1 i 3 Maja 1982r. w Toruniu. Wielotysięczny spacer na bulwarze w porze pochodu. Karnawał! Radość. Ulotki. Kopernik. Pałowanie,

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Podziemne władze toruńskiej "Solidarności" pod koniec kwietnia 1982r. zaapelowały do swoich członków oraz mieszkańców Torunia o udział w spacerze 1 maja w godzinach komuszego pochodu.
Odpowiedz torunian była niesamowita!
Już od 9 rano na nadwiślańskim Bulwarze Filadelfijskim zaczęli się schodzić torunianie , całymi rodzinami.
Ok. g. 10 było już nas ok 5000, dużo więcej niż na partyjnym pochodzie, gdzie stawiło się z musu, ze strachu ok. 2000 ludzi.
I ciągle nas przybywało!
Karnawał!
Wielopokoleniowe rodziny.
Mnóstwo młodzieży szkolnej i studenckiej.
Wielki radosny spacer.
Słonecznie, ale chłodno.
Porywisty, zimny wiatr od Wisły.
Maszerowaliśmy tak dyskutując, pozdrawiając się od mostu drogowego do kolejowego, z zachodu na wschód, ze wschodu na zachód.
Ciesząc się, że znów możemy być razem.
A ludzi ciągle przybywało.
Ludzie upamiętniali to wydarzenie robiąc zdjęcia.
Od strony rzeki liczne milicyjne motorówki "dbały"!!!, abyśmy nie powpadali do wody!
Oczywiście mnóstwo suk-nysek i dużych fiatów milicyjnych i esbeckich krążących między nami a murami Starówki.
Po zakończeniu komuszego pochodu dołączyli do nas niektórzy z tamtej przymusowej schadzki.
Pojawiły się liczne ulotki.
Generalnie było bardzo wesoło.
Gdy bulwar się zapełnił milicja przez szczekaczki-megafony z samochodów oraz z motorówek zaczęła nas pouczać, że nasz spacer jest... nielegalny!
I że powinniśmy się rozejść!, bo będzie to i tamto...!
Reakcją był powszechny śmiech!
A ludzi coraz więcej.
W kulminacyjnym punkcie naszego spaceru mogło nas być ok. 10000 osób!
Tak oceniono liczebność "spaceru między mostami" na partyjnych zebraniach.
Co ciekawe, ż nawet wtedy partyjni i esbecy nie operowali tą kategorią pomniejszającą naszą rzeczywistą liczebność!!!, jak to ma teraz w zwyczaju robić rząd Tuska, salon i jego łżem3edia!, gdy mowa o antyrządowych manifestacjach!!
Po prostu na bulwarze było tłoczno!
I wesoło!
To był kapitalny protest!
Fantastyczny spacer-protest wolnych ludzi!
Dowiedzieliśmy się, że jego organizatorzy zostali aresztowani.
Jeden z nich, Piotr Łukaszewski z Elany dostał 3 miesięczną sankcję i gdy my spacerowaliśmy, on już siedział niedaleko, 500m od nas w "okrąglaku-beczce".
Coraz więcej ludzi i coraz bardziej natarczywie milicyjne szczekaczki wzywały nas do rozejścia się.
Esbecy robili zdjęcia.
My też!
Wczoraj pojawiła się informacja, że odnalazł się po 30 latach ruchomy film z naszego spaceru!
Kawałek widziałem!
Ważny dokument z tamtych czasów!
Na filmie widać te spacerujące tłumy.
Około południa milicja i ormo zaczęła ustawiać blokady, aby nikt już nie mógł przedostać się na bulwar.
Ludzie powoli zaczęli stamtąd wychodzić i udawać się w kierunku Starego Rynku!
Ktoś rzucił hasło pod pomnik.
I powoli tam, pod pomnik Mikołaja Kopernika szło coraz więcej ludzi!
Zaczęto składać wiązanki kwiatów, okrzyki.
Pieśni patriotyczne.
I tego już było za wiele dla ludowej władzy.
Na bocznych uliczkach przyległych do Starego Rynku coraz bardziej niebiesko; budy, zomo, romo, ormo!
Już byli gotowi do akcji!
A pod pomnikiem astronoma coraz więcej ludzi, coraz śmielsze hasła i okrzyki.
Stary Rynek otoczony przez zbrojne ramię partii!
Czekali na rozkazy.
Mieszkańcy Torunia; mnóstwo młodzieży studenckiej nie zamierzali opuszczać Rynku.
I stało się!
Zomowcy, romo'wcy, ormowcy, tajniacy rzucili się do pałowania!
A uciekać nie ma gdzie; wszystkie uliczki przyległe do Starego Rynku zablokowane.
Ludzie uciekać w zasadzie nie mieli jak i gdzie.
Szczęściarze ci co umknęli, co się mieli gdzie schronić u życzliwych mieszkańców Starówki.
Więc pałowanie było ostre.
Nie darowano ani staruszkom, ani dzieciom.
Przy okazji spałowali jakąś partyjna szychę, która wracał do domu z pochodu!!
Gumowe, drgające serce partii prało, waliło, biło równo, po proletariacku!
Każdego kto nie miał gdzie się schronić!
Zatrzymania, ścieżki zdrowia na komendach.
I kolegia pracowicie też waliły niemal tak jak mundurowi, jak pałą!; grzywna, areszt, wnioski do sądów!

I wśród torunian, wśród tych także ganianych, po rynku i pałowanych niemal podświadomie powstał pomysł!
Spotykamy się na Rynku 3 maja!
Lotem błyskawicy rozeszła się ta wieść.
3 maja świętujemy na Starym Rynku po południu, gdyż jak wiadomo był to dzień roboczy!
Przychodzimy 3 maja, wieczorem gremialnie na nabożeństwa!
Na toruńskiej Starówce, blisko, niemal obok siebie są trzy
kościoły; pw św. Janów, św Ducha(Jezuici-akademicki) oraz NMP!
I na Rynku oraz przed kościołami oraz w nich rozegrały się kolejne dramatyczne wydarzenia toruńskiego maja AD 1982r.
2 maja oczywiście liczne prewencyjne zatrzymania oraz prokuratorskie sankcje na 48 h!

pzdr

p.s.
Nasza starsza pociecha, w swej błogiej i głębokiej nieświadomości spacerowała też między mostami wśród tych tysięcy torunian, ciepło otulona w wózeczku.
Takich "kombatantów" jak on, młodszych od niego i starszych było wtedy na bulwarze mnóstwo.

Ocena wpisu: 
Brak głosów