Przychodzi Macierewicz do psychiatry...
Jeśli politycznemu adwersarzowi nie można sprostać w dyskusji na argumenty, to pozostaje jedynie go wykpić. Oczywiście pod jego nieobecność.
A to, że jest mały, że się obraża, albo np. że zamiast konta w banku ma kota w domu.
Tzw. żart nie musi nawet mieć nic wspólnego z rzeczywistością - byle było śmiesznie i obciachowo. Jest dobry każdy pomysł, który pomoże wyprowadzić przeciwnika z równowagi, albo przynajmniej go ośmieszy. Tak by choć na chwilę się zapomniał, zdenerwował i wszystkich po kolei powyzywał.
Ale co robić, jeśli politycznym adwersarzem jest Antoni Macierewicz?
Nie można przecież wykpić jego wzrostu, czy tuszy. Ciężko nawet choć trochę wyprowadzić go z równowagi. Na wszystko ma gotową odpowiedź i każdą swoją wypowiedź potrafi uzasadnić.
Przerywanie mu wypowiedzi w pół zdania, ani na chwilę nie wytrąca go z toku myślenia. Wraca do przerwanego wątku i zazwyczaj wypowiedź kończy. Nie daje się też zakrzyczeć, ani zastraszyć. I nie można go kupić. Dla jego przeciwników to jest zupełnie nie do pojęcia, po prostu koszmar i czyste szaleństwo.
Na dodatek nie ucieka przed dziennikarzami i nie uchyla się przed niewygodnymi pytaniami.
Gdyby jeszcze wyrywał mikrofony, tłukł kamery, czy chociaż obrażał swoich oponentów – to może dałoby się jeszcze z nim jakoś ułożyć życie, ale się nie da.
Co więc pozostaje? Wyrywanie słów z kontekstu, przekręcanie wypowiedzi, albo?
No właśnie.
Portal „dziennik.pl” zamieścił artykuł pt. „Przychodzi Macierewicz do lekarza, a lekarz...
Kłótnia na antenie”, w którym opisał dyskusję na antenie radia ZET.
Podczas dyskusji europoseł PO Jacek Protasiewicz pozwolił sobie na przytoczenie o Antonim Macierewiczu dowcipu, który podobno krąży po korytarzach sejmowych.
Dowcip brzmiał tak:
„Przychodzi poseł o imieniu Antoni do lekarza, a lekarz mówi: No, nareszcie.”
Śmiejecie się jeszcze?
Ach ci posłowie Platformy. Tacy zapracowani, a jeszcze mają czas na żarty. I to godne podziwu, niesamowite poczucie humoru – boki zrywać.
Chociaż, jak się tak zastanowić, to żart jest jednak jakiś taki mało ostry i niejednoznacznie dedykowany. Bo niby wiadomo o kogo chodzi, ale mimo wszystko można mieć wątpliwości i nie załapać. Czy w sejmie jest tylko jeden Antoni? Albo to - „do lekarza”? Nawet, jak ktoś załapie, że chodzi o Macierewicza, to i tak nie wiadomo jakiej specjalności jest ten lekarz. Jak się chce z kogoś zrobić wariata, to nie wystarczy opowiadać, że „przychodzi do lekarza”. Każdy przecież chodzi do lekarza, a od kiedy rządzi Platforma – to chodzenie do lekarza wcale nie jest śmieszne.
Jak widać na tym przykładzie – posłowie obozu niechętnego Macierewiczowi potrafią naprawdę spieprzyć wszystko. Nawet prosty żarcik. A trzeba było ostro i bez owijania w bawełnę.
No nie wiem - może tak?
Przychodzi Macierewicz do psychiatry.
A psychiatra patrzy i mówi ze zdziwieniem: - Przecież miał przyjść Protasiewicz.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 6531 odsłon
Komentarze
Jak taka szmata, zdrajca,sprawca mordu smolenskiego
23 Kwietnia, 2013 - 19:19
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/tusk-to-jest-ponura-prawda-o-macierewiczu,1,5474712,wiadomosc.html
folksdojcz, smie zabierac jeszcze glos?
Tusk niech nie prowokuje licytacji !
23 Kwietnia, 2013 - 19:58
"Tyle zła, ile on wyrządził wielu ludziom swoimi kłamstwami, czy insynuacjami sprawi, że na pewno przejdzie do historii jako szkodnik wielkiej skali - powiedział na konferencji prasowej Donald Tusk."
Może policzymy ile zła pan "polskość to nienormalność" wyrządził swymi kłamstwami i insynuacjami i na jaką skalę, i porównajmy je z tym A.Macierewicza.
Coś mi się wydaje, że Tusk jest i długo pozostanie bezkonkurencyjny. Na dodatek kryje kolesiów i swych ministrów - np. ilu tajniaków ma w swym ministerstwie taki Sikorski ?
Nie pasuje im Macierewicz bo jest niewygodny.
Kolejna nagonka na Macierewicza świadczy tylko o tym, że komuś skończyły się "argumenty" i komuś puszczają nerwy i zwieracze.
Pozdrawiam.
contessa
_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart
"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com
contessa
___________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński
"NIE LĘKAJCIE SIĘ"
23 Kwietnia, 2013 - 19:22
To cytat z notki blogera marektomasz.Cała,bardzo ciekawa notka wraz z komentarzami tutaj http://marektomasz.salon24.pl/501855,antoni-macierewicz#comment_756920
to niesamowite
23 Kwietnia, 2013 - 20:08
Jak tusk mówi o sobie! Oczywiście należy wstawić nazwisko donka zamiast Macierewicza
Bóg - Honor - Ojczyzna!
Markowa - jeszcze "weselszy" jest Seremet w linku Sałaty.
23 Kwietnia, 2013 - 20:16
Ten to już w ogóle pyska nie powinien otwierać na temat tzw.śledztwa. Udaje, że nie wie iż wszystkie czynności śledcze zleca prokurator. Takiego mamy genproczka... Ruski wazeliniarz !
Pozdrawiam.
contessa
_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart
"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com
contessa
___________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński
Ostrzegam, nie warto zaglądać!
23 Kwietnia, 2013 - 20:08
Wystarczy koncowa konkluzja mętnego wywodu blogera marektomasza, zwolennika FYM-a:
"Antoni Macierewicz - wraz z licznymi współpracownikami - skoncentrował się na intensywnym udawaniu, że realizuje cel nr 5. (czyli … podjęcie próby określenia przyczyn zdarzenia) W rzeczywistości nie zrealizował żadnego. Nawet ich nie dotknął. Festiwal udawania pracy oraz jałowego jeżdżenia po parafiach będzie kontynuowany."
Chyba Wam wystarczy.
Panie Panecki, spadaj na trawę!
**********************************
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
********************************** Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
przyszedł józef bąk do ....i CO ?
23 Kwietnia, 2013 - 20:18
gość z drogi
i nic,bo meRdia merdają ale w innym kierunku...
"poszła kasia do salonu ",by kupić drogie auto i apartamentowiec,warte krocie,i co ? meRdia nie zapytają ,czy PIT panny Kasi mówi prawdę,czy nie ?
i czy jeśli prawdą jest "taki zakup" to ile zapłaciła podatku...?
a jeśli dostała kredyt/zakładam/ to jaki bank i pod jaki zastaw dał ewentualny...kredyt?
panie tusku i drużyno...wiele mamy podobnych "wydarzeń" w zanadrzu . i wcale nie kawałów,lecz faktów
gość z drogi
Wykpić, to jest to!
23 Kwietnia, 2013 - 21:00
Od pewnego czasu komentatorem w Wiadomościach TVP, jest człowiek, który doskonale wypełnia zadanie.
Cokolwiek ten redaktor ocenia, wszystko nabiera specyficznego wydźwięku. Ironicznego, z lekką nutką kpiny.
Redaktor Kraśko wie, co robi. Taki kpiarz, może zdziałać więcej, niż najbardziej krytyczny komentator.
To prawie jak "szkło kontaktowe", które namieszało w głowach maluczkich wyborców.