Patologie prawa - Mieć prawo, a móc

Obrazek użytkownika miarka
Idee

Problem „mieć prawo”, czy „móc” stanął ostatnio po wypowiedzi premierzycy Kopaczyny  o potrzebie dania ludziom prawa wyboru między dobrem a złem. Człowiek w ramach swojej woli może postąpić dobrze lub źle, jednak nie ma to nic wspólnego z prawem.

Nidawno miałem tu wypowiedź:

„"Bardzo przepraszam, ale ja jestem częścią tego społeczeństwa i z całą świadomością twierdzę, że jeśli ktololwiek ma problem z zaakceptowaniem własnego ciała, cierpi na chorobę psychiczną.

Pośród ludzi są dwie płcie, każda z nich ma po 2 chromosomy płciowe, a jeśli ktoś urodzi się z trzema, to jest to patologia, a nie norma, jeśli ktoś nie czuje się kobietą, pomimo biologii, albo mężczyzną, pomimo odpowiedniego garnituru chromosomowego, to jest to patologia, nie norma, jeśli ktoś jest pełnosprawny, a chce być kaleką, to jest to również patologia i nikt nie ma prawa nikomu narzucać normalizowania tej patologii. Koniec, kropka. Tym ludziom należy pomóc, należy ich leczyć, a nie fałszywie litując się nad ich stanem, pozwalać się im samookaleczać na koszt podatnika”.

Niestety szkodzić normalnym zdrowym na ciele, umyśle i duchu mogą.

Problem, że zdrowie psychiczne to jedno, a co innego poczucie normalności. To już może być „produktem społecznym”, nawet może być zapisane w prawie, jak to stało się z homoseksualizmem po wykreśleniu go z listy chorób”. 

http://niepoprawni.pl/comment/1482898 - comment-1482898

Jednak wszystkie te przypadki zmierzają do dania ludziom prawa, które będzie dla nich zabójcze.

Danie komuś prawa zachęca do korzystania z niego. Sugeruje że to dobre i bezpieczne.

Również pomaganie ludziom w korzystaniu z ich praw sugeruje czynienie dobrze, sugeruje pomoc w dobru, sugeruje i uprawnienie dla działań takich „pomocników”, choć za tym idzie już realne działanie przez szkodzenie, którego nic a nic nie usprawiedliwia, a nie przez pomocność w dobru.

A któż to tak bardzo chce „pomagać” i to tak interesownie, że stać go na skorumpowanie tak ważnej osoby publicznej?

Nadto ona sama to tylko marionetka, a więc i zdrada i zbrodnia korupcji dotyczy PO-wskich kręgów szerokich – skoro nikt nie protestuje,

- że być człowiekiem to być dobrym człowiekiem, co rozróżnia dobro i zło i zawsze wybiera dobro,

- co wie, że może czynić dobro, a może zło, ale zwsze czyni dobro,

- co wie, co jest dobrem a co złem, i je wyraźnie rozdziela - dobro kocha, zaś zła nienawidzi.

Dotyczy to PO-wskich kręgów szerokich, co to na odchodne nie tylko chcą nakraść ile tylko zdołają, ale i napodkładać nie z ich zbrodniczej formacj prezydentowi i z pewnością nie z ich zbrodniczej partii rządowi jak największej liczby min.

]]>https://youtu.be/ERqR6PH56D0]]>

 

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.6 (4 głosy)

Komentarze

tekst na 5 

niezle czytanie 

a tak cos z zycia codziennego i co to znaczy byc "u wladzy" :

Takie obrazki rzadko się widuje w polskich szpitalach. Nowoczesne łóżko, a w sali tylko jedna pacjentka. Ale wyjątkowa. To mama pani minister od służby zdrowia. Dla niej z sześcioosobowej sali usunięto innych chorych. – Chodziło o to, żeby zadbać o intymność pacjentki – mówi nam dyrektor szpitala. Inni chorzy nie mają prawa do takiej „intymności”!

                             

Zaczepiliśmy ją w szpitalu, gdy odwiedzała matkę, żeby zapytać o wyrzucanie pacjentów z sali: – Nie róbcie z tego sensacji, moja mama jest chora – oburzyła się Małecka-Libera. I sięgnęła natychmiast po telefon, żeby żądać od kogoś usunięcia dziennikarzy ze szpitala.
Spytaliśmy więc także dyrekcji, dlaczego w szpitalu publicznym są pacjenci równi i równiejsi. – Chyba macie niesprawdzone informacje – powtarzał w kółko dyrektor Zbigniew Grzywnowicz. Mina mu zrzedła, gdy usłyszał, że rozmawialiśmy z Małecką-Liberą i potwierdziliśmy, że chodzi o jej matkę. – Pacjentka ma prawo do intymności oraz prywatności i dlatego leży sama na sali – burknął wściekły dyrektor i trzasnął drzwiami przed nosem naszej dziennikarki.

wiecej :

http://www.fakt.pl/polityka/matka-beaty-maleckiej-libery-lezy-w-szpitalu-w-jedynce,artykuly,565364.html

 

Vote up!
4
Vote down!
0
#1490521

Byłem w podobnej sytuacji paręnaście lat temu. Przyszedł do szpitala ważny lokalny gość. Był pokój z częścią przejściową, gdzie ja leżałem i wewnętrzny z dwiema osobami. I przeniesiono obie, a mnie zostawiono. 

Choć mogłem się napatrzeć kto i z czym pacjenta odwiedzał nikomu to nie przeszkadzało. "Prywatność i intymność" wtedy jeszcze nie była tak ważna jak teraz, kiedy to już dochodzi do bizantyńskich zwyczajów i bycia "ludzi władzy "nadludźmi".

Niestety dziś przyszło nam obalać faszyzm.

A co do tego dyrektora, to według kwalifikacji z drugiego z dzisiejszych wpisów, to widzę go już w szóstym kręgu zniewolenia.

Pozdrawiam

miarka

Vote up!
2
Vote down!
0
#1490526

ja bym to nazwal zwyklym skundleniem, a gdzie "etyka" lekarza, gdzie jego przysiega Hipokratesa, gdzie kodeks etyki lekarskiej jaki w naszym kraju obowiazuje. Dlaczego usunieci pacjenci na to sie zgodzili

Szamboneria

Vote up!
4
Vote down!
0
#1490529

Pacjentowi dziś to wystarczy cień sugestii, że coś będzie "dla jego dobra", żeby się zgodził. Zresztą pacjenci nie wiedzieli jeszcze, że te przenosiny były motywowane "prawem do intymności i prywatności" innej pacentki, bo może by wtedy i ich godność osobista się jakoś odezwała. 

I to ta właśnie motywacja jest tu tym, co najgorsze, najbardziej patologiczne.

Już odchodzą - to oni powinni gdzieś się snuć opłotkami i schodzić normalnym ludziom z drogi, żeby "nie tracić okazji, żeby być cicho", a tu odwrotnie pycha wciąż kipi, wciąż chcą pokazywać "co to nie ja", wciąż budować swoje siłowe hierarchie "w zdolności zaszkodzenia".

Skąd oni biorą tyle bezczelności, że liczą iż będą bezkarni za to wszystko co robią, a czego nie, a powinni?

Co, Tusk ich obroni - da im obstawę? I na niego przyjdzie kolej!

Pozdrawiam

miarka

Vote up!
3
Vote down!
0
#1490532

Lecz przyjdzie pora że będą się głowić

Nad swymi czynami zło czyniącymi

Drogę do piekła dla nich wiodącymi

Pozdrawiam

Vote up!
1
Vote down!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1490524