Reparacje wojenne - jeden z polskich atutów wobec antypolskiej histerii?

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Kraj
 

 

Kryzys w Grecji trwa, pomimo iż "wpompowano" w Grecję już miliardy Euro a w całym roku 2015 prowadzono wzmożone negocjacje pomiędzy UE (czyt. Niemcami) a rządem greckim.

 

Niemcy (wierzyciele z niemiecką przewagą, w tym kontrolowany przez Niemcy EBC) zaoferowały np. w czerwcu dodatkowo jeszcze zadłużonej Grecji ok. 8 mld Euro w zamian za dalsze reformy, czyli prowadzenie polityki gospodarczej nakierowanej na tzw.: "zaciskanie pasa" [1].

 

Grecy także w referendum odrzucili jednak taką politykę, co zmusiło A. Tsiprasa do ustąpienia w kwestiach podwyższenia podatku VAT i szybszego obniżania emerytur (zresztą tak naprawdę takiego wyniku referendum chciał sam premier Grecji) [2].

 

Pomimo tego zawarto porozumienie między Grecją a przedstawicielami eurogrupy (przede wszystkim Niemcami oczywiście), które ostatecznie i tak jest niekorzystne dla Grecji jak np.konieczność przekazania części majątku państwowego do funduszu powierniczego. "Decyzja eurogrupy, by tak wyniszczające rozwiązania dalej stosować, jest ewidentnie motywowana politycznie. Ma na celu upokorzenie Greków i ukaranie ich tak, żeby stały się przykładem dla innych krajów Unii. Szkoda, że już chyba nikomu nie zależy na tym, żeby Grecji pomóc, lecz jeszcze bardziej pogrążyć. Szkoda też, że Niemcy zapomnieli o tym, że swój szybki rozwój w latach 50. i 60. zawdzięczają w dużej mierze właśnie powojennemu umorzeniu długów. Ale najbardziej szkoda zaprzepaszczonej szansy na zmianę polityki Unii, której zwiastunem miało być greckie referendum, a której, sądząc po zachowaniu krajów eurogrupy, w najbliższym czasie się raczej nie doczekamy" [2].

 

O niespłacaniu przez Niemcy swoich długów a także poprzez to braku ich moralnego prawa do nawoływania (pouczania) innych do ich spłacania mówił też francuski ekonomista (lewicujacy!) Thomas Piketty: "Niemcy naprawdę są doskonałym przykładem kraju , który nigdy w historii nie spłacił długów. Ani po pierwszej, ani po drugiej wojnie światowej. A za to kazały do końca spłacić dług (reparacje wojenne) po wojnie francusko-niemieckiej w 1870 roku, co na dziesięciolecia pogrążyło Francję (...) Niemcom udał się ich „cud gospodarczy” między innymi dlatego, że na londyńskiej konferencji w 1953 r. podjęto decyzję o umorzeniu 60 procent długu" [3] [zobacz szerzej: 3a]

 

Nie pora teraz i miejsce na analizowanie przyczyn kryzysu greckiego. Jest na ten temat wiele publikacji, w których wskazuje się - z jednej strony - na pogrążające Grecję pomocowe fundusze unijne, wieloletni wzrost PKB Grecji oparty jedynie na imporcie kapitału, czyli na zadłużaniu (casus Polski?) i przyjęcie (za biednej na taki ruch Grecji) przez nią waluty Euro a - z drugiej strony - na niewłaściwą grecką politykę gospodarczą i tzw. "kreatywną księgowość" prowadzoną przez rząd grecki (tacy greccy "targowiczanie"), ale też i międzynarodowe instytucje finansowe (banki i fundusze inwestycyjne, w tym Goldman Sachs) [4].

 

Wielu też - na co pośrednio wskazałem wcześniej - dzisiaj wskazuje, że to właśnie Niemcy najbardziej chcą skorzystać na kryzysie greckim (syndrom tzw. "strażaka podpalacza") i to one najbardziej są sceptyczni do umorzenia greckich długów, co np. przejawia się m.in. poprzez takie pomysły jak sprzedaż za długi Niemcom części greckich wysp, czy też dzieł sztuki a już przybiera realny kształt w postaci przejęcia przez Niemcy (firma Fraport) kilkunastu (14) greckich lotnisk [5].

 

"Wielu amerykańskich ekonomistów, w tym także nobliści, krytykują Niemcy za program naprawczy dla Grecji. Ich zdaniem zagraniczni wierzyciele zamiast domagać się od Aten dalszych wyrzeczeń i oszczędności, powinni zdecydować się na umorzenie greckiego długu. Paul Krugman, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii z 2008 r., żądania Eurogrupy wobec Aten nazwał „szaleństwem”. – To, że Europa, a zwłaszcza Niemcy, nie chce uznać, iż Grecja potrzebuje masowego umorzenia długów, jest największym kłamstwem tego kryzysu – uważa Jeffrey Sachs, jeden z najbardziej znanych amerykańskich ekonomistów (po krytyce J. Stiglitza sam skrytykował wcześniej przez siebie hołubiony plan Sachsa-Sorosa, inaczej plan L. Balcerowicza - kj) . Jego zdaniem wszyscy już dawno wiedzą, że Grecja nie będzie w stanie w pełni spłacać swoich zobowiązań. A Niemcy swoim zachowaniem wobec Grecji zadają Europie cios, który ją osłabia. Zarówno Sachs, jak i Joseph Stiglitz, laureat Nagrody Nobla z ekonomii z 2001 r., uważają, że MFW i Komisja Europejska dają się rozgrywać Niemcom. Przyglądają się, jak Niemcy i inne państwa narodowe niszczą Grecję [6]".

 

Oczywiście w takiej tragicznej sytuacji Grecy poszukują możliwości wpłynięcia na destrukcyjną politykę Niemiec a może i pozyskanie też dodatkowego kapitału finansowego.

 

Jednym z takich kroków są reparacje wojenne należące się Grekom ze strony Niemiec za II WŚ. Grecy wyliczyli i wspomnieli na arenie międzynarodowej o swoich roszczeniach, które opiewaja na sumę  około 305 mld USD (297 mld Euro) [7] [8]. I choć rząd A. Merkel uważa sprawę za zamknietą i sprzeciwia się wypłaty roszczeń to już prezydent Niemiec Joachim Gauck zasugerował na łamach dziennika "Sueddeutsche Zeitung" możliwość wypłacenia przez Niemcy odszkodowania za zbrodnie popełnione przez nazistów w Grecji. Z pewnością jest to pewnego rodzaju grecki "straszak" na Niemcy, ale jestem pewien, że w końcu odniesie swój pozytywny skutek...

 

Nic chyba nie stoi na przeszkodzie abyśmy i my - wobec zmasowanego ataku Niemców i przemysłu niemieckiego na Polskę - wspomnieli na arenie międzynarodowej  o naszych roszczeniach wojennych wobec Niemiec, które w minimalistycznych szacunkach mogą sięgać kwoty niespełna 1 bln USD a w niektórych wyliczeniach nawet kilku czy kilkunastokrotnie więcej [9], [10], [11], [12].

 

Jest to tym bardziej możliwe, że zrzeczenie się w 1953 roku prawa do roszczeń przez polskie władze komunistyczne nie ma tak naprawdę mocy prawnej. Po pierwsze, ze względu na to, że Polska posiadała (w odróżnieniu od innych demoludów) oficjalny rząd polski na uchodźstwie, który nigdy nie zrzekł się prawa do reparacji wojennych Niemiec na rzecz Polski a po drugie, ze względu na fakt, iż nawet polscy komuniści nie dopełnili formalności i nie nie zarejestrowały swojej decyzji o zrzeczeniu się w Sekretariacie Generalnym ONZ, co tym samym międzynarodowo czyni tą decyzję bezprawną. Grzegorz Kostrzewa-Zorbas - który jako pierwszy wskazał na ten błąd komunistów i samych Niemiec - postuluje w tej sprawie negocjacje, w których "ani w nich ani przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości pozycja Niemiec nie byłaby mocna".

 

Bracia Lech i Jarosław Kaczyńscy wielokrotnie wskazywali na fakt braku odszkodowań dla Polski ze strony Niemiec za gehennę Polski w czasie niemieckiej II WŚ. Już w 2004 roku, na polecenie ówczesnego prezydenta Warszawy ś.p. Lecha Kaczyńskiego oszacowano, że straty jakie poniosła stolica wynoszą 45,3 mld dolarów. Ostatnio zaś (grudzień 2015) J. Kaczyński stwierdził, że „My naprawdę pomocy, jeżeli chodzi o demokrację, ze strony Niemiec nie potrzebujemy. Tu jest ciągle wielka, bardzo wielka kwestia rozliczenia naszych wzajemnych stosunków i tego wszystkiego, co Niemcy są nam winni, a są nam winni bardzo, bardzo dużo w każdym wymiarze, począwszy od moralnego, skończywszy na ekonomicznym (...) a mogę powiedzieć tylko jedno – ten rachunek krzywd po polskiej stronie jest ogromny i powtarzam, w ciągu tych 70 już lat, które minęły od końca wojny, te sprawy nie zostały nigdy załatwione i w sensie prawnym są aktualne, bo jak wiemy, to zostało niedawno przez pana Kostrzewę-Zorbasa odkryte, ta nasza rezygnacja z odszkodowań nigdy nie została zarejestrowana przez odpowiedni organ rejestracji Organizacji Narodów Zjednoczonych, czyli w sensie prawnym tego w ogóle nie ma. Droga jest otwarta i w Niemczech też się powinno o tym pamiętać” [13].

 

Uważam, że Niemcy o tym pamiętają i dobrze znają stanowisko lidera PiS. Być może jest też to jedna z przyczyn histerycznego ataku Niemiec na Polskę.

 

Niemniej chyba warto od czasu do czasu Niemcom o tym przypominać i to publicznie na arenie międzynarodowej, podobnie zresztą jak na fakt, iż niemieckie firmy w Polsce nielegalnie transferują środki finansowe do Niemiec w kwocie około 40 mld zł.

 

Może takie umiędzynarodowienie problemu przyniesie efekty w postaci zamknięcia (choć częściowego) ich antypolskich "szczekaczek" wspieranych przez "polskich" nie-Polaków i polskich "taragowiczan"? Kto wie... przecież dla Niemiec dzisiaj - inaczej niż w czasach Hitlera - orężem uzyskania "przestrzeni życiowej" nie jest armia a finanse i ekspansja firm niemieckich w Europie a "kasa" jest dla nich priorytetem.

 

Ogólnie ponadto uważam, że Polska winna sprowadzić histerię i atak na nasz kraj ze strony zniemczonej UE na faktycznie największą (no może nie, ale bardzo ważną) jej przyczynę jaką są finanse i gospodarka, w wielu obszarach dotyczące przede wszystkim Niemiec i utraty przez nie polskiego tusko-landu niemieckiego.

 

[1] http://fwpn.org.pl/assets/Publikacje/Biuletyn_Niemiecki/2015/Biuletyn_Niemiecki_58.pdf (interesujący raport na temat stosunków Grecja-Niemcy pt. "Niebezpieczne związki, czyli Niemcy i Grecja w dobie kryzysu" autorstwa dr Anny Vizvizi. Polecam, choć na pewno skłania do dyskusji...)

[2] http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,18356775,upokorzenie-grekow-niemcom-po-wojnie-dlug-umorzono.html?disableRedirects=true

[3] http://wpolityce.pl/swiat/257511-francuski-ekonomista-niemcy-lajaja-zadluzona-grecje-za-powolne-splacanie-dlugow-a-sami-nigdy-swoich-dlugow-do-konca-nie-splacili

[3a] http://pulshistorii.pb.pl/4213249,42671,jak-niemiecki-dlug-kasowano

[4] http://nczas.com/publicystyka/jak-unijna-pomoc-pograzyla-grecje/

[5] http://www.rp.pl/Lotnictwo/312089865-Grecja-sprzedaje-niemieckiej-firmie-lotniska.html

[6] http://niezalezna.pl/68993-niemcy-moga-rozgrywac-z-nami-jak-z-grecja

[7] http://swiat.newsweek.pl/niemcy-wyplaca-grecji-odszkodowania-za-zbrodnie-nazistow-,artykuly,362389,1.html

[8] http://swiat.newsweek.pl/niemcy-wyplaca-grecji-odszkodowania-za-zbrodnie-nazistow-,artykuly,362389,1.html

[9] http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dr-kostrzewa-zorbas-polska-moze-zadac-bilionow-zlotych-od-niemiec/jnr24 (za tygodnikiem "wSieci")

[10] http://wpolityce.pl/historia/240006-305-mld-dolarow-wczoraj-grecja-oglosila-wstepne-wyliczenie-roszczen-od-niemiec-dzis-wsieci-o-postepie-sprawy-reparacji-wojennych-dla-polski

[11] https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/09/05/polska-powinna-miec-roszczenia/

[12] http://wolna-polska.pl/wiadomosci/niemcy-chca-zniszczyc-pis-chodzi-o-1-bln-usd-2016-01

[13] http://bezprawnik.pl/jaroslaw-kaczynski-ponownie-o/

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 

kjahog@gmail.com

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Histeria to poważna choroba, często trudna do zdiagnozowania i leczenia, ponieważ przez wielu nieuznawana jest jako jednostka chorobowa, a raczej jako cecha osobowości. Może występować także w dużych grupach ludzkich...

Gerhard Gnauck z dziennika „Die Welt” daje sygnał do zakończenia histerii. W swojej korespondencji z Europy Wschodniej napisał o Polsce tak: „wszystkie wydarzenia minionych tygodni nie są wcale wielkim problemem dla Unii Europejskiej, która w ostateczności zapewne poradzi sobie nawet bez Polski, lub zniesie na swoim marginesie kolejny autorytarny kraj podobny do Węgier.” I nie kryje, że to co aktualnie dzieje się  to: "Mały problem dla UE, wielki dla Polski". Świat nie zginie, Europa także nie.”

G. Gnauck ocenia bez emocji i dość celnie w przeciwieństwie do tego co aktualnie prezentują zachodnie media. Istotne - nie udaje zdziwionego faktem zdobycia władzy i wysokiego poparcia  przez PiS. I co dziwi, rozumie dlaczego społeczeństwo popiera… Jarosława Kaczyńskiego, który cytuję: „nieformalnie i bezkarnie przejął całą władzę w swoje ręce (…)”.

Mnie „dziwi”, że Niemiec rozumie, a ograni karciarze nie rozumieją, iż wina leży po ich stronie!

„Jeżeli nie potrafili zobaczyć siebie w taki sposób, w jaki po 8 latach rozdawania kart widział ich Naród (ze wszystkimi wadami i ułomnościami) – to są przegrani i w kartach i w polityce!"

~Parafraza pokerowego cytatu Anthony Holden’a

 

 

http://www.welt.de/debatte/kommentare/article150607095/Ein-kleines-Problem-fuer-die-EU-ein-grosses-fuer-Polen.html

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

casium

#1505133