Niezwykle ciekawy wykład Zybertowicza w Klubie Ronina

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

W klubie Ronina, jak podaje portal "wpolityce", odbyło się niezwykle ciekawe spotkanie z prof.Zybertowiczem, na
którym przedstawił on nowe refleksje na temat stanu polskiej wspólnoty narodowej, ktorą określił jako "państwo bez narodu i naród bez państwa". Co najbardziej mnie zainteresowało to problem związany z próbami przekonywania ludzi do realnej oceny zjawisk społlecznych. Poniżej cytuję fragment:

"Mózg ludzki tak pracuje, że perswazja intelektualna jest strategią o bardzo ograniczonej skuteczności. Wyłaniają
się jednak dwie strategie względnie skuteczne. Po pierwsze nie starajmy się przekonywać wszystkich, ale wybierajmy osoby opiniotwórcze, oczywiście na tyle, na ile nasza intuicja społeczna nam to podpowiada. Jeśli wśród nich przekonamy kilka osób, to będą one wytwarzały pewne oddziaływanie dalej. Po drugie, jeśli ten rozproszony, wielotysięczny archipelag polskości zacznie się konsolidować w większe wyspy, to wytworzy efekt grawitacyjny. I gdy oni zobaczą, jak nas jest wielu, to przez efekt stada, ich myślenie zacznie się przesterowywać w tę stronę” – wskazywał profesor Zybertowicz.

Socjolog przestrzegał, iż nie należy łudzić się, że poprzez racjonalną strategię dialogu można wiele zdziałać. Ostatnie badania pokazują bowiem, że ludzkie myślenie podlega procesom automatycznym i tylko w niewielkim stopniu procesy te są podatne na racjonalną argumentację. Dla ilustracji tego mechanizmu Zybertowicz przywołał metaforę wymyśloną przez Tomasza Żukowskiego w czasach, gdy razem doradzali śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu:

"Jeśli myślenie ludzkie zarówno zbiorowe, jak i jednostkowe zastygnie w pewne stereotypy, to jest sztywne jak chłodny kawałek metalu. Ale jeśli ten metal rozkujemy, żeby był gorący, to on się staje plastyczny i można go wtedy przekształcić. Czyli człowiek po pewnym rozgrzaniu jest w stanie zawiesić albo odrzucić swoje dotychczasowe przesądy, stereotypy itd. W sytuacji społecznej odpowiednikiem tego rozgrzania są jakieś wstrząsy psychiczne, które przeżywa zbiorowość. Jeśli wstrząs jest silny i rozgrzewa emocje, to zmiana sposobu myślenia nie jest tak trudna i bolesna, zwłaszcza kiedy ta zmiana obejmuje większe grupy ludzi. Bo ileś osób w swoim myśleniu zainwestowała w >anypisowski ład społeczny< i powiedzieć samym sobie, że byliśmy frajerami i daliśmy się zmanipulować propagandzie to znaczy podważyć własną samoocenę. A nikt normalny nie chce podważać własnej samooceny. Ale jeśli w jakiejś
grupie ma miejsce szok, to może on być silniejszy niż autokrytycyzm, który blokuje zmianę poglądów” – skonkludował Zybertowicz."

Brak głosów