STAN WOJENNY CZY WOJNA POLSKA

Obrazek użytkownika zimny
Kraj

STAN WOJENNY CZY WOJNA POLSKA

Rok przed tragiczną śmiercią, Rzecznik Praw Obywatelskich, Janusz Kochanowski, w piśmie z dnia 2.04.2009 r. skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego podnosił, że „do tej pory utrudnione jest skuteczne dochodzenie roszczeń osobom pokrzywdzonym działaniami funkcjonariuszy państwowych PRL, przez co brak jest możliwości dochodzenia moralnego i prawnego zadośćuczynienia oraz zapewnienia sprawiedliwości dziejowej. Wszystkie osoby pokrzywdzone w czasie stanu wojennego powinny mieć otwarte prawo do uzyskania naprawienia szkody, a do tej pory nie mają takiej możliwości, oprócz działaczy niepodległościowych”. Wg. Rzecznika „wydanie orzeczenia o niekonstytucyjności Dekretów jest konieczne dla ochrony praw człowieka i wynika z poczucia i zapewnienia sprawiedliwości dziejowej”. Zdaniem Rzecznika „akty normatywne będące podstawą wprowadzenia w Polsce stanu wojennego… nadal wywołują skutki prawne i faktyczne (...)”.
Również Prezes IPN Śp. prof. Janusz Kurtyka, 12.05.2009 roku, informował Trybunał Konstytucyjny, że „przepisy Dekretów stanu wojennego nadal są stosowane przed sądami(...). Przepisy aktów prawnych związanych z wprowadzeniem stanu wojennego znajdują zastosowanie we wszystkich głównych gałęziach prawa i rodzajach postępowań tj. na płaszczyźnie cywilnoprawnej, administracyjnej i karnoprawnej. Akty prawne związane z wprowadzeniem stanu wojennego, uwzględniane w podstawie rozstrzygnięć aktualnych spraw w zakresie, w jakim ograniczały prawa i wolności obywatelskie w czasie jego obowiązywania, nadal wywierają ten sam skutek, a konsekwencje Dekretu o stanie wojennym trwają po dziś dzień” (2009).
Z tymi „wątpliwościami” Trybunał Konstytucyjny zwrócił się do Prof. dr hab. Uniwersytetu Jagielońskiego, Włodzimierza Wróbla, członka Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości. (Zarządzenie TK z dnia 12.07.2010 r.)
Janusz Kochanowski i Janusz Kurtyka nie doczekali odpowiedzi. Zginęli w egzekucji polskich elit politycznych nad Smoleńskiem.
Profesor Wróbel zaś, jednoznacznie potwierdził m. in., że „wszystkie akty prawne stanu wojennego , kwestionowane przez rzecznika praw obywatelskich nadal obowiązują, mimo ich formalnego uchylenia”.
Dotyczyło to wprawdzie oceny spraw rozpatrywanych w procesach o odszkodowania i zadośćuczynienia za represje wobec działaczy niepodległościowych ale widać wyraźnie, że Sędziowie opierali się w wydawaniu orzeczeń umarzających sprawy jako przedawnione, na formalistycznym ciągu myślowym nie uwzględniającym, że nadrzędnym zadaniem państwa prawa nie może być obrona sprawcy-kata, przed ofiarą i to nie ofiara ma ponosić konsekwencje za zachowania władzy. Trybunał Konstytucyjny wyraźnie podkreślił, uznając za nielegalne Dekrety stanu wojennego, że „wydanie tego orzeczenia było konieczne dla ochrony i w interesie wszystkich podmiotów konstytucyjnych wolności i praw. Zapewnienie w ustawie skutecznej ochrony tych praw do tej pory nie było możliwe bez wydania tego orzeczenia oraz potwierdzającego nadrzędną rolę Konstytucji”.
Dzisiaj, Sądy, a w nich dyspozycyjni sędziowie, niejednokrotnie orzekający i skazujący działaczy niepodległościowych w latach osiemdziesiątych, niewiele się tym przejmują. Dalej orzekając, stosują dekrety, a prawo jest zaostrzane. Wszelkie protesty przeciwko pobłażaniu dla stalinowskich zbrodniarzy, autorów Grudnia 1970, Grudnia 1981 i odpowiedzialnych za ofiary stanu wojennego, są traktowane z całą surowością, jaka jest możliwa tylko w systemach totalitarnych. Skazanie Adama Słomki i Zygmunta Miernika, zamiast Kiszczaka i Jaruzelskiego, prześladowania i aresztowania Mariusza Cysewskiego, Grzegorza Brauna, Ewy Stankiewicz i innych są tego najlepszym przykładem. Nieumundurowana i umundurowana policja nie cofa się przed używaniem przemocy, wobec tych, którzy domagają się sprawiedliwości i rozliczenia zdrajców narodu, w tym również sędziów i prokuratorów. Władza nie cofa się z represjami wobec tych, którzy nie zgadzają się z fałszerstwem wyborczym PO-PSL (czytaj ZSL), którzy krzyczą "Precz z komuną", obecną wszędzie, na wszystkich szczeblach władzy. Za okrzyki "Cześć i chwała Bohaterom", których ta komuna wymazuje z wielką determinacją ze świadomości Polaków, których obraża i lekceważy w mediach polskojęzycznych, nakłada się grzywny i wytacza procesy sądowe. Zdrajcy i renegaci są pod opieką państwa . Są chowani na cmentarzach zasłużonych ze wszystkimi honorami państwowymi i wojskowymi, których odmawia się pomordowanym w katowniach Ubeckich Żołnierzom Niezłomnym Powstania Antykomunistycznego. Jaki mamy rodowód przypisać premier, która odmówiła państwowego pogrzebu, ikonie opozycji niepodległościowej, Śp. Kazimierzowi Świtoniowi?...
Mamy jasność. Od 2011 roku, kiedy padły słowa gorzkiej prawdy o kondycji polskiego wymiaru sprawiedliwości, nic się nie zmieniło. Nic się nie zmieniło pomimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego, z dnia 16.03.2011 r. (sygn. K 35/08) uznającego za nielegalne Dekrety stanu wojennego.
Dlaczego w Polsce mamy taki stan rzeczy?
To bardzo proste. Rodowód obecnej władzy nie pochodzi li tylko z 1944 roku. Ten rodowód nie wziął swojego początku wraz z powstaniem, mitycznym zresztą, PPR-u w 1942 roku. Ten rodowód sięga dużo dalej. Ograniczmy go jednak do 17 września 1939 roku, kiedy komuniści zgłosili się do niemieckich władz okupacyjnych jako sojusznicy Hitlera, realizując wytyczne Moskwy wynikające z Paktu Ribbentrop-Mołotow. Po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej, wcześniejsi sojusznicy Niemiec hitlerowskich, realizowali jako agentura komunistyczna, dalej wytyczne , otrzymywane drogą radiową z centrali w Moskwie, a wymierzone nieprzerwanie, przeciwko Polsce i Polakom. Prawda o nich, to zdrada i denuncjacja elit Rzeczypospolitej i rozpracowywanie we współpracy z Gestapo, polskiego podziemia niepodległościowego. Niektórych Niemcy aresztowali i zabili już w 1942 roku w ramach akcji Gestapo o kryptonimie „K- Aktion”, (Kommunismus - Aktion). Dzisiaj mają pomniki, że zginęli “za Niepodległą Polskę”, takie jak ten, na “Placu Solidarności” w Częstochowie. Ich dzieci i wnuki, ich ideowi spadkobiercy zdrady narodowej, wraz komunistycznym prezydentem miasta, składają tam kwiaty, palą znicze i zaciekle bronią pomnika przed likwidacją. Tym zaś bolszewikom, którzy przeżyli, w nowej „Polsce” sowieccy okupanci nadali stopnie oficerskie i wcielili do LWP, KBW, MO i UB. Zasiedli w sądach i prokuraturach. Torturowali w okrutny sposób i skazywali naszych bohaterów Niezłomnych na śmierć . Wykonywali wyroki, strzałem w tył głowy, po sowiecku . Wśród nich był różny element, często przestępczy, bo komuniści werbowali również w swoje szeregi bandy rabunkowe. Bandyci, przedwojenni recydywiści, skazani za morderstwa, volksdeutsche, oraz najgorszy żydowski, komunistyczny element z Rosji Sowieckiej, oraz sami Rosjanie, zostawali po 1944 roku funkcjonariuszami aparatu bezpieczeństwa, sądownictwa, administracji. Pozbawieni barier i skrupułów moralnych, pozbawieni barier etycznych, nadawali się do bezwzględnego ścigania i likwidowania, wrogów nowej stalinowskiej władzy. Do takich renegatów i zdrajców należał towarzysz Jaruzelski, przestępca i szef grupy o charakterze zbrojnym, autor “Stanu Wojennego”, sowiecki generał. Bo nie polski. Na pewno. Należeli i należą jeszcze, jemu podobni. Od 1939 byliśmy w stanie wojny, która w 1944 roku przybrała formę Antykomunistycznego Powstania. Powstania poderwanego przez polskich oficerów i żołnierzy II Rzeczypospolitej, Żołnierzy Niezłomnych. Sowiecka okupacja prowadzona przez zdrajców z PPR-PZPR-u, ZSL-u i SD do 1989 roku, trwa po dziś dzień. Po dziś dzień trwa walka, ale juz bardziej perfidna i zakamuflowana, prowadzona naq obszqrze śswiqdommości. Prowadzona przez postkomunistów, postmodernistów i pomiot tych, którzy zostali przywiezieni przez Sowietów na ziemie polskie. Łże-dziennikarzami, łże-sędziami, łże-prokuratorami, łże-administracją, łże-rządem nzapełniono całą nasza przestrzeń publiczną. Zapchnięto Polaków do roli niewolników, a w najlepszymm przypadku chłopów pańszczyxnianych odrabiajacych na tym folwarkupowsstałym na gruzach Rzeczypospolitej. ale powstałych naq dorej ziemi  pierwszej od czasów rzymskich republiki, która pokazała ówczesnemu światu co to jest wolność i honor rycerski. Niestety, W 1989 rozbrojono nas. Rozbrojono nas militarnie, fizycznie, gospodarczo, mentalnie. Okupanci zmienili tylko barwy i nazwy. Krótki zryw ku niepodległości naszych elit z Prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, który wyłamał się z układu, zakończył się egzekucją nad Smoleńskiem. Spełniło się to co 4 dni przed śmiercią prof. Janusz Kurtyka prezes IPN, wychodząc bardzo zdenerwowany z konferencji katyńskiej powiedział,: ,,Demontaż państwa już się skończył. Teraz zaczną znikać ludzie”. Zginęło wielu Polaków w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach...
Wojna Polska nie rozgrywa się na terytorium naszego państwa bezpośrednio. Dzisiaj Wojna Polska rozgrywa się na terytorium naszej świadomości. Wróg nie jest określony tak jasno, jak przed 1989 rokiem. To, że dzięki ustawowej grubej kresce Mazowieckiego, nie udało się przeprowadzić lustracji we wszystkich dziedzinach od wojska po Kościół, jest powodem, że trucizna z PRL-u ciągnie się za społeczeństwem przez 25 lat i zatruwa skutecznie jego organizm. Jaka sytuacja panuje w “majestacie prawa” i okolicach, widzimy na co dzień. To jednak, że lustracji nie przeprowadzono w naszej edukacji, skutkuje tym, że nasze dzieci są wychowywane i indoktrynowane przez bolszewików, przefarbowanych “Polaków”, ateistów rodem z głębokiego PRL-u i ich pomiot. Tu przebiega najbardziej niebezpieczna linia frontu. Tu rozpylana jest trucizna w postaci atmosfery, jaką roztacza się wokół trzech fundamentalnych zrębów, które konstytuują nas jako Polaków, jako naród. Te zręby to POLSKOŚĆ, WIARA i TRADYCJA .
Powtórzę tutaj za Profesorem Andrzejem Nowakiem, że nasza Polskość jest wspólnotą etyczną, na którą składa się to, skąd się bierze, jak się ją przeżywa, a przede wszystkim, gdzie się ją przeżywa. Tu rozgrywa się największa bitwa Wojny Polskiej. Tu rozgrywa się bitwa o Krzyż. Tu rozgrywa się bitwa o Prawdę. Na tych własnie trzech  obszarach rozgrywa się bitwa o naszych Bohaterów, naszą historię i nasze unikalne w skali swiata uniwersalne (tak pod kątem..jak) narodowe wartości].  Polski nazwimy sobie nacjonalizm nigdy nie byl ekspansywny. Żydów traktowalismy prawiejak rodaków, wiedząc, że to część kultury i tradycji, rozwijajacej sie równolegle, obok nas i dajacej nam oprócz pożyczek na funkcjonowanie państwa i wojska (Józefowicz - Zygmunt Stary) i naszych struktór państwowych i naszych potrzeb ogólno ludzkich.] mozliwość innego odniesieni do tego co obce i egzotyczne.....;)
Na razie tę bitwę przegrywamy. Przegraliśmy bitwę o Krzyż na Krakowskim Przedmieściu. Pokonali nas. Przegraliśmy. Przegraliśmy, bo nie stanęliśmy wszyscy w obronie Krzyża. Przegraliśmy, bo hierarchia Kościoła nie stanęła w obronie Krzyża, bo nie zabrzmiał donośny głos Kościoła Katolickiego w całej polskiej rzeczywistości publicznej. To też był skutek braku lustracji. Jaki był efekt? Zadrwiono z nas i z Krzyża. Jaki jest skutek? Seksualizacja kultury i anarchia moralna w mediach, w parlamencie, w kulturze i do czego nie możemy dopuścić, w szkole i przedszkolu. Przegraliśmy bitwę o Żołnierzy Niezłomnych Powstania Antykomunistycznego. Co mamy? Mamy Święto Żołnierzy Wyklętych i nie Powstania a podziemia. Nie było żadnego podziemia, nie było żadnej wojny domowej, nie było i nie ma żadnej wojny polsko-polskiej, jak chce się nam wmówić. Było Powstanie Antykomunistyczne Żołnierzy Niezłomnych Rzeczypospoltej Polskiej przeciwko sowieckim okupantom, zdrajcom i renegatom. To była i jest Wojna Polska, która trwa. Kolejny i już chyba przedostatni etap tej wojny właśnie przegraliśmy. Zobaczyliśmy wreszcie, że oni z nami już się nie liczą. Ostatni bastion demokracji jakim jest demokratyczne głosowanie, nic już nie znaczy. Zrobią teraz z nami co zechcą. Tracimy Polskę...
Na to już nie możemy im pozwolić. Przyszedł czas walki, być może nie zbrojnej, ale też nie samych marszów wentylujących nastroje. Przyszedł czas walki o nasze prawa, które konstytuują nas jako Polaków. Musimy walczyć o Krzyż, bo oderwanie nas od Krzyża jest priorytetem neomarksistowskich naprawiaczy dusz, moderalizatorów umysłów naszych dzieci, ale i naszych. Polska i Polski Krzyż, stoi twardo na przeszkodzie przecięcia się interesów Rosji i Niemiec. Dla tego pamiętajmy w tej walce, że jesteśmy już ostatnim ze starych, wielkich i potężnych narodów Europy Chrześcijańskiej, w którym religia Rzymsko-Katolicka przetrwała w prawdziwej swojej żywej postaci.
Za chwilę 13 i 16 grudnia, namiestnik tego państwa (Szynukowicz vel Komorowski), będzie rozdawał Krzyże Wolności i Solidarności, Krzyże Polonia Restituta, jako formę własnej legitymizacji... Polakom nie wolno tych krzyży przyjmować, bo to jest równe uznaniu tej władzy za reprezentację interesów Polski, za polski rząd. To nie jest polski rząd, to nie jest polski prezydent i to nie jest polski premier. Jan Karandziej odmawiając ostatnio przyjęcia wniosku o Krzyż Wolności I Solidarności napisał,: “Jednym z celów naszych działań w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża (i poza WZZ) było przywrócenie Polsce niepodległości i oddanie sprawiedliwości zdrajcom i katom naszej Ojczyzny. Obecnie sprawujący władzę w Polsce moim zdaniem z tymi celami się nie utożsamiają. Byli sługusi naszego okupanta mają się lepiej od przeciętnego Polaka i to raczej oni są beneficjantami obecnego systemu. Wielu z „Żołnierzy Wyklętych” do dziś nie otrzymało godnego pochówku, a ich kaci zapraszani są na uniwersytety i bankiety. W mediach publicznych promowani są dziennikarze służący propagandzie rządowej a nie prawdzie. Najnowszą historię nadal się zafałszowuje, promując agentów i nieprzyjaciół Polski i mógłbym tak mnożyć złe przykłady. Jestem przekonany że nie jest to dobry czas na przyjmowanie odznaczeń, poza tym część osób ostatnio odznaczonych delikatnie mówiąc źle wpływa na moje samopoczucie i w takim otoczeniu czułbym się okropnie”.
Tytus Czartoryski zaś, odmówił Krzyża Polonia Restituta pisząc,: „Pana decyzje a następnie bierność, doprowadziły do bezkarnego publicznego bezczeszczenia krzyża, jakiego nie było dotąd w historii Polski. Zbył Pan w ten sposób prawo do nadania mi odznaczenia, które nosi zaszczytne imię krzyża”. Andrzej Rozpłochowski, Bogdan Migas i kilku z nas oddało odznaczenia, bądź odmówiło ich przyjęcia. Nie jest czas na ordery. Jest już ostatni czas, w którym możemy i musimy, przejąć to państwo, z Bożą pomocą. W przeciwnym razie nasze dzieci i nasze wnuki zarzucą nam, że mieliśmy szansę uratować Polskę, i tej szansy nie wykorzystaliśmy. Na początek musimy przejąć Polskę w sferze edukacji. Będziemy bronić ostatniego bastionu jaki nam pozostał. Będziemy bronić naszej historii i prawdy. George Orwell powiedział,: “Kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość. Kto kontroluje teraźniejszość, kontroluje przeszłość”. Nie pozwolimy władzy dłużej sobą manipulować pamiętając, że jedynym kryterium oceny polskiej rzeczywistości od roku 1939 do dzisiaj, jest stosunek do niepodległości i stosunek do zdrady. Postsowiecki komunizm i europejski liberalizm, jest tradycją zdrady narodowej. Tą drogą zdrady narodowej, drogą kłamstwa historycznego, dalej podążają rządzący.
“My zaś, czy mamy niepodległość, czy nie, bezkompromisowo, w imię prawdy historycznej, budujemy tożsamość narodową w oparciu o tradycję niepodległościową. Czy mamy niepodległość czy nie, ustalamy pojęcia wokół których budujemy moralność publiczną... na czas ciemny ”- podążając za tymi słowami, które zostawił nam Janusz Kurtyka.

Jerzy Andrzej Zimny
''WARSZAWSKA GAZETA" 19.12.2014 r. str. 18-19
 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

Mam nadzieję,

że doczekamy w krótce czasów, kiedy ręka sprawiedliwości dosięgnie złodzieji, zdrajców z krwią na łapach i wszelkich wrogów Polski. Żyjący powinni trafić za kraty a ci, którzy odeszli i zostali pochowani z honorami, powinni być odgrzebani i złożeni we wspólnym grobie, pod tablicą z tekstem ku przestrodze innym : Tu leżą ci, którzy zostali ukarani pośmiertnie za zbrodnie przeciwko Polsce i Polakom.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1456826

.......

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

zimny drań
 

#1570510

To, że oficjalne Raporty MAK i KBWLLP są fałszerstwem, wiedzą wszyscy ci, co wgłębili się w te sprawy i dokonują ich oglądu ze wszystkich dostępnych im stron.

Dla osób stawiających się po stronie polskiej racji stanu(a tych jest najwięcej wśród wyborców PIS-u), zachowanie się ZP a obecnie podkomisji MON A.Macierewicza w kwestii wyjaśniania wydarzeń z 10.04.2010 roku, jest moim zdaniem zbrodnią na świadomości tych Polaków, którzy bezgranicznie im zawierzyli.

W postawie i poglądach  A.Macierewicza na sprawę wyjaśniania przyczyn wydarzeń z 10.04.2010 roku  należy zaznaczyć cezurę czasową oddzielającą poglądy i postawę w okresie po zdarzeniu od postawy i poglądów po powołaniu na początku lipca 2010 roku Zespołu Parlamentarnego.

W tym pierwszym okresie jego poglądy zostały jasno i logicznie wyrażone w artykule pt. "Droga do Smoleńska", zamieszczonym na początku maja 2010 roku( Opublikowano: 09.05.2010 19:15) w Gazecie Polskiej i opublikowanym też na portalu Salon24.pl:

(...)

Lech Kaczyński wraz z elitą niepodległościową znalazł się w wirze wielkiej rosyjskiej operacji odzyskiwania wpływów na obszarze dawnego imperium i to w uzgodnieniu z Niemcami oraz za zgodą rządu Donalda Tuska. Była to w istocie gigantyczna pułapka, która zatrzasnęła się wraz ze startem Tu-154 10 kwietnia o godzinie 7.20 czasu warszawskiego.

(...)

https://www.salon24.pl/u/autorzygazetypolskiej/179901,droga-do-smolenska

 

W tym tekście A.Macierewicz wskazywał geopolityczne przyczyny wydarzeń i to z uwzględnieniem "sojuszników"(tu tylko Niemcy) ale uwzględniając ówczesne realia geopolityczne, to Niemcy były wówczas najważniejszym sojusznikiem USA w UE i trudno sobie wyobrazić by mogły poza wiedza i zgodą USA kombinować z Rosją taką operację.

 

Co zatem się stało, że już powołując ZP, do którego podesłano mu "ekspertów" z USA, porzucił sprawę  "uzgodnienia z Niemcami "("sojusznikami")?

Jacy to byli "eksperci" zdradził A.Macierewicz na przykładzie dr Wacława Berczyńskiego(współpracownicy służb USA):

(...)Wacław Berczyński miał poświadczenie bezpieczeństwa wydane przez służby specjalne Stanów Zjednoczonych - mówił w czwartek dziennikarzom w Sejmie minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, pytany o doniesienia, że Berczyński był w przeszłości aresztowany.(...)

 

(...)Do 2012 r. miał przez cały czas poświadczenie bezpieczeństwa, które zapewniam jest wydawane w Stanach Zjednoczonych z nieporównanie większymi restrykcjami i z większą uwagą(...)

 

(...)Wiem na pewno, że Stany Zjednoczone i władze bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych poświadczały, że pan Berczyński jest osobą, która może zajmować się tajnymi informacjami i tajnymi sprawami(...)

— zaznaczył szef MON. Jak dodał polskie władze potwierdzają i akceptują stanowisko Stanów Zjednoczonych w tej sprawie.(...)

https://wpolityce.pl/polityka/343353-szef-mon-berczynski-nadal-jest-czlo...

Na tym przykładzie widać, jakie były powody zmiany poglądów na kwestię 10.04.2010 roku u A.Macierewicza i dlaczego PIS nie może ujawniać prawdy(przecież rząd PIS-u został powołany za zgodą USA i realizuje interesy amerykańsko izraelskie w polityce tych państw wobec Rosji i Europy(po prostu ZP i obecna podkomisja MON gra rolę "drugiego ostrza nozyc Golicyna" w tej sprawie i sprawa prawdy o tych wydarzeniach podzieli los prawdy na temat  zamachu w Gibraltarze z 1943 roku).

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1565570

...Zwykle nie uzywam wulgaryzmów... ale jak widzę "szkółkę II" SG, która dobrze wi jak było
to tobie powiem tak... z urazą czy bez.....[3,14].r.dolisz jakby ch... szmate gryz....;)
Co Śp. Lech woził Tupolewem do Gruzji??? Wiesz albo nie.? i o co kgbowec sie wzt wqurfił?
....więc nie wiesz nic. o niczym.......

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

zimny drań
 

#1570511

...Zwykle nie uzywam wulgaryzmów... ale jak widzę "szkółkę II" SG, która dobrze wi jak było
to tobie powiem tak... z urazą czy bez.....[3,14].r.dolisz jakby ch... szmate gryz....;)
Co Śp. Lech woził Tupolewem do Gruzji??? Wiesz albo nie.? i o co kgbowec sie wzt wqurfił?
....więc nie wiesz nic. o niczym.......

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

zimny drań
 

#1570512

..."sprawa prawdy o tych wydarzeniach podzieli los prawdy na temat  zamachu w Gibraltarze z 1943 rok"....

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

zimny drań
 

#1565609