Trójka w oparach

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Trójka padła ofiarą politycznych manipulacji, na własne zresztą życzenie zatrudnionych w niej dziennikarzy, którzy nie pamiętają, że jak dasz diabłu paluszek to i całą rękę będziesz miał z głowy.
We wczorajszej południowej audycji podrzucono słuchaczom i ekspertom temat "czy zakazać reklamy w polityce?".No i oczywiście około 80% opowiedziało się za zakazem. Szkopuł tylko w tym, ze nikt nie przemyślał dokładnie tematu.

Otóż reklama , jak ją rozumiano w audycji, odnosiła się tylko do zewnętrznych form na billboardach czy w spotach telewizyjnych czy radiowych. Nikt nie zajął się sednem rzeczy to znaczy instytucjonalnym wyeliminowaniem marketingu rynkowego z działalności rządu czy partii politycznych. Reklamy telewizyjne czy billboardowe to mały pikuś w porównaniu z destruktywną machiną marketingową w postaci personelu,metodologii i innych narzędzi na usługach rządu. To jest oczywiste naruszenie konstytucji i przejrzystości struktur ustrojowych i procedur politycznych.

Tylko hipokryzja i prywata może być powodem przemilczania tego stanu rzeczy nie tylko przez polityków lecz także ekspertów , w tym także konstytucjonalistów oraz dziennikarzy.

Co się zresztą dziwić - Trójka coraz bardziej staje się odnogą "salonu", w której bryluje towarzystwo wzajemnej adoracji. Cała w ochach i achach nadyma swoje autorytety i pozorne wielkości.Czymś ramówkę trzeba wypełnić, no to wzięto Janusza Głowackiego do Klubu Trójki i fetowano
"Good night, dżerzi". Janusz Głowacki mógł imponować w latach 60ych na tle siermiężnej gomułkowszczyzny lub jako nowojorski dramaturg ale ostatnio nie ma powodów do samozadowolenia. Ale "salonowej śmietance" z udziałem Olbrychskiego grafomania, jak widać, nie przeszkadza.

Och! i ach! - grafomania i kicz na każdym poziomie.

Brak głosów

Komentarze

gdy na polityczne zlecenie PO wróciła niejaka Jethon Magdalena, co to kiedyś nawet chwaliła się fotką z Tuskomatołkiem, a wraz z jej powrotem zaczęły znikać dobre pluralistyczne programy prowadzone przez wiarygodnych dziennikarzy, nie zaś merdialne mendy.

Nie słucham, moim dzieciom zakazałem (i przyjęły argumentację starego ojca), i wszystkich znajomych, niegdyś "Trójkowiczów" wyleczyłem z tej choroby.

Niech się duszą we własnym "trujkowym" sosie, aż ich szlag trafi. Beze mnie.

Pozdrawiam Niepoprawnie

krisp

PS. Zapomniałem o punktach. Masz zetjot moją dychę

Vote up!
0
Vote down!
0
#131788