Blagier Tusk, dobiera się do internetu.

Obrazek użytkownika Nathanel
Blog

Z każdym dniem maleje rola telewizji w kształtowaniu opini publicznej. Rośnie natomiast znaczenie netu. Internet musi być nasz , bo inaczej "dupa zbita" jak mówił pan generał do inspektora Ryby.

   Donald Tusk spotkał się z przedstawicielami organizacji pozarządowych, blogerami, ekspertami oraz przedstawicielami  przedsiębiorców związanych z branżą internetową. Takie enigmatyczne informacje powodują    w moim umyśle bicie Dzwonu Zygmunta i właczenie syren alarmowych z całej okolicy, jednocześnie.To swego czasu postkomuna natworzyła pararządowych organizacji , które używa sie do "konsultacji" w każdej dziedzinie.

  Po pierwsze skoro nie wymienia się tych "organizacji" z nazwy a blogerów i "ekspertów"  z imienia i nazwiska to sprawa zaczyna śmiedzieć jak dorsz w szafie Julii Pitery. Dlaczego nie miałbym wiedzieć co i kto kryje się za moimi plecami. Kto uzurpował sobie prawo, aby mnie  i Was jako blogerów " reprezentować". Nie ma tez ŻADNEJ wieści cóz takiego ci reprezentanci zaprezentowali. nie mam możliwości porównac na ile ich poglądy sa zgodne lub różnią się z moimi.

Premier opowiedział się za większą rolą konsultacji społecznych projektów rządowych dotyczących Internetu. – Konsultacje powinny być żywe, nie zrutynizowane i jak najszersze – zaznaczył. – Jednocześnie konsultacje nie mogą oznaczać, że ustawa jest pisana przez jakąś grupę interesu czy grupę poglądów.

Wypiera się żaba błota. Skoro bez pytania ktoś się czegoś wypiera to już na milę śmiedzi to szalbierstwem. Starsi pamietają do czego służyłu w PRL-u "konsultacje społeczne". W PRL-u Bis z pewnością nie służą do niczego innego. Po ówczesnym specu od konsultacj podwyżek cen żywności Krasińskim , mamy kolejnego bajarza , któremu ceny żywności też "palą sie w rękach" , blagiera Tuska.

Szef rządu zadeklarował, że zrobi wszystko, aby każdy dokument rządowy, który nie jest opatrzony klauzulą tajności lub poufności, był natychmiast powszechnie dostępny w najwygodniejszej dla odbiorcy formie elektronicznej.

Uważam ,że zamiast robić "wszystko" Premier powinien robić co "należy". A należało powiedzieć GDZIE tych obiecanych dokumentów można szukać.Jakiś link może. Ciekaw jeste też po co komu oferowana makulatura. Przecież w trakcie badania afery hazardowej okazalo się ,że jakiś dupek , nikomu nieznany, poutajniał wszystkie isitotne dokumeny a odtajnić tego nikt nie potrafił. Tajemnicą jest co robia urzeędnicy państwowi w godzinach pracy, opłacani przez przez podatników.

Na koniec deser.

Tematem rozmów była m.in.: dyrektywa audiowizualna... No to już całkiem ciekawe ,że nie jest ona powszechnie znana opinii publicznej. Ani jej treść (jak mniemam) ani autor. Bo jesli jest dyrektywa NWO tzn Unii to jest to dyspozycja nielegalna , tworu który prawnie nie istnieje ( czy Niemcy już ratyfikowały Traktat?) i jest w związku z tym nielegalny w świetle prawa międzynarodowego.

Kolejne spotkanie dotyczące rozwoju Internetu odbędzie się 18 maja. Ciekaw jestem czy zostanie zaproszony przedstwiciel Nowego Ekranu. W końcu sroce spod ogona nie wypadliśmy i bądź co bądź reprezentejujemy wcale mie mały obszar opinii społecznej.

Nic o nas, bez nas !

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dobosz
a dlaczego nie miałby zaprosić Nowego Ekranu, potral ma milionowe wejścia , jest opiniotworczy i skupia w jednym miejscu wszystkich, którzy wypowiadają się na temat państwa i wpomnianego blagiera

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dobosz

#151632

Dyszka, Nathanel - za poruszenie bardzo istotnego problemu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#151636

No cóż następny Cyrankiewicz. Tylko rudy a nie łysy...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

___________________ Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#151643