Takie różne... W sumie brak tytułu

Obrazek użytkownika triarius
Blog

Prawica to w sumie ci, którzy na widok pisanego z dużej litery słowa "Postęp" dostają mdłości i/lub gęsiej skórki, lewica to ci, którzy dostają orgazmu.

* * *

Bojownik o "wolny rynek" wrzucający do jednego worka małe prywatne przedsiębiorstwa we własnym kraju i ogromne międzynarodowe korporacje (przeważnie na różne sposoby powiązane z aparatami państwowymi itd.), to albo schizofrenik, albo idiota, albo płatny prowokator.

* * *

Mało rzeczy równie mnie śmieszy, co piewcy "cywilizacji łacińskiej", nie nający choćby podstaw łaciny.

* * *

Van Rompuy i madame Ashton - z całą ich bylejakością i szpetotą - dają się zrozumieć chyba jedynie jako rodzaj nowego "wzorca z Sèvres" dla nowowybieranych/nowomianowanych polityków w poszczególnych pańsstwach, a szczególnie tych reprezentacyjnych.

Działa to chyba znana z carskiej Rosji zasada (podobno całkiem oficjalnie zapisana!), że "w obliczu przełożonego podwładny ma mieć wygląd marny i głupi", która zresztą mniej lub bardziej implicite jest dla każdego szczerego urzędnika oczywistością, a więc politycy niższego od "europejskiego" szczebla muszą się po prostu dostosować, albo zostać wymienieni na odpowiedniejszych.

Pomysł, jak sądzę, opiera się na tym, że "władza" tamtych dwojga jest nam przypominana jedynie z konieczności, albo wtedy, gdy to unijnej biurokracji wygodnie, natomiast z Komorowskimi tego świata ludzie muszą żyć praktycznie na codzień... I najpierw się pośmieją, powstydzą, a z czasem przywykną, że ich państwo jest czymś tak właśnie nędznym, tak żenującym, tak szpetnym... I wyciągną z tego miłe unijnej biurokracji wnioski.

triarius
---------------------------------------------------
Czy odstawiłeś już leminga od piersi?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... Piotr I rozkazywał co następuje:
"Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty,
tak by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego".
Wtedy możliwe stają się takie rzeczy:

Przywódca Kim Dzong Il odwiedza ciepłownie w Chongjin aby na miejscu rozwiązać jej problemy maszynowe.


Przywódca Kim Dzong Il odwiedza stoisko warzywne oraz daje oficjalne instrukcje jak zaopatrywać w warzywa mieszkańców Phenianie w trakcie oraz poza sezonem.


Prezydent Kim Ir Sen i Przywódca Kim Dzong Il prowadzą dyskusję na temat jak podnieść radość ludu.
www.krld.pl/krld/index
Od chwili wydania zarządzenia upłynęło ponad 300 lat ...
Litości!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#158532

... Tusk i inne egzemplarze z tej obecnej wesołej trzódki, które gromią spekulantów w telewizjach i własnoręcznie dbają o to, by ceny rzodkiewki się w detalu nie podniosły?

Albo biegają w gumowcach po jakichś terenach powodziowych? Co zresztą w tych żałosnych czasach pewnie po prostu każdy tzw. "polityk" musi robić, tak samo jak chodzić na mecze i się podniecać wygłupami "naszych chłopców".

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#158561

Za pierwsze dwie definicje pełna punktacja z wykrzyknikiem w postaci niniejszego komentarza
W. red

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

W. red

#158534

Czego ja się o sobie tutaj dowiaduję:
"Bojownik o "wolny rynek" wrzucający do jednego worka małe prywatne przedsiębiorstwa we własnym kraju i ogromne międzynarodowe korporacje (przeważnie na różne sposoby powiązane z aparatami państwowymi itd.), to albo schizofrenik, albo idiota, albo płatny prowokator."
Naprawdę tyle "komplementów" nie musiałeś dawać.

Naprawdę retoryka "bo inni tak robią" nie ma sensu". Więc powiedz mi czy małe prywatne przedsiębiorstwa przy braku wkładaniu kłód pod nogi nie wygrywają w segmencie konsumentów patriotów, bo chcieli wszystkim nakazywać, co maja wspierać poprzez swoją kasę, a co nie?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#158549

... jestem akurat w stanie dopasować jednego co najmniej znanego blogera, więc chyba nie jest ich zbyt wiele! ;-)

Co do drugiej części to chyba nie zrozumiałem. W każdym razie uważam, że małe polskie przedsiębiorstwa są OK i nie ma najmniejszego powodu nie tylko rzucać im kłód pod nogi, ale w ogóle się nimi przesadnie, ze strony państwa, zajmować. Tu się zgadzamy?

Co do tych wielkich, to sprawa jest o wiele mniej prosta. Znam takich, którzy, cytując wszelkie Rotbardy (czy jak im tam), przekonywać próbują, że np. związki pomiędzy takim przedsiębiorstwy a państwem to wyłącznie wina tego ostatniego. Ja jednak sądzę, że to raczej sprawa immanentnie zawarta w samych tego typu przedsiębiorstwach i trzeba z nimi mocno uważać.

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#158560