Prawda lustra

Obrazek użytkownika zbinie
Idee

Prawda lustra

Czasem przychodzi taki czas gdy jeden z klejnotów skarbnicy przeszłości zaczyna świecić innym blaskiem. Teraźniejsi zarozumialcy wspominają o momencie przewartościowań , ktoś mądrzejszy zaznaczy że dawniej bywało prościej tia... Im częściej gdzieś słyszę, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą tym bardziej się upewniam że warto przypomnieć dwa słowa z tytułu. Bo przeciez zmieniło się niewiele. Zmieniło się lustro najczęściej używane.

Kiedyś u zarania dziejów, wystarczyło pragnienie wody aby pojawiało się lustro czyli tafla wody. Dzisiaj to zwykle lusterko wsteczne samochodu albo łazienkowe albo medialna dżungla luster. I dlatego nie jest oczywistym skojarzenie zmętnień , zaciemnień czy po prostu obecności treści obecnych tylko w odbiciu . W zamian pojawiło się inne – fragmentaryczności. Śmieszny jest człowiek współczesny który wie i widzi wszystko co jest wokół niego najbliżej, a tylko brak mu ciągle specjalisty, fachowca z inaczej usytuowanym lusterkiem.

Wracając do kłamstwa – nigdy nie staje się prawdą. I jeśli nawet za taką uchodzi to nie z powodu powtarzania. Zazwyczaj powodem jest albo tyrania albo to, że owo kłamstwo jest prawdą lustra czyli represja albo głupota.

Jak długo pamiętamy po co stajemy przed lustrem nie rodzi to problemu. Ale kiedy lustro staje się motywem decyzji, sporów o postać rzeczy czy tylko głębszych refleksji ...
Wtedy prawda lustra staje się już tylko czystym kłamstwem.

Jak mówi drugi koan zen, gdy zapada zmierzch i stara kobieta staje przed lustrem to widzi prawdę lustra .

Jest cechą XXI wieku ,że każdy chce widzieć świt i czuć się młodą kobietą. A przecież to nic nie zmienia!.
Prawda. Lustra.

Fragment Ewangelii, który często przychodzi mi na myśl gdy myślę o prawdzie lustra.
Studnia Jakubowa.
Najładniejszy poetycki opis tego co jest prawdą ,a nie tylko prawdą lustra.
A i sama sytuacja. Która jest bardzo zwykła i codzienna.

Zapewne poświęcono setki kazań lecz rzadko mowa o kobiecie.

O jej odwadze i pragnieniu.
O tym czego brak tak wiele kosztował rybaka Piotra czy sprawiedliwego Hioba.
Bo nawet święty może jedynie przyjrzeć się swojemu wizerunkowi w oczach Boga zupełnie tak samo jak kobieta w oczach mężczyzny.
Bo nie można poznać prawdy samym spojrzeniem. Ale nie można też dotykiem .
I nawet najlepsze usytuowanie i najwyższa obecność jej nie gwarantuje gdy brak odwagi na pytania i wątpliwości. I gdy nie potrafimy przełamać stereotypu niechęci wobec nieznanego.

Czasy się zmieniły.
Dziś jest powszechną otwartość, życzliwość, pogoda i bycie sobą bardziej niż kiedykolwiek dotąd.
Niestety - to tylko moda na lustrzane odbicie przyjemniejsze dla zmysłów.

I znów gdy myślę o współczesności to myślę o kobiecie spod Jakubowej studni.

Której egoizm nie był tak wielki aby nie pozwolił na drobny , nic nie kosztujący przecież gest jak kubek dla obcego. I której pragnienie nie było tylko pragnieniem wody. I dlatego odrobina niezwykłości nie stała się natychmiastowym sygnałem do ucieczki w codzienność.

Ale ludzie zrobili też inny krok wstecz: stara kobieta przed lustrem aż tak niemądra nie była.
Wiedziała, że nie zawsze i nie o wszystkim warto rozmawiać.
O tym kto ma więcej zmarszczek, o ciemności - nie warto.
W ogóle o prawdzie lustra za wiele nie warto.

Ocena wpisu: 
Brak głosów