Ilu strażników miejskich trzeba do złożenia namiotu?

Obrazek użytkownika Nathanel
Blog

Ilu policjantów trzeba do wymiany żarówki w lampie pod sufitem? Pięciu.Jeden stoi na stole i trzyma żarówkę,a czterech kręci stołem.

Ten dowcip niestety stracił na aktualności.

Dzisiaj właściwe pytanie brzmi: Ilu strażników miejskich w Warszawie  potrzeba do złożenia namiotu?

 

Straż miejska zlikwidowała namiot "Solidarnych 2010"

w akcji wzięło udział w sumie 26 strażników miejskich, czterech policjantóworaz dwie osoby z Zarządu Dróg Miejskich. "Wkroczyli silną zwartą grupą liczącą w sumie 32 osobypo to, by w zdecydowany sposób zdemontować i złożyć namiot, i wraz z transparentami wywieźć go w nieznane miejsce samochodem Zarządu Dróg Miejskich"

Tyle luda dla prostej czynności z którą radzi sobie małe dziecko ?

  

Dobrze poinformowane źródła zbliżone do bufetu twierdzą ,że była to kolejna nieudana próba zamienienia namiotu strajkowego w jadłodajnię. Poprzednią próbę storpedował uwczesny złośliwy i nienawistny rząd karmiąc strajkujące pielęgniarki łososiem i kawiorem.

Warto tu sięgnąć wspomnieniami do czasów gdy bufetowa trenowała do dzisiejszej akcji. Oto opis sytuacji z blogu naszego kolegi Kokosa (www.kworum.com.pl/art2121,gdzie_sie_podzial_kwiat_narodu_.html ).

"Do protestujących pań pielgrzymowały takie tuzy naszej kultury jak Marek Kondrat, Maria Seweryn, Krystyna Janda. Z koncertem wystąpiła sama Ewelina Flinta, a dziennikarze TVN24 wykazali się taką empatią, że do dziś pamiętam Macieja Knapika wstrząśniętego brutalną akcją policji, polegającą na przesunięciu pielęgniarek z pasa jezdni na chodnik.

Stałymi gośćmi Białego Miasteczka byli tacy politycy jak Jolanta Kwaśniewska z różą, Ryszard Kalisz z sercem na talerzu czy Hanna Gronkiewicz Waltz z kanapkami na koszt ratusza.
Przy aplauzie wszystkich przeciwników reżimu do Białego Miasteczka z wykładami przybył sam prof. Karol Modzelewski.

O każdej pełnej godzinie TVN24 transmitował upamiętnienie „krwawej akcji policji” polegające na rytmicznym potrząsaniu plastikowymi butelkami wypełnionymi kamieniami i bilonem.
W porze obiadowej do pielęgniarek zajeżdżał niezależny dziennikarz Piotr Najsztub z kotłem rosołu z własnej restauracji.

A oto mocno niekompletna lista wszystkich tych, którzy wyrazili oburzenie działaniami rządu Kaczyńskiego i „brutalną” akcją policji:

Ewa Kopacz, Ryszard Kalisz, Kazimiera Szczuka, Kazimierz Kutz, Wojciech Malajkat, Jerzy Kryszak, Daniel Olbrychski, Andrzej Stasiuk, Michał Ogórek, Agnieszka Włodarczyk, Krzysztof Piasecki, Paweł Huelle, Marcel Łoziński, Izabella Cywińska , Marek Kondrat, Agnieszka Holland, Krzysztof Daukszewicz, Hanna Krall, Stanisław Mikulski, Olga Bończyk, Wojciech Młynarski, Wojciech Eichelberger, Joanna Koroniewska, Maria Pakulnis, Zbigniew Bujak, Maciej Dowbor, Edyta Jungowska, Ewelina Flinta, Karol Modzelewski, Jolanta Fraszyńska, Janusz Głowacki, Maria Janion, Maja Ostaszewska, Andrzej Mleczko, Jerzy Pilch, Anna Seniuk, Joanna Szczepkowska, Kuba Wojewódzki, Renata Przemyk, Krystyna Janda, Kora, Olga Tokarczuk."

wczoraj   i dziś

Próba zmierzała również do ustanowienia rekordu Guinessa w głupocie. Nie ma potwierdzenia czy zakończyła sie powodzeniem, ale wiadomo że będą podejmowane kolejne wysiłki.

Brutalny atak na swobody obywatelskie zbulwersował kilku czołowych polityków:

   

Gest tego ostatniego źle wróży bufetowej. Oj,źle.

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów