Sąd nad CBA
Mówiąc językiem strategów wojskowych, po przygotowaniu artyleryjskim rozpoczęła się nawała ogniowa.
Celem zasadniczym – dawne, ale na szczęście już skutecznie odzyskane, Centralne Biuro Antykorupcyjne i totalna jego deprecjacja.Włosy jeżą się na głowie, kiedy czyta się w prasie na ten temat stek niewybrednych bzdur.
Nowy szef CBA Paweł Wojtunik przekazał premierowi obszerną informację na temat wyników audytu przeprowadzonego w podległej mu instytucji. Jak informował rzecznik prasowy rządu Graś, dokument przedstawiający wyniki audytu ogranicza się WYŁĄCZNIE do spraw organizacyjno-strukturalnych CBA. Nie obejmuje natomiast sposobów realizacji zadań, czyli działań operacyjnych podejmowanych i prowadzonych przez tę instytucję.
Co będzie później, gdy CBA Kamińskiego zostanie rozebrane na czynniki pierwsze z każdego punktu widzenia, nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Zgroza! Totalna katastrofa! A o to przecież tylko chodzi, aby w oczach wykształciuchów utrwalić obraz policyjnych siepaczy, będących na usługach PiS!
Jak było do przewidzenia, pod rządami Kamińskiego CBA:
1) było służbą źle zorganizowaną i źle zarządzaną,
2) zatrudniało osoby, które nie posiadały odpowiednich kwalifikacji i nigdy nie powinny trafić do służb specjalnych,
3) funkcjonariuszami często byli ludzie bez jakiegokolwiek doświadczenia w pracy operacyjnej,
4) szefostwo służby żyło ponad stan,
5) środki stosowane przez agentów nie zawsze były adekwatne do wagi śledztw,
6) zamiast ścigać przestępców zabierano sprawy policjantom z CBŚ,
7) itd.. itp.
Raport informuje także, iż samochody służbowe udostępniano pracownikom za opłatą 100 złotych i pokrywaniem kosztów paliwa przez zainteresowane osoby. To niewątpliwie przestępstwo wielokrotnie większego kalibru od słynnego dorsza szeryfa Pitery.
Do podsumowania wniosków płynących z audytu zaproszono ludzi bardzo kompetentnych i „obiektywnych”: byłego członka komisji ds. służb specjalnych Janusza Zemkego, a także posła PO Biernackiego. Publikacja prasowa zamieszczona w dzienniku POLSKA wskazuje, że obydwaj panowie wystarczająco sprostali otrzymanemu zamówieniu.
Z publikacji tej wynika, że wysoce tendencyjny i zapewne szkalujący opis działalności CBA przedstawiony w wynurzeniach Zemkego i Biernackiego nie jest pochodną przeprowadzonego audytu, a swobodną narracją poglądów obydwu tych panów, zapewne tożsamych z poglądami ich partii.
Obecny szef CBA Wojtyniuk zapowiada daleko idąca reformę podległej instytucji. Biuro będzie się zajmować sprawami naprawdę dużego kalibru! Wprawdzie śledztwo w sprawie mafii węglowej już umorzono, ale nie wiadomo ile jeszcze spraw o dużym zasięgu, związanych z korupcją u szczytów władzy czeka na umorzenie. Jak by nie było, trudno wyobrazić sobie aferę większą od afery hazardowej. Być może w zapatrywaniach pana Wojtyniuka to sprawa drobnego kalibru, którą w przyszłości CBA nie będzie się zajmować.
Wszystko zdaje się powoli klarować.
Może to zapowiedź rychłego umorzenia śledztw w sprawię Zbycha, Mira, Grzecha i innych, nie wyłączając osławionych przedsięwzięć biznesowych związanych z budową wyciągów narciarskich? I szkoda czasu i zachodu na zajmowanie sie takimi bzdetami, jak kręcenie lodów przez Sawicką i innych, nielegalne "przelewy" Marczukówny, itp.
PS. W rezerwie kadrowej pozostaje jeszcze z pewnością wielu dawnych UB-ków z dużym doświadczeniem operacyjnym. Powinni oni zastąpić nieudaczników zatrudnionych przez Kamińskiego!
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 883 odsłony