Polityczne samobójstwo PiS-u

Obrazek użytkownika Spitfire
Blog

"I don't like the drugs, but the drugs like me" - śpiewał kiedyś chyba niezbyt popularny na prawicy Marilyn Manson. Nieważne. Dzisiaj pod identyczną nutę mógłby zaśpiewać Donald Tusk - "Nie lubię Jarosława Kaczyńskiego, ale Jarosław Kaczyński lubi mnie". Szef PiS-u bowiem w dziecinny sposób daje się zaciągać w pułapki zastawione przez Platformę Obywatelską. Plan Donalda Tuska na wybrnięcie z opałów w jakich znalazła się Platforma za sprawą "afery hazardowej" jest banalnie prosty.

Polega on na wrzaskach, że CBA jest "policją polityczną" i działała na zlecenie (z inspiracji) PiS-u oraz straszeniu społeczeństwa powrotem PiS-u do władzy, w połączeniu z zapewnieniami, że ma zamiar osobiście wyjaśnić sprawę
(cóż zapewnienia zapewnieniami, ale konkretów mało; i Putin potrafi zapewniać, że wyjaśni sprawę zabójstw rosyjskich dziennikarzy, lecz tu podobnie konkretów mało - nawiasem mówiąc).

Na chwilę obecną Jarosław Kaczyński nie jest postacią popularną i atrakcyjną dla centrowego elektoratu, o który toczy się nieustanna bitwa PiS-u z PO. Brak popularności J. Kaczyńskiego widać zarówno po sondażach jak i wypowiedziach na różnych forach nie-politycznych gdzie w mało popularnych działach na tematy polityczne wypowiadają się przeciętni ludzie. Jarosław Kaczyński niewątpliwie powinien popracować nad poprawą własnego wizerunku.

Tymczasem daje się on wciągać w pułapki zastawione przez PO i krytykuje otwarcie "aferę hazardową", co przynosi efekt odwrotny do zamierzonego*. Tusk straszy powrotem PiS-u do władzy i w telewizji widać pokrzykującego Kaczyńskiego! Czegoż więcej może chcieć Tusk? Poza tym ludzie nie słuchają argumentów, które padają z ust osób, co do których nie są przekonani. Nie ma siły autorytetu, która ma kluczowe znaczenie. Dlatego Jarosław Kaczyński powinien odstąpić od atakowania PO za korupcję i zostawić to pole innym członkom PiS-u.

Sam natomiast powinien zacząć pracować nad poprawą własnego wizerunku. Da się to osiągnąć jedynie poprzez zaprezentowanie konkretnego pomysłu na Polskę oraz przede wszystkim unikanie wypowiedzi, które mogłyby być drażniące dla elektoratu centrowego, o który toczy się bitwa. Powinien starać się wypowiadać generalnie tylko w tematach, które byłyby interesujące dla owego centralnego elektoratu i powinien to robić w taki sposób aby przekonywać co do siebie i swoich poglądów ludzi. Sprawa jest prosta jak budowa cepa, chociaż czasem nie każdy potrafi dostrzec oczywistości, gdyż człowiek stara się własnych błędów nie widzieć. Mam nadzieję, że Jarosław Kaczyński szybko to zrozumie, gdyż póki co to w nierozsądny sposób marnuje szanse, które przed nim stoją.

* - Inaczej o rzeczy mówiąc, to Jarosław Kaczyński poprzez atak na Platformę w związku z "aferą hazardową" nie zyskuje raczej nic. Zasadniczo przekonuje już przekonanych i odstrasza tych, którzy mogliby zostać przekonani albo tych, którzy chociaż nabraliby wątpliwości. "To gorzej niż zbrodnia, to błąd!" (Talleyrand).

Napisano po zerknięciu m.in. i przede wszystkim na: "J. Kaczyński: nie odwoływać szefa CBA" (Rzeczpospolita)
http://www.rp.pl/artykul/16,375822.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Według mnie to bardzo dobrze, że Kaczyński atakuje PO bo po pierwsze ma za co, po drugie jest trudny do pokonania w dyskusji i byle Grad czy Graś nie potrafią odpowiedzieć na jego retorykę, po trzecie odnosi w ten sposób zwycięstwo moralne nad PO które pokazuje dziś swą prawdziwą twarz a fakt, że mówi o tym ich największy wróg na pewno frustruje POwców i daje powody do wstydu lemingom. Chyba, że te już nie mają wstydu.

Oczywiście masz prawo myśleć inaczej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#33786

chętnie bym poczytał jakąś debatę między Wami :) skrajny pesymista kontra młody entuzjasta - to by było coś :D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#33789

Można ją zrobić jeśli Spit nie będzie miał nic przeciwko.

W formie tekstowej porządna debatka i walnąć ją na SG jako nowatorską formę bloggerskiej wymiany poglądów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#33791

Bardzo dobre wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego .
Odczytać można z nich twardość i zdecydowanie , tak trzymać .
Pryncypialność Jarosława jest znana - może przyszedł czas na "Zasady" -
Znużenie "jazdą bez trzymanki" , "róbta co chceta" .
Zauważcie - atak nie idzie na PO ale na patologie.
Samobójstwem będzie "wojować z PO" -
Pan Kaczyński wyciągnął więcej wniosków niż pozostali gracze -
Sytuacja jest "dynamiczna" -
niebawem "Taktyka" PIS zaskoczy Was.
Ja to widze :)
Ps." nie mów nigdy nigdy"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#33798

I tak, i nie.. Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi;> (Nie)Stety Kaczyński to idealista i chyba nie zaakceptuje metod oczywistych i proponowanych przez Ciebie. Musiałby przeliczać swoją zasadniczość na korzyści płynące z lisiej polityki. Kaczyński chyba nie potrafi być naraz lisem i lwem..

W swojej ocenie Kaczyńskiego, w kontekście problemu który poruszasz, mógłbym się nawet wahać. Ale przekonuje mnie jedna rzecz. Gdyby był też lisem, to nie byłby taki wyrazisty i nie miałbym wtedy do niego takiego politycznego zaufania.. Wolę go takiego jakim jest ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#33788

Przede wszystkim Kaczyński nigdy nie przegoni w pajacowatości Tuska, a tego chyba od niego oczekuje centrowa młodzież.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#33792

Jeszcze niedawno stawiano Kaczyńskiemu i PiS-owi zarzuty, że jest zbyt mało wyrazisty, że powinien ostrzej atakować PO, bo jest za słabą opozycją. Teraz, gdy wybuchają kolejne afery pokazujące prawdziwe oblicze Tuska i ferajny to Kaczor powinien "tonować", "nie pokrzykiwać" i po prostu "siedzieć cicho". To kiedy ma coś mówić jeśli nie teraz? Argument z wpisów na onecie itp. portalach jest moim zdaniem po prostu śmieszny. Właśnie sobie trochę takich wpisów poczytałem dotyczących m.in. Nobla dla Jana Pawła II i demonstracji ateistów w Krakowie. I tyle można powiedzieć - głupi jak dyskusja na onecie. Debili przekonywać nie warto - to syzyfowa praca. Oni zrozumieją co się dzieje dopiero jak złapią Tuska za rękę we własnej kieszeni - ach, to jednak złodziej! A pewnie duża część tych wpisów to dzieło odpowiednich służb partyjnych. Kierowanie się takimi wpisami w podejmowaniu poważnych decyzji politycznych uważałbym za głupotę.

oszołom z Ciemnogrodu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#33807

A może by tak? niepoprawni.pl/blog/287/czy-pis-ma-szanse-na-przyciagniecie-mlodych-ludzi

Taka sobie analiza... Niemal sprzed roku...

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#33832

Dużo jest w tym racji. Analiza poniekąd dobra. Poniekąd, bo trudno ustalić czy jest ona prawdziwa. Wygląda na prawdziwą. (; Nie potrafię jednak powiedzieć czy w tym jest racja (Wbrew mitom, na PO głosowała nie tylko młodzież wielkomiejska. Spora część pochodzi z prowincji, do większych ośrodków wyjechała na studia, zaś głosowanie na Platformę potraktowała jako swoisty probierz przynależności do „lepszej” Polski") chociaż uważam, że trochę jest. (:

Osobiście uważam, że aby pozyskać młodych to dobrze jest raz na jakiś czas pojechać do jakiegoś liceum (do uczelni) i pokazać się wśród młodych ludzi, uścisnąć im dłonie itd. Dobrze przy okazji opowiedzieć jakiś fajny kawał. Pokazać młodym ludziom trochę zrozumienia. Przedstawić im konkretną ofertę. No i trzeba o nich mówić. Trzeba im mówić, że są priorytetem. Trzeba mówić o zniżkach dla studentów i jakiejś pomocy od państwa... Takie niby pierdoły, ale one robią dużo.

JK niepotrzebnie tworzy dystans pomiędzy sobą a ludźmi. On wychodzi z założenia, że ma i powinien mieć wielki majestat niczym Churchill i ma w tym odrobinę racji, ale to tylko "odrobinę", bo taki wizerunek to przeszłość. Teraz do ludzi trzeba się zbliżać. Osobiście za bardzo ciekawe rozwiązanie uważam pewnego rodzaju kompromis pomiędzy ową powagą a zbliżaniem się do ludzi w stylu Obamy.

Jeśli miałby poprawić swój wizerunek to mógłby też pokazać się ludziom w towarzystwie jakiejś mniejszości (np. osób czarnoskórych). Polityk musi pokazać, że jest otwarty na świat. Wątpię jednak, że JK byłby skłonny do takich zmian. On chyba nie lubi słuchać nikogo wokół i odrzuca z góry nawet cenne rady. Nie ma otwartego umysłu i już Lepper był znacznie bardziej inteligentny na tym polu od JK. Tak mi się wydaje i pewnie mam trochę racji.

Z PiS-u nic już chyba poza silną partią opozycyjną nie będzie. Nawet po tych aferach w Platformie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#33843

odnosnie wizerunku JK - w sobote po 19. na antenie Polsat News byl wywiad z Kaczynskim. Mowil bardzo rzeczowo, przekonujaca i bez zacietosci. Kto nie ogladal niech zaluje.

Atakowac przeciez mozna na rozne sposoby: moze to byc atak totalny lub wyrafinowany i wywazony. Niestety ten wywiad raczej ciezko bedzie znalezc, a szkoda. Bo wlasnie taki prezes byc powinien, jesli faktycznie mysli o powrocie do wladzy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#34001

czyli wypowiedzenie WOJNY(Pis) społeczenstwu-nieporawnie politycznemu

gość z drogi

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#34081