I znowu Kirker narozrabiał. To przez niego napisał mi się mały traktat filozoficzny o głupcach.

Obrazek użytkownika Jurand
Blog

Niestety, ale ludzkość skałada się ludzi których ty uważasz za głupców i tych którzy ciebie uważają za głupca.  Są jeszcze tak zwani niereformowalni głupcy, czyli lewactwo wszelkich maści i odcieni.  Cały wic polega na tym aby zoriętować się czy tańczysz z pierwszą kategorią czyli reforowalnymi głupcami czy zdrugą, niereformowalną.

W pierwszym przypadku należy grzecznie wysłuchać (pokaż klasę), jeszcze grzeczniej się uśmiechnąć i jak najszybciej się urywać. Najlepiej tłumacząc się spotkaniem ze swoim kolegą gejem lub koleżanką lesbijką. Zrozumieją od razu. Oczywiście po pierwszym kroku zapominasz o czym była rozmowa. Tak jest o wiele lepiej dla twojego zdrowia psychicznego. Uważając temat za wyczrpany przechodzę do drugiego czyli głupców reformowalnych.

W tym przypadku należy się zoriętować czy ma się do czynienia z tym którego ty uważasz za głupca czy z tym który ciebie uważa za głupca. Przeważnie stopień arogancji pozwoli ci na ocenę. Im większy arogant...... .  Wiadomo jest, że dwa minusy odpychają się, jednocześnie minus z minusem daje plus Czyli dyskutujesz jak prwadziwy głupiec z prawdziwym głupcem. Jedno jest pewne, dyskusja w tym przypadku może być bardzo ciekawa, a czasami nawet wesoła. 

Jest jeszcze trzecia kategoria. Fałszywych głupców. Cwanych konformistycznych karierowiczów dla których maska głupoty jest tylko przykrywką do gry,którą prowadzą. Dla tych kameleowatych, żadnych względów. Żadnej dyskusji. Walisz na odlew, kopiesz po brzuchu, tudziez po klejnotach rodzinnych. Ośmieszasz na każdym kroku i przy każdej okazji. Bez litości, bez najmniejszego szacunku. To jest twój śmiertelny wróg i należy go zniszczyć za wszelką cenę. Każdy sposób jest dobry.

Nie wiem czy wyczerpałem temat, ale właśnie znalazłem lustro. Idę dyskutować z tym głupcem po drugiej stronie.

Aha jeszcze jedna dobra rada dla Kirkera. Człowieku, nie przejmuj się, w luźnych butach chodź i miej ..... zawsze dobry humor.

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów