Polska Używana 1 - Odzież

Obrazek użytkownika Anonymous
Kraj

W moim mieście działa nieskończona liczba sklepików z używaną odzieżą.
Przepraszam! Przepraszam! Przepraszam, ale jeden nagle zmienia się w ciastkarnię.
Jest Alefem? Mniejsza z nim – Niech dają tylko dużo bitej śmietany!

Od początku!

W moim mieście jest dużo sklepików z używaną odzieżą. Nie jestem ich klientem. STOP!
Tu trzeba wytłumaczyć, dlaczego nie jestem, bo to nie ma nic wspólnego z pogardą czy udawaniem Marka Borowskiego.
Chodzi o wymiary, które w moim przypadku nie są specjalnie osobliwe. Coś w rodzaju 190 cm łamane na 110 kg żywej wagi.

Zapragnąłem marynarki. Wchodzę! Wisi 500 marynarek. Och, gdybym mierzył 170 cm!!!
Na mnie pasuje tylko jakiś płócienny worek przypominający wierzchnie odzienie Wujaszka Wani, opisanego przez Czechowa, z komuszego spektaklu TVP. O spodniach, ani słowa!
Obudziły się wątpliwości. Czy w zachodnich krajach żyją same kurduple?
Może po prostu ci więksi noszą swe łachy do ostatniego udarcia?
Bywa i tak!

- Skąd się biorą te „ciuchy”?

Aby ten biznes się opłacał, zagraniczna „wiaruchna” musi oddawać za darmo. I ok. Zagraniczni ludzie są bogaci ( poza facetami mierzącymi ponad 185 cm) . Niech sobie będą i , cholera, zupełnie nie zazdroszczę żadnemu Angolowi swetra w wymiarze na metr sześćdziesiąt łamane przez worek ziemniaków.

Dobra!

Zagraniczni wystawiają w workach przed „hausy” te ciuchy. Cwaniaki rwą wory, selekcjonują, piorą ( odwszawiają ) i sprzedają do „mega” hurtowni, które wstawiają je w komis do sklepików w miastach i miasteczkach. Sklepiki prowadza zacni, przeważnie uprzednio bezrobotni ludzie, którzy dostali „kaskę” na działalność z Urzędu Pracy. Robi się trochę zamętu. Sklep kona. Powstaje kolejny. Z czegoś trzeba żyć!

Czy w Polsce kiedykolwiek mogłaby działać mafia?

- A gdzie są nasze ciuchy?

Chyba nikt nie wie.

Przecież my też wystawiamy w workach przed chaty dla biedniejszych od nas o złotówkę. Czy w te ciuchy odziewają się potomkowie Henryka VIII? Ojro -deputowani, czy może trafiają „by mafia” na nasz rynek by biegać między „VAT-ami tego świata?”?

Czy wszyscy są ślepi?

Ocena wpisu: 
0
Brak głosów

Komentarze

Daje do myślenia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#113942

... nialne!

Choć połowy nie zrozumiałem. Co z tym Alefem? Ja kojarzę tylko Azewa, Jewno zresztą.

Co z tym Borowskim? (Jak wyżej.)

Mam nadzieję, że takie ucieszne kawałki to u Ciebie ino odprężenie od...

Sam wiesz. I pamiętaj - żadnego humoru! Humor zabija grozę, a my na grozie przecie chcemy wskoczyć na salony. Czy gdzie tam dają te Noble.

Trochę wprawdzie wstyd, po tym, kto dostał, ale forsa się przecież przyda, więc jakoś przełkniesz. ;-)

(No, ale w tym roku dostał akurat faworyt Iwony, więc tym bardziej, bracie, DO ROBOTY!)

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://bez-owijania.blogspot.com - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#113975

Zaczne od tego, ze nie mam nic przeciwko sklepom z odzieza uzywana, ale pod jednym wszakze warunkiem. Ze kupuje w nich kiedy mam taka fantazje. Tymczasem w Polsce w wielu jej regionach widzialam, ze sklepy te "rozmnozone " do granic niemozliwosci staly sie dla niektorych,  czy moze dla wielu, jedynymi dostepnymi sklepami. I tak oto sprowadzono nas do roli europejczykow, ktorzy z powodow mizerii naszego Kraju zmuszeni sa nosic przechodzone ubrania Anglikow,Niemcow,Francuzow. A to juz nie jest mile.

Ale jest jeszcze druga strona tego medalu.Nie zgadzam sie z Jackiem Jareckim jesli chodzi o sposob zdobywania tej odziezy.Przynajmiej na terenie Niemiec.Sa tam porozstawiane w roznych miejscach skrzynie Czerwonego Krzyza do ktorych wrzuca sie odziez niepotrzebna.I tutaj Niemcy zostali przez swoich wpuszczeni w kanal, poniewaz byli przekonani, ze pomagaja w ten sposob ubozszym na calym swiecie. Afera jaka wyniknela pokazala jak to sie odbywa.W skrocie- wcale nie nalezy wyrzucac tam dobrej odziezy, poniewaz w olbrzymiej wiekszosci idzie to na przemial-po segregacji,na tzw. czysciwo lub na rodzaj filcowych mat, ktore sa pomiedzy blacha a wykladzina w kazdym samochodzie. I tak: fabryka samochodow zglasza zapotrzebowanie na ten "material" i placi jakies smieszne pieniadze za przemielone ciuchy na konto Czerwonego Krzyza. Jest jeszcze inny sposob gdzie i jak sa uzywane te ubrania ze skrzyn."Odbiorcy" (pisze w cudzyslowie, poniewaz nie jest to calkiem legalne) z roznych krajow np.Polacy,Rumuni, Rosjanie "zalatwiaja" sobie mozliwosc oprozniania skrzyn i tutaj oczywiscie hulaj dusza, bo kto sprawdzi jaka czesc zatrzymuja, a jaka odwozapod adres pod jaki mieli zawiezc. I to wlasnie trafia do Lumpexow. Ku zadowoleniu wielu ludzi, ale czy  (ze zacytuje klasyka) o takie Polske zesmy walczyli?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#114040