Jarosław Kozak: ŁAŻĄCY ŁAZARZ... NARUSZENIE WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ NA SALON24?

Obrazek użytkownika LunarBird
Blog

Tekst opublikowany za wiedzą i zgodą autora.

TEKST, KTÓREGO OBAWIA SIĘ ADMINISTRACJA PORTALU SALON24.

Wielu użytkowników portalu Salon24 poruszyła wieśc o usunięciu z portalu bloga słynnego  Łażącego Łazarza. Niektórzy w slad za tym zdarzeniem rozpoczęli usuwanie swoich blogów. Tak na przykład Bloger rip LunarBird CLH usunął tzw. LubCzasopismo „Wolny Internet” do którego redakcji mnie zaprosił. Rzeczywiście ostatnie posunięcia na portalu Salon24 są wątpliwej motywacji. Weźmy na przykład ukrywanie notek mimo iż ani nie zawieraja wulgaryzmów ani nieprawdziwych informacji. Ale to mnie mniej interesuje choc mógłbym wykazać łatwo mało dżentelmeńskie zachowanie właścicieli portalu. Mniejsza z tym.

Interesuje mnie natomiast inna sprawa. Niewątpliwie Salon24 miał powody, dla których zlikwidował blog Łażącego Łazarza. Nie znamy ich. Mimo iż wielu użytkowników ta decyzja szokuje Salon24 nie wyjaśnia zaistniałej sytuacji. Ma również do tego prawo. Blog usunięto. Blogerzy twierdzą, ze jest to decyzja administracji Salonu24 i wobec braku jakiegokolwiek sprostowania ze strony Salonu24 uznaję te informację za prawdziwą. Blogu Łażącego Łazarza zatem nie ma. Ale! Pozostało czasopismo „Abyss Łażący Łazarz”. Przeczytałem cały „Regulamin” Salonu poszukując statusu prawnego takiego lubczasopisma. Nawet sobie porobiłem screeny w czym pisze. I co się okazuje. O dziwo - regulamin nie definiuje statusu Lubczasopism. Ani jednego slowa o nich nie ma. Sytuacja jest zatem nastepujaca. Popisze sie tu nieco znajomością kodeksu prawa handlowego.

1. Salon24 zastrzega sobie prawo usunięcia bloga użytkownika.Sprawa jasna. Znikają jego notki i komentarze.

2.  Likwidacja jednak bloga nie pociągnęła za sobą likwidacji Lubczasopisma założonego i nadal firmowanego pseudonimem „Łażący Łazarz”

3. Salon24 mówi wprawdzie o 5-letniej licencji na wykorzystywanie bloga użytkownika ale… w regulaminie słowa nie ma o wykorzystywaniu „Lubczasopisma” a i o nim samym się nie wspomina. I tu jest klops.

4 .  Salon świadczy zatem usługę, do której stosują się nie jego regulamin ale kodeks prawa handlowego. W przypadku braku definicji i zasad świadczenia usługi w „Regulaminie” odniesieniem jest kodeks prawa handlowego. To oczywiste.
 

I tu jest kłopot. Czy Salon24 zgodnie z prawem pozostawił lubczasopismo „Abyss Łażący Łazarz” wykorzystując znany pseudonim do dalszej swojej działalności nie charytatywnej wszak lecz komercyjnej? Pseudonim ten jest własnością intelektualna osoby, która go obrała. Salon24 o ile nie ma pisemnego upoważnienia Łażącego Łazarza do pozostawienia lubczasopisma „Abyss Łażacy Łazarz” wykorzystuje bez odpowiedniej licencji własność intelektualna Łazacego Łazarza a tym samym narusza ją. Oczywiście dalsze dywagacje czym jest Lubczasopismo sa możliwe. Można je traktowac jako „oddzielny” blog użytkownika. W tym jednak wypadku pojawia się następne pytanie o usuwanie jednego bloga i pozostawianie bloga „zakotwiczonego” owego lub czasopisma, którym autor nie może dysponowac. Ale to tylko dywagacje. Podstawowa sprawa jest nieuregulowany w zasadach korzystania z Salonu24 status tzw. lubczaospisma, do którego na te chwile stosuje się kodeks prawa handlowego. Moim zdaniem Salon24 w sposób nieuprawniony wykorzystuje znany pseudonim do dalszej działalności komercyjnej w przypadku Łażącego Łazarza.  

O producentach i handlowcach nielegalnych płyt z piosenkami mówimy, ze to „piraci”. Jak zatem nazwalibyśmy Salon? Czupurna Blogerka Kataryna dbająca o PR raz znika z Facebooka. To znowu się tam pojawia kreując własne show (po kolejnej eutanazji i kolejnym „zmartwychwstaniu” miała się tam pojawic „tylko na chwilę”) umiała poradzic sobie z wiekszą firma. Czy z Salonem24 będzie potrafił poradzic sobie Łażacy Łazarz? Lub… Czekamy na sprostowanie Salonu24 dotyczące likwidacji blogu Łażącego Łazarza. Ufam, że nie miał on takiej „kobiecej fantazji” jak Kataryna, by dokonac eutanazji a po niej zmartwychwstania.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

lem - Byłam (na salonie24) i już mnie nie ma. Przekazywałem moją wiedzę (życiową) i uwagi do bieżących wydarzeń. Po obejrzeniu niemieckiego filmu "nasze matki, nasi ojcowie" napisałem dwie notki, w których ostro napisałem co myślę o tych "matkach i ojcach", którzy zafundowali nam krwawą w skurkach wojnę i wymordowali 6 mln naszych rodaków. Druga notka "Do potomków Hitlera, Goeringa, Goebbelsa.." jest na moim blogu na forum 'niepoprawni' można więc ja przeczytać i ocenić. I te notki zdenerwowały żurnalistę Jankego, że wylał mnie z salonu...Ciekaw jestem czy jest podstawa prawna aby za prawdę tamtych czasów, które znam z autopsji, można było usunąć mnie z tego portalu...?
Łażący Łazarz jest bardziej znanym publicystą i też ten bufon nie zastanawiał się aby go wyrzucić i zniszczyć jego dorobek intelektualny. Trudno ocenić jaki "wirus" zrobił spustoszenie w szarych komórkach Jaknkego, że zachowuje się jak najzwyklejszy cham. Wyrzucić może, to jego bandyckie prawo ale wyrzucić na śmietnik czyjś dorobek z kilku lat, to już chyba jest przestępstwo. Zasięgnę opinii u prawnika i zastanowie się co z tym zrobić...

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

lem

#370729