Inwestycje Polskie - Droga ku Korupcji i Marnotrawstwu!

Obrazek użytkownika prof Rycho
Gospodarka

Czy program Inwestycje Polskie zadziała zgodnie z pragnieniami rządu Donalda Tuska i pomoże utrzymać wzrost gospodarczy?

Na to liczy jak na ostatnią deskę ratunku ekipa rządząca. Kryzys w Polsce niezwykle się pogłębia.
Spada konsumpcja, sprzedaż, produkcja - rośnie bezrobocie.

ONI mają „państwowy pomysł ożywienia gospodarczego”.
Traktują to jak rzut na taśmę...
Co na to środowiska przemysłowe,lobby, obywatele – Ano zafundowano poważny niezależny sondaż i dał taką opinię niezwykłą / Nowy Przemysł/:

9% Tak - bo uruchomi dodatkowy publiczny kapitał, gwarantując jego efektywne użycie.
5% Tak - bo podobne rozwiązania sprawdziły się w innych krajach.
7% Nie - bo kwoty, które mają zasilić program, są zbyt małe.
72% Nie - bo utonie on "w polityce" i grach personalnych.
7% Trudno to teraz ocenić.

A wiec blisko ¾ na tysiące pytanych- twierdzi, że pieniądze utoną w polityce i grach personalnych.

-Brzmi to jak OTRZEZWIENIE NARODU.

Jak tego zamierzają dokonać?
Sprzedaż pakietów akcji Skarbu Państwa- PGE, PKO BP, PZU i CIECH za 12mld zł w celu sfinansowania projektu- to zadanie ministerstwa skarbu.
Akcje będą przekazywane sukcesywnie do państwowego banku BGK i Inwestycji Polskich. Następnie będą sprzedawane, a pozyskane tak środki finansowe mają być podstawą do kredytowania konkretnych inwestycji, czyli przede wszystkim na budowę elektrowni gazowych, gazociągów, magazynów gazu, wg wydobycia, infrastruktury drogowej, kolejowej oraz portowej. Tyle komunikat.

Czy kupiłbym takie akcje - z pewnością NIE!!!

BGK jest państwowym bankiem i jeżeli udzieli złych kredytów, państwo będzie musiało odpowiadać za jego długi. Bo aby udzielić zapowiadanych 70 mld kredytów przy 10 mld kapitału własnego, BGK musi pożyczyć brakujące 60 mld zł. Co zatem, gdy program NIE WYJDZIE? Zadłużenie państwa wzrośnie o 60 mld zł?

Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK, uważa, że ten rządowy projekt nie przyniesie korzyści, tylko straty. Kosztowne nowe synekury i stołki, ogromne wynagrodzenia i premie dla armii nowych „managerów”, oczywiście z słusznej obcji.
Cała koncepcja jest niezgodna z prawem unijnym i niezgodna z prawem spółek handlowych. Uważam, że to będą pieniądze stracone. Zatem lwia część środków z góry można przewidzieć pójdzie dla „swoich” dla tych na stołki, którzy już dali dowody swojej niekompetencji.

Richard Bittner, doradca EBC, powiedział, że interwencjonizm państwowy bywa korzystny dla ratowania gospodarki, ale na tym z pewnością nie znają się.Niekompetentni „bankowcy w rodzaju Jana Krzysztofa Bieleckiego, który jest uważany za twórcę koncepcji Inwestycje Polskie jako szef Rady Gospodarczej przy polskim premierze”.

Pozycja Bieleckiego w tym programie jest decydująca.
Warto zapamiętać zdanie senatora PO ku przyszłości - Jana Rulewskiego, który stwierdził: „jest to projekt polityczny, a nie gospodarczy”.

Nie ma jeszcze żadnych mechanizmów prawnych regulujących złożoność tego przedsięwzięcia oraz przepisów wymaganych dla KONTROLI zjawisk i relacji które będą występować, z pewnością negatywnych.

Doświadczenia z budową chociażby dróg Z czasów Grabarczyka i Nowaka, rabunkowej prywatyzacji Grada – napawają strachem o możliwym „chaosie” pt. Inwestycje Polskie i oczywistej korupcji.
Proponowana dziś trzy etapowa koncesja na wydobycie gazu łupkowego ustalanie z góry już podatków i opłat , odwraca sens jakości rozwiązań jeśli robi się je – „od tyłu”.Wedle "poboznych życzeń"

Fatalne doświadczenia, umowy zawierane choćby z Gazpromem nie dają gwarancji osiągnięcia sukcesu z tym nowym programem . Inicjatywy prywatne, udogodnienia podatkowe – mniej państwa w przedsięwzięciach – to wyłączne założenia osiągnięcia sukcesu, jeśli miałby być.

Państwo jako inwestor np. w wydobyciu i przetwarzaniu gazu, czy ropy z łupków to w polskich uwarunkowaniach okaże się porażką.

A jak na przykładzie gazu i ropy łupkowej postąpili inni?
Dla przykładu Stany Zjednoczone stosują wiele promujących inwestycje rozwiązań w przepisach prawnych, które ułatwiają podejmowanie ryzyka biznesowego w działalności poszukiwawczej. Polega to na szeregu ułatwieniach dla firm począwszy od możliwości odliczania strat podatkowych nawet 20 lat w przód i 2 lata w tył, zwiększone odpisy amortyzacyjne od niektórych środków trwałych czy zwolnienia z podatku od nieruchomości.

Dlatego właśnie małe firmy, prywatne - nie koncerny podjęły ryzyko poszukiwań gazu ze złóż. Także nie państwo. Taka strategia rządu amerykańskiego połączona z pojawieniem się nowych technologii wydobywczych pozwoliła na niebywały sukces USA w uniezależnieniu się od dostaw gazu z zagranicy – stali się eksporterem, a wkrótce staną się i eksporterem… ropy szczególnie tej tzw. łupkowej. Roczne tempo wzrostu na poziomie aż 26%, produkcja samej ropy z łupków w USA wzrosła z poziomu 111 tys. baryłek dziennie w 2004 roku do ponad 600tys w 2012.

Mówi się już ze za 20 lat ropa łupkowa to 12% całego wydobycia co w połączeniu z innymi spowodować może spadek realny cen nawet do 40%. Stany Zjednoczone prowadzą więc strategie w zakresie geopolityki stania się eksporterem gazu i ropy, co uderzy w tych co szantażują świat typu OPEC, czy Rosja .

Rząd Tuska przyjął w październiku założenia do ustawy o wydobyciu węglowodorów. Planowane obciążenia z tytułu wszystkich podatków i opłat pobieranych od spółek branży wydobywczej wyniosą ok. 40% ich zysków brutto podano.

Założenia przewidują wprowadzenie podatku od wartości wydobytego surowca: 5% dla gazu i 10% dla ropy naftowej. Zaplanowano również specjalny podatek węglowodorowy w wysokości 25% od nadwyżki przychodów nad wydatkami. Zyski z podatków i opłat zasilą budżety państwa i samorządów terytorialnych.

Właśnie rząd Tuska z góry dzieli już kwoty, których jeszcze NIE MA – jakby był prorokiem własnych poczynań!
Gdzie prawo z tym związane i rozporządzenia, gdzie uwarunkowania i dla… kogo?
GDZIE Z EXPOSE PREMIERA ZAPOWIADANE REFORMY?

Przykład byłego ministra Grada skompromitowanego, choćby za stocznie polskie i sprawę Katarczyków - obecnie prezesa spółki odpowiedzialnej za … budowę elektrowni jądrowej, zarabiającego krocie na tym stołeczku (ponoć ponad 100tys zł), który tylu swoich pozatrudniał – choć wszystko na razie dzieje się na papierze, spółki już jednak są, ale posłuchajmy jego słów:
„Zostały wybrane wstępne lokalizacje elektrowni. Na finiszu jest wybór firmy, która przez dwa lata będzie prowadziła badania na terenach lokalizacji. (Przecież ma być ponoć jedna elektrownia? Kiedyś już tak „przefukano” pieniądze i miał być Żarnowiec):

Powiada-finalizujemy też wybór inżyniera kontraktu. Poza tym przygotowujemy postępowanie zintegrowane, w efekcie którego w jednym podejściu, a nie oddzielnie, chcemy wybrać między innymi dostawcę technologii reaktora, generalnego wykonawcę i zagranicznego partnera strategicznego. Stawiamy na postępowanie zintegrowane m.in. dlatego, że chcemy, aby projekt był prowadzony dynamicznie, czyli żeby zdążyć z jego realizacją na czas.
W lutym tego roku PGE przyjęła strategię i harmonogram zakładający wybudowanie pierwszego bloku w pierwszej elektrowni jądrowej w 2023 roku. To jest termin nadal realny, ale zważywszy na przeszkody prawne, które mogą się pojawić w związku na przykład z uzyskiwaniem decyzji administracyjnych, traktujmy go jako wariant optymistyczny. W wariancie bazowym, zakładającym, że wszelkie decyzje zapadają w ostatnich możliwych terminach - termin uruchomienia pierwszego bloku jądrowego to 2024 rok. Do końca tego roku powinniśmy wybrać wykonawcę badań lokalizacyjnych dla elektrowni jądrowej i zakładamy, że będzie gotowy do rozpoczęcia prac wiosną 2013 roku. (...) Zgodnie z naszym harmonogramem, czyli jeśli nic się nadzwyczajnego nie wydarzy, inżynier kontraktu powinien być gotowy do pracy w maju 2013 roku, a oceniam, że wybrany będzie z końcem I kwartału 2013 r.

A jeśli chodzi o "zawał" polskich firm, to najlepszym lekarstwem są nowe zlecenia w bezpiecznym projekcie, które dadzą im szanse na odrobienie strat.

Na pytanie o to, czy i jak w projekt budowy pierwszej elektrowni jądrowej PGE będzie zaangażowany Skarb Państwa, będzie można odpowiedzieć dopiero, gdy po otrzymaniu ofert w postępowaniu zintegrowanym będziemy wiedzieli, jakie są możliwości finansowania projektu”.

Po przeczytaniu jego wypowiedzi WIDAĆ, ZE SAM NIE WIERZY W TO CO ROBI!
Tak właśnie - liczy na pieniądze z programu IP!!

Gwarantowane marnotrawstwo zapewniam, a w ogóle po co nam elektrownia jądrowa? Wiele krajów rezygnuje, także Niemcy! Koszt wybudowania takiej to ponad 40mld zł!

Przewidywalny spadek cen gazu nawet o połowę, systematycznie rosnący udział energii odnawialnej w tym setek tysięcy prywatnych, modernizacje istniejących elektrowni powoduje, że skoncentrować trzeba się na przesyłach sieci.Tam straty są olbrzymie(nawet do 30%}.

Zdaniem Krzysztofa Żmijewskiego, sekretarza generalnego Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji, za budowaniem małych jednostek wytwórczych przemawia jeszcze jeden ważny argument - czas.

- Nie mamy czym domknąć bilansu energetycznego w 2015 roku, trzeba więc szukać realnych rozwiązań. Szybciej można zbudować źródło o mocy 1 kW niż źródło o mocy 1600 MW. Co prawda 1 kW to mało, jednak mamy 1,5 mln gospodarstw rolnych w Polsce i 3 mln domów jednorodzinnych; daje to łączny potencjał 4,5 mln gospodarstw w Polsce. Wykorzystując go tylko częściowo, budując instalacje o mocy po 2-3 kW, zbieramy taką moc, jaka określona jest w programie energetyki jądrowej.
Ziarnko do ziarnka i zbierze się kilkaset megawatów, które będą nam lada chwila niezbędne. Rozwój energetyki rozproszonej ma jeszcze jedną pozytywną cechę, jest nią stopniowy rozwój, a nie skokowy, jak w przypadku uruchamiania wielkich bloków.

I przejdźmy do sedna, jeśli ze środków IP miałyby być finansowane farmy wiatrowe degradujące wiejskie społeczności i produkcje rolna to była by to bez wątpienia antypolska polityka. Przykłady podstępnych umów firm wiatrowych z obcym kapitałem z rolnikami to zgroza. Lobbowanie PSLowskiego watahy Jana Burego dla przykładu 80 mln zł spółce budowy w Woli Rafałowskiej na Podkarpaciu, wykonano tylko betonowanie fundamentów! Gdzie podziały się pieniądze? Lokalna społeczność "rozgoniła" ten projekt.

Właśnie wskazuje ten przykład jako potencjalne zarzewie gigantycznej korupcji związanej z budowami elektrowni wiatrowych w Polsce, sposobów ich finansowania i to w miejscach rolniczych bez potrzebnej „róży wiatrów”. Lobbują spółki, spółeczki pełne ludzi dawnego układu i ze służb nie licząc się z realiami, byle tylko bezsensownie budować ze szkodą dla Polski. No, ale są dotacje… Jak zwykle zacierają ręce głównie producenci z Niemiec/120 tys. zatrudnionych w tej branży/
Moc zainstalowanych elektrowni wiatrowych w Polsce jest olbrzymia ok 2600MW - lecz faktycznie oddawana ok 200MW-to miara głupoty i fałszu korupcyjnego w naszym kraju, niestety od samej góry. Niemcy, Anglicy, Duńczycy budują już tylko w. .. morzu jak u ujścia Tamizy lub w terenach zupełnych nieużytków, bez szkody dla otoczenia i gdzie są wymagane wiatry!!
Chyba takie farmy na pohybeł polskiej wsi z podstępnymi umowami dla rolnika, wyrywającymi mu, obcym ziemię- nie będą finansowane z ..IP?

Toż to przecież znane działania socjalistycznego państwa, a sądziliśmy, że mamy to za sobą.

Dodam, ze jeśli za projekt IP bierze się także minister Budzanowski, harcerz, archeolog, lecz człowiek Grada to nie wietrzę sukcesu temu przedsięwzięciu!
Ale premier Tusk chęć mieć ludzi podporządkowanych, a nie fachowców.
Niefachowiec, zarządza majątkiem narodowym wartym co najmniej 100mld zł, no nie mówiąc o sprawie LOTu…

Jak wierzyć temu rządowi jak minister Grabarczyk zapewniał i bił się w pierś w 2009 r,że w Polsce powstanie 3000km dróg do Euro/ powstało 1/3 i pomimo przekroczenia wyraźnie kwot inwestycyjnych /. Nie dość tego za szczególne sukcesy na tym polu Tusk wyróżnił go posadą vice Marszałka Sejmu.

O kolejach polskich, bałaganie i ministrze Nowaku nawet nie wspomnę.
Przypadkowi niekompetentni ludzie… ale wierni i swoi! Decydują jednak o miliardach złotych.

Czy też zatem prowadzone „państwowe „ takie inwestycje i przez takie miernoty dają gwarancję sukcesu - Inwestycjom Polskim?

Wspieranie natomiast poprzez wskazane na przykładzie USA zasad jak najbardziej. Wspierać korzystnym systemem podatkowym, nisko oprocentowanym kredytem inwestycyjnym to pomoc przedsięwzięciom takim jak pozyskanie gazu, elektrownie gazowe i węglowe z zastosowanymi filtrami modernizacja sieci, wodne i jak najbardziej rozdrobnione przedsięwzięcia typu nawet dotyczącego nawet szczebla gospodarstw domowych i małych przedsiębiorstw dotyczące absolutnie przyszłości i nowych technologii z tym związanych tj. solarów produkujących ciepło i prąd, pozyskaniem wód geotermalnych.Ekspansja tych ostatnich na rynku niemieckim jest niezwykła!

Wspierać trzeba nawet małe firmy, ale innowacyjne, bo wynalazczości i innowacyjności jesteśmy w ogonie Europy przez beznadziejna politykę państwa. Mamy w przeliczeniu na liczbę obywateli 49 razy mniej patentów niż Niemcy – to dołek cywilizacyjny III RP.

To może parę tu dygresji i przykładów, ale wniosek jak wiele razy o tym pisałem –jeden, pomimo zachwytów propagandzistów z PO i PSL, a także mediów „mętnego nurtu”:

ZA WSZELKĄ CENĘ TUSK i JEGO LUDZIE CHCĄ TRWAĆ!!!

Tusk juz działa głęboko niedemokratycznie, bo jest jednocześnie arbitralny, często niekompetentny i nie egzekwuje odpowiedzialności winnych oraz "brak mu strategii długofalowej i wizji rozwoju".
Jest beznadziejny - Tusk "jest w panice".
Tusk "szkodnikiem dla Polski"- to znane z mediów
opinie! Także prof.Staniszkis...

ZATEM JAK WIERZYĆ TAKIEMU PREMIEROWI?

Tam gdzie udział państwa jest - to raczej spodziewajmy się porażki i … korupcji, bowiem państwo samo w sobie jest… przeszkodą!

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

Carmina

1.Ci konkretni politycy, ktorzy będą realizowali ten plan pokazali już ,ze nie są w stanie administrować funduszami unijnymi i w ogóle funuszami publicznymi z powodu braku jakichkolwiek umiejętności, a także z powodu całkowitej demoralizacji, pazerności skorumpowania.Wykazali się brakiem jakichkolwiek zahamowań w przejęciu i obsadzeniu swoimi ludźmi wszystkich instytucji państwowych, społecznych , mediów ,  w przekazywaniu zleceń państwowych i samorządowych  wyłącznie "swoim".

Ponieważ prace wykonuja "swoi" to nad nimi nie ma zadnej niezależnej kontroli na żadnym etapie od projektu , wykonania jak i  odbioru etc.

Umowy są konstruowane pod "swoich" a więc nie zawieraja własciwych zabezpieczeń interesu publicznego na żadnym etapie  oraz ceny prac korzystne dla tych swoich.

Ponieważ wszystkie państwowe instytucje kontrolne łącznie z policją, prokuraturą i sądami są obsadzone przez ludzi uległych wobec tej władzy , bezkarność zapewniona.

No i media , które sa częscia tego układu , wspierają rzadzących w ukrywaniu ich błedow i przekrętów .

Nie pełnią funkcji kontrolnej.

Także "elity" uniwersyteckie i innych wyzszych uczelni w większości są powiazane z władzą .Nie stanowią zaplecza intelektualnego, kontrolnego, wymiany poglądów, poszukiwania i wybrania najlepszych rozwiazań dla kraju. One dają swoja sankcję projektom wygodnym w realizacji, najbardziej opłacalnym dla "swoich" wykonawców czyli których chce władza, a nie najbardziej korzystnych z punktu widzenia potrzeb kraju.Sa w stanie podpisać się i dać swoi placet naukowości pod najgorszym , najgłupszym z punktu widzienia naukowego projektem czy "ekspertyzą".

Codziennie widzimy w telewizji "profesorów" uzasadniających każdy pomysł władzy , nawet najbardziej szkodliwy.Równie skorumpowani, bez jakichkolwiek zasad jak i politycy, których wspierają.

Władza  pewnie bardzo by chcieła , aby stadion im się nie rozpadał , Modlin dobrze funkcjonował ale w systemie jaki stworzyli nie jest to możliwe z przyczyn obiektywnych.

Jezeli wszystko opiera się na swoich ludziach, na łapówkach , znajomościach to kazdą decyzję mozna załatwić. Kontrola nie działa.Wszystko jest pozorne. Pozorna kontrola miedzy instancyjna, pozorne odbiory, pozorne śledztwa, pozorne postępowania sądowe etc.Jak może skontrolować obiektywnie nadrzedny organ jakąś decyzje organu podstawowego , skoro ten w nadrzędnym wie,ze tam na dole , wydającym błeda decyzje jest ktoś  zaprzyjaźniony z władzą albo spokrewniony?

On przecież uzywa wszystkich możliwych sztuczek aby obronić tę błędną decyzje.

Wyłączyli wszystkie "urzadzenia" kontrolne. Im sie wydaje,ze oni tam na górze robią przekręty a na dole będzie mozna kontrolować. Otóz nie, ponieważ aby utrzymać swoja władzę  w sposób nie w pełni demokratyczny , zapewnic sobie i swoim bezkarność muszą opierać się po szczebelku aż do samego dołu na "swoich".Także muszą mieć wpływy w wymiarze sprawiedliwości.

Oczywiście przez swoich rozumiem niekoniecznie rodzinę i znajomych . Także ludzi mających wspólne interesy tzn. oni wspieraja władzę a władza ich.

Nie ma takiej możliwości, jak wynika ze wszystkich mozliwych badań na świecie, aby w kraju skorumpowanym , oligarchicznym a tym samym zmonopolizowanej władzy i zmonopolizowanej przez oligarchów i polityków gospodarce dało się zbudować infrastrukturę, zapewnić dobra oraganizacje administracji , zapewnić powstanie szerokiej klasy średniej ,a tym samym zmniejszyć bieguny nędzy i bogactwa.

Taki kraj jest zawsze zacofany i na to nie ma rady.

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Carmina

#335437

Carmina

1.Ci konkretni politycy, ktorzy będą realizowali ten plan pokazali już ,ze nie są w stanie administrować funduszami unijnymi i w ogóle funuszami publicznymi z powodu braku jakichkolwiek umiejętności, a także z powodu całkowitej demoralizacji, pazerności skorumpowania.Wykazali się brakiem jakichkolwiek zahamowań w przejęciu i obsadzeniu swoimi ludźmi wszystkich instytucji państwowych, społecznych , mediów ,  w przekazywaniu zleceń państwowych i samorządowych  wyłącznie "swoim".

Ponieważ prace wykonuja "swoi" to nad nimi nie ma zadnej niezależnej kontroli na żadnym etapie od projektu , wykonania jak i  odbioru etc.

Umowy są konstruowane pod "swoich" a więc nie zawieraja własciwych zabezpieczeń interesu publicznego na żadnym etapie  oraz ceny prac korzystne dla tych swoich.

Ponieważ wszystkie państwowe instytucje kontrolne łącznie z policją, prokuraturą i sądami są obsadzone przez ludzi uległych wobec tej władzy , bezkarność zapewniona.

No i media , które sa częscia tego układu , wspierają rzadzących w ukrywaniu ich błedow i przekrętów .

Nie pełnią funkcji kontrolnej.

Także "elity" uniwersyteckie i innych wyzszych uczelni w większości są powiazane z władzą .Nie stanowią zaplecza intelektualnego, kontrolnego, wymiany poglądów, poszukiwania i wybrania najlepszych rozwiazań dla kraju. One dają swoja sankcję projektom wygodnym w realizacji, najbardziej opłacalnym dla "swoich" wykonawców czyli których chce władza, a nie najbardziej korzystnych z punktu widzenia potrzeb kraju.Sa w stanie podpisać się i dać swoi placet naukowości pod najgorszym , najgłupszym z punktu widzienia naukowego projektem czy "ekspertyzą".

Codziennie widzimy w telewizji "profesorów" uzasadniających każdy pomysł władzy , nawet najbardziej szkodliwy.Równie skorumpowani, bez jakichkolwiek zasad jak i politycy, których wspierają.

Władza  pewnie bardzo by chcieła , aby stadion im się nie rozpadał , Modlin dobrze funkcjonował ale w systemie jaki stworzyli nie jest to możliwe z przyczyn obiektywnych.

Jezeli wszystko opiera się na swoich ludziach, na łapówkach , znajomościach to kazdą decyzję mozna załatwić. Kontrola nie działa.Wszystko jest pozorne. Pozorna kontrola miedzy instancyjna, pozorne odbiory, pozorne śledztwa, pozorne postępowania sądowe etc.Jak może skontrolować obiektywnie nadrzedny organ jakąś decyzje organu podstawowego , skoro ten w nadrzędnym wie,ze tam na dole , wydającym błeda decyzje jest ktoś  zaprzyjaźniony z władzą albo spokrewniony?

On przecież uzywa wszystkich możliwych sztuczek aby obronić tę błędną decyzje.

Wyłączyli wszystkie "urzadzenia" kontrolne. Im sie wydaje,ze oni tam na górze robią przekręty a na dole będzie mozna kontrolować. Otóz nie, ponieważ aby utrzymać swoja władzę  w sposób nie w pełni demokratyczny , zapewnic sobie i swoim bezkarność muszą opierać się po szczebelku aż do samego dołu na "swoich".Także muszą mieć wpływy w wymiarze sprawiedliwości.

Oczywiście przez swoich rozumiem niekoniecznie rodzinę i znajomych . Także ludzi mających wspólne interesy tzn. oni wspieraja władzę a władza ich.

Nie ma takiej możliwości, jak wynika ze wszystkich mozliwych badań na świecie, aby w kraju skorumpowanym , oligarchicznym a tym samym zmonopolizowanej władzy i zmonopolizowanej przez oligarchów i polityków gospodarce dało się zbudować infrastrukturę, zapewnić dobra oraganizacje administracji , zapewnić powstanie szerokiej klasy średniej ,a tym samym zmniejszyć bieguny nędzy i bogactwa.

Taki kraj jest zawsze zacofany i na to nie ma rady.

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Carmina

#335439

Carmina

Niestety nie umiem usunąć.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Carmina

#335441

wejdz w pierwszy wpis poprzez edytuj.
Nastepnie wydelejtuj zawartosc i tytul
potem kliknij dodaj - powinno zniknac

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#335487

prof Rycho:
Miło znow Pani odpowiadać. W pełni zgadzam się z myślami Pani...I pamiętam.
Proszę zważyć jakie kolejne spustoszenie robi 23lecie...
Naród w połowie przynajmniej,czytający 0.6 książki rocznie,nieodporny na fałszywą propagande-wychował jeszcze gorszą społeczność młodych- takich Olszewskich,Lasków,Lisów, Śpiewaków,Jońskich -cynicznych drani, ktorzy wysoko opłacani zapomnieli słowa OJCZYZNA.
W swoim gronie widzimy,że tylko radykalizm -może spowodować PRZEBUDZENIE!
Choć zasadnym jest pytanie -gdzie OPOZYCJA ,gdzie i KOŚCIÓŁ?
To już klany rodzinne z rodowodem ojców i matek z epoki budujących komunę. ONI dziś w polityce,biznesie,sądach -wszedzie gdzie im karzą, gdzie pieniądz.Kłamstwo ,korupcją ,okradanie w tym własnego państwa -to norma. Jak mówi się- przynalezność do SITWY zabiło im sumienie.Te sitwy to jak mafie,niekoniecznie w białych rekawiczkach. Nie są już świadomi co czynią,ich bowiem siłą i bogiem stała się mamona. A to współgraj obcym mocarzom co Polskę na kolanach widzieli!
Zatem i ten program jest dla SWOICH -coś skubną, bo do skubnięcia jest coraz mniej!
I choć ubolewam,że tu tak wielu pisze płytko, to i to dobre,bo i sam coś powiem. Tak jak gdzie indziej pisze i mówie ludziom.I ciągle wspominam Wolniewicza , Zybertowicza i Stasia Michalkiewicza -by od nich też się UCZYĆ PRAWDY. Ci co byli dla nas kiedyś wzorcami na UW,czy PW -niestety zdradzili...ELIT JUŻ PRAWIE NIE MA!!!
Serdecznie pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

prof Rycho

#335486