Jedyny taki zestaw: najnowszy numer "Uważam Rze".

Obrazek użytkownika KP
Kraj

Szczerze polecam najnowszy numer tygodnika "Uważam Rze", a w nim znakomite teksty profesorów Zybertowicza i Krasnodębskiego, a także wywiad z Jarosławem Kaczyńskim.

Niestety z zestawu znakomitych tekstów na minus wyróżniają się bełkotliwe przemyślenia Piotra Zaremby po tytułem "Endecy nie tak bezgrzeszni".

Tekst Zaremby jest w istocie polemiką z wcześniejszymi artykułami Rafała Ziemkiewicza, ale nie mam zamiaru przywoływać całej historii sporu pomiędzy panami. Nie mogę się jednak zgodzić z krytyką ruchu narodowo-demokratycznego przedstawioną przez Zarembę, bo jest ona w wielu miejscach bełkotliwa i niesprawiedliwa.

Niby redaktor Zaremba nie ma nic przeciwko samemu ruchowi narodowemu, a jedynie sprzeciwia się "wybielaniu" endecji i późniejszych radykalnych odłamów takich jak ONR z antysemityzmu, ale na poparcie swojej krytyki nie podaje żadnych przekonywujących argumentów, często sięgając po metody na pograniczu insynuacji.

Z jednej strony bowiem radzi Zaremba żeby sprawdzić "dowolny rocznik prasy endeckiej, z dwudziestolecia" tym samym pośrednio sugerując, że główną i najważniejszą cechą narodowców był ich antysemityzm. Sam jednak pan redaktor nie podaje ani jednego cytatu, ani nie prezentuje pobieżnej choćby analizy prasy endeckiej. Trochę to mało eleganckie, bo jeśli naprawdę w czasach studenckich pan redaktor miał okazję taką analizę przeprowadzić, to co powstrzymało go od podparcia swojej tezy kilkoma konkretami?

Sam żywo interesowałem się endecją i ruchem narodowo-radykalnym i wiem, że "kwestia żydowska" bardzo istotnym elementem programu narodowców i endecka prasa mocno to odzwierciedlała. Ale bardzo chętnie zapoznałbym się z dowodami na to, że endecki antysemityzm wynikał ze zbrodniczych, rasistowskich uprzedzeń polskich narodowców. Takich dowodów Zaremba oczywiście nie ma, bo mieć nie może.

Endecki antysemityzm miał swoją przyczynę przede wszystkim w konkurencji ekonomicznej między Polakami i Żydami a także kulturowej alienacji wielu Żydów. Czy zatem żądanie endeków aby na przykład egzaminy rzemieślnicze zdawane były w języku polskim, to dowód na jakiś zbrodniczy plan wobec Żydów? Oczywiście takie wymogi pozbawiały prawa do wykonywania zawodu kilkadziesiąt tysięcy Żydów, ale czy państwo polskie nie miało prawa wymagać od nich żeby chociaż nauczyli się języka polskiego? Jakikolwiek polski antysemityzm nigdy nie wynikał z rasistowskich uprzedzeń.

Inaczej mówiąc był - jak na tamte czasy, dziś takie same poglądy nie mogły by znaleźć akceptacji - racjonalny, i dlatego nie mógł być zbrodniczy, szukał bowiem realnych rozwiązań. Nikt w Polsce Żydom nie odmawiał nigdy cech ludzkich.

Spory kłopot ma redaktor Zaremba z poważnymi argumentami dotyczącymi antysemityzmu postaci spoza ruchu narodowego jak na przykład Jerzego Giedroycia, czy polityków zagranicznych np. Winstona Churchilla. Autor "polemiki" bo tak został zaklasyfikowany jego artykuł, bagatelizuje te przykłady, ale już do polskich narodowców przykłada zupełnie inną miarę, potępiając cały ruch za pojedyncze wybryki chorych z nienawiści jednostek (przykład spoliczkowania katolickiego księdza żydowskiego pochodzenia traktując niemal jako żelazny dowód na rasistowską nienawiść wszystkich narodowców).

Poza tym, redaktor Zaremba zapomina o antysemityzmie w wydaniu piłsudczykowskim. To bowiem piłsudczykowski Obóz Zjednoczenia Narodowego wprowadzał większość antysemickich rozwiązań na szczebel państwowy a nie Narodowa-Demokracja.

To ile pomysłów ozonowcy "ukradli" endekom nie ma żadnego znaczenia, bo po śmierci marszałka Piłsudskiego (który na żadne antysemickie hasła nigdy się nie godził) jego obóz rządził w dość stabilnych warunkach politycznych aż do wojny i to od niego wychodziły antysemickie inicjatywy.

Panu Zarembie chciałbym zadać pytanie: co było jego zdaniem gorsze do zniesienia dla polskich Żydów: pojedyncze ekscesy narodowców, na które policja w większości reagowała bardzo ostro, czy też "legalny" antysemityzm piłsudczyków, który powodował włączanie się do antysemickich akcji instytucji państwowych, i bierność na przykład policji. To nie endecja, ale obóz piłsudczyków uchwalał prawo, które było nie tylko antysemickie, ale także łamało wcześniejsze zobowiązania polskiego rządu. Przykładem może tutaj być skasowanie wieloletnich koncesji na handel tytoniem w 1937 roku, co bezprawnie pozbawiło ponad 30 tysięcy Żydów źródła utrzymanie praktycznie z dnia na dzień.

To rząd piłsudczyków nakazał sporządzenie listy żydowskich firm, wprowadził - w tamtych czasach jawnie dyskryminacyjny - obowiązek umieszczania na witrynach sklepowych nazwiska właściciela, to rząd piłsudczyków organizował "dni targowe bez Żydów", czy ogólnopolską akcję plakatową "Polska wolna od Żydów".

To rząd piłsudczyków w 1938 roku próbował w iście barbarzyński sposób anulować ważność polskich paszportów Żydom przebywającym w Niemczech i uniemożliwić im powrót do Polski.

Muszę na koniec podkreślić, że czuję się srogo zawiedziony artykułem Zaremby, nie dlatego że się z nim nie zgadzam, bo z chęcią przeczytał bym solidne opracowanie na temat antysemityzmu w Polsce międzywojennej. Ale Zaremba pisze niechlujnie i bez głębszej znajomości rzeczy, stosuje nierówne standardy do interpretacji podobnych zjawisk, bagatelizuje ważne trendy, a pojedyncze ekscesy rozdmuchuje do ogólnych wniosków.

Brak głosów

Komentarze

Rzepa

pod nowym 'wlascicielem'. Hajdarowiczem, z wojskowymi tajniakami w jego cieniu, zostala juz uziemniona, zlagodzona, zneutralizowana.

Tygodnik Uwazam Rze  korzysta z pewnej autonomii.

Wlasciciele Rzepy pewnie wiedza, ze nie zarzyna sie kury, ktora znosi zlote jaja.

Ale to zrobia, jak przyjdzie rozkaz od Wielkiego Wajchowego.

Trzymajmy kciuki za Uwazam Rze !

 

Vote up!
0
Vote down!
0

baca.

#213756

Uważam że powinniśmy trzymać kciuki za Gazetę Polską i GPCodzienną. Przynajmniej źródło finansowania nie budzi podejrzeń.

germario

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Vote up!
0
Vote down!
0

germario

POLSKOŚĆ to NORMALNOŚĆ !!!

#213764

Masz oczywiscie racje.

Trzymajmy kciuki za wszystkie niezalezne media pisane i nie tylko !

Trzymajmy kciuki za moje ulubione Arcana, Fronde, Christianitas, Glaukopis, Teologie Polityczna. 

Trzymajmy kciuki za Opcje, Najwyzszy Czas!, Nasze Panstwo, Niedziele, Nasz Dziennik. Za niezalezne telewizje i programy radiowe, za prase polonijna !

Donkowi totalisci przegraja !

Vote up!
0
Vote down!
0

baca.

#213773

takie trochę gazwybowe, a na pewno żydocentryczne spojrzenie na świat? - punktem odniesienia staje się "antysemityzm", sytuacja Żydów, ich poczucie krzywdy.

Trochę tu można przeczytać tłumaczenia się i "usprawiedliwiania" dlaczego istniał endecki "antysemityzm" (cudzysłów, bo już nie wiadomo co się tą nazwą próbuje określić, tzw. słuszne media rozciągają się bardzo zakres tego słowa), a potem o państwowym, sanacyjnym "antysemityzmie".

A czy  można jeszcze dziś zawrzeć przypuszczenie, że przyczyną "antysemityzmu", był antypolonizm i antykatolicyzm Żydów, prócz tego ich liczba? Czy nie wolno? Wtedy byłoby to spojrzenie polonocentryczne, może nie do końca obiektywne, ale jakie spojrzenie jest obiektywne? Chyba to jednak bardziej naturalne, niż obrona narodowej demokracji językiem wynikającym z dzisiejszej tresury? (szczytem takiej postawy byli internauci "prawicowi", karcący Jaruzela za rzekomy antysemityzm ukazany w filmie o Jaruzie. "Prawicowcy" uznali, że mogą zawstydzić i ośmieszyć GW mówiąc jej: patrzcie kogo bronicie, ten Jaruz to antysemita, nie widząc, że wpisują się w propagowanie widzenia świata właśnie wg receptury GW. Odejście jakiejś liczby (zapewne głównie) politruków żydowskiego pochodzenia z wojska, którym nic się nie stało, może sobie wyemigrowali na zasobny Zachód, w którym to odejściu może współuczetniczył Jaruz, jest tu ujmowane jako zbrodnia. "Prawicowi" blegerzy atakując tym Jaruza i GW, robią dobrą robotę dla GW).

Vote up!
0
Vote down!
0
#213790