DWA TEATRY...

Obrazek użytkownika Lwow47
Kraj
 
scena jest ogromna od Bugu do Odry
i zamysł na miarę co budzi zdziwienie
ideę tylko trudno odczytać w tym splocie
dwa teatry na jednej politycznej scenie
 
oto pełna sprzeczności ta i tamta rola
grana w kostiumach obrońców sumienia
w karczemnym brzęku chytrze liczonej mamony
z suflerskiej budy szelest sensu przedstawienia
 
no bo nie polska racja jego bohaterem
jak w mgle smoleńskiej można zrozumieć niewiele
podział na zdrajców patriotów i gojów
tego spektaklu chyba jest prawdziwym celem
 
miłość z nienawiścią pomieszana równo
miłosierdzie z pogardą i chciwość z głupotą
za kulisami ciemno i niewiele widać
a dla widzów naiwność jest największą cnotą
 
klakierzy się zmieniają…duszno na widowni…
pozory tak prawdziwie zmysły bałamucą
że wszystko się zmieszało nikt nie wie gdzie Prawda
w Narodowym Teatrze marsz żałobny nucą…
 
nie ma jak wyjść z widowni…drzwi zabite głucho…
został jeszcze Akt jeden…Scena zakończenia…
i pytanie czy była to Prawda o Polsce?
Czy wymysł autora tego przedstawienia?!
 
 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Jak zwykle, z zapartym tchem czytałem. I skojarzenia pracowały na najwyższych obrotach. Dziękuję!

Pozdrowienia!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

yenom

#1605451