Sędzia Tomasz Grochowicz wydał wyrok na siebie

Obrazek użytkownika Romek M
Kraj

Sędzia Tomasz Grochowicz orzekł, że  ubliżenie Prezydentowi  oznacza się niską społecznie szkodliwością. Ten człowiek wydaje się zupełnie nie rozumieć szkodliwości społecznej swojego wyroku i jego daleko idących konsekwencji. Ten werdykt znaczy ni mniej ni więcej to, że można się już teraz obrzucać nawzajem najgorszymi epitetami, pluć na siebie jadem, gryźć, i to bez żadnych prawnych konsekwencji. Słowo, według sędziego, nie niesie żadnego znaczenia. Czy ktoś nazwie cię kretynem czy geniuszem, to - według niego - nie ma to społecznie większego znaczenia.
Starszy człowiek, a nie rozumie najprostszej rzeczy. Wydał wyrok na samego siebie. Jeśli można w Polsce nazwać Pierwszego Obywatela kraju, jak się żywnie podoba, to czy można mówić o autorytecie sędziowskim? Albo naukowym?  Medycznym, duchowym, pedagogicznym itd? Tomasz Grochowicz nie może od teraz się oburzyć żadnym epitetem, którym ktokolwiek go ochrzci.  A określeniem "sędzia-debil" na pewno nie, bo sam usankcjonował, że jest ono do przyjęcia.
Polskie "debil" odpowiada hebrajskiemu "raka", o którym Chrystus powiedział, że kto nim nazwie bliźniego, podlega osądzeniu "Wysokiej Rady". Nauczyciel chciał przez to powiedzieć, że mowa przepełniona nienawiścią i brakiem szacunku do innej osoby prowadzi do tego, że staniemy się mali, podli, niemoralni i szubrawi.
Ten wyrok sprawił, że "polskie piekło rozżarzyło" się mocniej. Najgorsze jest jednak to, że za zgodą na nikczemniejsze słowa zwykle idą nikczemniejsze czyny. 

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (13 głosów)

Komentarze

Prawdą jest, że w dzisiejszych czasach słowo bardzo mocno straciło na znaczeniu. Wielu ludzi obrzuca się epitetami najgorszymi z najgorszych, najczęściej nie zdając sobie sprawy z tego, jaki ciężar znaczeniowy za sobą niosą... Dla mnie doskonałym tego przykładem jest utrata szacunku do matek (słynna "twoja stara"), których jeszcze nie tak dawno temu absolutnie niepodobna było obrażać... To wszystko niesie za sobą oczywiście upadek autorytetów, bo rzeczywiście zupełnie czym innym jest nazwanie "debilem" kolegi z podwórka, a wyrażenie się tak publicznie o głowie państwa (choć z nieco podobnym przypadkiem mieliśmy już do czynienia jakiś czas temu, tyle, że chodziło wtedy o bezdomnego, a nie popularnego pisarza)... Wraz z upadkiem wartości i ważności słowa (w tym także odpowiedzialności za swoje wypowiedzi) przychodzi do nas upadek obyczajów, i zmienić to będzie bardzo trudno...

P. S. Słowo "debil" nie do końca odpowiada wyrażeniu "raka" ;)

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wpis

Vote up!
6
Vote down!
0

MK

#1640031

Bardzo dziękuję za komentarz. Jeśli zaś chodzi o słowo "raka" to posiłkowałem się tym artykułem, gdzie zapisano, że raka "jest grecką transkrypcją aramejskiego pojęcia raqa, które oznacza głupca, osobę bezmyślną, pustogłową; to termin nacechowany agresją, podobny do naszego „imbecyl” czy „kretyn”.

Pozdrawiam

Vote up!
6
Vote down!
0
#1640060

Ma Pan rację, trochę przesadziłem czepiając się takiego szczegółu. Chodziło mi bardziej o to, że słowo "debil" jest częścią dawnego systemu stopniowania niepełnosprawności umysłowej, ale dziś rzeczywiście ma znaczenie właściwie wyłącznie pejoratywne, oznacza "głupek", podczas gdy "raka" można przetłumaczyć jako "pusta głowa" (za ks. dr Francesco Voltaggio), czyli na jedno wychodzi.

Pozdrawiam serdecznie

Vote up!
3
Vote down!
0

MK

#1640073

I niestety pamiętam z dzieciństwa że dość powszechne było używanie określenia mój/twój stary/stara. Często bez negatywnego stosunku do matki/ojca. A i obecnie dość powszechnie mówi sie stara/stary na współmałżonka. Wiec chyba nie w tym objawia sie upadek - raczej w tych gwiazdkach i powszechnego chamstwa w kontaktach także nawet np. w tramwaju

Vote up!
4
Vote down!
0
#1640092

Proszę lepiej nie szukać, w jakich kontekstach i konfiguracjach młodzież używa dzisiaj w internecie wyrażenia "twoja stara"...

Vote up!
2
Vote down!
0

MK

#1640133

"Nadzwyczajna kasta" w orzekaniu stosuje zasady Prawa zawartego w Talmudzie i jego wielowiekowych interpretacjach.

Poniżej wklejam fragmencik dzieła ks. Justyna Bonawentury Pranajtisa – księdza katolickiego pochodzenia litewskiego, hebraisty, przez ówczesne władze kościelne uważanego za znawcę Talmudu: "Chrześcijanin w Talmudzie żydowskim":

Z gojami wg zasad Talmudu, Żydom wolno robić wszystko(stąd ta bezwzględność w stosunku do tych gojów, którzy wg nich stoją na przeszkodzie realizacji żydowskich interesów).

To, ze śp. Prezydent L. Kaczyński, uważany za filosemitę został potraktowany śmiercią, jest dowodem na potwierdzenie tej tezy, bo stanął na drodze ich ówczesnych interesów, czym była polityka resetu z Rosją w celu uzyskania zgody Rosji na rozprawę z wrogami Izraela czyli z Iranem i Syrią. 

Gdy Putin postawił się tym żądaniom i stanął po stronie prezydenta Asada, wtedy polityka resetu poniosła klęskę, ale Polska poniosła olbrzymią stratę.

Vote up!
5
Vote down!
-2
#1640035

Określenie "debil" najbardziej pasuje do Tuska Sąd powiedział, że słowo debil pochodzi z języka niemieckiego i oznacza między innymi słaby.

Po co mówić słaby ?

Tusk to debil.

Prawda

Vote up!
4
Vote down!
0
#1640078

Kasta prawników jest jak Niemcy, które są ponad wszystko*). Sejm jest nieważny, rząd jest nieważny, ustrój prawny jest nieważny, dobry obyczaj jest nieważny, a sądowe "organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego" (art. 7 kpk.)

To jest rzeczywisty i kompletny artykuł 7 kodeksu postepowania karnego, z którego jasno wynika, że sędzia Tomasz Grochowicz nie ma obowiązku korzystania ze wskazań ani obowiązującego w Polsce prawa państwowego albo Bożego, ani dobrego obyczaju, ani nawet sprawiedliwości. To nie jest nawet normatywizm "czystej nauki prawa" według Hansa Kelsena [link], to jest "autonormatywizm" antypolskiej nauki prawa według sędziowskiej pychy, która jest ponad wszystko*).

Pan sędzia Tomasz Grochowicz jest ponad to wszystko, nawet ponad dowody w sprawie, którą osądza. Przecież sędzia bierze pod uwagę tylko te dowody, które sam przeprowadził, a przeprowadza tylko te, które chce - zgodnie ze swoją wiedzą i doświadczeniem życiowym, które podpowiadają mu dobitnie, że o polskim Prezydencie Andrzeju Dudzie można mówić wszystko co trzeba by ***** ***, a na przykład w sprawie Prezydenta Bronisława Komorowskiego trzeba zamknąć mordę, bo za takie pyskowanie trzeba siedzieć.

Przypis:
*) Deutschland, Deutschland über alles. [link]

Vote up!
2
Vote down!
0

michael

#1640090

Być moźe sprawa ma głębsze dno. Bo np. jeśli rodzice Żulczyka od dziecka często nazywali go "debilem" , / a nie czarujmy się, w pewnych środowiskach bywają tacy rodzice / to on się tak do tego słowa przyzwyczaił, że uznał je za coś naturalnego, nie rozróżnia jakiegoś tam stopniowania inwektyw. Inna sprawa, że znam osobę, która twierdzi, że Żulczyk ma oczy "debila",  ja  sam nie wiem, nie jestem medykiem, trudno to ocenić.Tak, że sprawa jest nie taka prosta, a autor tej wypowiedzi, mógł mieć tzw. "trudne dzieciństwo", i wtedy to trochę znosi stopień jego odpowiedzialności za słowa. "Pisarzem" dzisiaj każdy może być, półki uginają się od dobrych i słabych książek, każdego można "wypromować", zapewne, gdyby się ktoś uparł, to i jakiegoś "debila", używając słownika Żulczyka Może to znak czasu, "signum temporis"?

Vote up!
3
Vote down!
0

janksero

#1640120

Może faktycznie Jakub Żulczyk jest debilem, a może rodzice wołali na niego "debil". Rzecz nie jest w tym, Gdyby sędzia podniósł tę kwestię w uzasadnieniu wyroku, to nie pisał bym tego artykułu. Problem w tym, że sędzia, uznał, że niezależnie od tego KTO nazywa Prezydenta "debilem" jest to czyn mało szkodliwy społecznie i nie podlega najmniejszej nawet karze. Wręcz odwrotnie - poprzez publiczne ogłoszenie tego - nawet nobilituje sprawcę. Sędzia wysyła komunikat - wyzywajcie ludzi prawicy, a będziecie sławni.

Vote up!
3
Vote down!
0
#1640134

Zgadzam się. Ale spójrzmy tylko na fizis tego sędziego. Przecież przodków ma wypisanych  na twarzy.... / oczy z grzeczności pominę /.  Swój do swoich ciągnie. To nie jest nic niezwykłego, więc  jaki sędzia takie wyroki. Rzeczywiście wyrok jaki wydał, jak  najbardziej o nim świadczy.

Inna sprawa, że dobrze, iż wydał go w pierwszej instancji. Często robią odwrotnie, w pierwszej wyrok niby normalny a później ten "ostateczny", jest wyrokiem "zaskakującym". Co będzie dalej, zobaczymy. 

Vote up!
3
Vote down!
0

janksero

#1640143