Na Foksal - spotkanie z Grzegorzem Braunem i Janem Pińskim

Obrazek użytkownika elig
Idee

  Odbyło się ono 3 marca 2015 o godz 18:15 w Domu Dziennikarza w Warszawie. Przyszło ponad 100 osób.  Od trzech tygodni informowała o nim "Warszawska Gazeta", zachęcając do rejestrowania się uczestników telefonicznie lub przez Internet.  Miała to być promocja wywiadu rzeki z Grzegorzen Braunem, przeprowadzonego przez Jana Pińskiego, a zatytułowanego "Kto tu rządzi?".



  Ja tę książkę przeczytałam prawie trzy tygodnie temu i bardzo mi się podobała.  Omówiłam ją w moim blogu  /TUTAJ/.  Wciąż chciałam się jednak dowiedzieć, co autorzy mają jeszcze do powiedzenia.  Zaczęli od krótkiego sprawozdania ze swych problemów z polskim wymiarem sprawiedliwości.  Jan Piński powiedział, że pani sędzia skazała go na 30 dni aresztu i wysłała za nim list gończy /w sprawie cywilnej!/ za nieobecność na rozprawie /usprawiedliwioną przez biegłego lekarza !!!/.



  Grzegorz Braun poinformował o skazaniu go po siedmiu latach procesu na grzywnę 2000 zl za "znieważenie policjanta".  Przypomnial, że kilka lat temu za to samo skazano go na 3000 zl grzywny, więc znieważanie staniało.  Powiedział także, iż 11 marca 2015 o godz 11:30 w sali 457 sądu na rogu Marszałkowskiej i Żurawiej odbędzie się kolejna rozprawa w procesie Grzegorza Brauna i Hanny Dobrowolskiej o naruszenie miru domowego w siedzibie PKW.



  Grzegorz Braun spytał potem: kto czytał książkę "Kto tu rządzi?  Okazało się, iż prawie wszyscy obecni ją znają.  Na pytanie: o czym w takim razie rozmawiać? - jeden ze słuchaczy wspomniał Jerzego Brauna i Hoene -Wrońskiego oraz spytał, czemu Grzegorz Braun nazwał Biuro Informacji i Propagandy AK "jaczejką".  Okazało się, że Jerzy Braun był stryjecznym dziadkiem Grzegorza Brauna, który omówił pokrótce życiorys tego polityka /patrz - /TUTAJ//.  Nowością dla mnie było to, iż Jerzy Braun napisał w 1918 r. znaną pieśń "Płonie ognisko i szumią knieje..." oraz, że to on był autorem "Testamentu Polski Walczacej".



  Niestety na krótko przed śmiercią w 1975 r. w Rzymie, Jerzy Braun został zarejestrowany jako osobowe źródło informacji SB.  Grzegorz Braun zauważył, iż jest to dowód na to, że przez całe życie trzeba uważać na to, z kim człowiek się zadaje.  Pasją Jerzego Brauna była filizofia Hoene-Wrońskiego /patrz - /TUTAJ//.  Co do "jaczejki", to Grzegorz Braun wyjaśnił, iż wyraził się tak, bo owo Biuro było opanowane przez masonów, takich jak Kazimierz Moczarski, Aleksander Gieysztor i Władysław Bartoszewski.



  Następnie Piński i Braun rozmawiali na temat tytułu książki "Kto tu rządzi?".  Powiedzieli, że minęło właśnie 15 lat od uchwalenia ustawy o finansowaniu partii politycznech z budżetu państwa.  Doprowadziła ona do powstania kartelu partii politycznych i kompletnego zabetonowania sceny politycznej.  Nie sposób się do niej przebić bez zgody establishmentu.  Podobny kartel istnieje też w głównych mediach.  Nawet zbieranie podpisów pod kandydaturą na prezydenta Polski jest dużo łatwiejsze dla przedstawicieli partii z kartelu.



  Potem znów oddano głos sali.  Jedna z pań zaatakowała Grzegorza Brauna, przytaczając jego liczne wypowiedzi /na temat Powstania Listopadowego i Powstania Styczniowego/, z którymi słuchaczka owa zdecydowanie się nie zgadzała.  Grzegorz Braun podtrzymał swój pogląd, iż oba te powstania, a także Powstanie Kościuszkowskie były prowokacjami obcych wymierzonymi przeciw Polsce.  Omówił szerzej Powstanie Listopadowe, dowodząc, że było ono prowokacją Prusaków, za plecami których skrywali się Anglicy.  Ci ostatni chcieli zniszczyć Królestwo Polskie, gdyż było ono ich groźnym konkurentem w handlu zbożem.



  Nazwał też Francesco Nullo, walczącego w Powstaniu Styczniowym, ówczesnym Che Guevarą, twierdząc, że był wysłannikiem światowej rewolucji, któremu tak samo nie zależało na Polsce, jak Guevarze na Boliwii.  Przestrzegł nas, abyśmy obecnie nie dawali się nabierać na prowokacje, np. na jakiś "Majdan w Warszawie".



  Udało się w końcu powrócić do współczesności dzięki pytaniu słuchacza o geopolityczną sytuację Polski i Europy.  Grzegorz Braun powiedział, iż USA szykują się do starcia z Chinami w walce o światową hegemonię i najchętniej pozostawiłyby sprawy Europy Niemcom, nadzorując ich jednak przy pomocy Wielkiej Brytanii.  W Polsce mogłoby to doprowadzić do powstania "kondominium niemiecko-rosyjskiego pod zarządem żydowskim".



  Stanom Zjednoczonym nie zależy na zniszczeniu Rosji, tylko na jej osłabieniu.  Może przecież ona być jeszcze potrzebna w walce z Chinami.  Braun przypomnia, że przepowiednia fatimska mówiła o nawróceniu Rosji, nie zaś o jej zniszczeniu.  Nie należy uważać, iż Polska nic nie może i nie liczy się.  Trzeba przestać myśleć tylko o Rosji i Niemczch i poszukać sojuszników na południu /Węgry, Rumunia, Turcja/ i północy /państwa skandynawskie i bałtyckie/.  Grzegorz Braun stwierdził, że Polska ma wielkie możliwości, lecz ich nie wykorzystuje.



  Spotkanie trwało do godz 20:00, a potem Braun i Piński zaczęli podpisywać swoją książkę.  Imprezę filmowały dwie kamery - nie wiem czyje.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.2 (głosów:7)

Komentarze

  Jest tu:

 

https://www.youtube.com/watch?v=vuqGqxgre6c

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

elig

#1468415

zaznaczam, że póki co nie mam nic przeciwko Braunowi. Czytam jednak na salonie 24:

 

 I ja dokładnie pamiętam sytuacje i ludzi, którzy mieli do mnie pretensje, że piszę dla portalu NE. Ci sami ludzie mieli później mnóstwo zastrzeżeń do naczelnego tegoż portalu Jana Pińskiego. I dziś, kiedy występuje on razem z Grzegorzem Braunem nie mają już tych zastrzeżeń? Nie przeszkadza im Piński? Nie przeszkadza im, że najpierw był naczelnym u Opary, a teraz jest naczelnym u Hajdarowicza? Czystość doktryny na tym nie cierpi? Jak to możliwe proszę Państwa?

 

http://coryllus.salon24.pl/635083,roszczenia-wobec-kandydatow-na-prezydenta,2

A komentatorzy piszą, że Duda jest podejrzany, ponieważ jego teść miał związki z Michnikiem.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1468428

No to jest właśnie esencja ... i choć moje serce bije po Narodowej stronie, to właśnie przez takich ludzi, jakoś nie mam zaufania do ich narodowych intencji. Cały czas odnoszę wrażenie, że posługują się nimi jak kiedyś niejaki Giertych Młodzieżą Wszechpolską.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ula

 

#1468438