"Donek" Dratewka i bankowy smok

Obrazek użytkownika Chłodny Żółw
Kraj

Prawie 20 lat temu z polskiego systemu bankowego wytransferowane zostały miliardy dolarów. Mechanizm był prosty. Rządowa gwarancja utrzymania sztywnego kursu dolara mimo wysokiej inflacji, spokojna zamiana dolarów na złote przez zagraniczne instytucje finansowe, lokaty złotowe w polskich bankach, a po roku... kilkudziesięcioprocentowe zyski.

Czy bankowy smok znów pożre nasze pieniądze? Niestety, nawet gdybyśmy (razem z naszymi przywódcami!) chcieli zawalczyć w obronie swojej włąsności, prawdopodobnie nie  damy rady. Świadczą o tym nawet słowa naszego umiłowanego Premiera.

 

"Każdemu bankowi według jego potrzeb!" -  ta filozofia odnosi ostatnio sukcesy na całym świecie. Z apelami o ratunek dla najbardziej potrzebujących ciagle wystepują zarówno politycy, jak i ekonomiczni eksperci. W Ameryce, Azji, Europie, głosy te brzmią bardzo podobnie. Trzeba ratować świat, a przede wszystkim banki! Biednych, zagubionych, nieporadnych, nieudolnych bankierów powinniśmy z naszych kieszeni wspomagać bilionami dolarów!
 

Zgodnie z życzeniami przedstawicieli finansowych elit, rządy kolejnych państw zabrały się za ratowanie ich portfeli i kont bankowych. Amerykanie, Niemcy, Anglicy, Francuzi... w każdym kraju wątpliwości są szybko tlumione.  

A w Polsce? Początkowo rząd dawał bardzo nieśmiałe sygnały, że być może i my będziemy musieli zapłacić za błędy bankierów. Pamiętamy?

- Na tle innych rozwiniętych krajów Europy i świata Polska jest wyspą stabilności, co nie znaczy, że nie ma powodów do przygotowań, do działań, do decyzji, które miałyby polski system bankowy i wszystkich Polaków zabezpieczyć przed skutkami ewentualnego kryzysu - mówił już pod koniec ubiegłego roku premier Donald Tusk.
 

Jednak przez ostatnie tygodnie sytuacja znacznie się pogorszyła. Po decyzjach przywożonych przez ministra Rostowskiego, że nasz kraj będzie wspierał banki z Łotwy i Islandii muszą przyjść kolejne zobowiązania. Zrobiło się dramatycznie.

- Naszym zadaniem jest chronić ludzi i ich pieniądze, tych którzy ciężko pracują, a nie nieodpowiedzialne instytucje, czy nieodpowiedzialnych graczy, którzy zagrali się niemal na śmierć i teraz oczekują ratunku od władz publicznych, czy od podatnika - wołał Premier na - pięknie zrelacjonowanym w mediach - posiedzeniu Rady Krajowej PO.

Sensownie powiedział? SENSOWNIE! Niepokojąco sensownie... Niepokojąco, bo kiedy polityk mówi bzdury można być spokojnym, że to takie medialne bajania, gładka propaganda, niewinne pranie mózgów... Gorzej natomiast, kiedy zaczyna mówić coś sensownego! To oznacza, że sytuacja jest poważna.

Czy "Szewczyk Dratewka" w ten sposób chce oglosić kapitulacje w wojnie z bankowym smokiem? Premier wie już, że musimy dofinsowywać banki, ale swoimi wypowiedziami chce zakodować nam w glowach, że stanie sie to POMIMO jego niechęci do okradania ludzi? "Nie chcem, ale muszem"?

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Dobry kolega Donalda Tuska, prezes dużego banku, były premier,  Jan Krzysztof Bielecki nie ma watpliwości, że musimy siegnąc do naszych kieszeni dla dobra banków. Dla dobra Polski.

"Żyjemy w sytuacji, która nie miała miejsca od 60 lat, to są czasy bez precedensu. Mówię tu prawie herezje, ale chodzi mi o przyszłość gospodarczą kraju i skąd brać pieniądze" - słowa Bieleckiego brzmią dramatycznie.

W tej sytuacji wypowiedzi Premiera robią jeszcze większe wrażenie.

"Jak ja bym tego smoka siarą potraktował, jakbym go ogniem przypiekał, jakbym mu mieczem przejechał po tych śmierdzących jajach..."  - tak w skrócie,  można by przetłumaczyć jego słowa na język jeszcze bardziej bajkowy.

Gdyby tylko mógł! Ale o tym, że nie może na razie jeszcze nie wiemy...

Ciąg dalszy nastąpi.

 

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

UWAGA REKLAMA!!!

Drodzy Czytelnicy "Żółwiowiska!

"Tym razem poparcie Chłodnego Żółwia w konkursie jest znacznie prostsze :)

Wystarczy kliknąć TUTAJ  (albo na banerek "w prawym górnym rogu strony: "głosuj na mnie"), a potem podać adresy mailowe i ze swoich skrzynek potwierdzić faktyczne poparcie dla zaskorupiałego gada.

Głosujemy do 25 lutego!

Chłodny Żółw

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

A ten smok co to go tak Donaldu chce ten tego.....to czasami nie Bogdan?

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13700