Czy Boże Narodzenie to magia?

Obrazek użytkownika Satyr
Kraj

W trakcie przedświątecznych przygotowań w domu, odbierając „kątem ucha i oka”, docierały do mnie życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia, jakie serwowały nam polskojęzyczne telewizornie. I cóż takiego życzyły Polakom?

 

   Wielokrotnie słyszałem życzenia: – „magicznych świąt!”, „bogatych świąt!” oraz nachalne reklamy nawołujące telewidzów do zakupu przeróżnych artykułów z przeznaczeniem na świąteczny stół.

   O jakie święta im chodziło?! Tego już nie powiedzieli. Tak ciężko było cwaniaczkom specjalistom od medialnej manipulacji wykrztusić, że chodzi o Święto Bożego Narodzenia – o jedno z najważniejszych Świąt w Kościele Katolickim? Tak, było im ciężko, bowiem słowo „Bóg” przestało istnieć w mainstreamach, jak jakieś tabu którego nie wolno ujawnić. Traktują dokładnie tak samo, jak  zakaz ujawniania afer platformerskich aferzystów i cwaniaków majstrujących przy Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Zakaz mówienia o Bogu bardzo dobrze wpisuje się w proces ateizacji Polski, gdzie pojęcie Boga usiłuje się zastąpić bogami w osobach ludzkich z rządzącej „elyty” i mamoną – złotym cielcem, a moralność i etykę – relatywizmem moralnym.

   A jak się ma „magia” do narodzenia Jezusa Chrystusa? O ile magia ma bardzo bliskie powinowactwo z czarami i nieuczciwymi praktykami opartymi na zaklęciach, to poczęcie i narodziny naszego Zbawiciela odbyły się za przyczyną Boga w Trójcy Jedynego, nie zaś za przyczyną jakiegoś maga i jego zaklęć. Ktoś, kto myli Boga z pospolitym magiem – jest mega-prostakiem, bowiem nie zna mocy Wszechmogącego, a stawia ponad Bogiem jakiegoś kuglarza z podrzędnego jarmarku.

  Święto Bożego Narodzenia od co najmniej 20 lat przybrało w Polsce charakter typowo komercyjny, jakże daleki od duchowego. Zachodnie i skandynawskie firmy handlowe, które mają potężne sieci sklepów w Polsce, w okresie przedświątecznym zacierają ręce. Cieszą się, że kilkakrotnie zwiększają swoje zyski, które w dość szybkim tempie przelewają na konta swoich macierzystych firm w krajach takich jak: Niemcy, Francja, Portugalia, UK, Szwecja itd..

  Szczytem bezczelności było życzenie moim rodakom… bogatych świąt. Bogatych nie pod względem duchowym, a pod względem materialnym, bowiem sfera naszej duchowości nie znajduje już zainteresowania w mediach głównego ścieku. Jakże mają być one bogate materialnie, skoro wystarczyło niespełna 7 lat rządzenia platformersko-peselowej swołoczy, by Naród zubożał w stopniu uniemożliwiającym zaopatrzenie świątecznego stołu w produkty z tzw. wyższej półki? O zubożeniu polskiego społeczeństwa mainstreamy jakoś dziwnie milczą. Milczą o rosnącym bezrobociu, o coraz większej fali Polaków emigrujących  na Zachód za pracą, o cichych podwyżkach cen żywności, leków itd.

  Konkludując, – wypada mi tylko zwrócić uwagę Państwa, że zło należy niszczyć w zarodku, nie zaś czekać na jego rozwój. Kiedy maistreamy do reszty zawładną umysłami „letnich” katolików, trudno będzie przywrócić katolicyzm w Polsce do stanu z czasów Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. 

 

      

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:20)

Komentarze

Najpiękniejsze dni w roku



Jest taki dzień: bardzo ciepły, choć grudniowy;

Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.

Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich.

Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski.

(sł. Krzysztof Dzikowski)




Wszyscy wiemy, o jakim dniu tak pięknie zaśpiewał przed laty Seweryn Krajewski, lider zespołu Czerwone Gitary. Rzeczywiście, Wigilia i święta Bożego Narodzenia należą do najpiękniejszych dni w roku i trudno znaleźć w Polsce kogoś, kto myśli inaczej. Zapach choinki, blask lampek odbijających się w kolorowych bombkach, atmosfera przygotowań i oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę, stół nakryty białym obrusem i opłatek... Najcenniejsze, najmilsze wspomnienia z rodzinnego domu, z dzieciństwa. Ważna część depozytu na dorosłe życie.

Czerwone Gitary - Jest taki dzień

https://www.youtube.com/watch?v=XE5zc07s5Os

Pielęgnować duchowy aspekt świąt



Jako ludzie wiary jesteśmy zobowiązani pielęgnować duchowy aspekt świąt, zachowując w ten sposób jakość chrześcijańskiego dziedzictwa, fundamenty naszej tradycji. Bożonarodzeniowego ducha nie oddamy świąteczną dekoracją, budowaniem zewnętrznej atmosfery. Zachowamy go, pielęgnując rodzinną bliskość, ciepło wzajemnych relacji, podejmując trud wspólnej refleksji nad Bożą miłością.



Przypominał nam o tym w orędziu na Boże Narodzenie z 2005 roku Ojciec Święty Benedykt XVI. Mówił wówczas o coraz bardziej zauważalnej sekularyzacji, o zmianie ludzkich przyzwyczajeń, próbie życia bez Boga i religii. „Zbudź się człowieku, bo dla ciebie Bóg stał się człowiekiem” – powtórzył Papież za św. Augustynem i dodał: „Zbudź się człowieku trzeciego tysiąclecia! W Boże Narodzenie Wszechmocny stał się dzieckiem i prosi o pomoc i opiekę. Jego sposób bycia Bogiem poddaje krytyce nasz sposób bycia człowiekiem; Jego pukanie do naszych drzwi domaga się odpowiedzi na pytanie o naszą wolność i zrewidowania naszego stosunku do życia i naszego pojmowania życia”.



Betlejemska noc wyznacza początek radosnego przeżywania narodzin Zbawiciela, ale może też stanowić impuls do przewartościowania postaw, do zastanowienia się, jakie wartości tworzą ścieżkę naszych życiowych priorytetów. Taka refleksja pomoże nam dłużej cieszyć się odnawiającą siłą świątecznej atmosfery; umocnieni Bożą miłością łatwiej pokonamy codzienne trudności. 



ks. Andrzej Tomalak, Olga Nadskakuła

 

http://www.katolik.pl/magiczny-czas--,2633,416,cz.html

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0
#1456886

magia zagościła na dobre. Mało tego, że życzą magicznych świąt, to jeszcze podają, że z darami dla Dzieciątka nie podążali Trzej Królowie lecz właśnie Magowie. Ale skąd ci Magowie się wzięli, z jakiej planety chociażby przybyli, jakoś nie podają. Pewnie sami nie wiedzą. Każą bzdury opowiadać, to opowiadają przejęci słowami piosenki Rodowicz: "bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa..." I to by było na tyle. 

Wiele radości z narodzenia Dzieciątka Jezus

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

Szpilka

#1456909

... Dzieciątka Jezusika. Zawsze, kiedy słucham w okresie Świąt Bożego Narodzenia Olka Grotowskiego  i jego kolędę w stylu country and western tutaj: http://www.poezja-spiewana.pl/index.php?str=lf&no=10196, czekam na pointę, która mówi, aby miłować nieprzyjaciół, ale najpierw dać im "popalić".

 

Pozdrawiam świątecznie,

    

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1456916

że dzisiaj w TVP2 w "Panoramie" o 18-tej prezenterka poinformowała, że w  pasterce uczestniczyły tysiące wiernych dla upamięnienia pójścia pasterzy do Betlejem. Co tam się jednak wydarzyło w Betlejem i  po co oni  tam poszli, tego już nie dopowiedziała. Pewnie w przyszłym roku dowiemy się, że pasterze poszli do Betlejem na pizzę albo coca-colę. Wszystko jest możliwe w globalistycznej propagandzie fundowanej nam przez NWO.

Pozdrawiam również świątecznie,

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Szpilka

#1456931

Tych "letnich: katolików w czasach komunt nazywano - wierzący, niepraktykujący...a "wlity" już dawno obrzydzały Boże Narodzenie, zamieniając te najpiekniejsze ze Świąt  w komercyjny pościg za błyskotkami...od nas zależy czy zawładna umyslami czy będa tylko "chwilą", która minie...

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Yagon 12

#1456914

... komercyjny pościg za błyskotkami - jak nazwałeś przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia, - wystarczy pogonić na cztery wiatry platformersko-peselową swołocz, pogonić medialnych manipulatorów z telewizorni oraz obce nam katolikom sieci zachodnich hipermarketów.

 

Pozdrawiam świątecznie,

     

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1456918

Potrzeby klienta zaspakajane są szybko i skutecznie, a on sam staje się trybikiem w samonapędzającej się maszynie. Żeby mieć dostęp do dóbr, których pożąda, musi coraz więcej pracować. Styl życia w pośpiechu i nadmiar informacji płynących z mediów tłumi jego zdolność do refleksji. Nie zadaje sobie pytania: po co ja tak pędzę? Gdzie jest meta tego wyścigu?

– Producent i użytkownik uzależniają się od siebie – dodaje dr Żukowska-Gardzińska. – Producent nie tylko odpowiada na potrzeby, ale jednocześnie budzi nowe pragnienia. Reklama przestaje być informacją, a konsument zaspokojenie pragnień myli ze szczęściem.

Jaki ma to związek z Bożym Narodzeniem? Czy to przypadek, że ulice Warszawy w okresie przedświątecznym wyglądają niemal jak ulice Nowego Jorku? Że zamiast kultywowania rodzimej tradycji mamy do czynienia z nieustającym „kopiuj-wklej”? Można zaryzykować twierdzenie, że tak jak wcześniej hamburger, tak teraz święta Bożego Narodzenia wylądowały po prostu na taśmie montażowej. Społeczeństwo nie chce już przeżywać Bożego Narodzenia. Chce je konsumować.

Dobrze jest umieć cieszyć się z choinki, prezentów i przedświątecznej krzątaniny. Czasem nawet obejrzenie historii Kevina, który po raz piętnasty został sam w domu, nie zaszkodzi. Warto jednak przedrzeć się przez lukrowaną zasłonę, w jaką Boże Narodzenie zostało spowite.

W każdej sklepowej witrynie rubaszny Święty Mikołaj lub co najmniej renifer z czerwonym nosem nachalnie zachęca do zakupu swetra, telewizora, a nawet płynu do mycia naczyń. W bankach, urzędach i innych instytucjach witają choinki. W osiedlowym sklepiku na pewno usłyszymy kolędy, a włączając telewizor czy radio możemy być pewni, że każdy blok reklamowy zaprezentuje najlepsze pomysły na prezenty dla bliskich we wszystkich możliwych wariantach. Zaczyna się to już w połowie listopada, więc warszawska Wielka Iluminacja zainaugurowana równo z Adwentem jest w tej sytuacji przykładem niebywale pozytywnym. Warszawiacy chyba już polubili rozświetlone Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat i Aleje Ujazdowskie, skoro ciągną tam całymi rodzinami, aby podziwiać ogromną choinkę przed Zamkiem Królewskim. To przynajmniej jest prawdziwy rodzinny spacer – w odróżnieniu od wędrówki po zatłoczonych centrach handlowych. Te aż kipią od świątecznych promocji i dekoracji przygotowanych w myśl zasady „dla każdego coś miłego”.

http://www.katolik.pl/swietowac-czy-kupowac-,24514,416,cz.html

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1456924

Jeśli chodzi o wigilijny i świąteczny stół - przelatuję jak rakieta przez dzielnicowy sklep i jeśli nie ma kolejek przy produktach na wagę, zakupy mam w 15 min. w wózku. Potem 10 min. drogi do domu i po zakupach. A w domu tak pięknie pachnie choinką, goździkiem i cynamonem, oczekiwanie na Maleńkiego, tego Najważniejszego Gościa w domu czuć w powietrzu, że aż się nie chce nigdzie wychodzić. Z głośniczków płynie ma ulubiona w ostatnich chwilach Adwentu:

Nad światem cicha noc

Bat nad zgiętym grzbietem zawisł.
Fala się złamała wpół.
Ponad ziemią nagle ucichł wiatr -
Uścisnął człowiek dziś człowieka dłoń.

To zabłysła pierwsza gwiazda,
To pokoju wybił dzwon.
Niech się głosy łączą w jedną pieśń -
Tak łatwo objąć świat łańcuchem rąk.

Nad światem cicha noc,
Niebo pełne gwiazd.
Nad światem noc,
Nad nami noc ...

Gdy nowiny dobrej gwiazda
Ponad Ziemię wznosi się,
Przebacz bratu swemu, porzuć gniew!
Niech wreszcie stanie się pokoju świat!

Nad światem cicha noc,
Niebo pełne gwiazd.
Nad światem noc,
Nad nami noc ...

Czas, aby w jeden krąg
Dłonie złączyć, czas!

Niech pokój trwa!
Niech pokój trwa!

 

I za każdym razem zadziwia mnie swą treścią, za każdym razem widzę jak ten batog zamiera w powietrzu i tam zostaje, jak ta fala oceanu, wielka jak kamienica i niszczycielska,  dotknięta nagle promieniem Betlejemskiej Gwiazdy ropada się na miliardy maleńkich kropelek, które wirują wodnym kurzem w powietrzu by opaść łagodnie i połączyć się z oceanem... Te obrazy widziane w wyobraźni pomagają człowiekowi "poukładać się od środka" by móc - pogodzonym z ludźmi i światem - przyjąć Maleńkiego w swoje progi bo to jest najważniejsze przecież. Przecież można tę Wigilię spędzić o chlebie i wodzie i kawałeczku Opłatka, przy gałązce świerkowej zerwanej w parku i będą tak samo bogate jak przy łamiącym się od potraw stole. Bo co z tego, że stół pełny gdy w duszy pusto? Bo się wypaliła podczas sklepowej gorączki i maratonu za prezentami...

Oni nie mieli takich dylematów jak współczesny człowiek:

 

 

...Prezenty (w specjalnym schowku żeby contessina nie wyniuchała) leżakują czasem 2-3 miesiące aż nadejdzie ich czas podrzucenia pod choinkę albo do mikołajowego wora, dziwnym trafem czekającego na wycieraczce. Contessina co chwila łapie kogoś z dorosłych za rękę i ciągnie do drzwi wejściowych żeby sprawdzić czy za nimi nie stoi św.Mikołaj i strofuje wszystkich - cisa ma być, tak hałasujecie, że nie usłyszę dzwonka świętego Mikołaja, byłam grzeczna i na pewno przyniesie mi "plezenty"...

...Nie rozumiem ludzi, łażą w przedświątecznym delirium po sklepach jak muchy bez głowy, przerzucają dziesiątki jednakowych produktów z miejsca na miejsce w poszukiwaniu - no właśnie czego? Czasy deficytu dawno przecież przeminęły i naprawdę szkoda czasu na sklepy, tym bardziej, że właśnie na święta handlowcy rzucają nawięcej bubli żeby się od nich uwolnić bo oni wiedzą, że "głupi klient na Gwiazdkę wszystko kupi"...

Radosnych ostatków Swiąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim Wam !

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1457059

za ten wpis jak i za wszystkie, które zamieściłes na "niepoprawnych" w tym roku. Czytamy wszystkie Twoje artykuły i komentarze, podziwiamy Twoją wiedzę i odwagę. Zasyłamy Tobie i Evie życzenia, trochę inne niż te, które słyszałeś w polskojęzycznych przekaziorach, a więc życzymy Wam Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkich pomyślności i sukcesów w Nowym 2015-tym Roku.

Roman z rodziną

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1456917

A sculpture featuring Father Christmas and a group of cattle is seen in New South Wales, Australia, on Christmas Day

A man inspects a tree in Guerrero, Mexico,

The Salaj family in the town of Cazma, Croatia,

Jerusalem's Latin Patriarch, Fouad Twal, carries a model of a baby Jesus during Mass at the Church of the Nativity in Bethlehem

 

 

 

An alpaca is used for enticing shoppers in Beijing, China, where Christmas was once banned

 

 

 

American soldiers pose for a selfie during Christmas lunch at forward operating base Gamberi in Afghanistan

 

An impromptu nativity scene and tree are made using rubble in the heavily-damaged Hamedieh neighbourhood of Homs, Syria

 

 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1456927

Dwa miliardy złotych na nietrafione prezenty i miliard złotych wyrzuconej do kosza żywności – tyle mogą wynieść straty, które poniosą Polacy z powodu nieprzemyślanych świątecznych wydatków.
Wielu ludzi niecierpliwie wyczekuje nadejścia Świąt, ale branża handlowa ma powody do radości jeszcze na długo przed tym, gdy na niebie zaświeci pierwsza gwiazdka. Ostatnie tygodnie przed Wigilią to w końcu czas największych obrotów w roku. Klienci masowo kupują prezenty, choinki i składniki potrzebne do przygotowania świątecznych potraw. W Polsce idą na to miliardy złotych, w USA setki miliardów dolarów.

http://www.biztok.pl/biznes/czy-boze-narodzenie-jest-korzystne-dla-gospodarki-z-rozpiski-gotowe_a19506

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1456936

......nasza Polskość jest wspólnotą etyczną, na którą składa się to, skąd się bierze, jak się ją przeżywa, a przede wszystkim, gdzie się ją przeżywa. Tu rozgrywa się największa bitwa Wojny Polskiej. Tu rozgrywa się bitwa o Krzyż. Tu rozgrywa się bitwa o Prawdę. Tu rozgrywa się bitwa o naszych Bohaterów. Na razie tę bitwę przegrywamy. Przegraliśmy bitwę o Krzyż na Krakowskim Przedmieściu. Pokonali nas. Przegraliśmy. Przegraliśmy, bo nie stanęliśmy wszyscy w obronie Krzyża. Przegraliśmy, bo hierarchia Kościoła nie stanęła w obronie Krzyża, bo nie zabrzmiał donośny głos Kościoła Katolickiego w całej polskiej rzeczywistości publicznej. To też był skutek braku lustracji. Jaki był efekt? Zadrwiono z nas i z Krzyża. Jaki jest skutek? Seksualizacja kultury i anarchia moralna w mediach, w parlamencie, w kulturze i do czego nie możemy dopuścić, w szkole i przedszkolu.
Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/zimny/stan-wojenny-czy-wojna-polska-0 © Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :) <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/zimny/stan-wojenny-czy-wojna-polska-0
© Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :) <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

zimny drań
 

#1456975

...gdyby Polacy na dziewięć miesięcy wyłaczyli TV, w ich umysłach błyskawicznie narodziłaby sie chęć do godnego życia. Rozwiązanie tej idei i wyjście z łona świadomości, byłoby końcem tego rządu i końcem zdrajców i renegatów, którzy bezkarnie hasają po wszystkich szczeblach naszego państwa i ukrywają się w meandrach ciemnych interesów rujnujących nas i nasz kraj.....
ludzie roznieśliby ich na strzępy... zabrakłoby latarni i suchych gałęzi... a tak karmią się tym szajsem, pomyjami jakie sie na nich codziennie wylewa, a oni ciągle powtarzają w kółko , że deszcz pada....

...telewizja .....nowe oblicze magii.............................

.........................................................................................

/...ogladajcie "świadomie" TV... powodzenia wam życze w Nowym Roku, w takiej praktyce...../

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

zimny drań
 

#1457018

(reszta w poniedziałek bo sklepy zamknięte) trafiłam na życzenia dyłektoła Eułopy, wazeliniarza i kamerdynera  Tuska - "happy holidays". Nie będę cytować co mi się wyrwało pod adresem tego zaprzańca ale nie odmówiłam sobie przyjemności życzyć mu od serca w telegraficznym skrócie - "happy fuck, mr.tusk".

Pozdrawiam śnieżnie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1457060

Magia to coś "abstrakcyjnego", coś co nie istnieje, to czary, zaklęcia, złudzenie i niewytłumaczalne zjawisko.

 A Boże Narodzenie było, jest i będzie. Idiotyczna "magia świąt" powoduje u mnie odruch wymiotny i naprawdę wielce się dziwię, że taki Cejrowski przyjął przeprosiny prezesa empiku bełkoczącego o "Magii Świąt".

Ja osobiście jestem uczulony na to słowo brrr

pzdr

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1457127