Odtrąceni i walczący, czyli prawica na respiratorze

Obrazek użytkownika grzechg
Kraj

"Solidarna Polska", choć wcale się z tego nie cieszę, zdycha na naszych oczach. Zdycha już któryś miesiąc z rzędu, podtrzymując się przy życiu kolejnymi kroplówkami. Wrzuta do wrzuty, byle do wyborów prezydenckich, w których Zbigniew Ziobro triumfalnie ruszy po Polsce i zgarnie głosy milionów sfrustrowanych Polaków. Może Tadeusz Cymański, kandydat na premiera jest trochę naiwny, może naiwny jest, a przy okazji i nieco nadęty Zbigniew Ziobro, ale Jacek Kurski naiwny nie jest, a to on stoi za wieloma ruchami "Solidarnej Polski". Jacek Kurski też widzi, że jego ugrupowanie zdycha, traci powietrze jak dziurawy materac na wodzie, i najważniejsze teraz to dopłynąć do brzegu, czyli do kolejnych wyborów do Parlamentu Europejskiego. Tak się jakoś dziwnie składa, że wszyscy, którzy zasmakowali brukselskiej „tułaczki” i polubili mule, odpływają od rzeczywistości politycznej w swoim ojczystym kraju. Ukąszeni przez Brukselę - można powiedzieć, i o Cymańskim, i o Migalskim, i o Kurskim, i o oczywiście o słynnym „Miśku” Kamińskim. Że też on jeszcze nie zgłosił się sam na premiera jako kandydat ponad podziałami, to aż dziwne, bo przecież wsparcie by miał jak nic. Co tydzień super talk show u kolegi z TVN 24, oczywiście zawsze z nieodłącznym wątkiem, jak Jarosław Kaczyński ludzkość krzywdził i poniewierał.

Zdychaniu ugrupowania „ziobrowego” towarzyszy już po raz któryś z rzędu polityczna „ekshumacja” Romana Giertycha, tym razem dzięki gazecie Adama Michnika. To jest naprawdę zastanawiające, jak dorosły facet, mający przecież niezłe zajęcie prawnika, jest ciągle taki niedowartościowany, niespełniony, a przy tym wszystkim jakiś taki mściwy i nielojalny. Zupełnie jak dla Kamińskiego, tak i dla Romana Giertycha, Jarosław Kaczyński stał się demonem zła, niemal Acedią, może nawet jakimś grzechem pierworodnym prawicy, może jej przekleństwem. Twórczy zapał wielu polityków prawicy sprowadza się dziś do tego, jak zabrać się za Prawo i Sprawiedliwość, żeby padło, albo żeby je przejąć. Jak dobrać się Jarosławowi Kaczyńskiemu do skóry, żeby pękł, żeby zmienił się w potwora, albo w celebrytę politycznego, żeby może złagodniał i zaczął się ubierać w luźne marynarki, albo skórzane kurtki, albo najlepiej żeby zaczął jeździć Kawasaki.

Może odtrąceni lub samoodtrąceni liderzy polityczni prawicy mają jakiś koncept na nową Polskę, ale zachowują się dokładnie tak, jakby chcieli się jednak podczepić jeszcze pod III RP, choć trochę ogrzać się w niej po upadku tej Czwartej, niedokonanej. Jakby czuli, że ich czas w polityce dobiega końca, więc jedyne wyjście to jeszcze głośniej krzyczeć i mówić, że jesteśmy, że mamy nawet kandydata na premiera z prawicy. Są to działania, i śmieszne i żałosne, nie mające nic lub niewiele wspólnego z troską o państwo. Tu nie chodzi tylko o sondaże, w których SP czy PJN błąkają się bez celu, kurczowo trzymając się końca liny, by nie spaść w przepaść i w polityczny niebyt.

Wniosek z tych działań nasuwa się jeden. Wśród politycznych emigrantów z PiS-u przeważył po prostu zwykły egoizm, czasami też zarozumialstwo połączone z chęcią robienia dalszej kariery politycznej za każdą cenę. Za cenę udziału w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, czy za cenę bycia pupilkiem pisożerczej stacji telewizyjnej. Ludzie o całkiem mądrych głowach, dobrych politycznych pomysłach zaczęli służyć po prostu całkiem małym, własnym, prywatnym interesom. I dobrze wiedzą, że już nie mają gdzie i do kogo wracać. Przy życiu utrzymują ich często niedawni śmiertelni wrogowie, takie polityczne respiratory, jak "Gazeta Wyborcza" czy TVN 24. Bo na razie są im potrzebni.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... jest już na wykończeniu i tylko patrzeć, jak będzie zazłomowany. Zaś drugi z nich będzie potrzebny platformersom, więc tak de facto ludkowie z "Solidarnej Polski" będą skazani na "agonię i zgon polityczny" w bólach.

Czy znajdzie się trzeci respirator? Oto jest pytanie.

Pozdrawiam, Satyr

______________________________________  

"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta"

(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#290510

Na trzeciego respiratora miejsca już nie ma, chyba że wśród istniejących ktoś dołączy do obrońców układu. Nie bardzo rozumiem, jak inteligentni ludzie, nawet jeśli tylko we własnym interesie, mogą tak nisko upadać. Te wyprawy do "tefałenów", jak sobie przypomnę... Jak mówi mój kolega, pełna pompa...

Pozdrawiam, Grzech

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#290524

Plewy jak,SP,czy PJN,zawsze odpadają od zdrowego zboża,i tylko nadają się na paszę dla zwierząt

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#290547

... Zbyszek Ziobro. Widziałem go ponownie w rządzie PiS-u na stanowisku Ministra Sprawiedliwości. Młody, wykształcony, kompetentny, operatywny, mający realną wizję naprawy tego resortu. Po części przez prawie 2 lata udało mu się wprowadzić zmiany "na lepsze". I nie jest to tylko moja opinia, a także... sędziego SR z 16-letnią praktyką - osoby z mojej rodziny.

Kto lub co Zb. Ziobro przewróciło w głowie? Doprawdy trudno go zrozumieć.  

Pozdrawiam, Satyr

_______________________ 

"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta". (ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#290557

Czy to ta sama osoba, która tak ubolewała nad "zeszmaceniem się" Milewskiego?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#290559

A jaki mial wybór?
Czy nie taki, że złoży oświadczenie że przestanie szkodzić PISowi albo wystąpi z PISu?
Taki dostal wybór ostatniej szansy od Kaczyńskiego.
A ten, wypromowal J.Sasina na posla PISu, jednoczesnie przez 4 lata opozycyjności realnie utracił milion głosów, głosował tez za Traktatem Lizbońskim.

Dodatkowo bez jakichkolwiek szans na koalicję i rządzenie po teoretycznie wygranych wyborach. Jeśli nei wierzysz popatrz na przypadek obecnego sejmiku województwa podkarpackiego, bastionu PISu z poparciem rzedu 45%

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#290572