stanowisko Szefa Polskiej Misji w Paryżu. Mimo, że generał był lepszym wojskowym, niż politykiem, to jednak w tym czasie udało mu się przygotować podwaliny pod sojusz polsko-rumuński. W lipcu 1920 roku Piłsudski zdając sobie sprawę z beznadziejności sytuacji wezwał na pomoc swojego najlepszego oficera, za którym, delikatnie rzecz ujmując, nie przepadał. W momencie, gdy Rozwadowskiego został szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, polskie odziały były w bezwładnym odwrocie, a nastroje wśród dowództwa były złe.
Do dziś historycy spierają się, kto w największym stopniu jest twórcą sukcesu w bitwie warszawskiej. Zarówno wykształcenie, doświadczenie, a także przebieg wcześniejszych bitew, gdzie generał często stosował zaskakujące przeciwnika manewry, fakt, że to on wydał dwa kluczowe dla losów bitwy rozkazy 8358/II oraz 10 000, będące realizacją jego koncepcji, w niewielkim stopniu zmodyfikowanej przez Piłsudskiego, a także mając na uwadze fatalny stan psychiczny Marszałka, który złożył 12 sierpnia 1920 roku na ręce premiera Witosa dymisję, przychylam się do wersji, że to geniusz Rozwadowskiego miał kluczowe znaczenie dla losów bitwy. Ponadto należy zauważyć, że Józef Piłsudski, mimo, że niewątpliwie był jednym z najwybitniejszych polskich polityków XX wieku nie miał wystarczającej wiedzy, umiejętności i doświadczenia, żeby stworzyć koncepcję, która przyniosła zwycięstwo nad bolszewikami, czego dowodem są błędy popełnione przez Marszałka w trakcie wyprawy kijowskiej, a także w późniejszej bitwie niemeńskiej. Oczywiście należy również pamiętać, że gdyby nie perfekcyjna realizacja założeń taktycznych przez generałów Hallera, Sikorskiego i innych, a także bohaterstwo żołnierzy oraz gdyby nie udało się złamać bolszewickich szyfrów, to nawet najlepsza koncepcja nie uchroniłaby naszego kraju od niechybnej klęski.
Po zwycięskiej wojnie Tadeusz Rozwadowski objął funkcję Generalnego Inspektora Jazdy. Zajął się szkoleniem przyszłej kadry oficerskiej wojska polskiego. Jego uczniami byli między innymi późniejsi generałowie: Sosabowski, Kutrzeba i Kleeberg. Planował również rozwój polskiej armii poprzez zwiększenie znaczenia lotnictwa i wojsk pancernych, wiedząc, ze w przyszłej wojnie te typy wojsk odegrają kluczowe znaczenie.
Te zajęcia przerwał generałowi przewrót majowy w 1926 roku, w którym opowiedział się za legalnymi władzami, z prezydentem Wojciechowskim na czele i objął funkcję dowódcy obrony Warszawy. Był zwolennikiem radykalnej rozprawy z buntownikami, czym jeszcze bardziej zraził do siebie Piłsudskiego. Po dymisji prezydenta i rozkazaniu przerwania walk, co uchroniło Polskę przed wybuchem wojny domowej, mimo obietnic Marszałka, generał został internowany. Oskarżono go o przestępstwa natury kryminalnej i osadzono w więzieniu w Wilnie, w sąsiedztwie pospolitych przestępców, w zimnej celi, w której ze ścian sypał się tynk. Taki los II Rzeczpospolita zgotowała swojemu bohaterowi. Sprawa ta wywołała liczne protesty polskich elit. Generał wszedł na wolność w maju 1927 roku. Zmarł w październiku 1928 roku. Istnieją różne hipotezy dotyczące jego śmierci. Sam generał miał twierdzić, że podczas transportu z Wilna podano mu dziwnie smakujący posiłek, który miał zawierać włosie końskie lub potłuczone szkło. Hipotezę tę uprawdopodobnia fakt, że władze zabroniły przeprowadzenia sekcji zwłok Rozwadowskiego, ponadto wcześniej zaginął wieloletni przyjaciel Rozwadowskiego, generał Zagórski, którego oskarżano o dezercję, jednak bardziej prawdopodobne jest, że został zamordowany.
Najgorsze jednak generała spotkało po śmierci. Został skazany na zapomnienie, najpierw przez nieprzychylnego mu Marszałka, później przez władze PRL-u. Powoli jednak jego postać wraca na należne jej miejsce w historii naszego kraju…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

"Ale Bitwę Warszawską wygrałem ja!", no i wszystko jasne.

>Dwie głowy w jeden kapelusz się nie mieszczą<

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#358410

To pamiętają.

___________________________
spodziewaj się wszystkiego.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________________
spodziewaj się wszystkiego.

#358416

 

Tadeusz Rozwadowski - wikipedia.pl

*******************************************  

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

----------------------------------

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#358437

Matka Boska ukazując się dla atakujących kacapów
Sprawiła że panicznie uciekali ,będąc rodzajem ochłapów
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#358494