Karne zastępy członków Platformy.

Obrazek użytkownika Recenzent JM
Humor i satyra

Jest ich dość dużo, ale wszyscy na swój sposób do siebie podobni. Nieudani, ale podobni.
Tak, jakby ktoś ich nieudolnie sklonował.
Posiadają różne twarze - ale każda ma taki sam zacięty i bezmyślny wyraz. Niby się różnią - sylwetką, wzrostem, masą ciała, karnacją, temperamentem – ale sposób reakcji na normalność mają zadziwiająco podobny. Nieprzyjemny, opryskliwy, chamski.
W wypowiedziach zadziwia różnorodny tembr i zmienna modulacja głosu, zróżnicowany zasób słownictwa, wyćwiczone gesty i mimika. Zadziwia, bo mimo tej różnorodności sam przekaz jest zawsze niemal identyczny: - „Jesteśmy najlepsi. Elita, to my - zrobimy, co chcemy, a wy będziecie tańczyć tak, jak my wam zagramy. Jarosław Kaczyński to !!!!!, a opozycja jest po to, aby się z nami zgadzać, lub milczeć.”
Członkowie platformy to naprawdę ciekawy twór. Fizycznie zupełnie różni ludzie, ale pod względem emocjonalnym i psychicznym - klony.
Tak uważam, choć może się mylę? Może taki efekt da się uzyskać i innymi metodami. Może poprzez jakąś nową metodę uczenia. Jeśli jest w szeregach platformy ktoś, kto potrafił to tak wszystko zorganizować, że się takiego sposobu bycia tak po prostu nauczyli, to mam złą informację dla Pani Minister Szumilas. Ten ktoś zamiast niej powinien być ministrem edukacji. Choć z drugiej strony patrząc na efekty systemu nauczania np. poprzez pryzmat zdobytej wiedzy przez dwudziestoletniego członka platformy z Bydgoszczy, który gloryfikuje na facebooku Adolfa Hitlera, to muszę przyznać, że edukacja pod kierownictwem Pani Minister musiała się wznieść na niebywałe wyżyny.
Czego teraz uczą w szkołach? Aż strach się bać. No bo nie sposób sobie nawet pomyśleć, że do platformy przyjmuje się już nawet niedouczonych debili, byle tylko chcieli się do tej partii zapisać.
Chyba, że miałem rację z tym klonowaniem i ten młody „działacz, dziennikarz radiowy i telewizyjny”, jak sam się określa to tylko efekt tego, że podczas eksperymentu niechcąco domieszano mu nieco małpich genów.
Ale z kolei, czy małpy mogą być aż tak głupie?
Przyznam się, że brakuje człowiekowi słów, aby to kretyństwo właściwie nazwać. Pewnie Pan Hołdys czy słynny reżyser Kutz wiedzieliby jakich słów tu użyć. Prof. Niesiołowski też pewnie by potrafił swoim słusznym bluzgiem skarcić gołowąsa z Bydgoszczy. Ale myślę, że tego nie zrobią, bo to przecież ten sam „zimny wychów cieląt” - ta sama wrażliwość.
Gdyby jeszcze takie idiotyzmy wypisywał ktoś z PiS-u - no to partię można by nawet zdelegalizować. Przecież „ci z prawicy, to nie konserwatyści, to hitlerowcy” – jak pisze młody, odpowiednio zaprogramowany działacz PO.
A propos. Czy ktoś może słyszał, jak tego młodego działacza PO, po jego wypowiedzi wyzwała od „faszystów”, czy jeszcze gorzej Pani Szczuka? Nie? – Ja też nie słyszałem.
Rządowe dotacje naprawdę potrafią zamykać ludziom usta, szczególnie wtedy, gdy powinni zabrać głos w słusznej sprawie i otwierać, kiedy raczej powinni milczeć.
Przeczytałem, że ten „działacz społeczny i charytatywny” uważa, że ma „błyskotliwe poczucie humoru”. Przyznaję, że mnie to wcale nie zdziwiło, bo od lat obserwuję, że takie „błyskotliwe poczucie humoru” jest cechą, która zdecydowanie wyróżnia członków platformy spośród działaczy innych partii. No, może jedynie członkowie ruchu klauna swojego imienia i nazwiska mogliby jeszcze na tym polu konkurować z platformą, ale jeśli tak, to jedynie po zażyciu wzmocnionych dopalaczy.
Czego by nie powiedzieć, czy napisać, należy stwierdzić, że zastępy członków platformy to karna, stojąca w jednym szeregu armia. Tak świetnie zorganizowana i wyszkolona, że potrafi podjąć działania nie tylko na słowną komendę, ale nawet na SMS-a. Tam nikt nie ma prawa się zastanawiać, czy myśleć samodzielnie i nikt nawet nie próbuje. Gdy któremuś z posłów zdarzy się zagłosować inaczej niż reszta, to okazuje się, że to było przez pomyłkę. „Ups... Pomyliłem się? To miał być inny przycisk? – To ja nie zrozumiałem.” Albo - „Sorry szefie – zagapiłem się na muche i wcisnełem nie ten guzik. Czy można by to powtórzyć jeszcze raz?”
Może to wszystko jest efektem jakiejś specjalnej tresury? A może to efekt hipnozy?
W każdym razie z tego szeregu żaden członek platformy świadomie sam się nie wychyli.
I tu pojawiają się ciekawe pytania. Jak i kto potrafił do tego doprowadzić?
I drugie, moim zdaniem jeszcze ciekawsze pytanie.
Ile potrzeba specyfiku o nazwie permen, aby stale tyle członków utrzymać do pionu?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

nazwanie kolesi z Platformy członkami to chyba komplement - przecież to są zwykłe ciule :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#307079

 Pieniądz to współczesny bóg. Do niego modlą się, zabiegają o niego, on jest celem i sensem zycia, on daje nieskończone mozliwości, on udostępnia salony, on świadczy o "mądrości", o kreatywności itp itd KASA, KASA, KASA. Za wszelką cenę zdobyć jak najwięcej, a wciąz mało, mało, mało ... więcej, więcej by się chciało. PO stwarza mozliwości - zrobimy wszystko czego ządasz - stawiając jedynie pytanie nie miłe:  Tusku powiedz, czy mam ci słuzyć przodem czy tyłem .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#341535