Korupcja polityczna przeciw polska racja stanu

Obrazek użytkownika Jerzy Bielewicz
Kraj

Przed nami tydzień haniebnych decyzji politycznych sprzecznych z obowiązującym prawem i polską racją stanu! Rządowa koalicja PO-PSL zamierza przeforsować Pakt Fiskalny zwykłą większością 50%, wbrew zapisom Konstytucji o wymogu 2/3 głosów za w głosowaniu nad umową międzynarodową, która narusza przecież integralność Najwyższej Izby w jej najważniejszej kompetencji – uchwalaniu budżetu Państwa. Jak to możliwe? Winne są mechanizmy władzy, które przywodzą skojarzenie z najczarniejszymi kartami naszej historii, mechanizmy wyznaczające drogę ku zatraceniu podmiotowości politycznej Polski. Dzieje się tak, gdy nasz potężny sąsiad, Niemcy wzmacniają uprawnienia Bundestagu do kontrolowania budżetu Unii Europejskiej.

Spektakl, który obejrzymy jest do przewidzenia. Warto jednak przy tej okazji uchylić rąbka tajemnicy i zajrzeć ukradkiem za kulisy Sejmu RP. Zobaczymy tam obraz buty rządzącego ugrupowania pogrążonego po uszy w korupcję polityczną, postacie posłów Platformy, którzy gotowi są przeczyć oczywistym faktom w imię interesu partyjnego oraz skrywaną przed opinią publiczną rzeczywistą hierarchię władzy. Okazję, ku temu dało długo oczekiwane posiedzenie Komisji Skarbu Państwa n/t „Projektu Chopin”. Stenogram z tego posiedzenia powinien stanowić lekturę obowiązkową dla tych, którym leży na sercu dobro i dobrobyt kraju. Niechlubnym bohaterem posiedzenia Komisji był obecny szef Rady Gospodarczej przy premierze, pan Jan Krzysztof Bielecki, który mimo wezwania nie stawił się na posiedzenia. Za to, niczym imperator raczył przesłać list, który odczytano za nim jeszcze oddano głos posłowi wnioskodawcy. Jak odwrócić kota ogonem, były prezes Pekao wie świetnie. Nikczemna treść przesłania JK Bieleckiego zaserwowanego posłom przywodzi skojarzenie ze złodziejaszkiem, który tchórzliwie czmycha, odwracając od siebie uwagę przechodniów krzykiem: „łapaj złodzieja”. Winnymi wszystkiego okazują się niżej podpisany i Michel Marbot, właściciel producenta makaronów, Malma. Bielecki, wbrew faktom, sugeruje też, że polskie sądy kwestie Projektu Chopin już dawno rozstrzygnęły. Otóż, to nie prawda. Żaden z sądów nie podjął rozstrzygnięć merytorycznych, a sprawa przeciw skwitowaniu JK Bieleckiego, jako prezesa Banku Pekao ciągnie się od 2007 roku. Co więcej, w jednym z przypadków, Sąd Apelacyjny nakazał wprost przeprowadzenia dowodów, które miałyby rozstrzygnąć o „rzetelności i zupełności” sprawozdań finansowych Banku Pekao pod kątem podpisanych w ramach „Projektu Chopin” umów! Tak to jest z prawdomównością najbliższego doradcy premiera Tuska.

Równowagę w obradach Komisji przywrócił dopiero poseł Prawa i Sprawiedliwości, pan Jerzy Polaczek przedstawiając jasno meandry „Projektu Chopin” i potencjalne straty Skarbu Państwa. Mówił między innymi:

„(...)że polski Bank Pekao SA mógłzostać wydrenowany na kwotę około kilkunastu miliardów zł przez bank macierzysty, jakim jest Unicredit. W tej sytuacji elementami wnikliwego zapoznania się przedstawicieli Komisji Skarbu Państwa czy innych organów państwa są (cały czas odpowiadam na pytanie pana przewodniczącego) np. kwestia naruszenia interesu Skarbu Państwa poprzez zaniżenie zobowiązań podatkowych Pekao SA, Unicredit, Pirelli do kwoty, która jest szacowana jako miliardowa. Mówię o zobowiązaniach podatkowych wobec budżetu w Polsce. Po drugie – kwestia naruszenia interesu Skarbu Państwa jako mniejszościowego akcjonariusza Pekao SA – co jest oczywiste – poprzez zatajenie przez organy Banku zobowiązań Pekao SA wobec Pirelli podczas połączenia Banku Pekao SA z Bankiem BPH, co skutkowało zawyżeniem wartości transakcji i stratami Pekao SA na akcjach w obu bankach na kwotę co najmniej 10 mld zł. Dalej – kwestia nieprawidłowości w sprzedaży przez Pekao SA dwóch portfeli trudnych kredytów na kwotę ok. 1 mld zł. Następnie – kwestia braku skutecznego – w naszej ocenie – działania Komisji Nadzoru Finansowego pomimo istniejących dość przekonujących przesłanek naruszenia stabilności systemu finansowego przez Pekao SA, który jest przecież instytucją – jakby na to nie patrzeć – zaufania publicznego. Kolejna sprawa – to zbadanie niedopełnienia przez Pekao SA obowiązku informacyjnego wobec Komisji Nadzoru Finansowego i Giełdy Papierów Wartościowych.”

Z kolei posłanka pani Anna Paluch apelowała do posłów PO o odpowiedzialność za słowa. Poddała też pod ocenę konflikt interesów w łonie KNF:

„Chciałabym prosićo odpowiedź na kilka pytań. Otóż, osoby zabierające głos na etapie składania informacji bardzo cicho, nieśmiało i z daleka od mikrofonu wyrażały swoje opinie. Ale drodzy panowie, nic tak nie plami jak atrament. Wasza wypowiedź zostanie na wieki wieków w protokole z posiedzenia Komisji i będzie dostępna. Myślę, że państwo macie poczucie odpowiedzialności za słowo. To jest pierwsza kwestia. Natomiast w całej sprawie, która jest przedmiotem dzisiejszych obrad Komisji Skarbu Państwa ogromnie niepokoją mnie jeżące się jak las naruszenia prawa. Dlaczego Bank Pekao SA zatrudniał żonę generalnego inspektora nadzoru finansowego? Czy nie było właściwego organu państwa, który powinien był wkroczyć?”

Do głosu dopuszczono „oskarżonych” przez Bieleckiego i Godsona pana Michel Marbot i niżej podpisanego autora notki. Pozostawiam naszą rolę bez komentarza. Ograniczę się do apelu:
„Stenogram z posiedzenia (link poniżej) powinien stanowić lekturę obowiązkową dla tych, którym leży na sercu dobro i dobrobyt kraju.”

Posiedzenie Komisji Skarbu Państwa dotyczące Projektu Chopin

Zapraszam też na najbliższą rozprawę sądową, w której jestem powodem i jako akcjonariusz Banku Pekao podważam uchwałę zgromadzenia banku o skwitowaniu z działalności byłego prezesa banku, pana Jana Krzysztofa Bieleckiego. Odbędzie się 19 lutego tego roku o godzinie 14 w sali 134 w siedzibie Sądu Okręgowego w Warszawie przy ulicy Czerniakowskiej 100. Szczególnie gorąco zapraszam przedstawicieli mediów, bowiem nawet nasza młoda demokracja, a zwłaszcza sądy powinny bez trudu radzić sobie w sprawach jak „Projekt Chopin”, które żywo dotykają dobra wspólnego.

Linki na: unicreditshareholders.com

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Do puki w sondach nie będzie lustracji,do puki nie będzie sprawiedliwych wyroków,czego mamy dowodów aż do bólu,towarzysze się wspierają,i zawsze wygrywa prawda POlszewicka.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#335236

   przeciw (czemu?) polskiej  racji stanu. 

   szacunek dla języka to tez racja stanu.  

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#335290

Drogi Panie nie zrozumiał Pan tytułu. Kowalski przeciw Kowalski tak jak w sądzie. Stąd Korupcja... przeciw racja stanu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jerzy Bielewicz

#335444

Szanowny Panie!
Musimy sobie jasno powiedzieć(a zwłaszcza społeczeństwu polskiemu), że nie żyjemy jako Polacy w wolnym i niepodległym państwie i że ostatnie resztki niepodległości utraciliśmy w dniu 10.04.2010 roku.
Moim zdaniem jest to prawda, z której zdają sobie sprawę nieliczni obywatele Polski.
Sytuacja jest wręcz tragiczna, przytłaczająca część Polaków została oduraczona i nie traktuje tego stanu jako coś złego, zachowując się jak ten młody czyżyk z bajki I.Krasickiego:

"Czegóż płaczesz? – staremu mówi czyżyk młody –
masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody”.
„Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce i dlatego płaczę.”"

A mafia rabuje w biały dzień, przy aplauzie i rechocie oduraczonego polactwa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#335239

      Proszę o wyłączenie mnie z pańskiej diagnozy, która jest dla mnie  uwłaczająca.

      A pana/panią zachęcam do zapoznania się z wykładami profesora Andrzeja Nowaka o roli Rosji w narzucaniu Polsce swoich agentów - jawnych i tajnych. Szczególnie od osiemnastego wieku. Ten to wschodni czynnik wybiera Polakom włodarzy, mając za sobą siłę militarną i zaprzaństwo niektórych polskich elit.

Inny Profesor, Jerzy Urbanowicz, który ujawnił fakt, że polskie wybory były liczone na rosyjskich serwerach - następnego dnia już nie żył.

http://niezalezna.pl/32657-j-urbanowicz-byl-autorem-raportu-o-serwerach

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#335303

A kto wybierał mafię POlszewicką wyborach,może niewidzialna ręka,i niech pani przestanie węszyć jak tajniak za błędami,bo tylko pani ludzi irytuje,jak będą sami magistrowie od języka polskiego,to nie będzie w armi szeregowców,tylko sami generałowie,i w tedy jak chce pani walczyć,dla pani liczą się tylko błędy,a nie co ma w głowie i w sercu człowiek,który walczy o wolność swojej Ojczyzny.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#335316

       Nieważne, kto wybierał, ważne, kto liczył. 

      http://naszeblogi.pl/36439-stan-upadku-kleska-czy-nienormalnosc?utm_source=niezalezna&utm_medium=wpis&utm_campaign=blog

A tu znakomity tekst, do kilkukrotnego przeczytania. 

                                                                              Markowa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#335338

Z tą tezą też się zgadzam,za braki zaniedbania przy urnach płacimy my teraz,ale ludzi w Polsce mówiących co prawda PO Polsku,ale nie myślących po Polsku,tez jest sPOro.
I bez nich POlszewia nie była by taka śmiała jak teraz.
Proszę pani tą kwestie którą pani w linku przesłała do mnie,ja staram się na tym portalu cały czas o tym pisać,może to pani zauważyć w moich komentarzach,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#335355

przepraszam za pomyłkę

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#335359

  tak, zauważam, pozdrawiam      

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#335362

gość z drogi

to klasyka  łamania prawa ,etyki zawodowej i kupieckiej i

POgardy dla 

zwykłej uczciwości, Malma <projekt Chopin i ten ,co doradza Tuskowi,czyli Bielecki dawny "piłkarz"

a teraz wcześniejszy rozdział  z  zycia PKO SA

kto dzisiaj pamięta pewną panią ewe,która z kryształowym kieliszkiem pełnym szampana tańczyła Walthza nad upadajacymi Polskimi Stoczniami śmiejąc się perliście....wtedy PKO SA było jeszcze w połowie i ciut,ciut Polskie...

PKO SA

ile pogrążyło przedsiębiorstw ,ile zniszczyło...?

to temat na wielką książkę z tytułem jak PKO SA i niektóre NFI wspólnie i w POrozumieniu zamieniały  Polski Kapitał tak finansowy jak i Ludzki...w nicoś...

kłania się lektura Dołęgo Mostowicza..."Bracia Dalcz i spółka" ktoś ją widać dokładnie przeczytał ....

PS

a czy jeszcze pamiętamy tzw Spółdzielnie na Giełdzie...i POwiazania nazwiskowe ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#335448