Edukacja, sześciolatki, a nawet pięciolatki i...czterolatki?

Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kraj

Trochę więcej jak dwa lata temu pisałam o przymusowej edukacji sześciolatków.

http://iwona.jarecka.salon24.pl/49348,szesciolatki-w-szponach-przymusowej-edukacji#

I pomyliłam się, bo od roku szkolnego 2012/2013, będzie przymus zapisania dziecka do tzw. „zerówki”w wieku pięciu lat.

Mój Krzyś jest już uczniem klasy pierwszej. Nadal ma sześć lat, bo siedem skończy 28 grudnia, więc i tak jest od swoich rówieśników (w połowie, prawie o cały rok młodszy), a tak się złożyło, że wszystkie dzieci do pierwszego września w klasie Krzysia ukończyły siedem lat.
Zapewne zastanawiacie się czemu to piszę. Fakt, Krzyś bardzo dobrze sobie radzi w szkole. Ha, nawet najlepiej czyta z klasy, tylko czy to zasługa edukacji. Nie, bo nauczyłam go czytać gdy miał pięć lat, teraz to po prostu procentuje i sam czyta sobie ksiązki.

Ale, jego rówieśnicy np. już w tamtym roku powyrywali sobie „mleczaki”, a mój synek teraz dopiero jest „szczerbolkiem”.
W 60% są od niego wyżsi, silniejsi, co też nie jest bez znaczenia, choćby dla chłopca.

W klasie Krzysia jest osiemnastu uczniów! To też wydaje mi się zabawne, bo za moich czasów klasy były co najmniej trzydziestoosobowe. Ale, no dobra, nie będę się czepiała, bo fakt, że im mniejsza grupa, tym lepiej można z dzieckiem współpracować na lekcji.

Do czego zmierzam.

Bo wyobraźcie sobie, że gdyby ten przymus edukacyjny wszedł szybciej, mój Krzyś do „zerówki” chodziłby do grudnia jako czterolatek!

Ile będzie takich rodzin, które będą musiały zapisać czteroletnie dziecko do „zerówki”?

A czasem się tak zdarza, że malec np. chodzi w pieluchach do trzeciego roku życia, czyli ledwie wyrośnie z pieluszki, pójdzie do szkoły?

Zwłaszcza, że „zerówka” jako taka niczego nie uczy, raczej odwrotnie.
Toalety szkolne nie są przygotowane na to, by korzystały z nich tacy malcy, przynajmniej w naszej placówce.
Korytarze, na których te maluchy przebywają na przerwach międzylekcyjnych, niestety są wspólne ze starszymi klasami.

Mogłabym jeszcze wiele mankamentów tego pomysłu wymieniać, ale czy to coś zmieni?

Cieszę się tylko z tego, że Mój Krzyś jeszcze nie załapał się na tą wczesnoszkolność.

Pozdrawiam.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110711

Nie ma się czemu dziwić Pani Iwono.
Plan rządu Tuska jest bardzo prosty i czytelny.
Im szybciej dziecko zacznie edukację, tym szybciej ją skończy i tym samym szybciej podejmie pracę i stanie się pożytecznym trybikiem-niewolnikiem.
Wychodzi na to, że nasze dzieci pracować będą o jakieś 8 (!!!) lat dłużej od nas . Można by rzec z lekka ironicznie, że rząd zabierze im co prawda 3 lata w dzieciństwie ( 7 - 3 = 4) ale za to chojnie doda ( 60 + 5 = 65 w przypadku kobiet lub 65 + 3 = 68 w przypadku mężczyzn)) na starość.

Pozdrawiam

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#110724

Otóż: edukacja jest tylko pozorna. ! Aby to dostrzec trzeba mieć kontakt z jakimś uczniem, uczniami lub przynajmniej wsłuchiwać się w głosy choćby w autobusach wiozących studentów na lub z uczelni- dygresja: korzystanie z miejskiej komunikacji oznacza? niezamykanie się we własnym świecie opla czy innej nie naszej marki.
Dwie różne rozmowy choćby z ostatniego tygodnia.
Uczeń liceum o fizyce: Dziwne, ja tego nie rozumiem, teraz na fizyce wymaga się ode mnie abym zapomniał wszystkiego czego uczyłem się w gimnazjum. wzór ponoć jest zawsze słuszny i nie muszę dbać o jednostki. Dawniej musiałem wszystko wpisać poskracać a teraz?
Student o matematyce: Wydawało mi się, że znam logikę, idę na wykład okazuje się, że nic z tego. Mam zapomnieć o tym czego uczyłem się dotąd i uczyć się matematyki od początku.
Wniosek: albo nasze szkoły są już tak zapóźnione dzięki 70 latom określonego działania w stosunku do innych, powiedzmy zachodnich- unijnych albo jest to jakiś kolejny odgórny program wpakowania nas w kabałę ostatecznej ciemnoty.
Może do tego doszli wielcy naszego świata: po co Polak ma się uczyć lub studiować skoro i tak skończy jako operator wózka widłowego, do tego fakultety są niepotrzebne. Skoro ma taką ambicję, niech to zrobi szybko, niech mu się wydaje, że się czegoś nauczył i natychmiast na ten wózek wsiada! zanim wprowadzimy całkowity zakaz nauki w Polsce. Szkoła będzie obowiązkowa od drugiego roku życia tylko tam na pewno nie będzie się niczego uczyło- może z wyjątkiem nie zadawania pytań i całkowitej subordynacji!
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110726

Nie sposób się nie zgodzić, że komunikacja publiczna to cenne źródło informacji wszelakiej w tym nastrojów (uczniowskich i studenckich), opinii i zapachów. Skoro uczeń mówi, że nic nie rozumie, to
a) albo jest niepojętny (w co nie wierzę, bo niepojętnego nie stać na taką samokrytykę, albo
b) szkoła zamiast uczyć, robi mu mętlik w głowie, żeby jeżdżąc w przyszłości na wózku widłowym miał różnego rodzaju dylematy myślowe do rozwiązywania i nigdy nie przyszło mu do głowy iść protestiować pod pałac namiestnikowski z powodu braku deputatu na waciak i gumiaki.

Pozdrawiam

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#110739

'kształci" się nowe pokolenie, które z poprzednim nie będzie mogło się porozumieć... Jeżeli ktoś ma dylemat filozoficzny, no to można dłużej lub krócej dyskutować. Jeśli ulegnie zmianie fizyczno- matematyczna przestrzeń, w której podobno wszyscy funkcjonujemy, na rzecz enklaw, które będą miały wiedzę, rzetelną ( i całkiem fizyczną broń), a reszta tylko demokratyczne dylematy w stylu czy 2x2 to cztery, choć czy aby nie zbyt dokładnie... to istotnie za 30 lat będzie problem jak traktować prawo czy kotlet bo być może objęty jest jakimiś fraktalami nie mówiąc o magicznym jego składzie. ;-) w myśl łączenia jednostek miar i wag... zapytamy: ale do jasnej ch...ry, w której przestrzeni to się dzieje? Tak. No to już wiemy, że nie należy dzieci posyłać do szkoły w ogóle! Zawsze tak twierdziłem. Jeszcze nigdy z tego nic dobrego nie wyszło!
Wisielczy humor darować proszę, pogoda jakaś taka marna... a tam wózek widłowy czeka :-)
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110741

Nie inaczej. Wszystko wskazuje na to, że tzw. polska edukacja oducza samodzielnego myślenia i zabija indywidualność. Jest organem wpompowującym uczniom wiedzę-papkę przydatną do funkcjonowania w systemie ale już nie poza nim.
Produkcja bezdusznych, zaczipowanych w przyszłości robotów trwa w najlepsze.

Pozdrawiam

P.S. Optymistyczne jest to , że wózki widłowe dziś nie odpaliły w sporej części kraju i roboty piją sobie spokojnie herbatkę z cytryną w kanciapach.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#110745

[quote=tańczący z widłami] Wszystko wskazuje na to, że tzw. polska edukacja oducza samodzielnego myślenia i zabija indywidualność. Jest organem wpompowującym uczniom wiedzę-papkę przydatną do funkcjonowania w systemie ale już nie poza nim.
Produkcja bezdusznych, zaczipowanych w przyszłości robotów trwa w najlepsze.
[/quote]

Nic dodać nic ująć.
Mnie osobiście frustrują w tej sytuacji tylko dwie rzeczy:
1. Wartościowi ludzie (posiadający wiedzę i mogący/chcący się nią podzielić) jakoś nie widzą potrzeby organizowania tajnych kompletów;
2. W chwili obecnej jest prawie niemożliwym zorganizowanie sobie takiego "tajnego kompletu" w skromnym celu kształcenia potomka. Kształcenia powtarzam, nie kształcenia mu pustostanu we łbie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110747

a dlaczego? :-)

przecież są różne agencje oświatowe i inne takie - mają nawet własne sale szkolne :-)

tylko jak to nazwać:

polski jakiego nie znałeś?
zakazana historia świata?
tajna historia Polski?
Książe Poetów i inni? :-)

no sam nie wiem - żeby był jasny przekaz dla ludzi (nie lemingów), że za taką nazwą kryją się te "tajne" komplety :-)

pozdrawiam

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#110748

Ten brak możliwości zorganizowania takiego "tajnego kompletu" znam z autopsji, gdyż widzę na co dzień rozkład zajęć mojego syna gimnazjalisty.
Program nauczania jest tak skonstruowany i nafaszerowany "naukową magmą" zajmującą 6-8h lekcyjnych plus 2h samodzielnej nauki w domu, że praktycznie umysł 15 latka po tej obróbce nie jest w stanie już nic innego przyjąć. A gdy doda się do tego jeszcze 4 gdz. DZIENNIE zajęć sportowych(klasa sportowa) to otzymamy młodego, wysportowanego, zabieganego człowieka o ogromnej, niestety w dużej mierze nieprzydatnej wiedzy.
Prawda jest taka, że moje dzieci uczą się prawdziwej historii Polski i historii swojej rodziny "u cioci na imieninach", podczas rodzinnych spotkań lub w czasie wakacji gdy system nauczania nie ma wpływu na zamrażanie ich procesów myślowych.

Pozdrawiam
NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#110766

i to jest interesujące spostrzeżenie

ciekawe jakby się przyjęły takie zielone szkoły na Kresach dla przykładu - istnieje coś takiego??! wiadomo - polski/historia - nie jestem jeszcze taki "stary", ale już za moich czasów leciało się po tzw. łebkach, nie wspominając już o wciskaniu Gombrowicza i Białoszewskiego, a olewaniu Herberta...

co zaś do przeładowania programu - to nie jestem w temacie - może przypadek Twojego Syna jest tzw. wyjątkiem?

pozdrawiam

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#110767

1. Zielone szkoły - myśl niegłupia, tylko kwestia kosztów i organizacji;
2. Na Kresach - brrrr!!!! Dobrowolnie NIE pojadę za naszą wschodnią granicę. Ot, kaprysy takie i na tym stwierdzeniu poprzestańmy.
3. Przeładowanie programu pier... (powiedzmy, że "piernikami") - fakt i zjawisko ogólne, niestety nie wyjątek syna Tańczącego.
4. Jeszcze o przeładowaniu - na pewno zbyt daleko idę w swoich refleksjach na ten temat, ale zasem tak mi się nasuwa, że ten program jest celowo przeładowany pier...(powiedzmy, że "piernikami"), właśnie po to, by nie zostawić dzieciom/młodzieży/ich rodzicom sił na naukę (naukę w sensie przekazywania wiedzy, wiedzy prawdziwej oraz praktycznej i gruntownej).
5. W tej sytuacji zostają faktycznie tylko wakacje + czas zaoszczędzony na tym, że ożygami (pisownia celowa) zrobi rodzic zamiast dziecka (z 200 kawałków, z dziś NA JTURO!), że materiały do prezentacji (w pałerpońcie ma być, żadne tam rozprawki ze wstępem, rozwinięciem i zakończeniem, a już broń boziu, żadnych wniosków!) z neta wysiecze rodzic, oby dziecię na pier...(powiedzmy, że "pierniki") czasu nie traciło + jakiś półlegalny odczyt, legalny ("smyrnął się") wykład, przedstawienie (najczęściej amatorskie) itp.
A jakby kto z niepoprawnych zrboił cykl typu np. "Historia/polski/literatura ansza i obca w pigułce, czyli coś o czym wiedzieć powinieneś a w szkole ci nie powiedzą", to na pewno miałby rzesze czytelników...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110778

1. No pewnie, że kwestia kosztów - a co za tym idzie - zainteresowania.

2. Faktycznie - obecnie Kresy są na kresie wytrzymałości... Może taka wycieczka dla troszkę starszych odpowiednia.

3/4. Tak jest już ciulowo w szkołach? No to mnie dobiłaś, choć kiedy sobie przypomnę speców od prezentacji na uczelni, to rzeczywiście mogło to pójść w dół. Wszystko wraca. Zło też.
Wielu mówi, że to specjalnie - wystarczy przeczytać Maszynę i śrubki, żeby zrozumieć o co chodzi...
5. Widzę, że tutaj przydałaby się jakaś spółdzielnia. Jeden robi te durne prezentacje na jeden dzień, następny na drugi. Z ożygami to mnie już zupełnie rozbiło... Po co to ożygami komuś? :-)

Piszesz literatura i historia w pigułce? Całkiem ciekawy pomysł - taki alternatywny podręcznik. Coś jak w czasach zaborów tajne bryki dla Polaków... Ależ mi się skojarzyło! Niepoprawnie! :-)

Daleko już od tego byłem, ale widzę, że trzeba wracać na front edukacyjny :-)

Powstaje pytanie - czy ktoś wie, gdzie można znaleźć skany lub chociaż spisy treści obecnych podręczników do historii i polskiego? Bo na to badziewie nie zamierzam złamanego grosza wydać, a od czegoś trzeba zacząć - najlepiej od zorientowania się, gdzie są braki :-)

Pozdrawiam.

Ps. Literatura obca faktycznie konieczna - szczególnie prawicowa, której z pewnością NIE MA...

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#110789

N.b. moje prezentacje dostają zawsze 5 lub 6:) - polecam się. Może jest tu jakaś osoba, która się bardzo nudzi;) (hehe już widzę gnuśnego niepoprawnego - hih - coś jak sucha woda), to będzie odwalać te ożygami i inne prace z techniki (a w tym czasie ktoś tajnie pouczy młodzież z zasad rysunku technicznego).

TAJNY BRYK!!! JES!!!

A braki są dosyć perfinie ukryte wszędzie.

Pozdro!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110799

Sądzę, że przypadek mojego syna nie jest odosobniony. To system edukacyjny celowo robi dzieciakom "wodę z mózgu" próbując wychować ich na posłusznych bezideowców-jewropejczyków
Z tego co wiem istnieje coś takiego jak zielona szkoła, umożliwiająca przyjazd dzieciom z okolic Wilna na wakacje do Polski.
Nie orietuję się, czy jest to projekt rządowy i organizuje go ministerstwo edukacji, czy jest to działalność pozarządowa. Trzeba by to zbadać i ewentualnie rozszerzyć.
Poza tym podpisuje się dwiema ręcami i nogami pod tym co napisała powyżej i poniżej Bez kropki.

Pozdrawiam

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#110859

ale nie zmienia to faktu, że "mały Borgia", chcę wyhodować nam nową rasę ludzi. Ludzi, którzy zamiast szacunku do ojczyzny, wolą tą do reklamy supermarketu.

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#110873

Fakt, nie zmienia. Edukacja w wydaniu Hall, to nic innego jak Cuculus canorus.

Pozdrawiam

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#110896

Hall jest po prostu głupia jak g...o, a została jednym z prominentnych ministrów, bo dobrze służy "małemu rudemu Borgii".

A cierpi jak zwykle na tym ten, który jest od nich zależny, bo demokratycznie wybrany parlament, wydał na świat rząd kolesiowo -mafijny.

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#110923

Sama kukułka nic mi nie zawiniła. Lubię nawet posłuchać jej kukania, można sobie wtety przy okazji powróżyć.
Zawiniła mi natomiast metoda działani kukułki. Mam na myśli wychowywanie kukułczych piskląt, które zaczyna się od podrzucenia jaja, a więc podstępu.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#110928

Im szybciej powstanie młody i wykształcony tym szybciej będzie głosował na słuszną partię.
Powrót do pomysłu głosowania 16latków jest kwestią czasu bo skoro dzieci są coraz młodsze i coraz szybciej wykształcone to czemu nie miałby głosować.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Remek

#110725

może niech zaczną głosować już od pierwszej klasy?
" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#110875

Tam naukę zaczyna się w wieku 7 lat.
Nikomu do głowy nie przychodzi kraść dzieciom dzieciństwo.
Sześciolatki w szkole to pokazanie, że rząd działa, jest aktywny.
Druga sprawa to oszczędności.
Niż demograficzny się pogłębia (młodzi emigrują, nie emeryci!). Można by wszystkie przedszkolaki upchnąć w szkołach, a budynki przedszkoli sprzedać. Gminy przestaną się upominać o dotacje do przedszkoli. Czysty zysk dla ministerstwa finansów.
DZIECI, A CO RZĄD OBCHODZĄ NASZE DZIECI?!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110728

No głos rozsądku.

Serdeczności.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#110876

mięsa. Powiedział to publicznie tow. minister Boni. Szybciej skończą edukacje, szybciej pójdą do roboty (zmiana konstytucji to pryszcz) płacić podatki, składki itp.
Dodatkowo prowadzona jest akcja mająca wychować nowego "europejskiego człowieka" a rodzice w tym (ich wpływ na dziecko) przeszkadzają. Na koniec jest jeszcze dochodzi grupa pani Hall robiąca kokosy na wymianie podręczników (pod pretekstem zmiany podstawy programowej) - szacuje się że "lody" są liczone w miliardach złotych. Napisze niedługo nieco więcej o tej "reformie".

Prawo rodziców by przez 3 lata decydowali czy chcą posłać dzieci 6-letnie do zerówki przedszkolnej czy pierwszej klasy w szkole to fikcja. Wyrzuca się dzieci zamykając przedszkolne zerówki i na chama zachęca by zamiast do 0-ki szkolnej rodzice zapisali dzieci do 1-szej klasy (w tym roku dało się na to nabrać vel nie miało wyboru 12% rodziców 6-latków). Zresztą już niedługo nawet opisana tu fikcja nie będzie potrzebna bo skończy się prawo "wyboru" i wejdzie przymus edukacji 6-latków w szkole. Potem przyjdzie czas na 5 latki a potem i na 4 latki. To samo dzieje się w tzw. krajach "europejskich". Wyjątkiem jest Finlandia i dlatego ich poziom edukacji tak bardzo zawyża średnią unijną :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110753

"Dodatkowo prowadzona jest akcja mająca wychować nowego "europejskiego człowieka"-

To nie jest "dodatkowo" -

To podstawa tego szatańskiego planu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110800

autorstwa pani Hall. Trochę długie ale warto poczytać dotyczy to zwłaszcza tych co mają dzieci, które wkrótce zderzą się z przymusową edukacją oferowaną nam przez decydentów z MEN lub planują sobie przychówek:

http://www.niepoprawni.pl/blog/2456/dlaczego-wyrzucaja-szesciolaki-z-przedszkoli-czyli-poroniona-reforma-pani-hall

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110825

podręczniki co roku nowe, bo we wszystkich się pisze, maluje!

A tego pana ministra Boni nie zatrważa, że może być to "produkcja" tzw. bezrobotnych?

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#110879

Mój Syn właśnie (29.11) skończył 7 lat. My się z Żoną wymieniliśmy, i Ona po kilkunastu miesiącach opiekowania się dzieckiem wróciła do pracy, ja zaś wziąłem urlop wychowawczy (odstawiając karierę zawodową na bok). I naszego Syna holowałem do przedszkola a później do zerówki szkolnej. Jeśli chodzi o przedszkole, to ze skończeniem wyrobił się w ustawowych widełkach wiekowych, po czym poszedł do zerówki szkolnej w wieku niespełna 6 lat. I cóż ja mogę powiedzieć? Miał szczęście, że w okresie "przejścia", tj. niemowlak/małe dziecko/przedszkolak/zerówkowicz miał ogromnie dużo opieki z naszej strony (ja i żona) plus dalszego otoczenia. W związku z tym pokonywanie kolejnych etapów nie było dla niego szokiem. Jednak wcześniej pewne warunki środowiskowe były pod to przygotowywane. No i gdy trafił już do zerówki, to z początku czuł się jak w jakimś zupełnie nowym świecie. Przy m.in. moim wsparciu udało się jemu to wszystko przejść bez żadnych wstrząsów. Lecz, jak mówię, trafił na doskonałe warunki. Inni mimo wszystko tak nie mają. I teraz nie wyobrażam sobie szoku dla matki, która będzie musiała posłać swoje dziecko do zerówki w wieku pięciu lat, do przedszkola jeszcze wcześniej (bo w świetle niszczenia środowiska rodzinnego to taka instytucja chyba będzie musiała pozostać), zaś na wychowawczy nie będzie miała szany a macierzyński i tak będzie miała skrócony. Co to do q***y nędzy oznacza, że już rodzice będą odrywani od swoich dzieci, może już w okresie niemowlęcym?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#110956