Karzeł moralny opluwa Wałęsę

Obrazek użytkownika kataryna
Kraj

Radosław Sikorski: Po upadku Jaruzelskiego WSI rozpoczęły poszukiwania za nowym patronem . Równolegle Lech Wałęsa, nowo wybrany prezydent Polski, rozpoczął rozglądać się za nową silną bazą . Obecnie Wałęsa odsunął od siebie większość swoich byłych kolegów - najpierw starych dysydentów, następnie nową Prawicę, która pomogła mu zdobyć fotel prezydenta. Ujrzał on, że parlament jest słaby, a administracja państwowa nieudolna. Zobaczył wreszcie skłóconych polityków i powstającą drobną burżuazję. Nikt według niego nie przedstawia realnej siły, za wyjątkiem starej gwardii. Zamiast prób budowania nowej zgody, Wałęsa wszedł na łatwiejszą drogę. Uważał, że ci ludzie mogliby mu pomóc w utrzymaniu władzy, dostarczając mu informacje o ministrach i o potencjalnych przeciwnikach. Dlatego wolał nie naruszać ich struktur . Nie ma w tym wielkiej tajemnicy, wszystko było zbyt oczywiste. Nawet dla mnie, obserwatora z bliska, wydawało się to nie do uwierzenia. (...) Określiłem go wtedy [w wypowiedzi dla The Spectator] jako człowieka "nieokrzesanego, nieobliczalnego, nieodpowiedzialnego, pustego w wypowiedziach, o zapędach dyktatorskich, skłonnego do manipulacji" . Jednakże człowieka, którego po oswojeniu instytucyjnym uda się opracować jasny program i przystąpi do jego realizacji z właściwym mu uporem. Ale posiadanie moralnego autorytetu Prezydenta to dla niego za mało. Będąc w głębi duszy chłopem, Wałęsa chce fizycznego sprawowania władzy, chce wydawać dekrety, rządzić ludźmi, wyznaczać i obalać premierów według własnego upodobania. Zamiast czynić wysiłki w kierunku opracowania jasnego programu, Wałęsa dąży do uzyskania władzy dla samego siebie. Nikt lepiej nie rozumie tego, aniżeli komuniści i nikt nie jest lepiej od nich przygotowany do udzielania mu pomocy . (...) Wałęsa został pozbawiony swojej prywatnej sieci szpiegowskiej [WSI] i wściekł się.

To obszerne fragmenty artykułu Radka Sikorskiego dla The Spectator opublikowanego po obaleniu rządu Olszewskiego (za blogiem Michała Rachonia). Gdy słyszę takie wypowiedzi jak wczorajsza o "karłach moralnych" nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Radek Sikorski po prostu odbywa pokutę za czasy kiedy się "karłom moralnym" wysługiwał, uczestnicząc w dwóch ich rządach i głosząc takie herezje jak te wyżej. Dlatego dzisiaj aby się wkupić  w łaski "moralnych gigantów" u których aktualnie służy musi się pozbyć pozy dżentelmena i walić na odlew, inaczej nowi koledzy nie uwierzą, że się naprawdę nawrócił. Zresztą wątpię czy i teraz wierzą ale w końcu nie chodzi o szczerość nawrócenia ale o jego widoczne pozory. A te widoczne są aż nadto bo Sikorski dwoi się i troi, żeby udowodnić swoją lojalność i użyteczność. A my się nigdy nie dowiemy co dzisiaj sądzi Sikorski o swojej ówczesnej analizie osoby i polityki Wałęsy, podtrzymuje czy odszczekuje?  Nikt go o to nie zapyta a szkoda bo ta analiza jest porażająca i tak jednoznaczna, że Sikorski miałby spory problem z wytłumaczeniem się z niej. A przecież musiałby się jakoś wytłumaczyć bo nawet jeśli zdania nie zmienił to dzisiaj nie może sobie na nie pozwolić. Przynajmniej nie publicznie, bo kto go tam wie jakie rzeczy opowiada po kątach. Oczywiście z niesmakiem, jak ten żart o Obamie.

Ciekawa jestem czy Wałęsa w swoim zadufaniu ma świadomość, że ta miłość jest czysto koniunkturalna i jak trzeba będzie - a jeśli Wałęsa sobie zamarzy start w wyborach prezydenckich to będzie trzeba - wszystko to wróci. Może w trochę innej formie bo jego dzisiejszym hołdownikom nie będzie wypadało walić w Wałęsę osobiście ale zawsze przecież można zadaniować jakiegoś Palikota. I krzywić się z niesmakiem, że "Janusz znowu trochę przesadził".

Czasami, coraz rzadziej, a od dłuższego czasu wcale, miewałam przebłyski sympatii do Wałęsy i było mi go wtedy zwyczajnie żal. Wałęsa  jest otoczony przez fałszywych przyjaciół, którzy żyją z jego strachu i bynajmniej nie zależy im, żeby się przestał bać bo wtedy nie byliby mu już potrzebni. Gdyby w 1992 roku Wałęsa zdradził  Bolka, miałby może jeszcze szansę na uratowanie swojej prezydentury, a na pewno byłby dzisiaj w innymi miejscu, nie musiałby tak bardzo bać się o swoją legendę bo po prostu nie byłaby zagrożona. To nie Bolek jej najbardziej zaszkodził ale wszystko to co Wałęsa robił, robi i będzie robił aby Bolka osłaniać. Gdyby miał prawdziwych przyjaciół, pomogliby mu z tego wybrnąć. Klakierzy którzy się koło niego kręcą, także ci nowi, z odzysku, jak Sikorski, zbijają polityczny kapitał na Bolku wcale nie mniej niż ci, którzy Wałęsie Bolka wypominają. I wcale nie jest im na rękę, żeby Wałęsa przestał mieć z Bolkiem problemy bo wtedy spadnie mu motywacja, żeby atakować Kaczyńskich, na których przerzucił całą swoją frustrację. A tylko Wałęsa atakujący Kaczyńskich jest swoim przyjaciołom potrzebny, tylko takiego się słucha i cytuje, konia z rzędem temu kto przytoczy jakąś ważną merytoryczną wypowiedź Wałęsy z ostatnich lat. Na tym polega dramat Wałęsy. I jeszcze przez wiele lat będą mu o Bolku przypominać nie tylko jego wrogowie (co zrozumiałe) ale także sojusznicy bo im się to po prostu opłaca. Tak jak przypomnieli mu wczoraj w swoich przemówieniach Tusk i Sikorski, choć przecież wielka gala z międzynarodowymi gośćmi, którzy wcale nie muszą wiedzieć o problemach jakie mamy z Wałęsą a Wałęsa z Bolkiem, to nie jest najlepsze miejsce, żeby bohaterowi wieczoru publicznie przypominać, że ma problemy z przeszłością. Można się było taktownie powstrzymać, ze względu na Wałęsę właśnie. A tak, goście którzy wysłuchali tych przemówień pewnie zechcieli się potem w kuluarach dowiedzieć o co właściwie chodziło tym miłym panom i jeśli przyjechali do Polski nieświadomi kontrowersji wokół  przeszłości Wałęsy to na jego gali zostali uświadomieni. Przez jego nowych "najlepszych przyjaciół".

Cytowane tu wspomnienia Sikorskiego kończą się wzmianką o powołaniu rządu Pawlaka.

Radosław Sikorski: Teraz prezydent Wałęsa mianował na stanowisko premiera 32-letniego rolnika, lidera partii chłopskiej - Waldemara Pawlaka. Pawlak - przywódca b. ZSL, lojalnego w stosunku do partii komunistycznej w b. marionetkowym parlamencie. W czasie obrad "okrągłego stołu", które przyczyniły się do obalenia starego reżimu, siedział on po  stronie komunistów. Nareszcie Wałęsa ma obok siebie człowieka, z którym dobrze się czuje, premiera pochodzącego z obozu komunistycznego, który będzie miał swobodę doboru ludzi mu odpowiadających. Tak zakończyła się nasza walka.

Kto mógł przypuszczać (na pewno nie Sikorski bo by się ugryzł w pióro), że kiedyś wszyscy wylądują w jednym obozie a Sikorski będzie ministrem u Pawlaka w rządzie, którego Wałęsa jest patronem. Może kiedyś będzie okazja przepytać Sikorskiego o jego dzisiejszą ocenę swojej ówczesnej oceny Wałęsy. Może być całkiem zabawnie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wrzask obłudy i złej woli,
Z podłych gardeł wybywając
I jakoby rytm chocholi,
Do snu naród utulając.
W zaślepieńczym rytmie fałszu,
Głów czerwienią przeognionych,
W hipnotycznym zdrajców rauszu,
Wkracza bolek na salony.
Fanfar dźwiękiem przywitany,
Po purpurze krokiem chwiejnym,
Przez dwór karłów larmowany,
Zasiadł na tronie haniebnym.
Do stóp mu padają karły,
Stopy liżą mu olbrzymy,
Cała Polska wkłada laury,
W krzyku furii "uwierzymy!"
W co chce wierzyć, głupców mrowie,
Ku uciesze mędrców tłuszy?
Czy ktoś im prawdę wypowie,
Czy kamień lawinę ruszy?
Czy ta bajka jest z morałem?
Przyjrzyj się a ujrzysz tragizm
Bo już krzyczą dziatwy małe:
"Mamo ten Bolek jest nagi!"

pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#8832

jam po prostu karzeł nie tylko moralny ale i internetowy!
Ot! i bieda!
pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#8833

Usunąłem duplikat.

A tak poza tym, to wolty wielu polityków w Polsce są zjawiskiem bardzo ciekawym, bo mogą być odpryskami czegoś dziejącego się poza powszechną uwagą...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#8854

No właśnie, coś dzisiaj częste te duplikaty, server ma czkawkę?;)

Pozdro.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#8856

Raczej to wina niecierpliwych użytkowników... Mi też się zdarza czasami z niecierpliwości zatrzymać wczytanie strony, i ponowić raz jeszcze... Tylko potem powstają te duplikaty.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#8879