Żakiet przechodni

Obrazek użytkownika seawolf
Blog

Wspomniałem wczoraj o czerwonym żakiecie Kluzik- Rostkowskiej, który stał się, niczym niegdyś żółta koszulka lidera w Wyścigu Pokoju, symbolem politycznej zdrady i … no, nie będziemy świntuszyć, powiedzmy, sięgając do definicji podręcznikowej, czynności seksualnej dokonanej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Zresztą nie jest to przestępstwo w Polsce, zatem, Jacek Kurski może spać spokojnie, o ile mu pozwala sumienie, prokurator nie wkroczy. Bowiem ten kultowy już żakiet naciąga na grzbiet właśnie Kurski.

Dziwne, że kurzyści zdecydowali się wejść w buty Kluzikowców wiedząc, czym skończyły się wszystkie poprzednie próby rozbijania prawicy, te wszystkie Polski Plus, potem Polski Plusik (na koniec został Ludwik Dorn solo), Polski w potrzebie, Polski w jeszcze większej potrzebie, Prawice , Ale Te Najprawdziwsze, Pjonki, no i wreszcie KRTEWMWNUINLPWK, czyli Komitet Reelekcji Trzech Europosłów Wobec Marnych Widoków Na Umieszczenie Ich Na Liście Przez Wrednego Kaczora, nazwa stanowczo za długa, zatem w skrócie Solidarna Polska.

Te wszystkie próby nie brały pod uwagę jednego. Nas, pisiorów. Naszego instynktu, którym wyczuwamy fałsz i agenturę. Dar od Boga, być może. No i nie wychodzi im. Owszem, na papierze wszystko się zgadza, tak, jak w podręcznikach piszą, mądrzy eksperci od socjologii, gotowania na gazie i baletu opisują, tu szczypta liberalizmu, tam trzy gramy styropianu, z tamtej półki pół metra endecji, stamtąd uncja Marszałka z wąsem na Kasztance, wymieszać, do tego jakiś autorytet w charakterze słupa, z kijkiem w tyłku, tak, żeby się towarzysze z WSI mogli skromnie ukryć w dalszych szeregach kolumny marszowej, wszystko powinno grać, nie??? Najmarniej osiem koma siedem procenta, na bank. A, kurna, nie wychodzi. Raz za razem, no nie chcą mohery głupie głosować i co im zrobisz, tylko Kaczor i Kaczor, to przecież od zmysłów można odejść i wielu odchodzi. To już nawet w desperacji mówili, no już niech będzie ten PiS, jak tak koniecznie chcecie, uparły się cholery, to trudno, ale bez Kaczora, OK.? Niech on odejdzie do Sulejówka, szacunek, kwiatki, pokarm dla kota najwyższej jakości, wszystko zapewnione, oczywiście, a za to Olejnik z Żakowskim obiecują zagłosować na PiS, no, to jak będzie?
I niestety, za każdym razem odpowiedź jest zbliżona do tej generała Cambronne, czyli „A g….”

Pisze „kurzyści”, bo nietrudno zauważyć, kto tam jest od kombinowania, sorry, panie Zbyszku, piszę to z przykrością, jako dawny ziobrysta, pełen uznania wobec dawnych zasług i zalet, ale, jeszcze długa droga przed Zbigniewem Ziobro, zanim będzie zdolny wystąpić na wiecu bez budzenia zakłopotania i to nawet bez paraliżującej obecności Jarosława Kaczyńskiego w pobliżu. Jarosław ich wciąga jednym nozdrzem i wydmuchuje drugim i to z roztargnieniem. I wygląda, że tak na razie zostanie. Chyba, że nagle my, prawacy zaczniemy się kierować w swoich wyborach politycznych światłymi radami Wyborczej i gorącymi uczuciami starszych pań zakochanych w Tusku, niczym gimnazjalistki, jak Paradowskiej, czy Stokrotki. Ale to nie nastąpi szybko, chłopaki, „zizole”, kombinujcie dalej.

Tylko pamiętajcie, że my mamy dobrą pamięć. PO może wam wybaczy i zapomni, może przygarnie, może na listę wpisze, choć będzie im z tym gorzko w ustach, ale mu będziemy pamiętać zdradę do końca życia. Zresztą wy to wiecie, więc wasz wolny wybór. Do tej pory mieliście te parę procent, jako „prawie PiS”, ciekawe, ile będziecie mieli, jako „drugi PJN” i „antypis”. Co się stało z PJN, wiemy, liderzy do PO, reszta do śmieci. Parcie na szkło w TVN jest zdradliwe. Owszem, bluzgi na PiS zapewniają codzienny wstęp do studia, ale co z tego? Jakby Stokrotka miała zdolność kreowania zwycięzców w wyborach, to by Olechowski i Czempiński mieli już po trzy kadencje pod żyrandolem, na zmianę, jak Putin z Miedwiediewem. A nie mają.

P.S. Zachęcam do czytania felietonów w Gazecie Polskiej Codziennie i w Freepl.info.

http://naszeblogi.pl/blog/69
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://wpolityce.pl/autorzy/seawolf
http://freepl.info/authors/seawolf
Oraz w wersji audio tutaj:
http://niepoprawneradio.pl/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Athina

otóż to !!!! jakoś my moherowe (faszystowskie i wszelkie inne gady), z kilometra wyczuwamy smród i cóz robić PiS - Kaczyński= PJNi i inna żałosna reszta, Ciekawa jestem jak wyglada przwdziwe poparcie  lub tez ocena tego szubrawego rządu, chyba cienko, bo antykacza histeria sięga niebios.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Athina

#284324

Polskę mamy w genach, we krwi, nie odpuścimy, tak nam dopomóż Bóg

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#284344

kogos wnerwia, bo pojawia siE i pałki wstawia

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#284358

Muszą znaleźć odpowiedź na pytanie: jak żyć z piętnem PJN lub Solidarnej Polski a nie stawiać jedynki.

germario

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

germario

POLSKOŚĆ to NORMALNOŚĆ !!!

#284363

Aby poznać zawiłości trójmiejskiej sitwy w tym nie tylko jednego Jacka Kurskiego lecz całej jego rodziny bliższej i dalszej należy sięgnąć do korzeni założycielskich III RP, której założycielem i od początku orędownikiem był nie kto inny jak sam Jacek Kurski.
W swojej notce na Niepoprawnych przypomniałem jego oświadczenie, które tak po prawdzie było agitką za umową zawartą przez TW coś tam z komunistami w Magdalence.
Później pójść tropem działalności samego śp. Macieja Płażyńskiego sprzed grubej kreski jak i po niej jak został wojewodą gdańskim.
Kim się wówczas otaczał, co powołał, kogo wspierała i przechowywał w powołanej Agencji Rozwoju Pomorza.
Według mnie jest to typowy pasożytujący i zbędny twór dojący państwową kasę tytułem najmów i dzierżaw mienia w centach miast Pomorza.
Może wystarczy zapoznać się z takim jednym przypadkiem - katastrofy budowlanej Zielonej Bramy w Gdańsku,którą została oddana w zarząd tejże agencji.
Agencja wydzierżawiała lokale w bramie, miał tam też swoje miejsce pewien mędrzec nie tylko europy ale całego świata z Hadesem włącznie.
Kasowali z tytułu najmów krocie, a jak przyszło do usunięcia skutków katastrofy budowlanej to okazało się, że kasa pasożytującej na nieruchomościach agencji świeci pustkami jak Amber Gold albo Maddoffa czy Kasa Grobelnego.
Dlaczego?
Odpowiem.
Bo ARP buła agencją lecz do przechowywania rządowych, parlamentarnych i samorządowych działaczy.Łatwo to można sprawdzić wpisując nazwiska byłych gdańskich "polityków" szczebla państwowego i lokalnego.
Jak nie udało się w wyborach, to lądowali na synekurach agencji, tak jak jest to na co dzień z agencjami w dyspozycji PSL.
Żona Jacka Kurskiego też tam pracowała, do czasu, tak jak matka do czasu była sędzią (mogę o niej samej sporo powiedzieć, bo wiem i znam to z autopsji, tak jak i o innych sędzinach, a jednocześnie żonach polityków, prokuratorów) i senatorem.
Gdy jedna straciła ciepłą posadkę, a ARP lub jednej z jej spółek córek jak, np. "Pomeranii".
Proszę sprawdzić kto z dzisiejszych działaczy i radnych samorządowych właśnie tam pracuje na dziś pracuje, a okaże się, że nawet wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdańska M.G. ma na boku chałturę.
Byli wiceprezydenci, wiceprzewodniczący mieli tam ciepłe i dobrze płatne gniazdko i jakoś Jacek Kurski nie protestował i nie rozdzierał szat jak Rejtan, prawda?
Zaczął drzeć, a nawet podjął się próby rozbicia PiS gdy żona straciła dobrze dochodową posadkę, którą jej sponsorowali powierzonym dla ARP mieniem skarbu państwa jakim są kamienice, magazyny i place w miastach Pomorza.
Żyć nie umierać, czy pisze prawdę, a co o tym sądzą dziś kamienicznicy?
Matka, staruszka też nie miała szans na ponowny wybór nawet w starciu z Andrzejem Gwiazdą, a ja nie musiałem nawet otwierać ust, by cokolwiek powiedzieć - to czy tamto, bo i tak miała przepaść.
Jak ich znam, to polityka jest przez nich kojarzona tylko z osobistymi korzyściami i biznesem osobistym, to tyle.
Leśniczówka dla jednego za symboliczną złotówkę pełniąc funkcję wicemarszałka pomorskiego, tak jak innej polityczce (ona też zdradzi jak utracić poparcie JK i dobre pewne miejsce na liście wyborczej - niestety JK lubi otaczać się takimi właśnie ludźmi) stara zajezdnia tramwajowa w oliwie przejęta za pół grosza męża, z którym nie ma nic wspólnego poza łożem, gospodarstwem i wspólnymi gości w tym Janusza Polikota.
I jeszcze jedno, rodzina lubiła i obstawiała wszystkie możliwe kierunki przyszłych zmian, a teraz być może dostał trop na Putina i pojednanie?
W każdym razie z Jackiem Kurskim nie chciałbym nic znaleźć, a i jeszcze jedno no bym zapomniał.
Daruję Jackowi Kurskiemu ten podprowadzony przeze mnie dla Jarosława Kaczyńskiego w Gdańsku długopis od mojej korporacji w dniu 18 czerwca 2010 roku, który Jacek wyrwał z ręki Jarosława Kaczyńskiego i schował do swojej kieszeni marynarki.
Trochę mnie wówczas zszokował lecz już po chwili ochłonąłem, przypominając w swojej dość dobrze zachowanej pamięci, kim był wcześniej ten Jacek z domu Kurski.
Nie ufałem mu jak i nie ufam tej całej ich rodzinie.
Tak więc @Wilku, Sąsiedzie przez sopocką miedzę, masz zadaną lekturę i nie jedną czytankę do przeczytania.

Pozdrawiam, życząc stopę wody pod kilem.

Obibok na własny koszt

PS
Czy kiedykolwiek w latach 1975 -1981 byleś na wachcie na statku remontowanym w Gdańskiej Stoczni Remontowej im.Józefa Piłsudskiego lub przy innej okazji?
Onwk.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#284366

W tym czasie , to ja byłem jeszcze w szkole

Pozdrawiam ;-)

seawolf

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam ;-)

seawolf

#284416

lh5.googleusercontent.com/-5koGdCXVjbs/UDVGOH0bKUI/AAAAAAAAA-I/lcaEYJXs6yM/s512/ulotka%2520Jacka%2520Kurskiego%2520z%2520LPR.jpeg

Mam też i ostatnie ulotki Jacka Kurskiego i szykowanej przez jego grupy skoczków na Pomorzu, tych co to służbową Nyskę z placu muzeum ZOMO przemalowali na neutralne barwy, wspomaganej finansami i logo Lotos z polską flagą i łysym kierowcą, który się zdziwił, ze moim kandydatem na senatora jest Andrzej Gwiazda.

Pozdrawiam,

Obibok na własny koszt

PS

To bardzo dobrze, ze wówczas uczęszczałeś jeszcze do szkoły, bo dziś mógłbyś być na mnie wściekły za to, że alkohol przemycany na kontrabandę zniszczyłem o kadłub budowanego na pochylni przy moście pontonowym w ciągu ulicy Na Ostrów trawlera - minera - dla rusków w Stoczni Północnej im. Bohaterów Westerplatte, no i za książeczkę marynarską tonącą w takim przypadku w kanale stoczniowym.

Kierowca wożący w sierpniu 1980 roku zboże do elewatorów na wyspie Ostrów o mało nie stracił całego wielotonowego ładunku pszenicy na samochodzie i przyczepie za próbę przemytu na wyspę 10 pół litrowych butelek z wódką.

Miałeś rację, że omijałeś most pontonowy, w przeciwieństwie do wychodzących na przepustki towarzyszy z zakładowego rewkomu partii i CRZZ, których przepustki stałe wpadły do kanału stoczniowego na ich oczach - czyli powrotu zdrajców na teren GSR nie przywidywałem, a wręcz nie oczekiwałem.Kąpiel przepustek tych towarzysz była przymusowa, on patrzą, a przepustka robi salto i takie specyficzne PLUM!

Onwk.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#284575

Faktycznie, my naród Kaczystowski i wyborcy PiS jakoś tak dziwnie mamy, że trudno ten fenomen nawet największym rządowym mędrcom wyjaśnić.
Mało że uparci jak małopolski chłop małorolny a czasem nawet jak wół małopolskiego chłopa małorolnego, to jeszcze do tego instynkt samozachowawczy u nas nie najgorszy. Zaprzańca wyczuwamy jak za przeproszeniem niemiecki owczarek Żyda. Jak już sobie coś w głowę wbijemy to wołami nie wyciągniesz.
Osobnik faszystowsko-moherowo-kaczystowski odporny jest na wiedzę mainstreamową, niczym młodzi wykształceni z dużych miast na historię Polski. Medialne wrzutki i podpuchy spływają po nim jak woda po ...foce.
Dziesiątki "profesorów" od socjotechniki dwoi się i troi, żeby tę opokę rozbić, skruszyć, podzielić i nic. Głowią się głowią i ni ch..a zrozumieć nie mogą jak można tak trwać niezmącenie w swoich przekonaniach.
Nie żebym przepadał za Jarosławem Kaczyńskim, co to to nie ale przyznać muszę, że przepadam za tymi upartymi, niezłomnymi ludźmi, wyborcami PiS, patriotami. W nich dla Polski nadzieja.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#284378

Nigdy nie należałam i nie należę do zadnej partii (jakoś tak nie lubię przymusu poglądów), ale podziwiam i popieram ludzi do PiSu należących za to, że pomimo różnych zagrożeń dotyczących zwykłej egzystencji, sa wierni tej właśnie partii. Jestem z nimi, bronię ich poglądów, ścieram się w dyskusjach w ich obronie i głosuję na nich w wyborach. Moim zdaniem jest to jedyna partia, która dzięki Jarosławowi Kaczyńskiemu ma zdolność działania dla dobra kraju. Dlatego ufam, że z ich pomocą uda się wyjaśnić przebieg tragedii smoleńskiej i pociagnąć do odpowiedzialności winnych. Jestem z tym "pisowskim ludem".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Anka1

 

#284404

dziś uprzytomniłam sobie, że - nie mając pojęcia o rodzinie Kurskich - nie wierzyłam w ten "antagonizm" między braćmi, wydawało mi się  podejrzane, gdy w różnych publikacjach starannie rozróżniano który Kurski? Wtedy mój głos wewnętrzny wołał: wszystko jedno!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#284423

 Dokladnie. Rodzina ustawiona na kazda ewentualnosc, znaczy zawsze jeden przy rzadzacych. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#284427

Stork

Nie słyszałem tej wypowiedzi ale podobno się ZZ wyraził, że "prawdopodobieństwo zamachu w Smoleńsku jest niewielkie". No cóż nic dodać ani ująć. Panie ZZ niech pan wreszcie powie to, o czy wiedzą już wszyscy: drugi koniec sznurka ciągnie ktoś po stronie sowieckiej. Pajacyk trzepocze rączkami, wywija nogami z energią tego sznurka o dwóch końcach. Nie wiem czy ten sznurek był tam od początku, czy podpięli go w trakcie, ale patrząc na całokształt myślę, że ZZ był jednak podpiętym pajacykiem od zarania. Wielu pajacyków mają Sowieci i wiele sznurków………Dopóki ich się nie odetnie będą wywijać wściekle gdy linka się złowrogo napnie. Czas na nożyczki. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Stork

#285712