Nie mamy waszego samolotu …

Obrazek użytkownika Alef-1
Blog

Polscy prokuratorzy już w dniu katastrofy, wnioskowali o zwrot czarnych skrzynek samolotu TU-154M. Prośbę swą ponawiali wielokrotnie, jednak ich żądania z upływem czasu były coraz skromniejsze.

 Kolejne prośby ograniczały się już tylko o wypożyczenie skrzynek lub ewentualnie o udostępnienie ich do badań polskim specjalistom. Na ostatni wniosek wysłany w styczniu, Rosjanie nawet nie raczyli odpowiedzieć.

 
Prawdopodobnie odpowiedzą dopiero na notę szefa naszego MSZ, którego troska o dobre imię Polski na arenie międzynarodowej jest powszechnie znana. Do Moskwy udaje się „po prośbie” również grupa polskich prokuratorów.
 
W opisanej powyżej sprawie zasięgnęliśmy języka tu i tam i z anonimowych źródeł, których nie możemy ujawnić, uzyskaliśmy szkic odpowiedzi  strony rosyjskiej na notę strony polskiej w sprawie zwrotu wraku i czarnych skrzynek samolotu, będącego własnością Rzeczpospolitej Polskiej.
 
Oto ten szkic.
 
Szanowny Panie Ministrze,
 
zwróciliście się do nas z prośbą, żebyśmy oddali Wam wreszcie wrak samolotu i czarne skrzynki, które jak twierdzicie są waszą własnością. Nie negujemy tego. Chętnie byśmy Wam oddali to, co wasze. Problem jest tylko jeden. To nie jest wrak waszego samolotu. W związku z tym czarne skrzynki, będące na jego wyposażeniu również nie są waszą własnością.
To, co wam tu piszemy możecie sobie interpretować jak chcecie, ale sami widzicie, że w tej sytuacji zarówno wrak, jak i czarne skrzynki nie będą wam pomocne w waszych badaniach. Sami wiecie i wielokrotnie podkreślali to wasi politycy i dziennikarze, że u nas panuje dość spory bałagan. Tego również nie negujemy, powiem więcej, u nas panuje bałagan, którego nie potraficie sobie wyobrazić. I dlatego po prostu pomyliliśmy samoloty.
 
Okazało się, że badaliśmy wrak i skrzynki naszego, a nie waszego samolotu – gdzie jest wasz tego nie wiemy, musicie go sobie poszukać.
 
Mamy nadzieję, że to drobne nieporozumienie nie zaciąży na naszych przyszłych stosunkach i że w jakiś przystępny sposób wytłumaczycie to waszym obywatelom. Gdybyście nie wiedzieli jak to zrobić, udajcie się do naszego ambasadora – pomyślicie razem … jakieś rozwiązanie się znajdzie.
 
Pamiętajcie, że zawsze byliśmy waszymi przyjaciółmi, zwłaszcza w tych trudnych dla was chwilach i z pewnością was nie opuścimy.
 
Z pozdrowieniami
 
Wasz Minister
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

od najbardziej prawdopodobnych fikcji, nieprawdopodobnie „przekonujących” kopii - faktycznych przypadków.

Pozdrawiam
J.K.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#158990

Tak też myślałem.

Pzdr.

Dudek1 "To be or not to be"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dudek1 "To be or not to be"

#159011