Generał Błasik, kokpit i identyfikacja

Obrazek użytkownika Alef-1
Blog

W środę MAK opublikował raport z katastrofy smoleńskiej. Znalazła się tam opinia, że szef polskich sił powietrznych przebywał w czasie katastrofy w kabinie pilotów.

W  raporcie znajduje się m. inn. następujące stwierdzenie:

[…]W następstwie tego, ze samolot zderzył się z ziemią, w odwróconym położeniu względem do osi podłużnej, nosowa owiewka kadłuba samolotu, oszklenie kabiny załogi, górna część kadłuba od wręgi 4-tej do 67A zostały zniszczone całkowicie, rozbite na małe trudno identyfikowalne fragmenty[...]

 (Sformułowanie to miało zapewne odpowiedzieć na pytanie: Gdzie jest kokpit?)

Należy zatem przypuszczać, że osoby znajdujące się kabinie pilotów, w momencie jej dezintegracji, doznały tak poważnych obrażeń, że ich identyfikacja była możliwa wyłącznie dzięki badaniom DNA.

Oficjalnie podawano:
Do 12 kwietnia ciała 14 ofiar zostały zidentyfikowane na podstawie oględzin. Kolejne 10 osób prawdopodobnie udało się zidentyfikować na podstawie fragmentów garderoby i znaków szczególnych. Identyfikacja reszty ofiar była trudna ze względu na rozległe obrażenia, jakie pasażerowie samolotu odnieśli podczas katastrofy. Do ich rozpoznania potrzebne były badania genetyczne.

 W dniu 18 kwietnia poinformowano, że wciąż nie udało się zidentyfikować ciał 21 ofiar, w tym ciała generała Błasika. 21 kwietnia 2010 minister zdrowia Ewa Kopacz poleciała do Moskwy w celu uzyskania informacji o postępie identyfikacji pozostałych ofiar. Rosyjska minister zdrowia Tatiana Golikowa poinformowała ją, że ciała wszystkich pozostałych 21 ofiar zostały zidentyfikowane dzięki badaniom genetycznym i że badania DNA zostały zakończone.
23 kwietnia 2010 o godz. 17:30 na lotnisku wojskowym Okęcie w Warszawie wylądował natowski samolot transportowy Boeing C-17 z ostatnimi 21 trumnami zawierającymi ciała ofiar katastrofy, których identyfikacja w dniu 18 kwietnia nie była jeszcze możliwa.

Identyfikacja ciała generała Błasika nastąpiła zatem prawdopodobnie 20 kwietnia.

W dokumentach zamieszczonych na stronie internetowej MAK znajduje się wykonana w Moskwie ekspertyza nr 37 z oględzin zwłok nieznanej osoby.

http://cloudfront.cdn.mak.ru/expert_another.pdf

Czytamy w niej , że 11 kwietnia otwarto trumnę ze "zwłokami nieznanego mężczyzny w wieku 40-45 lat (Błasik miał w momencie katastrofy 47 lat), znajdującymi się w czarnym polietylenowym worku z napisem "Sektor 1, trup nr 4" (sektor 1 oznacza kabinę pilotów).
W dokumencie określono ułożenie kończyn i głowy oraz szczegółowy rodzaj uszkodzeń głowy, tułowia, kończyn i narządów wewnętrznych.
Czytamy również:
 "Śmierć na skutek uszkodzeń mogła nastąpić natychmiast, być może w ciągu kilku minut, jednakże ofiara nie była w stanie wykonać żadnych czynności"

Ekspertyza została wykonana 11 kwietnia.

Z dokumentu wynika, że ciało generała Błasika zachowało integralność z wyjątkiem lewej górnej kończyny . Stwierdzenie „…śmierć mogła nastąpić natychmiast, być może w ciągu kilku minut..” sugeruje, że obrażenia mogły pozwolić na przeżycie nawet kliku minut po katastrofie.

Jest to w sprzeczności z sugestią, że kabina uległa całkowitej dezintegracji.

Z dokumentu wynika również, że identyfikacja nastąpiła 20 kwietnia metodą badań genetycznych. Jak wynika z badań DNA, jakie polska prokuratura otrzymała od prokuratorów rosyjskich, "nieznaną osobę" z ekspertyzy 37 zidentyfikowano jako generała Andrzeja Błasika.

Dodatkowo w dokumencie występuje opis fragmentów odzieży, które jednoznacznie wskazują, ż była to osoba wojskowa (np. fragment spodni z lampasami).

Przejdźmy teraz do raportu końcowego:

[…] Uwzględniając właściwości mechanizmu zderzenia statku powietrznego z powierzchnią ziemi i charakter jego zniszczenia, można twierdzić, że najpoważniejsze obrażenia mechaniczne powinny odnieść osoby znajdujące się w przedniej części kabiny pasażerskiej,  […] Z zastrzeżeniem, że ciała tych, którzy nie byli przypięci pasami w fotelach, w dużym stopniu ulegają rozczłonkowaniu […]
Na podstawie analizy dokumentacji sądowo-lekarskiej i fotograficznej wszystkich znajdujących się na pokładzie pasażerów i personelu pokładowego, stało się możliwe podzielenie ich (ze względu na charakter obrażeń ciała) na trzy grupy: […]

- znajdujące się głównie w przedniej części kabiny pasażerskiej, nie przypięte pasami, które uległy wielokrotnemu rozczłonkowaniu (w praktyce wszyscy wyżsi dowódcy, dwoje członków delegacji i stewardesa).

Odnośnie osoby postronnej, która mogła znajdować się w kabinie pilotów w chwili zderzenia samolotu z powierzchnią ziemi, to człowiek ten nie będąc przypięty pasami w ograniczonej pod względem objętości (małej) przestrzeni kabiny, znajdując się na suficie, powinien odnieść poważne obrażenia mechaniczne typu uderzeniowego „miażdżenia” tułowia.

[…]

Z „Opinii sądowo-lekarskiej eksperta Nr 37, w której szczegółowo opisano sekcję zwłok, zidentyfikowanych w wyniku ekspertyzy genetycznej, jako zwłoki człowieka, którego głos rozpoznano w nagraniu magnetofonu pokładowego, wynika, że zasadnicze uderzenie traumatyczne przypadło na lewą połowę klatki piersiowej, brzucha i miednicy z oddzieleniem lewej górnej kończyny. Odpowiada to, przedstawionemu powyżej mechanizmowi możliwego powstawania obrażeń u człowieka znajdującego się w kabinie pilotów nie przypasanego pasami do konkretnego siedzenia[...]

 

Podsumowanie:

 … zostały zniszczone całkowicie, rozbite na małe trudno identyfikowalne fragmenty

 … ciała tych, którzy nie byli przypięci pasami w fotelach, w dużym stopniu ulegają rozczłonkowaniu

 … powinien odnieść poważne obrażenia mechaniczne typu uderzeniowego „miażdżenia” tułowia

 

Tymczasem

 … zasadnicze uderzenie traumatyczne przypadło na lewą połowę klatki piersiowej, brzucha i miednicy z oddzieleniem lewej górnej kończyny.

...Odpowiada to, przedstawionemu powyżej mechanizmowi możliwego powstawania obrażeń u człowieka znajdującego się w kabinie pilotów nie przypasanego pasami do konkretnego siedzenia

... "Śmierć na skutek uszkodzeń mogła nastąpić natychmiast, być może w ciągu kilku minut, jednakże ofiara nie była w stanie wykonać żadnych czynności"

 Ostatnie zdanie świadczy o tym, że ciało zachowało duży stopień integralności, który umożliwiał nawet kilkuminutowe przeżycie.

 

W związku z tym nie powinno być większych problemów z identyfikacją ciała generała, tym bardziej, że w ekspertyzie 13 występuje opis fragmentów odzieży, które jednoznacznie wskazują, ż była to osoba wojskowa (np. fragment spodni z lampasami).

Tymczasem ciało zostało oficjalnie zidentyfikowane dopiero 20 kwietnia, przy pomocy badania genetycznego.

 Jeszcze jedną ekspertyzę przeprowadzono w dniach od 13 do 20 kwietnia. Badano krew na obecność morfiny i pochodnych, kwasu barbituranowego, morfiny i jej pochodnych, kokainy i innych substancji odurzających. Tego typu substancji nie wykryto. Po co było to badanie, dlaczego tak długo trwało i co miało wykazać (udowodnić)? Czy podobne badania przeprowadzono w innych przypadkach?

 
Pytania końcowe:

 Dlaczego identyfikacja ciała generała Błasika trwała tak długo?

 Jak usunąć sprzeczność całkowitej dezintegracji kabiny pilotów i dobrze zachowanego ciała generała?

 Czy w związku z tym kabina pilotów nie uległa dezintegracji, względnie jeśli uległa, to czy generał znajdował się poza nią?

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wykonałeś wspaniałą robotę. Teraz dokładnie widać jaką "prawdą" posługują się Rosjanie.
Nie traćmy nadziei!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124810

Alexola

....nie tracmy nadziei! a co Ty robisz zebe tej nadziei nie zatracic czy chociaz probujesz matołom cos wytłumaczyc!!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Alexola

#124816

To pytanie zadaję sobie od wczoraj... logicznym się wydaje, że każde z 96 ciał powinno mieć "metryczkę" na obecność alkoholu i innych substancji psychoaktywnych...
Czy tak jest w rzeczywistości?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124815

Alexola

zawartosc alkoholu ktora rzekomo!!!!!!miał pan Błasik to wstyd zeby w ogole brac pod uwagę!!!!zastanowcie się medrcy tego swiata!!!Co pleciecie!!!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Alexola

#124819

Takich wpadek maku będą dziesiątki ! życzę ci wytrwałości w wyszukiwaniu tych fuszerstw ...
pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124820

powinna być informowana zagraniczna prasa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124821

Obawiam się. Marna metoda.

Brakuje jasnej odpowiedzi- Polskiego Korpusu Oficerskiego.

Przez Pamięć-

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124822

Ekspert: Błasik niekoniecznie pił

MAK ogłosił, że szef Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik miał w chwili katastrofy 0,6 promila alkoholu we krwi. Według prof. Karola Śliwki wynik badania może być jednak niemiarodajny

Można sprawdzić, czy ktoś w chwili śmierci znajdował się pod wpływem alkoholu?

Prof. Karol Śliwka, kierownik Zakładu Medycyny Sądowej UMK w Toruniu – Collegium Medicum im. Rydygiera w Bydgoszczy: Podczas sekcji zwłok we krwi i innych płynach ustrojowych, głównie moczu, wykonuje się badania na obecność alkoholu etylowego. Przeprowadza się je tzw. metodami swoistymi (oznaczającymi jedynie alkohol etylowy), czyli metodą chromatografii gazowej lub enzymatyczną metodą ADH. Ważne jest, że wynik badania na obecność alkoholu etylowego powinien być potwierdzony dwoma metodami swoistymi. Inne metody nie wchodzą tutaj w rachubę.

Co z wiarygodnością badania?

Zależy od stanu, w jakim znajdują się zwłoki. Jeżeli nie rozpoczęły się procesy ich rozkładu, wynik badania odpowiada stężeniu alkoholu, jaki istniał przed zgonem. Ważne jest jednocześnie, żeby ocenić fazę wchłaniania alkoholu, czyli czy zgon nastąpił w krótkim czasie po jego spożyciu, czy też w fazie jego wydalania.

Jak się robi takie badanie?

Można to sprawdzić, robiąc badanie rozmieszczenia alkoholu w zwłokach. Na przykład wyższe stężenie alkoholu we krwi niż w moczu będzie świadczyło o tym, że mamy do czynienia z okresem wchłaniania alkoholu i odwrotnie.

A jeśli proces gnicia już się rozpoczął?

W takiej sytuacji musimy się liczyć, że powstaje tzw. alkohol endogenny.

Czyli...

Alkohol ten w miarę narastania procesów pośmiertnych będzie narastał do etapu wyczerpania się glukozy, która znajduje się we krwi. Na ogół przyjmuje się, że stężenie alkoholu endogennego w zwłokach nie powinno być wyższe niż 1 promil. Zdarzają się jednak przypadki, że stężenie tego alkoholu będzie wyższe, np. jeśli jest duży stopień zaawansowania procesów pośmiertnych lub ktoś chorował na cukrzycę.

A kiedy można stwierdzić, że proces powstawania alkoholu endogennego już się rozpoczął?

Rutynowo się tego nie robi. Jeżeli są jakieś zastrzeżenia, to można przeprowadzić inne badania, które wskazują na proces gnicia. Można także skonfrontować wyniki badania z protokołem sekcji zwłok, w którym lekarz pisze, w jakim stanie było ciało w chwili przeprowadzania sekcji.

Czy jest możliwe, żeby proces ten rozpoczął się już dobę po śmierci, a więc przed przeprowadzeniem sekcji, które z reguły są wykonywane kilka dni po zgonie?

Wszystko zależy od tego, gdzie leżały zwłoki. Jeżeli znajdowały się w pomieszczeniu o wysokiej temperaturze, a zwłaszcza w mokrym środowisku, to proces ten będzie szybko postępował i pewne zmiany pojawią się już po 24 godzinach od śmierci. W takiej sytuacji wynik badania na zawartość alkoholu etylowego w organizmie denata może być niemiarodajny.

Należy przez to rozumieć, że jeżeli pojawiły się już procesy pośmiertne, to wynik badania na zawartość alkoholu etylowego nie odzwierciedla rzeczywistego spożycia alkoholu przed zgonem?

Jeżeli badanie wskaże stężenie alkoholu do 1 promila, to jego wynik jest niemiarodajny. W takiej sytuacji alkohol mógł powstać endogennie, czyli znajdować się w organizmie denata pomimo że przed śmiercią nie spożywał alkoholu.

http://www.rp.pl/artykul/593062_Ekspert--Blasik-niekoniecznie-pil-.html
 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124823

Generał Andrzej Błasik – identyfikacja zwłok kontra alkohol

http://lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.Raport.S.24/post/268074,general-andrzej-blasik-identyfikacja-zwlok-kontra-alkohol

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124825

Pamiętam jak A.Macierewicz wielokrotnie potarzał iż mak twierdzi że kokpit jest w ich posiadaniu i podlega 'badaniom'

Sam już nie wiem co o tym myśleć ...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124844

Również tego, że kokpit został ukryty.
Raport MAK nie był pisany z myślą o wyjaśnieniu katastrofy, lecz o zagmatwaniu sprawy jeszcze bardziej.

Pozdrawiam
Alef-1

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Alef-1

#124846

nie możliwość ukrywania czy niszczenia dowodów ; gdyż
ze strony rosjan takie działania są dla mnie truizmami .

Uważam p. A.Macierewicza za osobę rozważną , wiec skoro powiedział iż - mak 'oficjalnie' informuje o posiadaniu przez nich kokpitu - to musiał mieć to tego uzasadnione podstawy .

Dziwi mnie fakt iż najpierw twierdzili że kokpit jest na 'badaniach' , a teraz twierdzą że został zniszczony; przecież mówiąc o kokpicie nie mogli chyba mieć na myśli tych niepoliczalnych szczątków .

Czyżby aż tak jawne plucie nam w twarz ?

Pozdrawiam
Artus

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124863

.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124845

Bardzo dobra notka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124866

waszych umiejętności śledczych panowie i panie autorzy artykułów ostatnich dni. Ci tam tzw. "fachowi śledczy" mogą się schować.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124887

Stek kłamstw tworzonych na zamówienie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jerzy Zerbe

#124893

W nerce nie było śladu alkoholu

http://www.bibula.com/?p=30654

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124897

czy w wyposażeniu samolotu znajduje się barek? Czy osobom lecącym tym samolotem (rządowym) wolno było z niego korzystać?Bo mnie, korzystającej z linii cywilnych, na pokładzie samolotu (także innym pasażerom) podawano alkohol. Również stewardessy z wózków obwoźnych dowoziły alkohol, który mozna było dokupić. Czy w gabinetach rządowych matołów, dyplomatołków i im podobnych nie mają barków z alkoholowym wyposażeniem? W instytucjach, gdzie byłam zatrudniona, dyrektorzy i ich zastepcy posiadali barki z zawartoscia alkoholową.
Więc po co bicie piany?
Jeden dla rozgrzewki pije herbatę zieloną, inny mocną kawę, jeszcze inny drinka.
Zastanawiające jest jedno : w kraju, gdzie alkohol z wiader nalewa sie chochlami i pije się na umór (dosłownie) robi się spektakularne przedstawienie.
Rzygac sie chce na ten opracowany pod odpowiednim kątem"ra(PO)port"
I pytanie do suki Anodiny : ile musiałaś wypić, żeby iść do łóżka z Primakowem?_________________________________________________________
„Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor”. Józef Beck

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi (J.Piłsudski)

#124909

pięknie, że są gromadzone wszelkie matactwa MAK, może ukaże się obszerne wydawnictwo z ich kłamstwami. Ja bardzo współczuję małżonce generała Błasika, chciałabym jej powiedzieć, żeby się nie przejmowała pomówieniami, ale wiem, że to tylko łatwo powiedzieć - terka

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 - terka

#124925

Siała Baba MAK...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#124931

W dzisiejszym „Naszym Dzienniku” zwrócono uwagę (aż mi wstyd że sam na to nie wpadłem) na to: skąd wiadomo w jakim celu w kokpicie mógł być przez jakiś czas gen. Błasik? Cytowane są wypowiedzi wielu osób które poddają w wątpliwość (co najmniej) intencje przypisywane gen. Błasikowi przez Rosjan. Mi to przypomina ten stary kawał o Rusku który nie uwierzył że norma dziennej porcji kalorii w pożywieniu to, powiedzmy, 1400 kal. i skwitował to stwierdzeniem że nie możliwe aby człowiek zjadał dziennie 60 kg. Kartofli. No bo tak:miał promile?-to pijany!-jak pijany-to łaził do kabiny!-jak łaził do kabiny-to naciskał!
Rosjanie do wszystkiego przykładają swoją miarę a nasi cudni cudotwórcy im na to pozwalają.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Masaraksz

#124939