Przyznaję się do manipulacji blogerami

Obrazek użytkownika Spitfire
Blog

Nie pozostaje mi nic innego jak przyznać się do dokonania manipulacji na kilku prawicowych blogerach. W ostatnim wpisie napisałem prawdę i wyłącznie prawdę, doskonale wiedząc, że jestem "zatrutą studnią" i ta prawda zostanie odebrana jako kłamstwo, a więc zmanipulowani blogerzy umocnią się w swych błędnych przekonaniach.

Ofiarowałem im dostęp do pełnowartościowej informacji, a mimo to nie potrafili oni wyciągnąć z niej prawidłowych wniosków, ponieważ ich ocena była oceną stricte emocjonalną i nie uwzględniającą czynników logicznych. Wiedziałem doskonale, że jeżeli otrzymam niską ocenę, to automatycznie prawda zawarta w moim wpisie straci na znaczeniu, co dodatkowo spotęguje efekt.

Wiem również, że jeżeli w tej chwili przyznaję się do zdrady, to większość z łatwością w to uwierzy, ponieważ będzie to zgodne z ich oczekiwaniami i ludzie ci ulegną myśleniu życzeniowemu. Zatem jest tak, że prawicowych blogerów na płaszczyźnie psychologicznej można wpuścić w pięć sekund w maliny. Dezinformacja potrafi zniszczyć ich bezlitośnie. Prawdę będą znały tylko i wyłącznie osoby dysponujące odpowiednią informacją psychologiczną i potrafiące wyciągać z tej informacji stosowne wnioski.

Bardzo mnie ta informacja przygnębiła, gdyż oznacza ona, że w "dowództwie" jest niewiele lwów i jeśliby ktoś nie zrozumiał o co mi w tym zdaniu chodzi, to mówię mu, że jest to docinka w stylu wersalskim i nawiązująca do wypowiedzi Napoleona.

Wielu blogerów nie odróżnia już rzeczywistości od fikcji. Blogerzy nagminnie popełniają błędy logiczne w dokonywaniu oceny rzeczywistości, które pozostają przez nikogo niezauważone. Wszechobecne jest myślenie stereotypowe, co oznacza, że znaczna część blogerów załadowała sobie do głowy nieprawidłowe szablony. Myślenie lateralne (termin Edwarda de Bono) nie jest powszechne. Rządzą schematy. Konia z rzędem temu, kto prawidłowo odgadnie moje intencje. Jestem przecież podstępny!

Dla mnie to po prostu żałosne. Nie oceniacie przedstawionych argumentów, lecz oceniacie argumenty na podstawia stopnia wiarygodności danej osoby (sic!).

Po prostu nie wiem co powiedzieć. Zamurowało mnie totalnie. Jeśli przeczytała mnie choć jedna wystarczająco sprawiedliwa i inteligentna osoba, to proszą ją, by wzięła mnie teraz w obronę. Zobaczymy co z tego wyniknie. Jednak nie obiecuję sobie wiele. God bless. /:

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

A już miałem iść spać;)

Prorokuj nam maluczkim zatem dalej jaka jest jedyna prawda objawiona!

Czekam na kolejne smakowite wpisy. Naprawdę bez urazy ale przeginasz trochę z samouwielbieniem i przekonaniem o własnej racji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77868

Jaku, ja tutaj staram się coś zobrazować. Szkoda, że postrzegasz to jako przejawy samouwielbienia. /:

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77869

To że fakt, że ktoś się z Tobą nie zgadza automatycznie uznajesz za brak zrozumienia przez drugą stronę Twoich niepodważalnych racji to właśnie to samouwielbienie.

Nadal się z Tobą nie zgadzam, co nie jest atakiem ad personam itd. (piszę na wszelki wypadek).

I niepotrzebne tu kapuściane łby i inne epitety - to również nie pomaga w ,,obrazowaniu'' spraw.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77871

Ale polemizujmy na merytoryczne argumenty. Ja przedstawiłem argumenty dlaczego uważam, że obrona krzyża zaszkodziła wizerunkowi prawicy i tym samym krzyżowi i tak dalej. Ty przeciwnych nie przedstawiasz.

Nie wykazujesz, że to przyniosło jakieś korzyści.

Dobrze wiesz, że katolików w społeczeństwie jest garstka. Reszta jest zapisana na listę, ale to nie są katolicy.

Argumenty Jaku. Argumenty!

I nie skupiaj się na mojej osobie. To argumentacja ad hominem. Schopenhauer się kłania. Logika.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77875

Ależ to jest narzucony przez Ciebie tor dyskusji.

Gdybyś zechciał przeczytać mój tekst na ten temat pt. Dogmat Krzyża i zgłębił się w moje słowa zacytowane przez Ciebie to zrozumiałbyś, że nie patrzę na tę sprawę w kategoriach korzyści i strat bo w obliczu Krzyża mi się to w głowie nie mieści.

Nie mi oceniać kto jest dobrym, a kto złym katolikiem i czy podejście do Krzyża w sposób materialistyczny mogłoby mieć wpływ na tę ocenę. W każdym razie to żaden argument za czy przeciw - to dywagacja pozamerytoryczna.

P.S. w tej wymianie postów dyskutowaliśmy o Twoim samouwielbieniu więc dyskusję nt. obrony Krzyża wróćmy pod Twój post na ten temat. Specjalnie go wyeksponowałem, żeby na Niepoprawnych wywiązała się dyskusja. Może napatoczy się ktoś z odpowiednią inteligencją by zrozumieć to co masz wszystkim do przekazania.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77878

To nie są żadne argumenty. Ty mi cały czas wstawiasz jakieś ogólniki. Ja oczekuję od Ciebie wykazania konkretnych korzyści. Chcę zobaczyć, że na obronie tego krzyża prawica coś zyskała, bo jeśli zyskała, to zyskał także krzyż, a jeśli nie zyskała, to krzyż stracił.

Czy to jest dla Ciebie takie skomplikowane.

Nie tarzaj się w sferze światopoglądowej, że krzyż to czy tamto. Spójrz na to czysto pragmatycznie. Korzyści!

Jeśli są korzyści z obrony, to obrona była skuteczna!!!

Jeśli ich nie ma to taka nie była.

Ty mi tu nie gadaj o kwestiach światopoglądowych. One są nieistotne. Naprawdę śmigasz na ten UJ? Wierzyć mi się nie chce! Spręż się. Myślenie lateralne. Chrzanić schematy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77883

,,Chcę zobaczyć, że na obronie tego krzyża prawica coś zyskała, bo jeśli zyskała, to zyskał także krzyż, a jeśli nie zyskała, to krzyż stracił.''

Może przez to, że to tak bardzo chcesz zobaczyć, nie chcesz zrozumieć, że od kilku komentarzy próbuję Ci wyjaśnić, że nie traktuje sprawy Krzyża jako punktu przetargowego w walce politycznej bo Krzyż jako symbol to coś więcej niż te przepychanki w piaskownicy jaką jest nasza polityka. Tego właśnie nie rozumiesz, nie czujesz.

Nigdy nie spojrzę na Krzyż pragmatycznie i być może to uniemożliwia nam znalezienie wspólnej płaszczyzny. Ja jednak wolę pozostać przy swoim stanowisku którego ostatecznie nie będę się wstydził. Machiavelli wobec Krzyża jest pastuchem, tak jak cała polityka. Kolejny raz zachęcam do przeczytania mojego tekstu na ten temat. Może byś zrozumiał dzięki niemu i nie musiałbym Ci tyle razy tłumaczyć...

Ostatni akapit to typowy atak ad personam i weź sobie go opraw w ramkę na pamiątkę, żebyś następnym razem gdy posłużysz się tym łacińskim oklepanym zwrotem wiedział o co chodzi;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77886

[quote=Jaku]Może przez to, że to tak bardzo chcesz zobaczyć, nie chcesz zrozumieć, że od kilku komentarzy próbuję Ci wyjaśnić, że nie traktuje sprawy Krzyża jako punktu przetargowego w walce politycznej bo Krzyż jako symbol to coś więcej niż te przepychanki w piaskownicy jaką jest nasza polityka. Tego właśnie nie rozumiesz, nie czujesz.[/quote]

Ja to Jaku właśnie czuję. Krzyż jest czymś więcej i dlatego nie można dawać się tak łatwo ogrywać. Poprzez te przepychanki krzyż jako symbol traci na znaczeniu. Staje się symbolem fanatyków. Przecież to banalnie proste.

Nie myśl tylko w oparciu o schematy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77891

Nie czujesz - zapraszam do przeczytania mojego tekstu a jeśli naprawdę nie jesteś zainteresowany tym co mam do napisania na ten temat to swobodnie pozostań w błogim przekonaniu o swej niepodważalnej racji.

Dobranoc i do usłyszenia:D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77892

Jakie argumenty można przedstawiać w tej sprawie, jakie konkrety? To, że media tendencyjnie przedstawiają problem, to fakt. Robią tak albo na zapotrzebowanie, albo ze strachu przed śmiesznością. Mało jest zapewne tych, którzy autentycznie tak myślą. A argumenty i konkrety czas przyniesie. Dobro albo zło. "Po owocach ich poznacie"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bożena Cz.

#77916

Obrona krzyża jest nieskuteczna. Przynosi efekt odwrotny do zamierzonego. Obrońcy krzyża wypadają tragicznie pod względem wizerunkowym. To nie jest obrona danych racji, wartości, ponieważ nie można mówić o obronie, jeżeli przynosi się szkodę. Ludzie dają się podpuszczać. Przepychają się ze strażą miejską itp. itd. Jest zatem tak, że krzyż traci wizerunkowo. Obrońcy są postrzegani jako fanatycy, a to dezawuuje wartość krzyża jako symbolu. Krzyż można bronić w inny sposób. Jeśli skrytykuję tych, którzy go nie szanują, za podniesienie podatków, to chcąc nie chcąc stanę się obrońcą krzyża. Będzie to obrona pośrednia. Nie można zwalać winy na media jeżeli samemu się tym mediom dostarcza amunicji. PiS i znaczna część warszawskiej prawicy dali się ograć. Poprzez tę awanturę krzyż wcale nie został obroniony. Zaszkodzono mu, pomimo że większość obrońców uważa odwrotnie. Ale oni nie mają argumentów. Nie potrafią wykazać, że istnieje jakaś korzyść wizerunkowa. A tu tylko o ową korzyść się rozchodzi. Takowo rzecze Sun Tzu. Jeśli nie osiągasz na bitwie korzyści, to bitwę przegrywasz totalnie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77926

A swoją drogą, należy regularnie brać przepisane leki.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77876

Ty nie jesteś przebiegły lecz fałszywy, myślisz, że wszystkie racje powinny istnieć w życiu publicznym??? Tak nie jest, organizacja narmalnego państwa, nie pozwala mówić publicznie wszystkiego. Są rzeczy logiczne w domyśle i później w działaniu. Państwo, to organizacja obronna społeczeństwa w nim zamieszkującego. Bo człowiek z reguły jest miłosierny, pełen miłości, niestety są pojedyńcze osobniki podstępne i fałszywe, które chcą to wykorzystać dla własnych lub w służbie dla innych celów. Te cechy znane są już od zarania ludzkości, więc żeby każdy z osobna nie brudził się nikczemnością tych osobników, ludzie zorganizowali się w państwa, wybierając przedstawicieli, którzy muszą zapewnić bezpieczeństwo. To bardzo prosta logika, która w Polsce uległa załamaniu. Zrodnicza nikczemność innych narodów, działających na swoją korzyść zdominowała zdolności obronne naszych przedstawicieli. To wszystko przyczynia się do chaosu panującemu w kraju, co jest na korzyść państw ościennych a naszą szkodę. Więc dzisiaj taka dyskusja o sprawach drugorzędnych, jest małostkowa i świadczy o twoim prymitywnym mysleniu. Bo w Polsce walka toczy się o niepodległość, a to dzisiaj w Polsce można osiągnąć jakimś puczem lub rewolucją, która przywróci zasady i wartości. Wolność uzyskana łatwym kosztem przy okrągłym stole była złudna i jest nic nie warta, prędzej czy później musi skończyć się rzezią. Więc nie manipuluj chłopie, bo niedługo, będziesz musiał opowiedzieć się po którejś ze stron!!! Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77893

[quote=balsam]Ty nie jesteś przebiegły lecz fałszywy, [/quote]
Jeżeli zaczynasz polemikę od ataku ad personam, to wybacz, ale dalej ja Ciebie nie czytam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77895

A jakie ty masz prawo ucZyć nas poprawności politycznej, narzucanej nam przez Tuskolandią, Michnikowszczyznę zdrajców jako jedynie słuszną prawdę??? według której wszyscy mają lizać dupę Tuskowi??? Według mnie to obrona krzyża, postawa i poglądy PIS-u, to jedynie słuszne racje i patriotyzm a Michnik i Tusk to kłamcy i oszuści, którzy chcą PR wmówić wszystkim Polakom, że są ciemnogrodem. Tusk swoją Niemiecką rodziną i pochodzeniem, Michnik Żydokomuną a cała ta obcja nienawiścią do polskiego narodu!!! Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77896

Statystyka była dla niego najważniejsza!
Dlatego za twoją próżność (dawniej ciężki grzech pychy i próżności) związany ze zbyt słabym ocenianiem twoich wypocin daję ci minus 1. Ludzie jak barany hodują swoją ambicję wśród owieczek. Baran uparty, niepocieszony musi uparcie baranić po swojemu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77899

      Cześć Geniuszu.

                                Z początku chciałem dać Ci dwie lufy pod oboma 

tekstami, ale mam za mało punktów do oceniania i dlatego piszę ten

post. 

Ale Cię zrobiłem nie ?!!!!!!!!!!!   Łyso Ci ?

Jeśli chwyciła Cię złość i uważasz ten wpis za nieuprzejmy lub głupi to

oznacza że go zwyczajnie nie rozumiesz. Nie obejmujesz Swoim poślednim

intelektem ogromu Mojej myśli strategicznej. Przy odpowiedzi nie używaj

proszę argumentów ad personam bo napiszę wprost, że jesteś jełop

i dołożę jakimś cytacikiem.

                                                                Trzym sie chopie.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77903

Co rusz usiłujesz odreagować swoje liczne kompleksy.
Skoro miałeś ciężki tydzień, zdołowany jesteś to czy nie lepiej dać sobie luzu!
Z jednej strony histerycznie, niemal jak Julka Pitera czy Kopaczowa reagujesz na wszelkie opinie odnoszące się do Twoich tez, z drugiej zaś walisz na ślepo, prymitywnie na odlew jak Niesiołowski.
Usiłujesz wystroić się w szaty Winstona, a jesteś naprawdę, cienki, chudy leszcz, taki żałosny jak to Dorn nazwał wykształciuch.
Proponuję abyś naszył sobie z tyłu na spodnie taką wielką kieszeń.
Wtedy zanim cokolwiek napiszesz, albo rzucisz się na inaczej myślącego włóż tam rękę i mocno się uszczypnij.
Może na chwilę się zreflektujesz, mniej bzdetów wyklikasz także na NP.
Przyda Ci się, bo naprawdę miałkie są te Twoje rzekomo logiczne spostrzeżenia i wnioski.
Wyrządzasz sobie wielką krzywdę.
Przemyśl to sobie.
Może Cię to boli!?, ale myślenie mimo wszystko ma sens.
Tak więc manipulować to Ty możesz jedynie swymi kasztanami, jeśli je jeszcze masz.....
Tylko uważaj nie zrób sobie i tam krzywdy.
Pzdr zdrowia Ci życząc.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#77920

Czy to też był błąd????

.....Władza komunistyczna mimo wielu próśb i  nawoływań ze strony Kościoła nie chciała zgodzić się na uwolnienie Obrazu.

                        Po kilku latach zostały zdjęte posterunki sprawdzające wyjeżdżające auta z klasztoru jasnogórskiego. Powstała wówczas myśl „wykradzenia” obrazu, aby mógł wrócić na pielgrzymi szlak. Kiedy kończyła się peregrynacja w diecezji lubelskiej i miało rozpocząć się nawiedzenie w diecezji sandomierskiej ks. Józef Wójcik – kapłan diecezji sandomierskiej postanowił „wykraść” obraz. Aby nie wystawiać Zakonu Paulinów na represje chciał uczynić to bez ich wiedzy, przy cichym przyzwoleniu Księdza Prymasa. Obraz został wywieziony z Jasnej Góry 13 czerwca 1972 r. i przechowywany przez kilka dni na plebani w parafii mariackiej w Radomiu. Dnia 18 czerwca 1972 r. kiedy rozpoczynała się peregrynacja obrazu w diecezji sandomierskiej od parafii mariackiej w Radomiu Ksiądz Prymas z ks. Kard. Wojtyłą i innymi członkami Episkopatu wprowadzili obraz na trasę nawiedzenia. W głoszonym wówczas kazaniu Ks. Prymas mówił: „Kościół musi mieć swoją matkę. Była na godach w Kanie, cieszymy się bardzo, że wróciła do nas, Narodowi potrzebna jest Matka”. Tak niespodziewane pojawienie się Obrazu, tak spokojne zachowanie Ks. Prymasa, spowodowało, że nie tylko kapłani i wierni ale nawet niektórzy funkcjonariusze milicji i SB sądzili, że stało się to po uzgodnieniu z władzami rządowymi. Tak zaczął się trzeci okres peregrynacji, który już bez zakłóceń objął pozostałe diecezje w Polsce

za:  http://wkulbat.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=588&Itemid=44

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77938

tamtej rzeczywistości do czasów współczesnych, kiedy dziś rzeczywistość nie jest tak wyraźna, jeśli mówi się o większości ludzi?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#77952

Rozumiem doskonale, że nie zostanę właściwie zrozumiany, ale dla prawdy muszę to napisać.
Bawi mnie Twoja emocjonalnść ale do rzeczy.

Obrona krzyża pod pałacem prezydenckim jest największą głupotą z jaką się spotkałem.
Największa głupota z jaką się spotkałem.- zinterpretuję jako informacje biograficzną. Dla mnie oznacza to, że Twój zakres doświadczeń życiowych nie jest zbyt szeroki, co od razu obniża Twoją wartość jako eksperta w dyskusji.

Bo jeśli osiąga się efekt odwrotny do zamierzonego i nikt nie jest tego świadomy, to inaczej nazwać tego nie mogę.

Oto podnosisz kwestię uświadamiania sobie pewnych faktów i to natychmiast po informacji , że wielu jeszcze głupot nie widziłeś ... Nie widzisz w tym pewnej sprzeczności?

Dla oceny sytuacji kluczowe znaczenie ma przekaz medialny.

Brak mi w ty zdaniu precyzji nie wiem czy piszesz tylko o sobie? Dla mnie na przykład przekaz medialny jest najmniej ważny ale to być może z racji tego doświadczenia w pojmowaniu głupot.
Społeczeństwo widzi w mediach jak obrońcy krzyża przepychają się ze strażą miejską. W tłumie obrońców pojawili się ludzie, którzy prowokują do agresji i wszystko to filmują.
Pełna zgoda- społeczeństwo widzi to samo ale wyciąga różne wnioski-przecież nie każdy wyciąga ta same! Ja też jestem to ,, społeczeństwo,, ale moje wnioski są inne. To nie znaczy że Twoje są błędne. Znaczy, że to tyle, że tak krawiec kraje jak mu doświadczenia staje: Ty z kawałka materiału wykroiłeś kamizelkę, a ja garnitur.
Obrońcy krzyża wychodzą na ciemnogród. . NO I CO Z TEGO????!!!!

Podobną opinię wyraził Rafał Ziemkiewicz, który przyrównał sprawę do sekty i stwierdził, że jeżeli społeczeństwo ma wybór pomiędzy sektą i mafią, to wybierze mafię, ponieważ mafia jest obliczalna.

Zgadza się : wg mnie to mafią jest obóz rządzący!

Bardzo mi przykro, że PiS zaangażował się w obronę krzyża. W ten sposób cierpi wizerunek PiS-u i oddalają się szanse na zwycięstwo wyborcze, co stawia przyszłość krzyża pod znakiem zapytania.
Bo Pis jest partią i dla myślących i dla ,, ciemogrodu,,- jak to nazywasz, ale mnie się to podoba! W moim odczuciu zresztą ,PIS nie zangażował się tu zbytnio wcale , ale jeśli, to jest jedyną partią, która skupia lub chroni u siebie ludzi z takimi potrzebami! A dlaczego ich wkluczać- bo się komuś kojarzą na przykład z folklorem ? Folklorem którego nie rozumie, a potępia?

Krzyż powinno bronić się nie w sposób bezpośredni, ale w sposób pośredni. Jeśli krytykuję podniesienie podatków, to de facto bronię krzyża.
Bezpośredni nie , ale jaki – jaki to jest niebezpośredni sposób obrony? Petycje do polityków? Tomik wierszy do szuflady, ciche modlitwy na osobności? Rysunki dzieci w przedszkolach No nie wiem co masz na myśli!
Co obrona krzyża ma z podatkami ? Czy obniżenie podatków jest analogiczne do wymowy krzyża postawionego dla upamiętnienia ofiar?
Prawica (...)niepotrzebnie wciąga się w spory ideologiczne, tym bardziej że doskonale wiadomo, iż zagorzałych katolików w Polsce jest kilka procent.

Sądzisz, że ten krzyż jest tam istotny jedynie z punktu widzenia katolicyzmu? Sądzisz też , że te- niech będzie , kilka procent nie ma prawa, powodu, co tam jeszcze , potrzeby domagania się zostawienia tam tego krzyża? Ze ich powody wydają Ci się nielogiczne, przedstawiane nazbyt emocjonalnie, to już należy ich zignorować? Zgodzić się na ich wyśmianie? A jeśli już walczyć o nie, to niebezpośrednio...?

Cierpi na tym wizerunek katolików jako ludzi pokojowo nastawionych do innych.

Masz rację! Cierpi na tym wizerunek katolików ale nie jako ludzi pokojowo nastawionych do innych, ale ludzi bez własnej reprezentacji w Polsce, ludzi , których garstka, i którzy przez swoje pokojowe metody mogą być w sposób brutalny wyszydzeni i wyeliminowani.
Bo niekatolicy zrobili by zadymę- ci tam tylko krzyczą i wymachują krzyżami, domagając się respektu da śmierci, respektu dla symbolu zmartwychwtałej nadziei, znaku, że śmierć i że ta katastrofa , to jeszcze nie koniec, że dalszy ciąg nastąpi...
Jasne , najlepiej niech o tym nikomu nie przypominają!
I niech się schowają, w kanałach!
jazzmin

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jazzmin

#77959

jako, że zostałem tutaj błyskawicznie zidentyfikowany jako funkcjonariusz służb wszelakich oraz leming - ale po raz kolejny: nic dodać, nic ująć

pozdrawiam racjonalnie myślących

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#78037