Platforma już dymi, inni odlatują

Obrazek użytkownika grzechg
Kraj

Może podróżując ostatnio, przeoczyłem jakieś potworne upały, które nawiedziły Polskę, albo najazd jakiejś nowej groźnej sekty, bo zachowanie liderów Platformy, premiera, prorządowych publicystów i przyszłych premierów ze środkowej opozycji daje po prostu do myślenia. Po prostu wszyscy odlatują jak kokainiści, bo na jointa to nie wygląda. Pal sześć, że ten rząd knoci wszystko i pal sześć to, że ciągle ma poparcie zawsze uśmiechniętych i uradowanych Polaków, którzy –wprost przeciwnie – nadają, gdzie się da, że idzie nadal jak po maśle. Ze wszystkim, by nie było złudzeń. Ale jak już zaczynamy organizować święto narodowe Rosji w Warszawie, w Polsce, do tego kibicom, wśród których mogą być kibole i agenci, to myślę sobie, że nawet mistrz Witkacy po zażyciu pejotlu tak daleko by nie poszedł. Całe szczęście, że kopanina europejska nie odbywa się jesienią, bo wtedy NPD mogłaby też sobie zażyczyć jakiś marsz w Warszawie (niby sportowy i piłkarski), by przypomnieć o pewnej niemieckiej (nie nazistowskiej) nocy. Zresztą absurd goni absurd, więc może w ogóle wynająć Krakowskie Przedmieście (najlepiej dziesiątego każdego miesiąca) na jakiś fajny zagraniczny marsz oburzonych, zawiedzionych Włochów, zdesperowanych Greków, czy wściekłych na Polskę czarnoskórych Angoli. Wielokulturowość będzie naszym największym atutem, a Hanna Gronkiewicz – Waltz wyrazi zgodę na budowę pomnika Kunta – Kinte w Warszawie. Głowy rozpaliły się nawet politykom koalicjanta PO, bo snują jakieś wizje polsko –rosyjskiego marszu przed meczem. Jakże brakuje mi Bogusława Kobieli w roli zagubionego kibica, który krzyczy: na Moskwę!, na Mińsk!, a w ślad za nim pięćdziesiąt tysięcy gardeł polskich, kibiców. których będą zagłuszać radośni kibice z Rosji: Bij Lacha!. No i las flag oraz transparentów z datami. My im 1920, oni nam 1612.

Rząd naprawdę coś bierze, albo były jednak jakieś afrykańskie upały, które przeoczyłem, bo przez ostatnie dni minister zajmująca się sportem (czyli kobieta, która nabyła sportowe buty i dres) prowadzi jakiś komiczny dialog z Rosjanami, by nie mieszkali tam, gdzie od dawna wiadomo, że będą mieszkać i nie wiedzieć czemu Pani Mucha, a nie na przykład premier czy minister MSW, wygłasza jakieś kosmicznie głupie apele do Jarosława Kaczyńskiego. Być może Donald Tusk chce wytworzyć nad EURO jakąś jedną wielką polityczną „przykrywę”, która nie bardzo wiadomo, od czego miałaby uchronić premiera i jego rząd. Nie wiadomo też, co taka wielka „przykrywa” miałaby mu zagwarantować. Jakakolwiek zadyma polsko – rosyjska uderzy w PO, a nie w PiS, choćby sam redaktor Lis widział w tłumie posła Błaszczaka z pałą, siekierą i z kostkami brukowymi w plecaku. Zanim byśmy ewentualnie wyszli z grupy, byłby już pierwszy polityczny samobój. Niektórzy liderzy PO, tak jak Grzegorz Schetyna przedawkowali. Objawy też są dziwne: wykręcanie żarówek w restauracji, silne trzydniowe zatrucie, ozdrowienie i haratanie. Zaczynam się bać, bo co będzie, jak podczas otwarcia EURO, któryś z ministrów PO wykręci premierowi obcego państwa głowę, zamiast żarówki?

Gdyby te anormalne zachowania dotyczyły tylko rządu, to pół biedy. Ale Prezydent Komorowski też musiał być paść ofiarą upału, bo mówi w poważnym wywiadzie z najbardziej poważnym dziennikarzem, że w Polsce jeszcze nigdy nie było tak dobrze jak teraz. Chodzą słuchy, że parę osób doznało po tych słowach prezydenta olśnienia i wpadło w stan euforii, którego nie są w stanie opanować żadni lekarze. Słońce musiało też zdrowo zrąbać europosła Marka Migalskiego, a już na pewno jego głowę. Może chodził w upale po stolicy i szukał członków PJN, albo choćby z dwóch kandydatów. Współczuję Pawłowi Kowalowi, nie wiem, co jeszcze robi w partii, która istnieje w myślach tylko jednego człowieka. Dr Marek Migalski słusznie zauważa schyłek PO (nie tylko on), ale prędzej Kazimierz Kutz wstąpi do PiS- u, niż PJN zajmie rządowe ławy. Ławkę w parku, i owszem, byle nie w upał, błagam, bo odlecicie zupełnie.

Jeśli to są wszystko tylko przedbiegi, jeśli przyjdą jeszcze upały, jeśli za tym ogólnym wariactwem kryje się jakaś groźna sekta, która opanowała nasze kochane elity, to nie ma się co martwić o wyniki naszych piłkarzy. Wystawimy przeciwko Rosji jedenastu jeźdźców w stalowych zbrojach husarii i powiemy im: no to gramy. I co nam zrobi minister Mucha, jak nas złapie?

notka także w:

http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/platforma-juz-dymi-inni-odlatuja.html

http://www.czytamonline.pl/uzytkownik/artykul/Polityka/grzechg/Platforma-juz-dymi-a-inni-odlatuja/15651.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ubaw po pachy! Dałbym za humor 20 ale brak skali.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#259589

Nie wiem, tak na poważnie, co nas czeka po 8 czerwca, ale zakładam też, że koncept jest taki: podkręcamy atmosferę na maksa, ludzie boją się zadym, część wini jak zwykle PiS, a potem wszystko idzie pokojowo, bez zadym i rząd mówi: to dzięki nam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#259606

Ja sugeruję wystąpienie do merostwa Moskwy, o wyrażenie zgody na marsz patriotyczny, związany z cudem nad Wisłą roku 1920. Taka rekonstrukcja wydarzeń z pogromu bolszewików przez Piłsudskiego.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#259720

gość z drogi

pal sześć rząd,którego nie wybierałam,ale co biorą Polacy,że  tak radosnie wrzeszczą

Polki i Polacy ?

dycha z uśmiechem przez łzy :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#259740