W poszukiwaniu CNOTY (5)

Obrazek użytkownika Krispin
Idee

Powoli, acz nieubłaganie, zbliżamy się do końca ekspedycji poszukiwawczej, tropiącej ślady ludzkich cnót. W poprzednich odcinakach eseju, omówiłem osiem z listy wybranych przeze mnie dwunastu cnót, Były to: wiara, moralność, sprawiedliwość, uczciwość, mądrość, bezinteresowność, wierność oraz męstwo wraz z kilkoma im pokrewnymi. Mężnie brnę naprzód. Dziś kolejne dwie: miłosierdzie i pokora. Wydawało się, że trudno na ten temat zbyt wiele powiedzieć. Okazało się, że wprost przeciwnie. I tu także trzeba było się ograniczać. Pokornie przepraszam, ale krócej się nie dało. Komentarze mile widziane.

 


9. MIŁOSIERDZIE / WIELKODUSZNOŚĆ 

Pan mówił: „Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód...” (Księga Wyjścia 3:7-8)

 

Miłosierdzie to dobroć i współczucie okazywane komuś (SJP). Miłosierny to ten, kto ma serce przejęte smutkiem na widok boleści czy niedoli bliźniego, tak jakby to była jego własna boleść. W wyniku tego współczucia stara się przyjść z pomocą bliźniemu. W Bogu ludzie najbardziej cenią miłosierdzie, o którym często wspomina Biblia. Bóg jest miłosierny w najwyższym stopniu, a Jego miłosierdzie wraz z przyjściem na świat Jezusa Chrystusa przyjęło ludzki wymiar[24].

 

Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy... (2 List do Koryntian 1:3)

 

Kasjodor[25] redukował wszystkie dzieła Boga do sprawiedliwości i miłosierdzia. Sprawiedliwość polega na daniu drugiemu tego, co na mocy prawa mu się należy, natomiast miłosierny daje więcej, nie oglądając się na prawo. Horyzont miłosierdzia jest więc szerszy niż horyzont sprawiedliwości[24]. Miłosierdzie wyraża się w konkretnym działaniu i z reguły polega na bezinteresownej pomocy (można było połączyć rozważania na ten temat z omawianiem bezinteresowności, ale jednak lepiej przyjrzeć się tej cnocie oddzielnie). Można by powiedzieć (biorąc przykład z apostoła Jakuba), że tak jak wiara bez uczynków jest martwa, tak miłosierdzie bez działania jest martwe (pozostając współczuciem lub życzliwością jedynie). 

 

Głupi mówi to, co wie; mądry natomiast wie, co mówi. Boskość śpiewa w szlachetnych uczynkach. (Abraham Joshua Heschel)

 

Miłosierdzie jest jednym z najważniejszych atrybutów Boga. Dziełem miłosierdzia jest stworzenie świata. Bóg obdarzył stworzenie tym, na co nie zasługiwało. Uczynił tak całkowicie bezinteresownie, a nie powodowany jakimś długiem. Ten, kto daje, jest wyższy od tego, kto otrzymuje. Bóg dzięki obfitości swej dobroci jest najwspanialszym dawcą, a Jego dary zawsze przekraczają naszą miarę[24]. 

 

Uprzejmość jest jednym z przymiotów Boga, który użycza słońca i deszczu sprawiedliwym i niesprawiedliwym z uprzejmości. Uprzejmość jest siostrą miłosierdzia, gasi bowiem nienawiść, a zachowuje miłość. (św. Franciszek)

 

Boże miłosierdzie przejawia się w opiece nad Bożym ludem oraz – co dla chrześcijan jest w sumie najistotniejsze – w odkupieniu człowieka poprzez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Chrystus, dzięki swej męce, stał się ofiarą za nasze grzechy – „zapłacił za nasze długi”. Ten akt świadczy o tym, że miłosierdzie przewyższa sprawiedliwość. Poprzez odkupienie Bóg nie tylko zmazał winę (wcześniej ofiary jedynie zakrywały grzech, ofiara Jezusa całkowicie usunęła, wykreśliła winę), ale także odmienił naturę człowieka, przywracając ją do pierwotnego stanu – człowiek nawrócony i ochrzczony Duchem Świętym otrzymuje Boże DNA.

 

Albowiem Bóg tak umiłował świat, że wydał swego Syna Jednorodzonego, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Ew. Jana 3:16)

 

Akwinata podkreśla wielką różnicę między Bogiem a człowiekiem. Dobroć rzeczy kochanej sprawia, że człowiek ją kocha, więc człowiek kocha z obowiązku sprawiedliwości (ex justitia). Kiedy natomiast miłość sprawia dobroć w kochanym, to wtedy miłość pochodzi od miłosierdzia (ex misericordia). Miłość, którą Bóg nas kocha, rodzi w nas dobroć[24]. I to powinien usłyszeć muzyk Brendan Perry, który pewnie nadal myśli, że dobroć asymiluje się z kosmosu, ale sam nie wie, gdzie można zassać jej najwięcej (jeśli zachodzi osmoza z książek, może należy zawsze na noc wkładać jedną pod poduszkę?).

 

Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie. (List do Rzymian 11:32)

 

Miłosierdzie jest nie tylko aktem woli Boga, ale i cnotą moralną. To ono tworzy serce miłości. Polega ono na serdecznym współczuciu bliźnim w nieszczęściu [zgodnie ze słownikową definicją – dop. K.]. Odczuwany przez bliźniego brak ma powodować naszą solidarność. Miłosierdzie jest cnotą wtedy, gdy ruch duszy jest regulowany prawym rozumem. W człowieku, który zwraca się do bliźniego, miłosierdzie przewyższa miłość, gdyż jest formą czynnej miłości, która przychodzi z pomocą, a nie ogranicza się jedynie do biernej życzliwości[24]. 

 

Wysławiajcie Pana, bo dobry, bo na wieki Jego łaskawość. (Ks. Psalmów 107:1)  

 

W Katechizmie Kościoła Katolickiego wymienione są uczynki miłosierdzia (KKK 2447), określane mianem dzieł miłości, „przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu w potrzebach jego ciała i duszy”. Dzieli się je na uczynki miłosierdzia względem duszy (m.in. grzeszących upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować) oraz uczynki miłosierdzia względem ciała (głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych pogrzebać). Większe znaczenie nadaje się tym pierwszym. Może dlatego, że wydają się trudniejsze. Czy zatem te łatwiejsze przychodzą nam łatwo?

 

Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. (Ew. Łukasza 6:36)  

 

Gdy mowa o miłosierdziu, nie sposób nie wspomnieć o pokrewnej im wielkoduszności. W Starym Testamencie wielkoduszność Boga względem człowieka ukazana jest jako pełna dobroci i wierności „powolność” w gniewie. Jest ona czymś więcej niż cierpliwością, jest wytrwałym czekaniem na przemianę serca. Zatem wielkoduszność człowieka jest dobrocią serca, które nie chce odpłacać za krzywdy, nie szuka zemsty, rezygnuje z karania, panuje nad uczuciem złości i gniewu, a nawet nie dopuszcza do ich wybuchu[18].

 

Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy - bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka - ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. (2 List Piotra 3:9)  

 

Bóg nie chce, aby ktokolwiek został zgubiony, więc w swojej wielkoduszności, okazując miłosierdzie, czeka aż wszyscy zostaną doprowadzeni do nawrócenia. To znaczy: aż usłyszą Ewangelię i odwrócą się od złego, a wrócą na właściwą drogę. Jeśli jesteś na tej drodze i chcesz być osobą wielkoduszną, warto zacząć od poznania siebie. Kiedy wiemy, jakimi darami zostaliśmy obdarowani, poznamy nasze dobre i słabsze strony, nasze braki i ograniczenia, możemy iść z Bogiem, pamiętając, że mamy polegać na Nim, nie przeceniając swoich sił, uważając się za kogoś lepszego.

 

Lecz Pan czeka, by wam okazać łaskę, i dlatego stoi, by się zlitować nad wami, bo Pan jest sprawiedliwym Bogiem. Szczęśliwi wszyscy, którzy w Nim ufają! (Ks. Izajasza 30:18)

 

Z miłosierdziem i wielkodusznością kojarzy się wyrozumiałość, czyli pobłażliwość; [umiejętność] skłonność do wybaczania czyichś błędów i niepowodzeń (SJP). Jednak wyrozumiałość wydaje się być zbyt bliska tolerancji, a więc faktycznej zgody na zło (co prawda chodzi zło, którego dopuszcza się człowiek o innym światopoglądzie, ale czy nie ma on żadnego wpływu na otoczenie, a więc również na nas?). Sama umiejętność wybaczania nie musi oznaczać całkowitej pobłażliwości, a przebaczenie jest przecież niezbędną ochroną przed zgorzknieniem i nienawiścią, a także istotnym czynnikiem prowadzącym do pojednania.

 

...bo Pan pełen jest litości i miłosierdzia. (List Jakuba 5:11)  

 

Można na koniec wspomnieć także o litości. Gdy o tym pomyślałem, zaraz pojawiła się refleksja: miej litość, bo tekst i tak długi. Mam.

 


10. POKORA / UMIARKOWANIE

Wszyscy niby wiedzą i rozumieją, co to jest. Wszyscy niby czują, jak to jest, z czym to się je. A jednak niewielu tak naprawdę potrafi dobrze to opisać. Bo co się z tym wiąże?

 

... niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie. (List do Filipian 2:3)  

 

Niektóre nauki trudno zaakceptować, przyswoić, wcielić w życie. A więc mamy umniejszać siebie, a doceniać innych (będzie jeszcze o tym mowa później), uważać ich za wyżej stojących, mądrzejszych... ale przecież nie zawsze są mądrzejsi. Czasem... nieraz... często to my mamy rację. A jednak... 

 

Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę. (List Jakuba 4:6)  

 

Zatem kluczem do chodzenia w większej łasce jest pokora. Większość ludzi nie ceni pokory. Ci ludzie uważają, że pokora to słabość, niska samoocena i nieśmiałość. Mojżesz był najpokorniejszym człowiekiem na tej planecie (Ks. Liczb 12:3) i spójrz, co Pan przez niego uczynił. Również Jezus mówił, że jest "cichy i pokornego serca". Istnieje bezpośredni związek pomiędzy pokorą a tym, jak wiele Bożej łaski przez nas płynie. Pokora jest częścią ducha doskonałości [Andrew Wommack].

 

...uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem... (Ew. Mateusza 11:29)  
 

Pokora to uniżona postawa wobec kogoś (SJP). Ma przede wszystkim na celu poddanie się człowieka Bogu, dla którego także upokarzając się, poddaje się innym. Poddanie się Bogu na tym zależy, iż człowiek wyznaje szczerze całkowitą swoją zależność od Boga i uznaje się za niezdolnego do wszelakiego dobra i niegodnego dóbr Bożych, wszelką cześć odnosi do Boga, oddaje się Bogu jako dzieło swemu mistrzowi, aby Bóg rozporządzał wszystkim, jak Mu się podoba; zwłaszcza w tych rzeczach, które odnoszą się do tego żywota. Poddanie się zaś innym ludziom tak bywa wykonywane, że człowiek nie wynosi się nieporządnie nad innych, nie pragnie dorównać lub przewyższyć zaszczytami innych i lubi być poddanym drugim, upomnienia przyjmuje chętnie, nie waha się innym służyć, spokojnie znosi obrazę, wzgardę, zelżywość, pożąda ostatniego i najniższego miejsca pośród innych i dozwala się rządzić drugim, jako narzędziom Boga[26].

 

Trojaka zaś jest pokora: pierwsza dostateczna, druga obfitująca, a trzecia zanadto obfitująca. Dostateczna poddaje się większemu, a nie przenosi się nad równego. Obfitująca poddaje się równemu, a nie przenosi się nad mniejszego. Zanadto obfitująca poddaje się mniejszemu[26]. 

 

Chcesz być wielkim, poczynaj od najmniejszego. (św. Augustyn)

 

Zwykła cnota pokory nie wynosi się z czegokolwiek, nic sobie nie przypisuje, nie myśli i nie mówi wyniośle o sobie, nie szuka chwały na zewnątrz, lęka się siebie i niedowierza sobie, gardzi sobą i nienawidzi siebie, znosi chętnie upokorzenia i wzgardę, pragnie i szuka upokorzeń, nawet honory opuszcza... Cnota heroicznej pokory czyni to wszystko w stopniu znamienitym, prędko i z radością[26]. Brzmi to niemal jak hymn o miłości z 1 Listu do Koryntian[3].

Pokora i delikatność nie są cnotami ludzi słabych, ale przeciwnie – ludzi mocnych, którzy nie muszą źle traktować innych, aby poczuć się ważnymi. W Biblii jest wiele fragmentów zachęcających do pokory. Prócz wyżej cytowanych, warto przypomnieć:

 

Szukajcie Pana, wszyscy pokorni ziemi, którzy pełnicie Jego nakazy; szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory... (Ks. Sofoniasza 2:3)

 

Wszyscy zaś wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę, Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje (1 List Piotra 5:5)

 

Pokorny chrześcijanin to ktoś, kto jest w stanie uznać, że jest grzesznikiem, a Bóg to „źródło pochodzenia wszelkiego dobra”. Dla osób wierzących najdoskonalszym przykładem pokory jest Jezus, o którym prorok Izajasz pisał: „Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku” (Księga Izajasza 42:3).

 

Po czym poznajemy człowieka pokornego? Ktoś taki nigdy się nie wywyższa, nigdy nie stawia siebie nad innymi, nawet czasem dyskretnie uniży się, bo wie, że wszystko, co posiada: zdolności, mądrość, wiedzę, zawdzięcza Bogu. Jest świadom swojej małości i ograniczoności (...), jest posłuszny przede wszystkim Bogu i Jego przykazaniom. Dobra postawa to dostrzeganie w drugich dobra i umiejętność cieszenia się z niego[27].

 

Jeśli jesteś pokorny, nic cię nie dotknie, ani pochwała, ani upokorzenie, ponieważ wiesz, kim jesteś. (Matka Teresa z Kalkuty)

 

Pokora to świadomość własnej niedoskonałości (SJP), w sensie filozoficznym to uznanie naszych ograniczeń, czyli niedoskonałości ciała i umysłu. Pokora nie polega na dyskredytowaniu siebie, bo cóż dobrego może być w przekonaniu, że jesteśmy do niczego (jednak nie Nietzschego) i nic z nas nie będzie? Przeciwnie, może być i to wiele. Apostoł Paweł pisał:

 

To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi (...) Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć. (1 List do Koryntian 1:25-27)

 

Poleganie na Bogu i oddawanie Mu chwały to właśnie jest pokora. Biblijny prorok Daniel znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Miał nie tylko wyłożyć faraonowi znaczenie jego snu, ale także odgadnąć, jaki to był sen, bo faraon nie zdradził nikomu jego treści. Gdy „otrzymał objawienie tajemnicy w nocnym widzeniu”, nie chlubił się swoją mądrością, ale wielbił Boga. Nie każdy oparłby się pokusie wywyższenia samego siebie. Dalej z tej samej Księdze czytamy, że nawet król Baltazar słyszał (a więc było to powszechnie wiadome), że Daniel posiada „boskiego ducha” i że uznano w nim „światło, rozwagę i nadzwyczajną mądrość”.

 

Dwa na zagonie jednym kłosy rosły,
Jeden wierzch schylał, drugi był wyniosły;
I gdy się niższy między drugie chował,
Wyższy się chlubił, z niższego żartował.

Lecz mu się wreszcie niższy w te odezwał słowa:
„Bujasz — rzecze — wysoko, bo próżna twa głowa;
Gdybyś był pożytecznym ziarnem napełniony,
Tak jak ja byłbyś skromny, tak jak ja schylony”

(J. N. Wyleżyński[28])

 

Pusty kłos chlubi się, bujając wysoko, a ten pełen ziarna pochyla się do ziemi... Tryumf prawdy nad pozorem, konkretnie zaś: pożyteczności nad czczością oraz skromności nad pychą[29] (Juliusz Wiktor Gomulicki). 

 

Pycha jest zwierciadłem, które zawsze schlebia: pomniejsza nasze wady, powiększa nasze cnoty. (Monteskiusz)

 

Dawno temu, jeszcze w liceum, nasz nauczyciel matematyki, nieżyjący już profesor Robert Hajłasz, składał chętnym autograf w pewnej książce. Nie pamiętam już, z jakiej to było okazji, ani jaka to była książka, ale pamiętam krótki wierszyk, który wpisywał przed autografem:

 

Im więcej kto z nas umie,
Tym bardziej wie, jak mało,
I łatwiej to rozumie,
Im więcej kto z nas umie...

 

Gdy wracam do tego pamięcią, zawsze widzę jego uśmiech. Uśmiech mądrego, ale też skromnego człowieka, który pisał to w pełni świadomy tego, co umie i tego, że to jednak mało. Widzę też podsuwających mu książki do podpisu młodych chłopaków, którzy tak mało jeszcze wiedzieli, ale chcieli posiąść wiedzę i mądrość, bo nauka, wiedza, mądrość... to potęgi klucz.

 

Mędrzec widzi w lustrze głupca, głupiec przeciwnie. (Hugo Steinhaus)

 

Pokora pozwala nam przyjąć łaskę od Boga. Świat tego nie rozumie i w dużym stopniu Kościół również tego nie pojmuje. Chce działać w łasce i doświadczyć łaski, zdolności i namaszczenia Bożego, ale nie rozumie, że do przyjęcia tych rzeczy potrzebna jest pokora (Andrew Wommack). 

 

Uniżcie się więc pod potężną ręką Boga, aby was wywyższył w odpowiednim czasie. Wszystkie wasze troski przerzućcie na niego, gdyż on troszczy się o was. (1 List Piotra 5:6)

 

Apostoł Piotr mówi tu... właśnie o pokorze. Jedną z cech charakterystycznych pokory jest życie wolne od trosk. Osoba zatroskana nie zaufa Bogu. Może być nawet bardzo szczera, prosząc Boga o pomoc, ale tak naprawdę chyba nie wierzy, że On odpowie i zaspokoi jej potrzebę.

 

Niech będzie w was takie nastawienie umysłu, jakie też było w Chrystusie Jezusie; Który, będąc w postaci Boga, nie uważał bycia równym Bogu za grabież; Lecz ogołocił samego siebie, przyjmując postać sługi i stając się podobny do ludzi; A z postawy uznany za człowieka, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. (List do Filipian 2:5-8)

 

Jeśli Jezus, który był Bogiem Wszechmogącym, uniżył samego siebie, to jak ktokolwiek z nas może zrobić mniej? A kiedy my się uniżamy, Bóg nas wywyższa: „Upokórzcie [uniżcie, uniżajcie] się więc pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili” (1 List Piotra 5:6) i „[Jezus] uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię” (List do Filipian 2:8-9). W byciu wywyższonym nie ma nic złego. Musimy tylko pozwolić Bogu, by to On nas wypromował zamiast brać tę troskę na siebie. W Bożym Królestwie łaska i chwała [honor i cześć] nie funkcjonują bez pokory. (Andrew Wommack)

 

Bojaźń PANA jest szkołą [pouczeniem w] mądrości, a pokora poprzedza chwałę. (Ks. Przysłów 15:33)

 

W Piśmie Świętym pokora określa konkretną postawę, stan umysłu prezentowany wobec Boga i ludzi. To postawa będąca przeciwieństwem pychy. Pycha, czyli zarozumiałość, fałszywa duma, arogancja, objawia się przesadną wiarą we własną wartość, swoje wielkie możliwości. O pyszałku mówi się „ma wysokie (wygórowane) mniemanie o sobie”. Towarzysząca pysze wyniosłość może prowadzić do agresji. Nic dziwnego, skoro pycha rodzi zazdrość lub nienawiść. Skądinąd zastanawiające, że słowo "pycha" określa jednocześnie coś wspaniałego w smaku! Rzecz jasna, nie jest to wyjątek: słowo "okrutny" dawniej znaczyło "wielki", "ogromny" (np. „okrutnie piękna”).

 

Człowieka poniża jego pycha, pokorny zdobędzie uznanie. (Ks. Przysłów 29:23

 

Można jeszcze wspomnieć, o umiarze, który Akwinata (chyba podążając za myślą Arystotelesa) nazwał „złotym środkiem cnót”. Nie ulega wątpliwości, że między nadmiarem a niedomiarem jest umiar, polegający na równości i zgodności. (...) wszędzie, gdzie cnota polega na umiarze, zachodzą grzechy przez nadmiar i niedomiar[30]. Tylko, gdzie jest ów „złoty środek”? Kogoś zachowującego umiar (osobę umiarkowaną) można łatwo posądzić o kunktatorstwo, brak zdecydowania, a nawet o działanie pod wpływem strachu. Podobnie osobę dającą z umiarem, można oskarżyć o skąpstwo i samolubność. Z kolei umiarkowanie, wynikające z bogobojności, któremu towarzyszy „wyrzeczenie się złych przyjemności” może być poczytane za „świętoszkowatość” i dwulicową pozę (szczególnie przez tych, którzy złych przyjemności nie wyrzekają się nigdy). Czy mamy wtedy milczeć i przyjąć te oskarżenia z pokorą?

 

Poprzednie części eseju:
W poszukiwaniu CNOTY (1): wiara i moralność  
W poszukiwaniu CNOTY (2): sprawiedliwość i uczciwość
W poszukiwaniu CNOTY (3): mądrość i bezinteresowność
W poszukiwaniu CNOTY (4): wierność i męstwo  

 

Ciąg dalszy jeszcze, jednoznacznie zaświadczam, będzie w stanie nastąpić.

 

-- -- -- -- --

[3] Hymn o miłości (1 List do Koryntian 13)  
[18] Jacek Banaś „Honor - dobro niezbywalne”
[24] ks. dr Henryk Majkrzak "Modlitwa, post, praca i dzieła miłosierdzia w świetle teologii św. Tomasza z Akwinu", Sympozjum 13/1(18) 2009, str. 61-70
[25] Kasjodor - uczony, patrycjusz, rzymski polityk, historyk i filozof (ur. ok. 485, zm. 583)
[26] ks. Jacek Tylka, „O cnotach heroicznych”, rozdz. III
[27] ks. Wacław Chmielarski, „Łagodność i pokora”
[28] J. N. Wyleżyński „Dwa kłosy”, „Gazeta Warszawska” 1803
[29] Juliusz W. Gomulicki "Bajka o dwóch kłosach", Rocznik Towarzystwa Literackiego imienia Adama Mickiewicza 19, str. 55-66, 1984
[30] Suma teologiczna św. Tomasza z Akwinu, t.11: O sprawnościach, str. 105-110 (O umiarze)

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:8)

Komentarze

...wierność i męstwo   czyli ....Trzech mędrców

Polmos, Bigos, Donos....

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1655341

Od 1997 roku - uparte (partyjne) partactwa "prawne"- opierają się na -> ​ dopuszczalności NIE ŚCIGANIA antypoloniZmów - uprzejmie >przejmujących -> (sądOwe)  "niedopuszczalności" - ŚCIgania - STRATegicznych zbrodni (antypolonizmów ) - zorganizowanych > - Przyczynami Politycznymi< ,  przy POmocy "funkcjonariuszy publicznych" ... (dywersyjnie werbowanych do  antypolonizmów - kast zawodów "zaufania publicznego") ... -  <na podstawie> art.44 - osadzonego w Konstytucji RP ( od 1997 roku) - do usadzania  "CNOT "  "teorEtycznych sędziów" (faktycznej oPOzycji sprawiedliwości) - usadzonej na POziomie  uprze(j)mości  - POkoleniowego wyczekiwania - na  "ustanie tych przyczyn" -( POlitycznych "praworządności") -> żąDań zbrodniczych >SSzych<  antypoloniZmów) : 

- Skoncentrowanych w Konstytucyjnym  art. 44 : - "W SStosunku - do przestępstw dokonywanych ​​​​​z przyczyn politycznych - POpełnianych przez funkcjonariuszy publicznych, lub na ich zlecenie -> Bieg Przedawnienia< (ma ) ulegać ZAWIESZENIU - "do ustania ( wyklarowania (?) lustracyjnego) - tych przyczyn" ...

 - Przyczyn (ściśle tajnych ?)  - dla Czytających, czy Tających (?) - uprzejmości dla antypoloniZmów...

U przejmowania ŚLEDZTW (prokuratorskich)- zawiszonych "konstytucyjnie" - wobec zbrodni  (komunistycznych antypolonizmów) - zaczynają się cNoty Polaków - miłosiernych dla - panicznie nieopanowanych  słabości "obywateli sędziów" - zawieszonych "konstytucyjnym" art. 44 ... w SSysTematycznej (apatycznej sprawiedliwości) - dla cNot Polaków, zawieszonych u przejmowania ​(C)NOTAtek-> (z dochodzeń policyjnych - przed zabójstwem generała Policji M.Papały) - Polaków pryncypialnie rozpoczynających śledztwa dowodowe ( prokuratorskie) - wobec (SSystemowo nieOsądzanych) - zbrodni antypolonizmow ...

- Najbardziej przejmujących zwykłych Polaków - zwykłych (długotrwale) trwać  (prawnie) - u przejmowania ludzkich obowiązków (pro) KUROWANIA - (POumarzanych )<praworządności> - teorEtycznego Państwa Prawa...

Pozdrawiam. J. K.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1655385

Zaczęło się od PROKURATUROwania i poprzez proKUROŃowanie doszliśmy do niePROtestowania. Ani to PROfresjonalne, ani TESTowanie, zadowoli jeno WANIĘ.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1655438

OGłoszenie - ogołocenia (do cienia) - bezcennego państwa...

UPrzejme POrachunki ... (proTesty uLicznych bezecności)...

<<  Uprzejmie -"prawnie" przejmę państwo - od Państwa (uprzejmych) Polaków >>....

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1655436

O pokorze, ale nie tylko:

Wiara w mroku 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1655439

W mRoku (1997 r.) - "konstytucyjnych dopuszczalności" - skoncentrowanych w art. 44  => (  artyzmie pretekstów dywerSSji antypolonizmów ) ...... 

 - Dane mi było - dOstrzeżenie kluczOwych (me to dycznych  zbrodni - wymierzonych przeciwko zdrowiu i życiu populacji Polaków w Polsce) - antypaństwowości - realizowanych (sądOwymi izolatkami - od sprawiedliwości) sKupionych doChodami <przemysŁowców Skór>  samorządzących (?) samorzadowymi wpływami na 23 letnie (wrzące-bieżące) - nie ściganie ewidentnych zbrodni (w ewidencjach prokuratur) - antypoloniZmów - Zdrad "Państwa Prawa"...

SSystemowo umożliwianych - sądOwymi "uprawOmocnieniami"  <prokuratorskich umorzeń> .. prawidłowo rozpoczętych  - od policyjnych przesłuchań - kluczOwych świadków (świadczyń i świadczyńców) - pielęgNacji innOwacji zabiegów "Łowców Skór" -

Od 1997roku wSpieranych -  "konstytucyjnym" - NIE ŚCIGANIEM najPOtworniejszych "niedopuszczalności" ... - dopuszczalnych - do konsumpcji, tylko z ​​"PuSSzki Pandory" => art. 44 go - zawekowanego w Konstytucji RP - od 1997 roku -> na wieki populacji Człowieka (?) - czy cZŁOwieka - "uprzejmości"- przejmującej depopulacji...fascyNacji antypoloniZmów...

Pozdrawiam. J. K.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1655454