Długie ręce Martyny i odwrócony system budowania, czyli polihistorzy i polimatki RP

Obrazek użytkownika wawel24
Kraj
 

 

"Dziennikarz Marcin Dobski poinformował, że szef portalu Polskiego Radia w piątek zakończył z nim współpracę. – Zapytałem resort kultury o to ile dostawała z niego Fundacja Jazz Jamboree, której szefową jest Martyna Wojciechowska z NBP, choć to w temacie był wątek poboczny, o czym informowałem szefów – stwierdził Dobski."

"Marcin Dobski zapewnił na Twitterze, że uzgodnił z przełożonymi, że zajmie się tematem finansowania Fundacji Jazz Jamboree. – Dzisiaj zostałem zwolniony z Polskiego Radia przez dyr. Pawła Piszczka za to, że wysłałem maila do resortu. Miałem zgodę na temat, nie było danych w BIP-ie, więc zapytałem o dane ministerstwo.

Nawet za grzebanie w fakturach Kijowskiego nie spotkały go żadne represje...

Za to powinno się zwalniać dziennikarzy? Mógłbym o niej długo pisać… – dodał."

 

JAZZOWA RUSYCYSTKA - MARTYNA WOJCIECHOWSKA-TSOBEKHIA

 

"Martyna Wojciechowska niejako z tylnego fotela wpływa na bardzo ważne decyzje w NBP.

- Zarówno finanse, jak i kadry są w jej rękach. Żadna zmiana nie odbędzie się bez jej wiedzy i zgody – mówi rozmówca money.pl, który miał okazję pracować z Wojciechowską w NBP.

- Ma ambicje, by zostać członkiem zarządu – mówi o Wojciechowskiej nasz informator. Ambicja niedługo może zostać spełniona, w zarządzie jest wakat.

Wojciechowska ma 38 lat. Ukończyła filologię rosyjsko – ukraińską na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu i podyplomowe dziennikarstwo.

Od lat związana jest z Prawem i Sprawiedliwością. Zgłosiła się do poznańskiego biura PiS w 2004 roku, gdy partia szukała obserwatorów na wybory prezydenckie na Ukrainie.

W II turze wyborów, powtórzonej po masowych demonstracjach i wyroku Sądu Najwyższego, walczyli wówczas Wiktor Juszczenko i Wiktor Janukowycz. Pomysłodawcą i koordynatorem akcji był wiceprezes PiS Adam Lipiński.

Wojciechowska musiała się sprawdzić w akcji, bo w 2005 roku była już kandydatką PiS w wyborach do Sejmu (z okręgu kaliskiego). Na stronie internetowej PiS można było wówczas przeczytać, że Wojciechowska jest:

koordynatorką Akcji Ukraina w województwach wielkopolskim i lubuskim  i „pracownikiem zarządu regionalnego PiS”. 

Później dwukrotnie: w 2010 i 2014 roku – kandydując z list wyborczych PiS – została radną sejmiku mazowieckiego. Mandat radnej złożyła w maju 2018 r.  

A jakie jest jej doświadczenie zawodowe?

W 2005 roku Wojciechowska pisała o sobie, że jest dziennikarką czasopisma „Jazz Forum”."

Doświadczenie zawodowe

ZSAW STOART, Związek Artystów Wykonawców STOART - organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi

Telewizja Polska S.A. (asystentka przewodniczącego rady nadzorczej Telewizji Polskiej)

Czasopismo "Jazz Forum", dziennikarka

Fundacja Jazz Jamboree (DYREKTOR ZARZĄDU od 13 lutego 2007 r.) Celem fundacji jest gromadzenie funduszy na rzecz organizacji I promocji wydarzeń artystycznych, edukacyjnych, kulturalnych, charytatywnych, zbiórek publicznych, upowszechnianie muzyki oraz ich realizacja w tym międzynarodowych festiwali jazzowych jazz jamboree.

Narodowy Bank Polski - od 2007 r. - starszy specjalista w Departamencie Zagranicznym, później trafiła do Departamentu Edukacji i Wydawnictw, najpierw jako starszy, później główny, specjalista

- latem 2016 roku, krótko po tym jak sam objął funkcję, Glapiński powołał ją na dyrektorkę Departamentu Komunikacji i Promocji NBP. Rok później delegował ją także, jako przedstawicielkę NBP, do rady Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG).

- od 26 lipca 2017 r. przedstawicielka NBP w radzie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego oddelegowana tam przez Glapińskiego

 

 

W 2016 r. jej zarobki - dzięki taternikowi Glapińskiemu (wyjaśnienie terminu "taternictwo" pod koniec notki) względem 2015 r. wzrastają 3-4 - krotnie. W 2017 przybywa do tego rocznie ok.120 tys. z BFG.

"Zrezygnowała z mandatu w ostatnim dniu składania oświadczeń majątkowych za 2017 r. Tak uniknęła ujawnienia swych zarobków: miesięcznie nawet kilkadziesiąt tys. zł z NBP i 11 tys. zł z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego

· Do 30 kwietnia 2018 roku powinna ujawnić w oświadczeniu majątkowym wszystkie zarobki z 2017 roku. Ale zamiast tego przesłała do sejmiku oświadczenie o rezygnacji z bycia radną.

· Nie złożyła również, wymaganego prawem, oświadczenia majątkowego na koniec okresu sprawowania mandatu radnej.

 

Jak informuje rzeczniczka prasowa sejmiku Marta Milewska, 7 maja 2018 roku przewodniczący pisemnie wezwał Wojciechowską do złożenia oświadczenia majątkowego. Ale dzień później otrzymał od komisarza wyborczego informację o wygaszeniu mandatu Wojciechowskiej i nie mógł już wyegzekwować złożenia oświadczenia.

 

Ile zarabia w samym tylko BFG, nie licząc NBP? „Zasady wynagradzania członków Rady Funduszu reguluje rozporządzenie Ministra Rozwoju i Finansów (…) w sprawie maksymalnej wysokości miesięcznego wynagrodzenia członków Rady Bankowego Funduszu Gwarancyjnego” – informuje nas Krzysztof Nędzyński z biura zarządu BFG.

Zgodnie z tym rozporządzeniem, członkom rady BFG w 2017 roku przysługiwało miesięcznie:

· stałe wynagrodzenie w wysokości 4.404 złotych

· i maksymalnie do 6.606 złotych za udział w posiedzeniach (jeśli członek rady nie opuścił żadnego posiedzenia).

Jak informuje BFG, od lipca do grudnia 2017 roku odbyło się osiem posiedzeń rady (co miesiąc jedno; w październiku trzy). Martyna Wojciechowska uczestniczyła we wszystkich. Co miesiąc otrzymywała więc z Funduszu 11.009 złotych.

W 2018 roku dochody wzrosły

· wynagrodzenie stałe członków rady wynosiło 4.740 złotych,

· plus za udział w posiedzeniach – maksymalnie 7.109 złotych.

Według BFG, przez cały rok odbyło się 13 posiedzeń rady (co miesiąc jedno, w listopadzie dwa). I znów Martyna Wojciechowska nie opuściła żadnego. Dostawała więc miesięcznie z Funduszu 11.849 złotych.

To niemałe kwoty, ale w radzie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego powinny zasiadać osoby, które mają wysokie kompetencje i doświadczenie w dziedzinie ekonomii oraz finansów."

 

Niedawno zaprezentowano nam sztuczkę socjotechniczną i co dziwne podjęły ją nawet środowiska początkowo zainteresowane hipertrofią zarobków wybranych osób w NBP. Nawet onet dołączył do mydlenia oczu „opinii publicznej” (widać przyszedł prikaz: kończymy z grzebaniem w dochodach, bo jeszcze u nas pogrzebią) i podał, iż p.Martyna zrezygnowała z części wynagrodzenia (ok.3 tys. zł) i teraz zarabia tylko ponad 20 tys. Oczywiście, to fikcja, gdyż w skład wynagrodzenia wchodzą gwarantowane premie kwartalne i trzynasta pensja oraz nagroda od prezesa NBP dla wybranych, co w sumie daje właśnie owe szokujące kwoty o których na początku wszyscy mówili. Dochodzi do tego jeszcze ok.12 tys. miesięcznie z BFG. Prawdopodobnie będzie to – jak podała kilka dni temu jedna z TV – ok. 50 tys. z NBP plus 12 tys. z BFG. No i organizowanie co roku Jazz Jamboree... Martyna Leonarda da Vinci, nie ma co...

Ilustracja. Wraz z rządami PIS-u w Polsce na eksponowanych i najbardziej lukratywnych stanowiskach zaroiło się od... polihistorów i "polimatek", złośliwi mówią, że nazwy te powinno się pisać "polinhistorów i polinmatek"

 

 

"Wszyscy pracownicy NBP otrzymują w ciągu roku:

 

  • cztery kwartalne premie, które mogą być nawet wyższe niż miesięczna pensja (dyrektorom departamentów przyznaje je prezes NBP),
  • trzynastkę (równą miesięcznej pensji),
  • oraz tzw. karpiowe, czyli z reguły kilkaset złotych na wydatki bożonarodzeniowe.

Ci, którzy mieli jakieś szczególne osiągnięcia, w każdym momencie mogą jeszcze dostać

  • dodatkową nagrodę (dyrektorom znów przyznaje ją prezes)."

 

 

SIOSTRA MARTYNY - DARIA WOJCIECHOWSKA-BUJNO

 

"W sektorze państwowym dostała też pracę Martyny młodsza siostra Daria Wojciechowska-Bujno – w Komisji Nadzoru Finansowego kierowanej przez Marka Chrzanowskiego

Gdy PiS doszedł do władzy, Wojciechowska-Bujno dostała pracę w gabinecie politycznym minister edukacji Anny Zalewskiej. W 2016 r., tuż po objęciu urzędu przez Chrzanowskiego, została zaś dyrektorem jego gabinetu. Ukończyła  studia na wydziale dziennikarskim na Uniwersytecie Warszawskim, ale pracowała jako przedszkolanka w przedszkolach Niebieskie Migdały i Konfacela oraz w firmie reklamowej. Wojciechowska-Bujno nie zasiada w żadnej radzie nadzorczej, za to jej mąż pracuje w firmie Rochstar organizującej imprezy na zlecenia różnych instytucji. Klientem tej firmy jest m.in. NBP."

                                            

 

 

KAMILA SUKIENNIK - RAJSTOPY KRAJOWEGO DEPOZYTU PAPIERÓW WARTOŚCIOWYCH I SZEFOSTWO GABINETU PREZESA

"Z kolei Sukiennik wymieniana jest 28 marca podczas rozmowy Chrzanowskiego z Czarneckim. Były już przewodniczący KNF, który zrezygnował po naszym artykule z 13 listopada, pokpiwa z urzędniczki kierującej gabinetem prezesa NBP. Nazywa ją „Kamilą” i mówi: – Gdzieś tam we Wrocławiu ona reklamowała rajstopy. (...) 20 lat temu była modelką. Sukiennik zasiada też w radzie nadzorczej Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, . w Komitecie ds. wynagrodzeń, działającym w ramach tejże Rady – informuje WP Dariusz Marszałek z KDWP.

 

Wykształcenie? Z mediów społecznościowych dowiemy się, że studiowała zaocznie w Wyższej Szkole Promocji.

 

O szefowej gabinetu prezesa Glapińskiego zrobiło się głośno po ujawnionej przez "Gazetę Wyborczą" rozmowie miliardera Leszka Czarneckiego z byłym już szefem KNF Markiem Chrzanowskim. Na nagraniu słychać, jak rozmowa schodzi nagle na temat zgrabnych damskich nóg. Pretekstem jest spotkanie u Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego.

- Będzie pan na tym spotkaniu? - dopytuje Czarnecki.

- Będę. Będzie też taka pani asystentka pana prezesa Glapińskiego. Twierdzi, że pana zna - odpowiada Chrzanowski.

- Jak się nazywa? – pyta Czarnecki

- Kamila, 20 lat temu była modelką i na jakiejś imprezie pana poznała. Mówi, że pana zna...– odpowiada Chrzanowski.

- Okej, no to z chęcią się zobaczę, być może. Myśmy robili dużo imprez. Wynajmowaliśmy modelki, hostessy - odpowiada Czarnecki.

- Gdzieś tam we Wrocławiu ona reklamowała rajstopy, a teraz jest zastępcą dyrektora gabinetu - Chrzanowski

- Jak się pan domyśla, kobiety, które reklamują rajstopy... - mówi Czarnecki.

- Muszą być ładne - odpowiada Chrzanowski.

- Przynajmniej od pasa w dół - kwituje Czarnecki.

Rozmowa między Czarneckim a Chrzanowskim miała miejsce w marcu 2018 roku. Sukiennik była wtedy zastępcą dyrektora gabinetu prezesa NBP. Dyrektorem był wówczas Robert Jagiełło, obecny szef Departamentu Innowacji Finansowych w Narodowym Banku Polskim. Według ustaleń Wirtualnej Polski, Glapiński zna się z Kamilą Sukiennik od wielu lat. – Pracowała w Polkomtelu, kiedy Glapiński był prezesem – mówi nam nasz informator. Glapiński był szefem Polkomtelu w latach 2007 – 2008. Dyrektorem gabinetu prezesa NBP Sukiennik została w lipcu br. Zarówno na stronach Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, jak i na stronach NBP próżno szukać jej biogramu, który by potwierdzał jej kompetencje do pełnienia obu funkcji. - Jest wieloletnią znajomą Adama Glapińskiego. W tym przypadku, to wystarczająca rekomendacja - mówi nam osoba znająca kulisy afery w KNF.

Wirtualnej Polsce nie udało się skontaktować z Panią Dyrektor. Nie odbierała  telefonu.

 

W sieci próżno szukać jej zdjęć z sesji fotograficznej, na której reklamuje rajstopy. Sukiennik ma obecnie 39 lat. Według relacji Chrzanowskiego, przygodę z modelingiem musiała mieć w wieku 19-20 lat."

 

WAKAT CZEKA

MOTTO 

Karuzela czeka [piosenka]

Chłopcy dziewczęta, dalej spieszmy się.

Karuzela czeka, woła nas z daleka

Starsi już poszli a młodsi jeszcze nie

Hejże ha! Hejże ha! Śpieszmy się!

 

Hej hopsa sa

Jak ona szybko mknie

Hej dalej, dalej do zabawy spieszmy się

 

"W maju 2018 r. Katarzyna Zajdel-Kurowska odchodzi z zarządu NBP. Zostaje oddelegowana do Banku Światowego. Co więcej, jej doradcą został Kacper Jakub Kamiński, syn koordynatora służb i wiceprezesa PiS Mariusza Kamińskiego.

Jak twierdzi nasz informator, Zajdel-Kurowska została „poproszona o rezygnację” z członkostwa w zarządzie NBP. Glapiński na ręce prezydenta Andrzeja Dudy złożył wniosek o oddelegowanie Zajdel-Kurowskiej do Banku Światowego, ten formalnie zatwierdził tę nominację.

- Jednak to była decyzja Glapińskiego, ale to było też na rękę Zajdel-Kurowskiej. Przyjęła to z pewną ulgą i chętnie wróciła do Waszyngtonu (siedziba Banku Światowego – przyp. red.) – mówi rozmówca money.pl.

I właśnie na stanowisko po Zajdel-Kurowskiej ma czekać Wojciechowska, wakat został przygotowany niejako pod nią. - To bardzo dobrze płatne stanowisko i zgodnie z ustawą nieusuwalne w trakcie 6-letniej kadencji – dodaje nasz rozmówca.

Poprosiliśmy Martynę Wojciechowską o komentarz do tych doniesień. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi."

 

ODNOGI KARUZELI

 

Nie tylko Wojciechowska przyszła do polityki „nie dla pieniędzy”.

"Sylwia Matusiak, była radna i rzeczniczka klubu parlamentarnego PiS, jako dyrektorka Departamentu Edukacji i Wydawnictw NBP zarobiła w 2016 roku przez 6 miesięcy ponad 273 tys. zł. Dostawała więc średnio 45,5 tys. zł miesięcznie.

Według NBP, dyrektorzy - wliczając w to szefów kluczowych, ekonomicznych departamentów - zarabiali wówczas średnio niespełna 37,4 tys. złotych

 

Jesienią 2017 roku Sylwia Matusiak została zdegradowana. Jak twierdzą nasi informatorzy z NBP, mogły o tym zadecydować nienajlepsze relacje z Martyną Wojciechowską, która ma duży wpływ na politykę kadrową banku.

 

Od 2 października do 30 grudnia 2017 Matusiak była jeszcze doradcą w gabinecie prezesa NBP (podlegała dyrektorce gabinetu, Kamili Sukiennik). Fotel dyrektorki Departamentu Edukacji i Wydawnictw objęła po niej Anna Kasprzyszak – była żona koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Wicedyrektorką departamentu jest Joanna Chrzanowska, żona byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego."

 

Kompetencje do pracy w bankowości? Proszę bardzo:

"Matusiak ukończyła studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

W latach 2003-2005 pracowała w biurze prasowym klubu parlamentarnego PiS. W 2005 roku została szefową biura, a w 2006 roku – także rzeczniczką klubu.

Za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, w latach 2008-2010 była wicedyrektorem biura prasowego Kancelarii Prezydenta RP.

Później zarządzała biurem poselskim Jacka Sasina. I sama zaangażowała się politycznie:

 

Od października 2013 do września 2014 pełniła funkcję wiceburmistrza podwarszawskich Marek.

W 2014 roku, startując z listy PiS, została radną powiatu wołomińskiego.

Do NBP trafiła więc jako czynna działaczka polityczna i radna. Z jej oświadczenia majątkowego za 2016 rok wynika, że zarobiła wówczas w sumie 336.188 złotych.

 

Z tego 273.188 złotych otrzymała za pół roku pracy w NBP. Średnio zarabiała więc w banku ponad 45.531 złotych miesięcznie.

Na początku 2018 roku Matusiak została dyrektorką Centrum Informacyjnego Rządu (CIR). Złożyła wówczas rezygnację z mandatu radnej (nie można łączyć tej funkcji z funkcją w administracji państwowej).

Tak jak Martyna Wojciechowska, składając mandat, nie przedstawiła wymaganego prawem oświadczenia o stanie majątkowym na koniec sprawowania funkcji radnej – w którym powinna ujawnić, ile zarobiła w 2017 roku w NBP."

 

TATERNICY ETNICZNI I TRADYCJA W NARODZIE, RZECZ ŚWIĘTA

Tradycja u Żydów - rzecz święta

W finansach szczególnie przyjęta

Jak dziadek był w banku

Syn dziadka był w banku

Syn syna, a wnuków wnuczęta

 

Jak dziadek był w banku

Syn dziadka był w banku

Syn syna, a wnuków wnuczęta

                                                            [parafraza znanej piosenki]

Kto się dziwi porządkom w państwowych instytucjach finansowych powinien przeczytać pracę prof. Wincentego Lutosławskiego "Solidarność w Izraelu", który pisał tak:  "O ile Żyd ma wpływ decydujący w jakiejkolwiek instytucji, to popiera Żydów na stanowiska w tej instytucji, nie bacząc na ich uzdolnienie w porównaniu z kandydatami gojami, przez co pożyteczność  i powaga instytucji bywa obniżoną". "Gdy się zastanawiamy nad stosunkiem Żydów do społeczeństw obcych, wśród których oni swą odrębność zachowują, uderza nas ich solidarność, polegająca na tym, że każdy Żyd chętniej Żydowi zapewnia zyski z jakiegokolwiek interesu, niż obcemu (...) ta solidarność jest łączeniem [się] we wspólnej pracy i przy wspólnych materialnych korzyściach ludzi o wspólnym pochodzeniu." To samą piszą o dzisiejszych obywatelach Polski mających korzenie żydowskie i skrywających często ten fakt Susan A. Glenn, Naomi B. Sokoloff w książce  Boundaries of Jewish Identity , gdzie podkreślają, że Polacy żydowskiego pochodzenia zatrudniają i szukają zatrudnienia także u osób o żydowskich korzeniach.

A w jeszcze innych słowach to samo co prof. Lutosławski oraz Glen / Sokoloff - przekazuje nam były członek Solidarności Walczącej. 

Czym jest to wszystko, co składa się na obraz kompetentnych prawych i sprawiedliwych? By to pojąć może przyjść nam z pomocą fragment wspomnień W.Myśleckiego o Mateuszu Morawieckim. Myślecki pyta się dziennikarza Kultury Liberalnej: Nie wiem, czy pan wie, na czym polegają sukcesy społeczności żydowskiej? Oni mają odwrócony system budowania grup społecznych. - Nie rozumiem… - odpowiada dziennikarz.

Naprzód wszyscy pracują, żeby jeden poszedł do góry, a potem on wciąga innych. To jest taki system jak taternicy. Wchodzi pierwszy, my go z dołu asekurujemy, on nad sobą wbija haki. A jak już dojdzie do góry to dużo łatwiejsza i efektywniejsza jest asekuracja odgórna. On asekuruje każdego następnego. (...) I druga rzecz: jeśli Mateusz Morawiecki czy ktoś z naszego grona prowadzi jakąś sprawę, to ja wykonam – nawet jak mi się nie podoba – to, co on uważa za konieczne do zrobienia.

 

Myślecki odwołuje się do kodu kulturowego żydowskiego. Nazywa go „odwróconym systemem budowania grup społecznych”. Ładnie to brzmi. Bliższa prawdy byłaby jednak nazwa: „orientalna despotia etnocentryczna”... Myślecki nie przypadkowo mówi o żydowskiej metodzie, o metodzie stosowanej przez Żydów wewnątrz społeczności nieżydowskich by się wspiąć na szczyt struktury. Wspiąć się – że tak powiem – bez otwartego przetargu, bez konkursu kompetencji a opierając się li tylko na hakach wbijanych przez będących wyżej „ziomali”. Czyżby ten Myśleckiego klucz etniczny pasował też do NBP, KNF, BFG etc.? Na stronie samorządu województwa mazowieckiego pani Martyna figuruje jako Wojciechowska-Tsobekhia Martyna. Nazwisko po mężu Tsobekhia wskazuje na Gruzję i Abchazję (noszą je też Żydzi gruzińscy i abchazyjscy). Z kolei nazwisko Sukiennik (pani Kamili lub jej męża) to już klasyka onomastyki żydowskiej. Dalej nie szukajmy, zaufajmy W.Myśleckiemu, że wszędzie tam, gdzie nie można racjonalnie pojąć dlaczego jakaś osoba znajduje się na jakimś stanowisku nie mając żadnych wymaganych kompetencji i ma przyznawane od innych zaprzyjaźnionych osób irracjonalnie wysokie apanaże – wszędzie tam najprawdopodobniej mamy do czynienia z taternictwem etnicznym w czystej postaci czyli „odwróconym systemem budowania grup społecznych”. A kto nie wierzy, niech spotka się z A.Glapińskim i posłucha jego niekończących się opowieści o żydowskiej, mesjanistycznej sekcie frankistów i jej wyuzdanym proroku – Jakubie Franku.

 

 

Opowieść W.Myśleckiego jest to odpowiedź, która wiele wyjaśnia. Etniczna odpowiedź. A swoją drogą, jak trzeba się czuć pewnie, by ujawniać technikalia machlojek na obcym terenie...

W języku nietaterniczym, lecz w zwykłym języku cywilizacji zachodu są to po prostu: nepotyzm i ślepe posłuszeństwo przywódcy stada rozdającemu swą pańską ręką i wolą, nie musząc się przed nikim tłumaczyć, przywileje, nagrody i stanowiska w strukturze stada.

Aha, bym zapomniał: wspinający się są... nietykalni. W języku ludowym nazywa się to "mają długie ręce". 

 

Źródła 

http://sdrp.katowice.pl/2019/03/08/marcin-dobski-polskie-radio-rozstalo-sie-ze-mna-bo-zapytalem-resort-kultury-o-dotacje-dla-fundacji-szefowej-komunikacji-w-nbp/

https://www.money.pl/sekcja/aferaknf/tylko-w-money-pl-szara-eminencja-w-nbp-dla,109,0,2422125.html

https://businessinsider.com.pl/firmy/zarzadzanie/nbp-zarobki-dlaczego-najwiecej-zarabia-dyrektor-komunikacji/h2dm8lz

https://www.mazovia.pl/samorzad/sejmik/radni/kadencja-iv/radny,50.html

https://www.newsweek.pl/polska/od-przedszkola-do-knf-jak-dzieci-dobrej-zmiany-zrobily-kariery-w-finansach/mrhy5x0

http://wyborcza.pl/7,75398,24196901,przedszkolanka-w-komisji-nadzoru-finansowego-odslaniamy-kolejne.html

https://oko.press/wojciechowska-nie-byla-jedyna-inna-radna-pis-w-2016-r-zarabiala-w-nbp-srednio-455-tys-zl-miesiecznie/

https://wiadomosci.wp.pl/ujawniamy-reklamowala-rajstopy-jest-dyrektorem-u-szefa-nbp-adama-glapinskiego-6319379717621889a

https://wiadomosci.wp.pl/polityczna-kariera-asystentki-szefa-nbp-byla-radna-przez-8-lat-nie-zabrala-glosu-6336397152904833a

https://www.tekstowo.pl/piosenka,jozef_nowak,wojskowa_tradycja.html

 

https://www.tekstowo.pl/piosenka,dla_dzieci,karuzela.html

 


 
 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.1 (głosów:12)

Komentarze

By przy super korytach nie była stagnacja

Tak się kręci wciąż i od nowa budowanie

Swojskich układów aż Armagedon nastanie

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1584342

niezwykle potrzebyny. Dziekuje, dobra lektura. Byleby Jozkow & Co. tutaj nawialo i byleby oprzytomnieli...

Awers i rewers...

pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

chris

#1584390

 samowywyższonego niedawno na polihistora Leonardo da Dyni

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1584394

z papierosem pod plotem :-)))

Teraz znowu spiacy yntelektualista z okularami...yntelektualnie powyzej czola :-)))

Udaje , ze mysli...

:-))))

No narcyz jakis i to cala geba :-))))

Ostatnio tak go podkrecilem, ze zmienil strategie. Postanowil pisac na blogu, " trooooooocheeeee " o sobie, by ukazac wszystkim jaki to z niego elokwentny intelektualista..., obrona przez atak... Postanowil pokazac, ze psu spod ogona nie wyskoczyl... katolik pelna geba... no, kolejny raz przedstawia nam swoj zyciorys... tak od niechcenia ;-))), bysmy sobie nie mysleli :-))) chyba ma " okres" i mu yntelekt leci...moze zrzucimy sie na podpaski ?

:-))))

..., gdy mu tak okropnie leci...

:-)))

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

chris

#1584395

że dla taterników asekurujących z dołu, u osoby wbijającej nad sobą haki i asekurującej później od gory, ważną kompetencją jest uroda od pasa w dół.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1584392

Eee, lepiej go nie podkrecaj, bo gdy walnie kolejna fotke, to... brak mi wyobrazni :-))))

i

chyba dobrze, ze mi brak

:-))))

Bo, gdybym sobie to wyobrazil ?

nie ! wole nie myslec :-))))

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

chris

#1584396