Szczytowanie układu III RP

Obrazek użytkownika grzechg
Kraj

Trzydziestoletni, niespełna, urzędnik przyjmuje mnie w gabinecie. Uważa sam siebie za osobę decyzyjną, a więc taką, co wiele może. Wiele może w zakresie wyznaczonym mu przez dyktat ustanowiony wiele lat temu. Za oknem piękny renesansowy rynek, a w gabinecie dobrze zachowane pozostałości XVI- wiecznych fresków. Europa pełną gębą. Młody funkcjonariusz jest z wyglądu trochę taki, jak czekiści, tyle, że zamiast czerwonej gwiazdy ma wybitą na czole nijakość. No i ubrany jest w markowy garnitur. Trafiamy z moim gościem zza oceanu w sprawie ważnego projektu medialnego. Gość przeleciał ocean, poświęca swój cenny czas dla projektu, który ma pokazać, że Polska to nie są promowane przez Obamę „polskie obozy zagłady”. Patrzę i zastanawiam się, jakim cudem III RP wyhodowała takie – przepraszam za słowo – bakterie. Na początek standard: facet nie wie, o czym ma z nami rozmawiać! Ktoś mu nie przekazał, nie dotarły kwity. O czym ma być to cholerne spotkanie? - czytamy z jego twarzy. No cóż, bywa i tak, ale łaskawca posłucha, z czym przychodzimy. Mija góra dziesięć minut i zaczyna się „dramat”. Jacyś wścibscy dziennikarze doczepili się do raportu na temat miejskiej władzy.

Gospodarz, zupełnie na luzie, bez stresu, mówi nam, żebyśmy dalej mówili, o co nam chodzi, a on będzie czytał ten raport, gadał z podwładnymi przez telefon, no i oczywiście wysłucha gościa zza oceanu. To się działo naprawdę, to nie był żart. Po około dwudziestu minutach stwierdziłem, że ja też sobie w takim razie trochę podzwonię w swoich sprawach, urzędnik w swoich, po prostu podzwonimy sobie razem z jego pokoju w świat, czyli będzie światowo. Mój gość, a w sumie to przecież i gość władz tego miasta, był trochę zdziwiony, gdyż jego zdaniem takie rzeczy widział tylko w serialu Monty Pythona, tymczasem tutaj jest ‘pajton” „na żywo”. Kończymy po około godzinie tę rozmowę, gospodarz przeprasza i obiecuje nieduże wsparcie dla projektu. Czyli sukces, po prostu sukces. Mój gość nie mógł przez pół dnia dojść do siebie po tym wydarzeniu. Złość mieszała się z nerwowym śmiechem, chęć interwencji gdzieś wyżej z bezradnością. A więc i jego pokonał nasz dzielny system III RP.

Dla równowagi, bez kryptoreklamy politycznej, dodam, że prezydent dużego miasta w Polsce zachował się z pełną klasą i kulturą. Ale tu nie chodzi o to, że są dobre przykłady, tylko o to, że jest tak dużo złych. Tu nie chodzi o to, że mojego gościa i sam projekt traktowano czasami przychylnie, z uznaniem. Problem zasadniczy to ustalenie, w jaki sposób III RP wyhodowała całe to nowe pokolenie, dla którego jedynym zmartwieniem są spadające notowania partii rządzącej. Prezes spółdzielni z serialu „Alternatywy 4”, na tle urzędnika X, tak go nazwijmy, to po prostu „socjalistycznym patriotą”, jeśli cokolwiek to znaczy. Tamten, dawny układ kojarzy się z piaskownicą, kreskówką, no bo z dzisiejszej perspektywy, patrząc na epokę Gierka, patologiczną jak najbardziej - kawa ziarnista spod lady, albo mały fiat na talon – jaki to hit? - No, Grzegorz - jak mawia moja przyjaciółka – no nie wygłupiaj się, no proszę Cię! Układ rządzący obecnie Polską, można powiedzieć, wreszcie dojrzał i okrzepł, głupi zachodni kapitalizm ucywilizował na swój sposób i uczynił go narzędziem do załatwiania swoich prywatnych interesów. Nie jesteś swój, to jesteś, wiadomo kto.

To zasada III RP. Ludzie pełniący funkcje na szczytach władzy zobaczyli, że oni, tak jak sprytni gangsterzy na początku lat dziewięćdziesiątych, też mogą robić szemrane interesy, opływać w luksusy i to bez ryzyka, że ktoś im zrobi krzywdę – jakiś prokurator, opozycja, albo dziennikarz śledczy. Pod jednym wszakże warunkiem: nie wolno wyjść poza szereg, nie można podważać reguł gry, trzeba być posłusznym, a czasami nawet trzeba udawać idiotę, co niektórym przychodzi zresztą łatwo, bez wysiłku. Zamiast KC PZPR wielkie banki po premierostwie, zamiast Fiata 126p, wielkie przetargi, fabryki za symboliczna złotówkę, zamiast SB, korporacje i ABW, które i tak śledzą każdy Twój ruch. Przesłucha Cię psycholog w firmie, wyda opinię, że jesteś za mało energetyczny i do widzenia, wilczy bilet. To, co wyprawia na co dzień prokuratura, ciągnąc sobie latami błahe sprawy, niszcząc kariery i życie tysięcy ludzi, o czym czytamy niemal codziennie, to po prostu standard. Skala patologii jest tak duża, że to patologia jest normą, a bycie normalnym i uczciwym stało się patologią, frajerstwem, obciachem. Można powiedzieć, że w końcu doszliśmy do celu. Odwróciły się bieguny norm, zwyczajów, zachowań, zasad. To jest coś, co napawa mnie optymizmem, no bo to już jest chyba kres tych zmian. Za moment system zacznie zjadać swoich ludzi, bo nie swoich już dawno zjadł.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

W podobnych sytuacjach, porównuję takie zdarzenia do kartki z dawnego zeszytu, gdzie niezapisana kartka posiadała margines. Oczywiście w stosunku do całości owej kartki był to faktycznie margines mieszczący co najwyżej datę. Co mamy dzisiaj? Otóż zostały odwrócone proporcje i dotychczasowa kartka stała się marginesem, a dawny margines zajął miejsce kartki. Patologia (zwana również marginesem) weszła na czyste miejsce. Jeśli nadal będziemy zajmowali się tylko opisywaniem współczesnej patologii, to w niedługim czasie przedmiotowy margines nie pozostawi dla nas ani dwa milimetry wolnego miejsca.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#326567

postrzeganie nazzej rzeczywistosci poteguje rodzaj bezsilnosci .
przywrocmy zdorowe zasady gospodarnosci. szacunku.
zaczynamy od siebie i dawajmy swiadectwo kazdego dnia.
dodatkowoo przewiesmy przez ramie karabin i wstanmy do walki

JANzOKOPU

Walka sie rozpoczeła. Walka o wolność i pieniądze.
Pierwszy i najtrudniejszy etap to - Piramida Finansowa zwana "ZUS"-następny w kolei to system kopertowo-kolejkowy
http://www.facebook.com/pages/Piramida-Finansowa-zwana-Zus-Etap-I/59263897

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JANzOKOPU

Walka sie rozpoczeła. Walka o wolność, szacunek i pieniądze.
Pierwszy i najtrudniejszy etap to - Piramida Finansowa zwana "ZUS"-następny w kolei to system kopertowo-kolejkowy
http://www.facebook.com/pages/Piramida-Finansowa-zwana-Zus-Etap-

#326655