Jak w pysk strzelił.....

Obrazek użytkownika Nathanel
Blog

Cyrk mamy w naszej polityce jak w pysk strzelił. W cyrku gdy pojawia się facet w muszce to wiadomo że będzie do śmichu. Okazuje się że nie tylko w cyrku a i w polskim MSZ i to nie dlatego że minister płaci za wino z własnej kieszeni, służbową kartą. W zasadzie całe policzkowe  zdarzenie powinno się skwitować tak jak to zrobił już ktoś przede mną: " agent spoliczkował agenta i Boziewicz nie przewidział takiej sytuacji". Było tak:

 

  

 

Ale sprawa ma moim zdaniem drugie dno i spróbujmy w nie popukać. Pompowanie nowego idola  który podobno otrzymał misję odebrania głosy prawicy w najbliższych wyborach, odbywa się według tego samego scenariusza co z poprzednim błaznem. Różnica polega jedynie na tym że ten poprzedni błazen występował bez muszki. Ale promują się nawzajem.

    

Błazna i polityka obowiązuje też ta sama zasada: nie pokazują własnej, prawdziwej twarzy.

Może ktoś powiedzieć, szczególnie zwolennicy JKM, że w ocenie ich guru przesadzam. Jednak wyczynu pana posła nie mogę potraktować inaczej jak blazeńskigo zagrania pod publiczkę w/g ustalonego wcześniej scenariusza.

No bo jak inaczej określić fakt, że facet policzkuje innego za coś co wydarzyło się ponad 20 lat temu? Miał okazję zrobic to wczesniej wielokrotnie, bo przecież w polityce jest zawsze od zawsze. Więc skąd ten nagły przypływ honoru?

Lider Nowej Prawicy o swoim zamiarze zaatakowania Michała Boniego zapowiadał już wcześniej. Atak na Boniego miał być jedną z pierwszych rzeczy, jakie Korwin-Mikke zrobi, gdy dostanie się do europarlamentu. Korwin-Mikke uzasadniał swój zamiar tym, że w przeszłości Michał Boni z mównicy sejmowej nazwał Korwin-Mikkego "idiotą i oszołomem".

Mikke swoim uczynkiem jedynie udowodnił że Boni chyba miał rację używając wtedy tych dwóch epitetów. No bo czy mądry zrównoważony człowiek zrobiłby coś takiego? Boniemu za całokształt pewnie się należy nawet więcej. Bowiem wykazal że Mikke też miał rację. Bo to co Boni uczynił to chyba to co dobrze potrafi. Złożył donos na Twitterze, chwaląc się przed całym światem że obito go po twarzy. Wstyd to wielki a zaszczyt (być obitym przez JKM to jednak dla niektórych zaszczyt) niewielki. A zachowuje się jak przedszkolak. Nie umiesz oddać fajtłapo jak cie ktoś popypycha to siedź cicho a nie wrzeszczysz : "plosę pani, a janus to mnie sturcha"

Ej, tam mniejsza o to bo tarfił swój na swego i obaj kłamią. Mówi Mikke że "zrobił to w miejscu dyskretnym". - Gdzie było tylko około 20 osób, przytomnych, ludzi honoru i myślałem, że jedyną konsekwencją będzie to, że zobaczę sekundantów od Boniego. Takie rzeczy między ludźmi honoru robi się dyskretnie. Tamta gnida się tym natychmiast pochwaliła publicznie. Żałuję, że nie naplułem mu w twarz - powiedział Korwin-Mikke.

To oczywiste kłamstwo. Po pierwsze szukać miedzy europosłami w naszym MSZ ludzi honoru to tak jakby wypatrywać w jednego sprawiedliwego w Sodomie lub Gomorze. Niemozliwe. Po drugie, nazwać miejsce w którym znajduje się 20 osób miejscem dyskretnym. Tego w żaden sposób nie da się powiedzieć nawet o burdelu, choć specjalnie różnicy miedzy obydwoma lokalami nie widać.

Tak więc Mikke łże a cała awanturka, jak afera podsłuchowa, szyta jest grubymi nićmi.

O co więc chodzi? Grupa Trzymająca Władzę,trzeba przyznac że jest to łebski zespół potrafiący myśleć perspektywicznie, potrafi wyciagać wnioski z przeszłości. Szykuje więc wyjście awaryjne.

Przed wyborami trzeba skanalizować niezadowolenie społeczne. Należy je umiejętnie wywołać aby potem delikatnie je okiełznać. Nie można sobie pozwolić na takie niechlujstwo ja w 1980 kiedy trzeba było utworzyć Solidarność i zmarnować dziesięć lat.

Przed poprzednimi wyborami za "fiutek" bezpieczeństwa tyrał facet z penisem i świńskim ryjem. Drugi raz już się ludzie na niego nie nabiorą i nikt już nie będzie umierał za tęczową alternatywę. Nikt nie wytatuuje sobie na piersiach porteru Krzysia Grodzkiego czy Robertino. Matka Kurka spaliła idola z Łudsztoka, wiec padło na JKM. Będziesz liderem, wodzem. Za toba będą wlokły się tumany ( kurzu historii też).Jeden z komentatorów w necie napisał tak: " On musi gonić, bo jeśli się zatrzyma, ten tłum młodych matołów, którego gorący oddech czuje na karku, zobaczy w nim to, co widzą pozostali: ekscentrycznego dziadygę."

Ale póki co nowy duce będzie robił za wyjście awaryjne, czyli języczek u wagi.

Wyposażono go w brukselski immunitet i stałe niezłe dochody z gwarantowaną extra emeryturą płatną w twardej walucie i jedzie się na całego. Realizowane są w tej chwili dwa zadania. Pierwsze dlugofalowe to tworzenie image posła jakiego jeszcze Rzplita nigdy nie miała czyli dotrzymującego obietnice wyborcze: "Atak na Boniego miał być jedną z pierwszych rzeczy jakie zrobi JKM,  gdy dostanie się do europarlamentu" - skwapliwie podkreślają media reżimowe. W ślad za tym na internetowe fora ruszyła sfora (ale ni sie rymnęło) kóra chwali wodza pod niebiosa:

  "Wreszcie jakiś polityk dotrzymał swojej obietnicy", "Co by nie mówić o Korwinie to jednak słowny jest", "BRAWO ! Pierwsza obietnica wyborcza spełniona", "Przecież JKM już dawno temu mowił , że je..nie Boniego w papę. I stało się, JKM nie rzuca słów na wiatr:) ", "Polityk, który dotrzymał słowa. Zaczynam lubić faceta." , "Korwin dotrzymuje słowa! Mistrz!" .

Zgadzam się z tym ostatnim stwierdzeniem. JKM jako brydżysta jest mistrzem blefu.

Teraz druga strona tej samej fałszywej monety. Uważam że "aferę podsluchową" zmontowała władza sama. W ten sposób może w pełni nad nią zapanować. Historia uczy że wielcy tyrani sami organizowali zamachy na siebie. Taki kontrolowany zamach jest bezpieczny, pozwala schwytać sprawcę, przykladnie go ukarać i skutecznie odstrasza prawdziwych amatorów zamachiwania się. Metoda sprawdzona też przez SB ktore  produkowało plakaty, ich agent je rozklejał , oni łapali opozycjonistę i wielu takich żyje w laurach prześladowabych do dzisiaj.

Teraz trzeba "aferę podłsuchową" rozbroić. Przypomnieć ludziom że chamskiego języka używają  wszyscy i wszędzie. Czyli " pokrywamy aferę posłuchową" - "aferą policzkową"..... Sic . Czysta to prawda jak w pysk strzelił.

Całości obrazu dopełniają ci co krytykują JotKaEma. W ten sposób można wykreować wizerunek wodza męczennika. Co najgorsze zapewne ja tą notka też się do tego przyczynia, ale inaczej się nie da. Jak się nie obrócisz , półkulki z tylu. Albo chwalisz, albo ganisz . Tak żle i tak nie dobrze.

Przegląd prasy: " Korwin-Mikke spoliczkował Boniego. Posłowie: Zbydlęcenie i faszyzm", " Thun o zachowaniu Korwin-Mikkego: To jest szczyt chamstwa, dno. Ja już od dawna nie podaję mu ręki", " To jest szczyt chamstwa i łamania dobrych obyczajów, wręcz brak słów, żeby to opisać", "Korwin-Mikke dał w mordę Boniemu – barbarzyństwo, chamstwo iradość „elity”. Znowu muszę zgodzić sie z ostatnim stwierdzeniem. ELYTA sie cieszy. Można od niej odwrócić się nie ze wstrętu i obrzydzenia, ale ponieważ podano do stołu świeżą przystawkę.

PS. Zejdźmy wreszcie na ziemię obiema nogami. Policzkowanie to nowa kosmetyczna metoda, którą od wieków stosowali Tajowie aby pozbyć się zmarszczek na twarzy.

 

 

 

Dziś w San Francisko za krótką sesję trzeba zapłacić trzysta pięćdziesiąt dolców. Przypadek gdy facet skarży się że otrzymał eksluzywny zabieg za darmo, nadaje się do leczenia.

  

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:5)