"W królestwie ślepców - jednooki królem"

Obrazek użytkownika Dixi
Blog

Autorem tego zdania jest Erazm Z Rotterdamu, z czasem stało się ono angielskim przysłowiem, a potem inspiracją „Krainy ślepców” H.G. Wellsa – bardzo przewrotnego opowiadania, które kiedyś, bodaj jeszcze w podstawówce, zrobiło na mnie wielkie wrażenie.

Otóż zagubiony w Andach młody wędrowiec ląduje wraz z lawiną w odciętej od świata dolinie. Okazuje się, że zamieszkuje ją od kilkuset lat plemię, które dotknięte chorobą oczu, ślepło z pokolenia na pokolenie. Domy wprawdzie są nieco łaciate a ubrania pstre, ale poza tym społeczność radzi sobie doskonale. Drogi są proste i równe jak stół (i mają zróżnicowaną nawierzchnię, dla ułatwienia orientacji), wody jest pod dostatkiem, trawa bujna, lamy – zwierzęta hodowlane – łagodne… Słowem – da się żyć. Wytworzył się nawet system wierzeń: świat jest wklęsły jak miska, niebo kamienne, raz ciepłe, raz zimne, na przemian… Nasz młody, ambitny bohater, przypominając sobie cytowane wyżej przysłowie, uznaje, że ze swoim doskonałym wzrokiem, przyda się ludziom z wioski, jak nikt.

Problem w tym, że nie potrafi wytłumaczyć ślepcom, czym jest... wzrok. Wszelkie argumenty i próby przeprowadzenia dowodu – zawodzą. Na przykład, widząc zbliżającego się, powiedzmy Pedra, mówi: „Pedro zaraz tu będzie, widzę go”. Niestety Pedro skręca na skrzyżowaniu, a ślepcy śmieją się, bo od razu wiedzieli, że w tym czasie Pedro idzie doić lamy. Pytają za to, co właśnie robi Juan? Niestety, ten jest wewnątrz budynku, który oczywiście nie ma okien (bo i po co?)… Zrozpaczony Bogota (bo tak nazywają przybysza) wpada w rozpacz, zaczyna się szarpać ze ślepcami, a potem ratuje się ucieczką. Na darmo, bo ślepcy mają doskonały słuch i znają w dolinie każdy zakątek. Bogota pogrąża się w rezygnacji i żyje wśród ślepców, uznawany za wariata, a niemal zwierzę. Z czasem jednak zakochuje się w dziewczynie, która ma piękne, regularne i delikatne rysy (czyli uchodzi za brzydką i „niewyrazistą”). Niestety, nawet ona jest dla pół-zwierzęcego Bogoty za dobra. Bardziej liberalni mędrcy wśród ślepców widzą jeszcze jedną nadzieję dla nieudacznika. Można mu usunąć dwie obrzydliwe i nienaturalne, kuliste deformacje (umiejscowione pod brwiami, tam, gdzie powinny być miłe w dotyku zaklęśnięcia), które prawdopodobnie uciskają mu na dodatek mózg…

Przypomniało mi się to, bo od dawna nosiłem się z zamiarem napisania postu pod tytułem „Nikt nie jest prorokiem w swoim kraju” i powołania się na biblijne: „Ślepi przewodnicy! Przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda” (Ew. wg Mat.,23,24) lub: „Ślepi są przewodnikami ślepych.” (Ew. wg Mat 15,14), ale ostatni impuls dostałem od nieocenionej Aleksandry (dzięki stokrotne!), która zwróciła mi uwagę na istnienie tak zwanego „prawa Jante”.

Sformułował je w swojej noweli „Uciekinier w labiryncie” norweski pisarz pochodzenia duńskiego Aksea Sandemose .

Jante to fikcyjne, duńskie miasteczko rządzone niepisanym prawem: „Nikt nie jest kimś specjalnym. Nie próbuj wyróżniać się ani udawać, że jesteś pod jakimkolwiek względem lepszy od innych”.

Oto składniki tego prawa:

1. Nie sądź, że jesteś kimś.
2. Nie sądź, że nam dorównujesz.
3. Nie sądź, że jesteś mądrzejszy od nas.
4. Nie sądź, że jesteś lepszy od nas.
5. Nie sądź, że wiesz więcej niż my.
6. Nie sądź, że jesteś czymś więcej niż my.
7. Nie sądź, że coś potrafisz.
8. Nie masz prawa śmiać się z nas.
9. Nie sądź, że komukolwiek będzie na tobie zależało.
10. Nie sądź, że możesz nas czegoś nauczyć.

11. (na koniec) Nie sądź, że jest coś czego o tobie nie wiemy.

Napisałem już dużo, użyłem wielu cytatów, powstał collage – reszta należy do Was :):):)

Inaczej musiałbym wdać się w zawiłe wywodzenie prostych wniosków, wyjaśnianiu aluzji i skojarzeń, a na dodatek…. uprawiać propagandę (na co jeszcze przyjdzie czas:))

Mogłem z tym postem czekać, ale może warto oddać się refleksji p r z e d wyborami.

 

Brak głosów

Komentarze

http://3.bp.blogspot.com/_jLdEId-uwUE/S2yZ-nzKoyI/AAAAAAAABRM/0QmCGbJylWs/s1600-h/slepcy.jpg

http://yarrok.blogspot.com/2010/02/pieter-breugel-premier-donald-tusk-i.html

Vote up!
0
Vote down!
0
#59488

Może nie strzelałem tylko na wiwat? :):):)

Vote up!
0
Vote down!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#59493

 wbrew powiedzeniu "źle się dzieje w państwie Duńskim".

Vote up!
0
Vote down!
0
#59496

Kurwa, u nas wolą, co byłoby zabawne, ale jest smutne, jednookich cwaniaków, niż kogoś kto widzi "oczywiste oczywistości?!!!

Vote up!
0
Vote down!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#59505

No wesoło nie jest... A będzie jeszcze gorzej!

Podoba mi się Twój tekst, choć przyznam szczerze, że biorąc pod uwagę cel (który podobno uświęca środki), trafiłeś kulą w płot. Mam wrażenie, iż w tych dniach trzeba walić prawdą po oczach, w taki sposób, by jak największa liczba ludzi zrzuciła bielmo z oczu! Czyli tak, żeby ludzie zrozumieli co się dzieje. Literackie porównania zdają się teraz psu na budę...

Pozdrawiam serdecznie
-------------------------------
Samotny wilk w biegu

Vote up!
0
Vote down!
0
#59516

... to bicie piany! Piszę również (od lat) na, nazwijmy to, prywatnym, blogu, gdzie wabię komuchów, a potem z się z nimi borykam. Niepoprawnym moje dywagacje nie zaszkodzą, a może do kogoś, kto nie jest zatwardziałym idiotą - dotrą :):):)
Nie wątpię, że Ciebie i wszystkich innych Przyjaciół (oraz last, but not least, Przyjaciółek) nie muszę nawracać:):):) Może tylko dostarczam amunicji???
Niezależnie (nomen omen) od wszystkiego, jednak dokładam cegiełkę, nie...?

Vote up!
0
Vote down!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#59522

Jasne, Diksiu! Uważam, że Twój tekst jest bardzo dobry, bo inny od tych, które w ostatnich dniach, tygodniach produkują blogerzy. Mówię też o sobie... Tym bardziej doceniam Twoją pracę!

Zaczepiłem Cię, bo długo (zbyt długo) nie rozmawialiśmy!

Pozdrawiam serdecznie
-------------------------------
Samotny wilk w biegu

Vote up!
0
Vote down!
0
#59524

Ostatnio zaczelo mi sie wydawac, ze zatwardzialych idiotow jest jednak najwiecej... ale Twoj tekst bardzo mi sie podoba, jest taki inny... a opowiadania nie znalam, ale zapewne wkrotce przeczytam, brzmi fascynujaco. :)

Vote up!
0
Vote down!
0
#59525

Lejecie mi miód na serce! :):):)
Zawsze to pociecha! :):):)

Vote up!
0
Vote down!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#59526

Powiem to co powtarzam od bardzo dawna. Twój blog był inspiracją dla wielu osób, bo był bardzo oryginalny i prawdziwy. Był inspiracją dla mnie, a jestem przecież w polskiej blogosferze od 2002 roku, czyli od "czasów" forum gazety wyborczej, gdzie z kataryną dyskutowaliśmy "aferę Rywina i towarzystwo robiące ustawy".
Uważam, że masz swoje zdanie, którego bronisz i... piszesz mądrze i przewidująco.
Więc pisz dalej.
Pozdrawiam

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#59537

Zajdel w swoim "Limes Inferior" rozwinął myśl "jednookiego króla" w ten sposób:
Jeśli wśród ślepców królem jest jednooki, tak wśród idiotów mędrcem może być debil".
Czytając coraz to nowsze dane dotyczące "wykształcenia studentów" kolejnych roczników IIIRP, widać, że fantastyka z roku 1980 to rzeczywistość roku 2010. Smutne...
Pozdrawiam

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#59538

"Awtorytety" ruszyły do boju:
http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3225726,aktualnosc.html
Kurcze nie zdają sobie sprawy, ze ta broń jest obosieczna :):):)
Swoją drogą Babcia Weatherwax powiedziała kiedyś: To że ktos jest stary, nie musi oznaczać, ze jest mądry. Najczęściej jest stary. :):):)

Vote up!
0
Vote down!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#59555

Bartoszewski podczas swojego speechu pochwalił się z kim to ostatnio jadł obiad a z kim kolację. Przypomniał mi się film "Kolacja dla palantów" - grupka przyjaciół organizuje kolacje na które sprowadzają przypadkowo poznanych kretynów, by podrzeć sobie z nich łacha...

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Vote up!
0
Vote down!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#59696

Zajdel myślał, że opisuje PRL, a wyszło na to, że opisał UE. Chociaż, zważywszy na korzenie dominującej dziś w Europie lewicowo-liberalnej ideologii...
A tak poza tym - skoro dominującą masą są "czwartacy", to gdzie kryją się "zerowcy"?

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Vote up!
0
Vote down!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#59694